Z tesknota za takimi obiadami i fundatorami: czesc druga ksiazeczki – pracy dra Antoniego Karbowiaka, Obiady profesorow Uniwersytetu Jagielonskiego w XVI. i XVII. wieku. Biblioteka Krakowska Nr 13. W Krakowie nakladem Tow. Milosnikow Historyi i Zabytkow Krakowa. 1910.

Dla ulatwienia czytania, pisownia (lecz nie skladnia i stylistyka) zostala dostosowana do wspolczesnie obowiazujacej.

Andrzej Kobos





OBIADY PROFESOROW UNIWERSYTETU JAGIELLONSKIEGO

w XVI i XVII wieku





Dr ANTONI KARBOWIAK







II.

Obiady swiateczne i inne
profesorow krakowskich z kolegium wiekszego
w drugiej polowie XVII wieku

Profesorowie uniwersyteccy dawniejsi byli z malymi wyjatkami ksiezmi, mieszkali razem pod jednym dachem i jadali razem u wspolnego stolu jako zakonnicy. W wiekach srednich byl to zwyczaj powszechny. W nowszych czasach zaczeto go dosc wczesnie zarzucac gdzieindziej, u nas zachowal sie poniekad w pierwotnej formie do bardzo poznych czasow.

Najstarszym budynkiem, przeznaczonym na wspolne mieszkanie profesorow Uniwersytetu Jagiellonskiego, bylo tzw. Kolegium krola Wladyslawa Jagielly, przezwane pozniej wiekszym dla odroznienia od innej wspolnej rezydencji profesorskiej, od kolegium mniejszego. Dzisiejsza Biblioteka Jagiellonska miesci sie w bylym, widocznie niejednokrotnie juz przebudowanym kolegium wiekszym.

Znane nam ustawy tegoz kolegium oraz liczne inne jego ksiegi domowe, pochodzace z rozmaitych czasow, pozwalaja nam wniknac poniekad w najdrobniejsze szczegoly wspolnego pozycia jego mieszkancow. Dzis, korzystajac z notat X. magistra Marcina Gilewskiego, sw. teologii doktora i profesora, dziekana sw. Floriana, czlonka kolegium wiekszego, spisanych w pierwszej cwierci XVII wieku 1), podajemy ponizej szereg wiadomosci o obiadach (prandia) kolegow wiekszych, spozywanych w ciagu roku a w szczegolnosci w dni swiateczne.

Zaczniemy zwyczajem dzisiejszym od Nowego Roku. W dniu tym Collegium maius zapraszalo na obiad (prandium) profesora astronomii z kolegium mniejszego. Dawano mu takie same porcje, co kolegom wiekszym, a sadzano na ostatnim miejscu przy drugim stole. Po obiedzie i po umyciu rak rozdawal prepozyt kolegialny dzienniczki czy kalendarze (ephemerides), rozpoczynajac rozdawanie od astronoma. Przed aktem rozdania wyglaszal odpowiednia mowe do zgromadzonych profesorow. W dniu tym nie dawano do obiadu zadnych nadzwyczajnych dan (refectio) [refekcja], z wyjatkiem kielbas (botuli), jednej glowy wieprzowej i kiszek, a z powodu astronoma stawial prepozyt naczynie szklane (vitrum) piwa. Za kalendarz wyplacal podskarbi astronomowi 60 groszy (sexagenam).

W wigilie Trzech Kroli kupowal prepozyt cukier (saccarum) z powodu przychodzacych ksiezy 2), po nieszporach kupowal wino i piwo a kolegow zapraszal juz przy obiedzie, azeby przyszli na ceremonie. Ceremonii tej nie znamy.

W uroczystosc Trzech Kroli dawano na obiad nadzwyczajne dania. Prepozyt dostawal z szkatuly kolegialnej 6 zlotych i kupowal sarne (dorcam) lub zajace. Najprzod podawano w tym dniu na obiad mieso wolowe z polozonymi na nim kielbasami i kiszkami, dalej glowe wieprzowa z racicami, nastepnie zajace lub co innego, nareszcie jarzyne jakas (olus) z pieczenia cieleca (assaturas vitellas). Podskarbi kupowal na ten dzien pol naczynia (vas) piwa, dziekan wydzialu filozoficznego ofiarowal wedlug zwyczaju na tenze dzien trzy garnce wina, reszte dawali profesorowie kazdy wedlug swej szczodrobliwosci.

Dnia 18 stycznia w swieto Katedry sw. Piotra w Rzymie dodawano do zwyklych obiadow tylko wino z fundacji X. profesora Jana Muchy (Muscenius) z Kurzelowa (Kurzelowity), sw. teologii doktora i kanonika krakowskiego 3). Tak tym razem jak i kazdym innym, gdy dawano do picia wina lub piwa, pochodzace z jakiejs fundacji, prepozyt w czasie dzielenia tegoz pomiedzy profesorow polecal fundatora i innych dobrodziejow. W tym dniu przemawial tymi slowy: Czcigodni Ojcowie, przezacni i wielebni Magistrzy, podaje sie Waszym Przewielebnosciom wino z fundacji czcigodnej pamieci Jana Muchy Kurzelowity, sw. teologii doktora, kanonika krakowskiego, ktorego dusza jako tez fundatorowie innych dobrodziejstw polecaja sie modlom Waszych Wielebnosci 4).

W uroczystosc Nawrocenia sw. Pawla dnia 25 stycznia dawano podobne refekcje jak w Trzech Krolow.

W dzien Oczyszczenia N. M. Panny t. j. dnia 2 lutego fundowal dodatki w potrawach (refectiones in cibo) podskarbi kolegialny, wino zas prepozyt. Wszystkie refekcje, dawane przez podskarbiego w uroczystosci N. P. Maryi, pochodzily z fundacji X. Stanislawa Biela, sw. teol. doktora, ktorego tez za kazdym razem polecano modlom poboznych profesorow 5).

Na Katedre sw. Piotra w Antiochii, dnia 22 lutego, bywal zwykly obiad, dodawano tylko wino z fundacji Jana Kurzelowity.

Tak samo bylo i dnia 24 lutego w dzien sw. Macieja Apostola.

W wtorek miesopustny stawiano tego rodzaju nadzwyczajne dodatki obiadowe (refectiones) : cieleciny kawalek (vitellae firustrum) "do zuwky" t.j. do zufki, czyli zupy, pol pieczonego kuraka, kasze cieciorciana 6) (pultes cicereae) z mlekiem i pieczen.

W Popielec podawano owsianke (avenata), nie wiedziec czy zupe owsiana, czy tez owsiana gruce czyli krupy, przecierane przez durszlak, dalej po dwie ryby i jarzyne jakas. W ten dzien nie bylo wieczerzy (coena).

W sobote pierwsza po Popielcu dostarczal podskarbi [suszonych] sliwek (pruna), reszta obiadu jak wyzej.

Refekcje wielkopostne znamy dokladnie 7) – W kazda niedziele, wtorek i czwartek dawano takie obiady: Najprzod sliwki, ktorych podskarbi (fiscarius) dostarczal cztery funty (libras), po wtore ryby z szafranem (crocum), po trzecie zur migdalowy, do ktorego zrobienia podskarbi dawal funt migdalow, rodzynki, cukier 8), po czwarte groch smazony (pisa), na koncu karpie, do ktorych w kazdy wtorek i czwartek podskarbi dodawal solona rybe (piscem salitum), za ktora liczyl 18 groszy. W niedziele nie dawano ryby solonej, poniewaz dnia tego spozywano wieczerze, zlozona z zuru 9), z pol karpia, nawary 10). i krup (puls). W dnie powszednie wielkiego postu nie bylo wieczerzy (coena), podawano ja tylko w niedziele, od soboty zas pierwszego tygodnia wielkiego postu siadano do obiadu dopiero po skonczonych nieszporach w kosciele sw. Anny.

W poniedzialki przez caly wielki post spozywano na obiad najprzod polewke z maku, ryby z szafranem, na drugie danie kapuste (caules) lub inna jarzyne, karpie, sluzba krupy (pultes).

W srody skladal sie obiad z barszczu (ursibranca 11)) ), z ryb pieprzonych, z jarzyny i karpi. W piatki i soboty wielkiego postu dawano podobny obiad, jako to, owsianke, czyli polewke owsiana (avenata), lub tez zupe grochowa (ex pisis).

W Wielki Czwartek, czyli w dzien Wieczerzy Panskiej, stawiano jako refekcje sliwki, ryby, ktore posylal 12) dzierzawca Bosczyna 13), zupe migdalowa, jakas jarzyne (olus), ryby solone i karpie.

W Wielki Piatek nie bylo obiadu, dawano tylko placek (placenta).

W Wielka Sobote spozywano obiad, zlozony z sliwek, ryb z szafranem, zupki migdalowej, jarzyny, karpi.

W pierwszy dzien Wielkanocy podawano najprzod szoldre 14) (czyli szynke wieprzowa z jajami, nastepnie barszcz (ursibranca), mieso wieprzowe, kaplony z pastylami 15), kupowanymi przez podskarbiego, groch (pisa), trzy jagnieta fundacji podskarbiego, wino i piwo, rowniez przez podskarbiego kupowane. Wieczerze spozywano zwykla.

W poniedzialek Wielkanocny stawiano do obiadu szoldre z jajami, wolowe mieso, cieleca pieczen (vitella) z szafranem, jarzyne i trzy jagnieta takze pieczone.

W wtorek Wielkanocny skladal sie obiad z szynki z jajami a w dalszym ciagu z zwyklych dan.

W niedziele pierwsza po Wielkanocy dodawal podskarbi do zwyklych dan (ad ordinariam) kaplony lub pieczen cieleca z pastylami, trzy jagniatka pieczone. Do picia dawano wino fundacji Jana Kurzelowity.

Na uroczystosc Zwiastowania Najsw. M. Panny dnia 25 marca dawano takie same refekcje w pokarmach i winie, jak w inne uroczystosci N. M. Panny.

Po obiedzie w piatek po uroczystosci sw. Franciszka Serafickiego, przypadajacej na dzien 4 pazdziernika dokonywano wyboru zimowego prepozyta kolegium wiekszego. Instytuowano go zas w piatek przed sw. Gallem. Prepozyt sprawowal rzady do najblizszego piatku przed sw. Jerzym 16). Przy instytuowaniu przyrzekal prepozyt nowo wybrany prepozytowi ustepujacemu przestrzegac w dobrej wierze wszystkiego, co sie odnosilo do obowiazkow prepozytalnych, i otrzymywal tymczasem ustawy kolegialne. Nowy prepozyt od razu obejmowal przewodnictwo na dalszy ciag konwokacji, czyli posiedzenia, a po wyczerpaniu porzadku dziennego, jezeli jaki byl, prosil o przydzielenie sobie doradcow kolegialnych. Po dokonanym wyborze tychze i po wygloszeniu mow dziekczynnych przystepowano zwykle do odebrania rachunkow z prepozytury ustepujacego prepozyta. Przy tym akcie musieli byc obecni dawny i nowy prepozyt oraz nowi i starzy konsyliarze a nadto jeden lub dwoch czlonkow kolegium wiekszego; znajacych dobrze sprawy kolegialne.

Dnia nastepnego, t.j. w sobote, po sniadaniu i po umyciu rak odbywala sie takze konwokacja. Prepozyt zawiadamial o zbadaniu rachunkow, wskazywal wysokosc dochodow i rozchodow i zapytywal, czy koledzy te rachunki przyjmuja. Wtedy to zaczynano mowic, gdy byly powody, o gospodarce i pilnosci ustepujacego prepozyta. Po przeprowadzonej dyskusji i po zatwierdzeniu rachunkow wpisywano odnosna uchwale do ksiegi kolegialnej. Potem oddalali sie profesorowie do swych cel a pozostawal tylko prepozyt z konsyliarzami, wobec ktorych ustepujacy prepozyt oddawal nowemu sprzety najprzod te, jakie byly w sali wspolnej (hipocaustum commune), a nastepnie sprzety i naczynia kuchenne. Gdy sie to skonczylo, zwolywal prepozyt sluzbe do sali wspolnej, aby ja zachecic do sumiennego pelnienia obowiazkow i do chwalebnego prowadzenia sie. Kucharza takze i tercjana napominal tamze, szafarza w mieszkaniu, kucharke zas w kuchni.

W dniu wyboru rektora uniwersytetu, po obiedzie i po uderzeniu w dzwon kolegialny odbywalo sie posiedzenie w sali wspolnej dla wysluchania ustaw, czytywanych zwykle w tym dniu 17), oraz celem obradowania o innych sprawach, wskazanych przez prepozyta. Najpowazniejsi profesorowie nawolywali do nalezytego pelnienia obowiazkow, ganili uchybienia kolegow, nie wymieniajac jednak niczyjego nazwiska, pozniej wszakze, juz w poczatku XVII wieku, zwracano sie wprost do poszczegolnych magistrow. Wreszcie przyrzekal prepozyt pelnic obowiazki wedlug swej najlepszej woli i moznosci, oswiadczajac, ze chetnie przyjmie ewentualne wskazowki i napomnienia.

W sam dzien sw. Marka dnia 25 kwietnia, dawal prepozyt taki obiad: Najprzod oseleczke masla swiezego z plackiem francuskim 18), kazdemu z profesorow w kregu 19), nastepnie barszcz z nadziewanymi jajami, kazdemu dwa 20), wreszcie ryby z szafranem i jarzyna.

Gdy uroczystosc sw. Marka, przypadla na niedziele lub na poniedzialek lub wtorek lub tez na czwartek, wtedy dawano po dwie ryby. Wieczerzy w tym dniu nie bylo.

Gdy w dzien sw. Marka dawano po jednej rybie, wtedy dla sluzby gotowano krupy, ktore jednak pierwej podawano na stol profesorski.

Od Wielkanocy az do uroczystosci sw. Jana Chrzciciela spozywano na obiad w kazda srode i sobote najprzod: jaja, kazdy po trzy, potem barszcz (ursibranca), dalej ryby jednego gatunku (unici), nastepnie szpinak (olus) lub cos podobnego, wreszcie kasze. W dnie piatkowe zas dawano owsianke (avenata) lub inna podobna zupe, po jednej rybie, kapuste (caules), kasze.

W swietych Apostolow Filipa i Jakoba dnia 1 maja i we wszystkie uroczystosci Apostolow dostawal kazdy czlonek kolegium, oplacajacy wkladki kolegialne, po pol kwarty wina (medius quartarius) z fundacji X. Jana Muchy (Muscenius) Kurzelowity. Przy rozdzielaniu wina wedlug zwyczaju polecal prepozyt jego i innych dobrodziejow dusze modlom profesorow.

W trzy lub dwa dni przed uroczystoscia sw. Floriana prokurator kapituly sw. Floriana dawal przed obiadem kope groszy prepozytowi kolegium wiekszego na nadzwyczajne dania, czyli na refekcje, w dzien sw. Floriana. Prepozyt zapytywal zgromadzonych przy obiedzie kolegow najpozniej na jeden dzien przed uroczystoscia, co ma z owa kopa zrobic i na jakie refekcje ja przeznaczyc, przemawiajac do nich mniej wiecej w te slowa: Czcigodni Ojcowie i t. d., Przewielebna kapitula sw. Floriana ofiarowala Waszym Wielebnosciom na refekcje na dzien jutrzejszy kope groszy, da takze i wino lub postara sie o nie, dlatego wnosze, co ma byc zakupione za te pieniadze 21). Wysluchawszy zyczen wszystkich, prepozyt konkludowal t.j. stosowal sie do zyczen wiekszosci.

W dzien uroczystosci sw. Floriana dnia 4 maja ubierano niegdys wspolna sale kolegium kobiercami (tapetibus), obiciami (auleis), prokurator kapituly kupowal zielen (mail) i "kwicie na stol", zwyczaj ten jednak pod koniec pierwszej cwierci XVII wieku ustal.

Gdy w dzien sw. Floriana podano na stol refekcje, czyli danie kapituly sw. Floriana, wtedy prepozyt wstawszy polecal je i prosil imieniem kapituly, aby zajadano i popijano ze swobodnym i pogodnym umyslem 22).

Prokurator kapituly dawal dawniej kazdemu czlonkowi kolegium po pol kwarty wina a nadto jeszcze kilka garncy do wspolnego popijania. Pod koniec pierwszej cwierci XVII wieku dostawali koledzy po kwarcie wina, a nie przeznaczano nic do wspolnego popijania.

Na swietego Stanislawa, biskupa krakowskiego w maju spozywano refekcje z fundacji s.p. Stanislawa Jacobeusa Kurzelowity 23), medycyny doktora, czlonka kolegium wiekszego, przy czym polecano w zwykly sposob dusze jego i innych dobrodziejow modlom biesiadnikow.

Stanislaw Kurzelowita zapisal kapital, przynoszacy rocznie 10 zlotych, z tych brano polowe na refekcje w uroczystosc sw. Stanislawa w maju, a polowe druga na sw. Stanislawa w jesieni. Jak zwykle, tak i w tym przypadku zapytywal prepozyt dzien naprzod przy obiedzie, co za te pieniadze kupic. W poczatku XVII wieku kapital rzeczony byl ulokowany na wsi Tradnowicach.

W dwa pierwsze dni krzyzowe skladal sie obiad z oselki masla z plackiem francuskim, z barszczu (ursibranca) z jajami nadziewanymi, jak w uroczystosc sw. Marka, z ryb z szafranem, przyslanych przez dzierzawce Bronowic 24), z jarzyny (olus) i z innych zwyczajnych ryb, zakupionych przez prepozyta.

We wtorek podskarbi w miejsce jarzyny (loco oleris) podawal groch smazony (pisa) a dla sluzby krupy, w srode nie podawano ani masla ani placka, tylko barszcz (ursibranca), ryby od dzierzawcy Bronowic, gdy je przyslal, a gdy nie, to prepozyt je kupowal, a musialy byc jednego gatunku, dalej jarzyne i krupy.

W pierwsze dwa dni krzyzowe podawano wieczerze, zlozona z owsianki (avenata) i krup, w trzeci dzien krzyzowy, t.j. w wigilie Wniebowstapienia Panskiego, wieczerzy nie spozywano.

W uroczystosc Wniebowstapienia Panskiego wypijano wino fundacji Jana Kurzelowity, podane przez prepozyta, a zjadano refekcje w kurakach i pieczeniach, przypijajac do nich piwo. Jako fundatora polecal prepozyt X. Stanislawa Biela, sw. teol. doktora, kanonika krakowskiego.

W wilie Zielonych Swiat po odbytym sadzie 25) zabieral prepozyt ze skarbca kolegialnego dekoracje (ornamenta), opony (aulea), kobierce (tapetes) itd. Odbierajac te przedmioty, spisywal je dla zapamietania, a bral je do upiekszenia nie tylko sali wspolnej, lecz takze pinakli (pinacula) kolegium na wtorek na czas procesji z Przynajswietszym Sakramentem, wychodzacej od sw. Anny.

W Zielone Swiatki dawal na obiad podskarbi jako refekcje w jedzeniu cielecine (vitella) lub koguty (gallus gallinaceus) albo kaplony i pieczen cieleca z salata i piwem, prepozyt zas refekcje wina. Refekcje w potrawach pochodzily z fundacji X. St. Biela, a refekcje w winie z fundacji Jana Kurzelowity, ktorych jako tez i innych dobrodziejow dusze prepozyt polecal modlom biesiadnikow.

W wtorek Zielonoswiateczny z powodu uroczystosci w kosciele sw. Anny oraz dlatego, ze trzeba bylo dlugo czekac na obiad, postanowiono za prepozytury X. Marcina Gilewskiego, gdy dla zreformowania stolu zebrali sie na narade delegaci kolegium przed dwunastu laty, a mianowicie w czasie rokoszu Zebrzydowskiego (1606 -1608), podczas ktorego tenze Gilewski sprawowal urzad podskarbiego za siebie a prepozyture za kogo innego, azeby w tym dniu i w innych nizej wymienionych, jezeli tylko pieniadze wystarcza, dodawano do obiadu wino z fundacji Jana Kurzelowity. W srode i sobote wieczerzy nie spozywano.

W czwartek po Zielonych Swietach a to w czasie mandatu kwartalnego, ktory obchodzil sie w kosciele sw. Floriana 26), dawano kazdemu z kolegow przy obiedzie po pol kwarty wina a szafarzowi w miejsce wina pieniadze. Wino to pochodzilo z fundacji X. Jakoba z Kleparza, sw. teol. doktora, kanonika krakowskiego 27), ktorego jak zwykle wraz z innymi dobrodziejami prepozyt polecal modlom zgromadzonych u stolu biesiadnikow.

W Boze Cialo podskarbi dawal refekcje zwykle to jest kuraki (pullos gallinaceos) z pastylami, pieczen cieleca z salata i piwem, prepozyt zas wino fundacji Jana Kurzelowity. Potrawy pochodzily z zapisu Stanislawa Biela. Obu polecano modlom kolegow.

W oktawe Bozego Ciala dawal podskarbi podobne refekcje jak w dzien 28) fundacji Wojciecha z Nowopola, medycyny doktora, meza, jak X. Gilewski zapisuje, bardzo uczonego, odznaczonego nagrobkiem w kosciele sw. Trojcy 29). Do picia podawano wino z fundacji Jana Kurzelowity. Obu polecano modlom.

W dzien poswiecenia kosciola sw. Floriana, przypadajacego na ten sam czas, co poswiecenie kosciola na zamku krakowskim, to jest w pierwsza niedziele po oktawie Bozego Ciala, prokurator kapituly sw. Floriana bral z skarbca kolegialnego kobierce (tapetes) i zdobil nimi sale wspolna i mial piecze tak o kobierce jako i o srebro i o wszystko, gdyz i prepozyt bywal w ten dzien zapraszany na obiad jako gosc.

W dniu tym kolegium nic na obiad nie dawala, lecz wszystkie wydatki ponosila kapitula kolegiaty 30).

W przededniu (pridie) poswiecenia kosciola sw. Floriana zapraszala kapitula swietoflorianska przez szafarza domu kolegow wiekszych, nie nalezacych do kapituly, i obce osoby, jako to prepozytow sw. Floriana, sw. Mikolaja, sw. Anny, kaznodzieje przy kosciele sw. Floriana i tamtejszego zakrystiana z koniecznosci, Sufragana zas krakowskiego, Oficjala, Archidiakona i inne osoby duchowne czy swieckie wedlug uznania swego. Byl na jednym z tych obiadow biskup przemyski, zapraszano i biskupa krakowskiego.

W dniu dedykacji, czyli poswiecenia, o wszystko staral sie prokurator, on wszystko zalatwial i zdawal z tego przed kapitula rachunek 31).

W wigilie sw. Jana Chrzciciela dawal podskarbi kolegialny najprzod sliwki z cukrem, nastepnie prepozyt ryby, dalej podskarbi zupe migdalowa, prepozyt jarzyne (olus), ryby, zwlaszcza, gdy ich nie spozywano w piatek.

Prepozyt kupowal, w tym dniu bylice 32) dla upiekszenia wspolnej sali.

W dzien sw. Jana Chrzciciela dawano wino fundacji Jana Kurzelowity. Tenze fundator zeznal byl jeszcze za zycia swego przed X. Marcinem Gilewskim, ze dzien ten jako uroczystosc patrona swego chcial upiekszyc szczegolnymi refekcjami, a wole swa pozostawil w testamencie, powierzonym X. Gilewskiemu 33).

W dzien po sw. Janie Chrzcicielu zwolywal prepozyt zgromadzenie kolegow dla wyboru nowych podskarbich 34) na rok nastepny i do wysluchania rachunku ustepujacego skarbnika. Zgromadzenie to zagajano zaraz po obiedzie. Po dokonanym wyborze przez rozstapienie powierzano rewizje rachunkow oficjum domowemu, w XVII wieku dodawano nadto do pomocy delegatow, znajacych stosunki domowe. Rezultat rewizji prepozyt poddawal pod obrady kolegow dnia nastepnego zaraz po obiedzie po umyciu rak. W razie potrzeby wystepowano z krytyka a nawet uchwalano kare za niedbalstwa. Powzieta uchwale zapisywano na wniosek prepozyta i na prosbe ustepujacego podskarbiego do ksiegi kolegialnej.

W dzien Apostolow Piotra i Pawla dawano kolegom wino, czesc z fundacji Jana Kurzelowity, a czesc za pieniadze kolegialne.

Dnia 2 lipca w uroczystosc Nawiedzenia N. M. P. skladal sie obiad z refekcji danych przez podskarbiego i z wina fundacji Jana Kurzelowity.

Dnia 15 lipca w swieto Rozeslania Apostolow do zwyklego obiadu dodawano tylko wino z fundacji Jana Kurzelowity.

W dzien sw. Marii Magdaleny dnia 22 lipca kupowal wino podskarbi z funduszow wspolnych. Prepozyt dobrodziejow nie polecal.

W uroczystosc sw. Jakoba Apostola dnia 25 lipca zapijano wino z fundacji Jana Kurzelowity.

Na sw. Anne dawal podskarbi dwie refekcje jako to kurczeta i pieczen z salata i piwem, prepozyt stawial wino fundacji Jana Kurzelowity, polecajac przy tym dobrodzieja modlom. Refekcje w potrawach pochodzily z fundacji X. Stanislawa Biela, ktorego dusze rowniez polecano modlom.

W wilie uroczystosci sw. Anny bral prepozyt od kustoszy skarbca przedmioty, potrzebne do ustrojenia sali i pinakli kolegium na czas procesji z kosciola sw. Anny z Przenajsw. Sakramentem.

W pierwszy dzien sierpnia t.j. w uroczystosc sw. Piotra w Okowach prowizor jalmuzny, czyli stypendium Piotra Wegorka z Poznania, medycyny doktora, kanonika krakowskiego, fundatora medyka i aptekarza dla ubogich, dawal trzy zlote na refekcje, co do ktorych sie porozumiewano dnia poprzedniego. Wino dostawal tylko kazdy na swoja osobe, do wspolnej libacji wina w dniu tym nie dawano. Rozumie sie, ze nie zapomniano polecic fundatora refekcji 35).

Na uroczystosc N. P. M. Snieznej dnia 5 sierpnia dodawano do obiadu wino sp. Jana Kurzelowity.

Na sw. Wawrzynca meczennika dnia 10 sierpnia prowizor jalmuzny, czyli stypendium Wawrzynca z Biskupic (Pontificiusa), med. doktora, profesora 36), wyliczal prepozytowi domu na cele refekcji, co do ktorych sie dnia poprzedniego porozumiewano, 2 zl. i 12 groszy. Wino wydzielano kazdemu z osobna.

W wigilie Wniebowziecia N. P. Marii nie bylo obiadu, spozywano tylko "kukielke" (panis triticeus) z owocami.

W sama uroczystosc Wniebowziecia podskarbi dawal refekcje X. Stanislawa Biela a takze i wino.

W dzien sw. Bartlomieja dnia 24 sierpnia bywal obiad zwykly tylko z winem Jana Kurzelowity.

W dzien sw. Augustyna t.j. dnia 28 sierpnia tak samo bywal tylko zwykly obiad z winem z fundacji Jana Kurzelowity.

Na uroczystosc Sciecia sw. Jana Chrzciciela dnia 29 sierpnia takze do obiadu stawiano wino z fundacji s.p. Jana Kurzelowity.

Na Narodzenie N. Marii Panny dnia 8 wrzesnia dodawano do obiadu refekcje fundacji s.p. St. Biela i wino z zapisu Jana Kurzelowity.

W niedziele przed Suchymi Dniami konsyliarz fakultetu artystycznego z kolegium, czyli domu wiekszego, ofiarowywal dwa garnce wina, ktore rozdzielano pomiedzy obecnych, polecajac je w stosowny sposob. Tak samo bywalo w kwartale popielcowym (quadrante cinerum), gdy byli jacy kandydaci na bakalarzy.

W czwartek w czasie suchodniowym dawano kazdemu z kolegow pol kwarty wina z fundacji s.p. Jakoba z Kleparza, polecajac go modlom. Takaz sama porcje dostawal takze szafarz domu.

W najblizsza niedziele po Suchych Dniach (angaria) egzaminator z Collegium maius fundowal dwa garnce (ollas) wina, ktore dzielono pomiedzy obecnych, polecajac je, jak zwykle.

Dawniej, gdy promocje bakalarzy odbywaly sie kazdego kwartalu, dostawano tego wina cztery razy do roku, w poczatku XVII w. tylko dwa razy.

W dzien sw. Mateusza dnia 21 wrzesnia dodawano do obiadu tylko wino.

Na uroczystosc Przeniesienia sw. Stanislawa dnia 27 wrzesnia spozywano obiad z dodatkiem refekcji s.p. Stanislawa Kurzelowity, medycyny doktora, zakupionych za 5 zl. 37)

W dzien sw. Hieronima dnia 30 wrzesnia, gdy sie koledzy zgodzili, dawano do obiadu wino Jana Kurzelowity.

Dnia 18 pazdziernika w dzien sw. Lukasza ewangelisty takze byl obiad z winem z fundacji Kurzelowity.

W uroczystosc Szymona i Judy, apostolow, dnia 28 pazdziernika takze bylo takze wino Kurzelowity przy obiedzie.

W dzien Wszystkich Swietych dawano do obiadu refekcje z fundacji Stanislawa Biela, a podskarbi stawial wino z fundacji Jana Kurzelowity. Obu polecono modlom poboznych profesorow.

W dzien sw. Marcina biskupa i wyznawcy dnia 11 listopada uzupelniano obiad refekcjami z fundacji s.p. Marcina z Pilzna, kanonika krakowskiego, na ktore prepozyt bral 5 zl. Za te pieniadze kupowal gesi i wino 38).

W niedziele po oktawie sw. Marcina dodawano takze pewne dania do obiadu zwyklego, zakupywane przez prepozyta za 5 zl. z fundacji magistra Marcina Slachcinskiego, sw. teol. sent., kanonika sw. Floriana 39).

Dnia 18 listopada w uroczystosc Poswiecenia Kosciola Rzymskiego, czyli bazyliki sw. Piotra i Pawla, do zwyklego obiadu dodawano tylko wino fundacji s.p. Jana Kurzelowity.

W dzien Ofiarowania N. P. Marii, t.j. dnia 21 listopada, dawano do obiadu takze wino Jana Kurzelowity, a refekcje w potrawach z fundacji X. St. Biela.

Dnia 30 listopada w uroczystosc sw. Andrzeja apostola dodawano do obiadu procz wina Jana Kurzelowity takze refekcje z fundacji Andrzeja Schona (Schoneus), sw. teol. doktora, dziekana sw. Floriana 40).

W uroczystosc Niepokalanie Poczecia N. Maryi Panny dnia 8 grudnia bywal obiad taki, jak w inne uroczystosci Matki Boskiej.

Na obiad w dzien sw. Mikolaja biskupa dawano refekcje z fundacji s.p. Mikolaja Czerwienskiego, sw. teol. licencjata, prepozyta sw. Floriana 41), oraz refekcje fundacji zakrystiana kolegiaty sw. Anny mgra Mikolaja z Lodzi za 2 zl. 42) Obie refekcje polecano w sposob zwykly.

W czwartek w czasie Suchych Dni, czyli w dzien mandatu dawano kazdemu koledze przy obiedzie pol kwarty wina z fundacji Jakoba z Kleparza; szafarzowi domu placono pieniadze lub tez dawano wino.

W dzien sw. Tomasza apostola pito wino fundacji Jana Kurzelowity. W wigilie sw. Tomasza lub przedtem jeszcze posylal dzierzawca Bronowic dwa dobrze tuczone wieprzki, a podskarbi dawal do kielbas funt pieprzu, kminek 43) i inne przyprawy. W wigilie sw. Tomasza nie jedzono miesa w kolegium, uzywajac tylko masla i mleczywa. Kolacji w dniu tym nie bylo.

W niedziele, gdy przypadala pomiedzy uroczystoscia sw. Tomasza a wigilia Bozego Narodzenia dawano na obiad polewke owsiana, po pol karpia i krupy.

W wigilie Bozego Narodzenia spozywano najprzod sliwki, potem ryby z szafranem, przyslane przez dzierzawce Bronowic, dalej zupe migdalowa, soczewice (lens), karpie razem z ryba solona, na ktora podskarbi dawal 1 zloty, nareszcie jarzyne jakas (olus). Przed obiadem rozdzielano chleby pszeniczne, czyli kawalki strucli ("stuke struczle"), tak miedzy profesorow jako tez i miedzy sluzbe. Gdy dzierzawca Bronowic ryb nie przyslal, to placil w ich miejsce gotowke 3 zl., a prepozyt kolegium kupowal ryby dwojakiego rodzaju.

Podskarbi zas kupowal na wilie funt cukru, pol garnca wina i piwo dla ksiezy, ktorzy przychodzili do kolegium po nieszporach po koledzie.

W dzien Bozego Narodzenia uzupelniano obiad refekcjami, zakupionymi przez podskarbiego. Najprzod do miesa wolowego dodawano kielbasy warzone i kiszki, dalej dawano zajace lub kaplony z pastylami, potem jarzyne a miasto dychow poledwice wieprzowa. Pito zas wino z fundacji X. Stanislawa Biela.

Od Bozego Narodzenia poczawszy az do Trzech Kroli zawsze kladziono kielbasy i kiszki warzone na mieso.

Po sztuce (frustrum) strucli dawano przez trzy dni swiateczne Bozego Narodzenia, a kupowal je podskarbi.

W dzien sw. Jana Ewangelisty d. 27 grudnia dawano wino s.p. Jana Kurzelowity.


* * *


Powyzsze zestawienie refekcji, t.j. dan nadzwyczajnych, majacych niejako naprawic czy uzupelnic zwykle skromne obiady, jest samo przez sie tak wymowne, iz uwalnia nas od szczegolowej charakterystyki. Wystarczy na zakonczenie wydobyc z niego niektore tylko ogolniejsze znamiona.

Przede wszystkim jednak musimy sie z gory zaslonic przed zarzutami zoilow, ze nalezalo rzecz rozszerzyc i wyzyskac wszystkie mozliwe zrodla. Na to odpowiadamy najprzod, ze nie chodzilo nam o rozwiniecie calego obrazu, lecz tylko o czesciowe uchylenie zaslony, azeby zachecic znawcow do pokazania nam go w calosci.

Juz niniejsze zestawienie poucza nas w wielu kwestiach, dotyczacych zwyczajow i cywilizacji polskiej w sferach przecietnie zamoznych ludzi wyksztalconych z czasow mniej wiecej od 1550 do 1650. Spostrzezenia, poczynione w tej warstwie spoleczenstwa, rzucaja sporo swiatla i na analogiczne stosunki innych klas spolecznych, zblizonych zyciem do owczesnej, jakbysmy dzis powiedzieli, inteligencji.

Zebrane przez nas szczegoly pozwalaja na stanowczy wniosek, ze w rzeczonych czasach jadano w ciagu dnia dwa razy obficie, t.j. na obiad i na wieczerze. Nie smiemy twierdzic, ze obywano sie bez sniadania, zapisujemy jednak fakt, iz o sniadaniu nigdzie zadnej, nawet posredniej wzmianki nie znalezlismy w zrodlach przez nas badanych. Nie ma tez nigdzie mowy ani o drugim sniadaniu ani o podwieczorku. Nie zawadzi zauwazyc, ze po klasztorach i dzis jeszcze siada sie do wspolnego stolu tylko dwa razy t.j. do obiadu i do wieczerzy, a skromne sniadanie, zlozone z herbaty lub kawy i z bulki lub chleba, spozywa kazdy osobno. Drugich sniadan i podwieczorkow nie ma, o ile mnie wiadomo, w zadnym zgromadzeniu zakonnym.

Drugi szczegol, ktory owczesne zwyczaje od dzisiejszych wyroznia, to spozywanie potraw plynnych, Jadano ich nierownie mniej, anizeli dzis, a sporzadzano je na gesto. Bardzo czesto nawet przy sutych ucztach obywano sie bez wszelkiej zupy a raczej polewki, a jadano zupy czesciej na wieczerze a rzadziej na obiad, a juz bardzo rzadko rozpoczynano jedzenie od zupy. Miejsce zup, jak to juz zauwazylismy, zastepowaly powszechnie potrawy miesne gotowane i przyprawiane w sosach.

Obiady profesorskie byly pierwotnie bardzo skromne, gdyz nawet po dodaniu do nich refekcji nie mozemy ich nazwac, z wyjatkiem niektorych, obfitymi i sutymi. Skromne mieszkanie, zlozone z pokoiku, skromne umeblowanie, na ktore sie skladaly lozko dla profesora, czesto jeszcze lozko dla ucznia gracialisty, stol z przyborami do pisania, stolek jeden lub nie wiele wiecej, polka na scianie z ksiazkami, moze jeszcze jakas skrzynka, czyli lada, niezbedne naczynia do picia i umywania, dalej skromne jedzenie – to glowne charakterystyczne rysy zycia fizycznego dawnych profesorow prastarej Szkoly Jagiellonskiej. Sposob i warunki zycia istnie zakonne! Zaledwie w te lub owa uroczystosc dzieki tej lub owej fundacji czekala owych profesorow-zakonnikow sutsza uczta, a wtedy tez nie omieszkiwano nawolywac ich z urzedu do rozweselania zasepionych twarzy, do swobody umyslu, przypominajac im niejako, ze bez tego usposobienia zoladki ich, przyzwyczajone do spozywania skromnych porcji, gotowe sie zbuntowac, gdy im wypadnie strawiac obfitsze zapasy pokarmu.

Ale przy tych nadzwyczajnych ucztach pomagano gospodarzowi organizmu ludzkiego jeszcze w inny sposob, krzepiac i pobudzajac jego energie winem i piwem. Lecz na tego rodzaju zbytki niebogata kasa kolegialna pozwalala jedynie rzadko kiedy. Znalezli sie jednak dobrodzieje miedzy profesorami, ktorzy bodaj drobnymi a wedlug moznosci i znaczniejszymi zapisami dostarczyli kolegom srodkow na zakupywanie refekcji nie tylko w pokarmach, lecz takze i w napojach w pewne uroczystsze dni roku. Profesorowie, spozywajac dary Boze z laski zmarlych kolegow, pamietali o ich duszach w modlitwach swoich. Piekny to byl obyczaj, ze umiano z swoboda, potrzebna przy obfitszej uczcie, polaczyc pamiec o zmarlych kolegach, prawdziwie w duchu Kosciola katolickiego.

Wybaczy laskawy czytelnik, ze zestawimy tu w jednym miejscu imiona mezow, ktorzy bez szukania blasku i chwaly zaznaczyli w tak prosty, lecz przez to nie w mniej ujmujacy, sposob kolezenska milosc a zarazem dbalosc o duszne swoje zbawienie. Dodajmy jeszcze, ze owe kapitaliki, przekazane kolegom, skladaly sie powoli z groszy nielatwo zapracowanych a skrzetnie chowanych w tej mysli, ze sie to kiedys komus przyda. W kazdym groszu, rzuconym do szkatuleczki, utonela czastka milosci blizniego, troskliwie pielegnowanej. Historia naszej narodowej dobroczynnosci czeka, prosi sie, aby ja opracowac. Ile imion zasluzonych a zapomnianych, ile wspanialych a nasladowania godnych charakterow zalega w pyle zapomnienia! A szkoda i wielka szkoda, bo dzis wiecej moze, niz kiedykolwiek, potrzeba nam czynnego nasladowania czystych wielkich przykladow publicznej i prywatnej dobroczynnosci, nie szukajacej pustej chwaly chwili, lecz trwalych zaslug wobec Boga i ludzi. Z historii dobroczynnosci dawnych naszych przodkow wobec szkoly i nauki i dobra publicznego trysnalby tak potezny strumien ozywczego i krzepiacego i porywajacego przykladu, iz trudno by mu sie bylo oprzec i nie pojsc za nim i nie uzyzniac nim zycia polskiego, zaniedbanego jeszcze w wielu kierunkach.

Imiona, ktore tu przytaczamy, sa mala tylko karteczka w wielkiej ksiedze dziejow dobroczynnosci naukowo-szkolnej w Polsce. Mowimy o niej, bo ona nas tu wlasnie obchodzi.

X. Jan Mucha (Muscenius) z Kurzelowa [Jan Kurzelowita], archidiakon kurzelowski, kanonik krakowski, sw. teologii doktor, zmarly r. 1602, byl szczodrobliwym fundatorem refekcji winnych, ktorymi, jak widzielismy, raczyli sie profesorowie dosc czesto, czerpiac z nich nowe zapasy sil i zdrowia do wyczerpujacej pracy naukowej.

X. Stanislaw Biel z Nowego Miasta na Rusi, sw. teologii doktor, ozywiony goraca wiara w skutecznosc wstawiennictwa N. P. Marii, pozostawil potomnym kolegom fundusz na refekcje w potrawach na wszystkie uroczystosci N. P. Marii, chcac ich niejako uprosic, aby w te dni wlasnie westchneli do Matki Bozej za spokoj duszy jego. Fundusz, legowany przez X. Biela, wystarczyl i na refekcje innodniowe jak Boze Cialo i Boze Narodzenie.

Inni znow, mniej zamozni, czczac pamiec swych swietych patronow, dostarczyli kolegom swym funduszu na zakupno lepszego nieco pozywienia w doroczne uroczystosci tychze patronow.

I tak Stanislaw Jakobeus Kurzelowita, medycyny doktor, wyznaczyl na refekcje po 5 zl. owczesnych w uroczystosc sw. Stanislawa w maju i w jesieni. X. Piotr z Poznania uczcil w podobny sposob sw. Piotra w Okowach, Wawrzyniec z Biskupic (Pontificius), medycyny doktor i profesor, sw. Wawrzynca meczenika, X. mgr Marcin Slachcinski, sw. teologii sent., kanonik sw. Floriana, pamietal o potomnych kolegach a oni o nim w oktawe sw. Marcina, a w sama uroczystosc sw. Marcina raczyli sie koledzy z domu wiekszego refekcjami fundacji s.p. X. kanonika Marcina z Pilzna. Uroczystosc sw. Andrzeja uswietnil w podobny sposob X. Andrzej Schon, sw. teologii doktor i dziekan sw. Floriana, a dzien sw. Mikolaja biskupa az dwaj profesorowie, X. Mikolaj Czerwienski i mgr Mikolaj z Lodzi. W Zielone Swiatki spozywali profesorowie z domu wiekszego refekcje z zapisu Jakoba z Kleparza, a w oktawe Bozego Ciala refekcje fundacji Wojciecha Nowopolczyka.

W modlach za wymienionych fundatorow pamietano i o wszystkich innych dobrodziejach domu, tak iz bez przerwy odbywalo sie czynne obcowanie zywych z umarlymi.

Jeszcze na, jeden ogolny moment w naszym zestawieniu chcemy zwrocic uwage a mianowicie na ciaglosc niektorych zwyczajow narodowych. Nie moglo ujsc uwagi uwaznego czytelnika, ze niektore potrawy, jak sie podawaly w pewne dni uroczyste owych odleglych czasow, tak i dzis jeszcze bywaja spozywane w tez same uroczystosci. Unikajac zbyt szczegolowych wywodow, poprzestajemy na zaznaczeniu, ze jak dzis tak i dawniej miedzy potrawami wielkanocnymi figuruje szynka, jaja i barszcz. Dzisiejsze wigilijne strucle byly juz w modzie w XVI wieku.

Scisle przestrzeganie postow, przez Kosciol katolicki przepisanych, z ktorego dawni Polacy slyneli a poniekad i dzis jeszcze slyna, znajduje w naszym zestawieniu nowe wymowne stwierdzenie.

Z drugiej strony nie mogly tez ujsc uwagi liczne zmiany w zwyczajach dawniejszych. Wiele rzeczy poszlo w zapomnienie, inne przeksztalcily sie do niepoznania. Zmienily sie zwlaszcza sposoby przyrzadzania i porzadek podawania potraw.

Jednym slowem szkic nasz dostarczyl sporo dowodow, ze gruntowne badania na tym polu i w tym kierunku moga nam otworzyc szerokie widnokregi na dzieje zwyczajow i kultury polskiej dawnych czasow.


Dr. Antoni Karbowiak, Obiady profesorow Uniwersytetu Jagielonskiego w XVI. i XVII. wieku.
Biblioteka Krakowska Nr 13.
W Krakowie nakladem Tow. Milosnikow Historyi i Zabytkow Krakowa. 1910.






Przypisy:
  1. Rkps. Archiwum Senatu Uniw. Jag., l. 265, str. 179-193.   (powrot)

  2. Zapewne ksiezy wikarych od sw. Anny.   (powrot)

  3. X. Marcin Gilewski zapisuje, ze Jan Muscenius Curzelovius, archidiakon kurzelowski, kanonik krakowski, s. teol. doktor, umarl r. 1602. dnia 21 lipca w Collegium maius, oraz ze na jego pogrzebie byl biskup Bernard Maciejowski razem z wojewoda sandom. Stanislawem Mniszkiem i kasztelanem malogoskim Mikolajem Olesnickim (Rkps.. A. S. U. J. nr. 265, str. 275).   (powrot)

  4. Rndi P. Excell. ac V. D. M., offettur R. D. V. vinum ex fundatione Rndi olim Joannis Muscenii Curzeloviensis, S. Th. D., Can. Cracoviensis, cuius anima et aliorum benefactorum benefactores commendantur oriationibus D. V.   (powrot)

  5. X. Marcin Gilewski pisze, ze X. Stanislaw Biel z Nowego Miasta na Rusi umarl dnia 27 sierpnia 1541 roku (Rkps. A. S. U. J. nr. 265, str. 158).   (powrot)

  6. Cieciorka, rodzaj grochu, siewanego na Mazowszu i w Sandomierskiem, cicer angulosum (Linde).   (powrot)

  7. Na innym miejscu (Rkps. A. S. U.J. nr 265, str.113) wymienia X. Marcin Gilewski mniej wiecej te same dania, jakie za nim podajemy w tekscie, na podstawie innej jego notatki. W niedziele, wtorki i czwartki zjadali kolegiaci najprzod cztery funty sliwek, potem dostawali ryby z szafranem, dalej zur migdalowy za kazdym razem z jednego funta migdalow, karpie, groch; podskarbi dawal we wtorki i czwartki trzeci rodzaj ryb, na ktore zaliczal groszy 36, co tydzien; kupowano szczupaki (lucei).

    Na wieczerze w niedziele postne jadano: barszcz (ursibranca), karpie, naware, krupy.

    W poniedzialki spozywano na obiad ryby z szafranem, zupe makowa z krupami, karpie, jarzyne (olus), krupy.

    W srody, piatki i soboty dawano na obiad: barszcz (ursibranca) z drobnymi rybkami (halec), na kazdego po 1½ ryby, jako legumine kasze lub drugie (bini) ryby, polewke z maku w poniedzialek, barszcz (ursibranca) w srody, polewke grochowa (iusculum ex pisis),w piatki, owsiana (avenata) w soboty. Tak po reformie stolu, dokonanej za prepozytury X. Marcina Gilewskiego (tamze str. 113).   (powrot)

  8. Tertio iusculum migdalinum, pro quo condicando vnam libram fiscarius, vnas passas, saccarum dat, l. c. str. 192. Na migdaly na czas Wielkiego postu placil prokurator kapituly sw. Floriana w poczatkach XVII w. 3 zl. 6 groszy Czynsz zas ten pobierano ze wsi kapitulnej Lubienko a kupiono go za 40 grzywien (tamze 259).   (powrot)

  9. Iusculum alias zur, l. c. str. 192.   (powrot)

  10. Nawara – co sie nawarza, der Sud (Linde).   (powrot)

  11. Ursibranca, branca ursina, niedzwiedzia lapa, roslina lub raczej ziele.   (powrot)

  12. Gdy ryb nie chcial lub nie mogl przyslac, placil za nie trzy zlote.   (powrot)

  13. Bosczyn, wies kolegium czyli domu wiekszego. Dzierzawca placil z niej w poczatku XVII w. dzierzawy 20 grzywien, czyli 32 zl. (Rkps. A. S. U. J. nr 265, str. 259).   (powrot)

  14. Szoldra, wieprzowa lopata, solona szynka (Linde).   (powrot)

  15. Pastillum, ( -us, i) – miodownik, oplatek, bochenek chleba, kolaczek, marcepan, makaron, pasztet, perfumy (Cnapius). Z czym kaplony podawano, trudno nam oznaczyc.   (powrot)

  16. Uroczystosc sw. Galla przypada na dzien 16 pazdziernika, a sw. Jerzego obchodzi sie dnia 19 kwietnia. Odnosny ustep brzmi w rekopisie: Eligitur Praepositus Maioris Collegii in hieme feria sexta post festum s. Francisci, instituitur autem feria sexta ante Galli, durat usque ad proximam feriam sextam ante Georgii (l. c. str. 179).   (powrot)

  17. X. Marcin Gilewski oznaczyl rzeczone ustawy liczbami 5, 11, 13, 34, 44; do nich dodawano konkluzje o wymiataniu kominow.   (powrot)

  18. Butyrum recens cum placenta alias masla osselka y franczuski placek.   (powrot)

  19. Rzecz dla nas nie calkiem jasna. Po slowach, podanych w poprzedniej uwadze, czytamy w dalszym ciagu ...singulis dominis in orbe ponitur.   (powrot)

  20. Ursibranka zaiczi nadziewanemi singulis duo videlicet czteri czwiartki. Zamiast "cwiartki", trzeba widocznie czytac "polowy".   (powrot)

  21. Rndi P. etc. etc., VeDerabile Capitulum s. Floriani obtulit P. V. pro refectionibus pro crastino die apponendis unam sexagenam, dabit quoque et vinum seu providebit de vino, quare induco, quid comparandum sit pro hac pecunia.   (powrot)

  22. Rndi P. etc. etc.,. refectione hac, quae data est in ………… et dabitur adbuc in vino, venerabile Capitulum s. Floriani R. V. excipit petitque, ut grata et hilari mente iis vesci velint etc.   (powrot)

  23. Kapitula sw. Floriana spiewala za spokoj duszy jego wigilie dnia 5 lipca (Rkps. A. S. U. J. nr. 265, str. 158).   (powrot)

  24. Wies kolegium czyli domu wiekszego (Rkps. A. S. U. J. nr. 265, str. 201 i 202).   (powrot)

  25. Absoluto iudicio. Sad domowy kolegium, ktoremu przewodniczyl prepozyt (Arch. I., str. 6 i 20).   (powrot)

  26. Na str.. 189 rkps. A. S. U. J. nr. 265 czytamy: "Feria quinta quatuor temporum vitlelicet tempore mandati". Bylo to nabozenstwo uniwersyteckie, nakazane przez rektora a odprawiane u sw. Floriana za dobrodziejow Uniwersytetu. Szczegoly podaja Karbowiaka Ustawy bursy krakowskiej Jeruzalem, Krakow 1888, str. 52 i 53.   (powrot)

  27. Wedlug X. Marcina Gilewskiego umarl tenze Jakob z Kleparza zwany Fridel, dziekan sw. Floriana r. 1553. Kapitula sw. Floriana obchodzila aniwersarz dnia 13 marca w dzien sw. Grzegorza (Rkps. A. S. U. J. nr. 265, str. 156).   (powrot)

  28. Nie wiedzec, do ktorego dnia sie to odnosi.   (powrot)

  29. Tenze sam Gilewski zanotowal w Rkps. S. U. J. l. 265 str. 145: ze mgr Wojciech z Nowopola (Novicampianus), maz uczony i slawny, sw. teol. bakalarz, profesor (lector) zwyczajny uniwersytetu krakowskiego, umarl r. 1599 dnia 8 stycznia w 54 roku zycia i pochowan u sw. Trojcy. Dalej czytamy tam, ze od zapisanych przez Nowopolite 100 zl. placil w poczatku XVII w. opat tyniecki 4 zl. Nie wiedziec jednak, czy to wspomniana wyzej fundacja. W wspomnianej uwadze brala udzial i kapitula sw. Anny i Collegium maius. Aniwersarz jego obchodzila kapitula sw. Anny czescia 1 a czescia 2 stycznia.   (powrot)

  30. Dawniej bylo nieco inaczej; zob. czesc pierwsza tej pracy.   (powrot)

  31. Zob. pracy niniejszej czesc pierwsza.   (powrot)

  32. Artemisia, bylica, molownik, Bozy byt (Cnapius).   (powrot)

  33. Nie znamy go blizej.   (powrot)

  34. Ma byc zapewne: nowego podskarbiego.   (powrot)

  35. Wedlug zapiski X. Marcina Gilewskiego, umarl dnia 22 wrzesnia 1579 r. Kapitula kolegiaty sw. Anny obchodzila aniwersarz a mianowicie dnia 31 lipca wigilie, a 1 sierpnia msze za niego, Tamze czytamy, ze na schylku pierwszej cwierci XVII wieku zapisane przez Piotra Wegorka 100 zl. byly lokowane na domu Stanislawa Pukaly na Kazmierzu na 5 procent. (Rkps. S. U. J. nr, 265, str.146).   (powrot)

  36. Zapis z r. 1590.   (powrot)

  37. Zob. uwage 23).   (powrot)

  38. Kapital byl w poczatku XVII w. ulokowany na kamienicy przy ulicy Szewskiej, zwanej Delpacowska (Arch. Sen. U. J. nr. 265, str. 194). Wedlug notatki X. Marcina Gilewskiego umarl Marcin z Pilzna r. 1591. Kapitula sw. Anny odprawiala wigilie dnia 24 sierpnia a msze za dusze jego dnia 25 t.m. Od kapitalu, 100 zl. wynoszacego, placil na poczatku XVII w. szlachcic Lukasz Wezikowski w Gaju 5 zl. (Tamze str. 147).   (powrot)

  39. Wedlug X. Marcina Gilewskiego umarl mgr Marcin Slachcinski r. 1600 dnia 24 stycznia. Kapitula sw. Floriana obchodzila jego aniwersarz dnia 30 stycznia (Tamze str. 155). Procent za wyzej wymieniona fundacje wynosil 5 zl. (Tamze str. 194 i 274).   (powrot)

  40. Kapital tej fundacji, lokowany w poczatku XVII w. na domu zwanym Habichtowska, przynosil na rzecz refekcji kolegialnych 5 zl. 12 groszy (A. S. U. J. l. 265, str. 194). Kapitula sw. Anny spiewala za zycia fundatora w dzien sw. Andrzeja solenna msze do sw. Trojcy, a po smierci obchodzila aniwersarz (Tamze str. 148).   (powrot)

  41. X. Marcin. Gilewski notuje, ze aniwersarz jego obchodzila kapitula sw. Floriana dnia 4 lipca (Tamze str. 158). Wedlug tegoz zrodla umarl Mikolaj Czerwienski r. 1602 dnia 30 czerwca o godz. 16. X. Marcin Gilewski byl wykonawca ostatniej jego woli (Tamze str. 275).   (powrot)

  42. Wedlug X, Marcina Gilewskiego umarl r. 1561. Kapitula sw. Anny obchodzila jego aniwersarz dnia 1 lipca w dzien sw. Malgorzaty, a mianowicie spiewano dnia tego wigilie, a dnia nastepnego odprawiano msze swieta. Fundusz, zapisany przez Mikolaja z Lodzi, ulokowany byl wedlug Gilewskiego na dobrach Rajsko w ksiestwie oswiecimskim (Rkps. A. S. U. J. nr 265, str. 146.)   (powrot)

  43. W rekopisie cinimum zamiast cyminum.   (powrot)



Czesc I






Teksty o podobnej tematyce zamieszczone w Zwojach:





Copyright © 1997-2006 Zwoje