KAŻDY NOSI JĄDRO SPOKOJU
OSŁONIĘTE MILCZENIEM
Dag Hammarskjöld (1905-1961)
BARBARA KOBOS KAMIŃSKA
Dag Hammarskjöld.
- Szwedzki polityk, dyplomata, poeta i fotografik
Dag Hjalmar Agne Carl Hammarskjöld urodził się 29 lipca 1905 roku w Jönköping w południowej Szwecji. Jego rodzicami byli Hjalmar Hammarskjöld i Agnes z domu Almquist. Przodkiem szlacheckiego rodu Hammarskjöldów był Peder (Per) Mikaelsson Hammarskjöld z Kalmar (1560–1646).
W 1906 roku rodzina przeniosła się do Danii, gdzie Hjalmar Hammarskjöld podjął pracę w poselstwie szwedzkim w Kopenhadze. W 1907 roku powrócili do Szwecji w związku z jego nominacją na wojewodę w Uppsali. Dag zamieszkał w Uppsali z rodzicami i trzema starszymi braćmi (Bo, Åke i Sten) w zamku z grubą basztą, który był rezydencją jego ojca – wojewody uppsalskiego – i stał się domem jego dzieciństwa.
Hjalmar Hammarskjöld, ojciec Daga.
Plakietka w muzeum w Backåkra.
Napisał potem potem wspomnienie pt. Wzgórze Zamkowe, a w nim m.in.:Jako rodzeństwo byliśmy w domu tacy szczęśliwi. Pamiętam święta Bożego Narodzenia, gdy zbieraliśmy się wszyscy razem. Któż mógłby wtedy przypuszczać, że życie będzie tak poszarpane?W 1914 roku ojciec Daga, Hjalmar Hammarskjöld, objął stanowisko premiera rządu szwedzkiego, które sprawował do 1917 r.
Dag już jako dziecko wykazywał usposobienie ukierunkowane intelektualnie. W ogrodach wokół zamku rozwijał swoje zainteresowania przyrodnicze i uzupełniał zbiory roślin i owadów. W 1911 roku rozpoczął naukę w prywatnej szkole Tomtebo w Uppsali. Od 1916 roku uczył się w Katedralskolan. Potem napisał w jednym z haiku "Z Uppsali":
Po szkole. Pusto.
Ci, których szukał,
znaleźli nowych przyjaciół.
Maturę Dag zdał w 1923 r. i rozpoczął studia na Uniwersytecie w Uppsali na wydziale humanistycznym: historię literatury, filozofię, język francuski. Po ukończeniu studiów, uzyskał stopień "kandydata" filozofii w przedmiotach: język francuski, filozofia stosowana i ekonomia polityczna. Ekonomia polityczna była głównym przedmiotem jego studiów, z niej uzyskał "licencjat" Uniwersytetu Uppsalskiego. Następnie studiował prawo, uzyskując w 1930 r. stopień kandydata nauk prawnych, a w 1933 doktorat z ekonomii politycznej na Wyższej Szkole w Sztokholmie.
W 1930 roku Dag Hammarskjöld został sekretarzem rządowej komisji do spraw bezrobocia a w latach 1935 – 1941 był sekretarzem Banku Narodowego. Od 1941 roku pełnił funkcję przewodniczącego Rady Nadzorczej Banku Narodowego i odgrywał decydującą rolę w kształtowaniu szwedzkiej polityki ekonomicznej. W latach 1935 – 1945 był sekretarzem stanu w Ministerstwie Finansów. Mimo że był członkiem kilku szwedzkich socjaldemokratycznych rządów w Szwecji, nigdy nie był członkiem tej partii.
W latach 1948-1953 pełnił międzynarodowe funkcje: m.in. w latach 1947-1948 był delegatem Szwecji na konferencji paryskiej nt. odbudowy europejskiej gospodarki; w latach 1948-1953 był stałym delegatem Szwecji w Organizacji Europejskiej Współpracy Gospodarczej – OEEO (Organization for European Economic Cooperation), która administrowała pomocą gospodarczą w ramach Planu Marshalla.
Zainteresowania Daga Hammarskjöld zarówno polityką jak i literaturą wynikały zapewne z jego wszechstronnych uzdolnień. Po śmierci ojca (1953) został wybrany w 1954 r. na członka Szwedzkiej Akademii. Otrzymał w Akademii to samo, co jego ojciec, krzesło z numerem 17.
Literatura była ważną inspiracją w życiu i pracy Hammarskjölda. We wczesnych latach 1950. w górach północnej Szwecji i Norwegii czytał Josepha Conrada, Dantego, Kafkę i Manna. Później w oficjalnych wystąpieniach cytował wiersze swoich ulubionych poetów. Takim ulubionym jego poetą był Saint John Perse, laureat Literackiej Nagrody Nobla w 1960 r. Hammarskjöld potrafił analizować zarówno klasyczną muzykę, francuski impresjonizm, jak i dyskutować o chrześcijańskiej teologii.
Żywo interesował się przyrodą. Od młodości fascynowała go Laponia, jej krajobrazy i przyroda. Jeździł do Laponii w latach 1931-1950, zrobił tam znakomite fotografie. Nazwał Laponię (Lappland) "Krajem, którego nie ma".
Dag Hammarskjöld w górach Palkatjåkko w Lapplandii w północnej Szwecji (przed 1950).
(fot. Gösta Lundkvist)
Zaangażował się w działalność Szwedzkiego Związku Górskiego, którego był przewodniczącym w latach 1946-1951. W góry Sarek (w północnej Szwecji, na południe od Narvik) i w norweskie góry Abisko (na wschód od Narvik i na północ od szwedzkiej Kiruny) jeździł z przyjacielem fotografikiem Gösta Lundkvist'em. Tam w górach zrobił wiele doskonałych czarno-białych zdjęć, które wraz ze fotografiami G. Lundkvista, eksponowane są obecnie (2005) w Backåkra. Na weekendy zwykł samotnie wyjeżdżać w góry. Ostatni jego kontakt z górami był właśnie w górach Abisko w roku 1952.
Dag Hammarskjöld samotnie w górach Sarek w północnej Szwecji (1951?).
Napisał:
Buki – złocistą barwą
świecą na ciemnym tle chmur.
Stalowoszare wody w jeziorach
leśnych marszczy wiatr.
Przez krwawe plamy zoranych pól
ślady jelenia...
- Sekretarz Generalny ONZ
Doceniony za swój wkład pracy w OEEC, 31 marca 1953 r. Dag Hammarskjöld – zwolennik większej samodzielności Organizacji Narodów Zjednoczonych – został wybrany na Sekretarza Generalnego ONZ, a ponownie w 1957 r.
Dag Hammarskjöld, Sekretarz Generalny ONZ.
Od 1952 r. stanowisko Sekretarza generalnego ONZ wakowało, ponieważ Związek Sowiecki bojkotował ówczesnego Sekretarza Generalnego, Norwega Halvdana Trygve Lie 1). Z kolei, Stany Zjednoczone oskarżały Trygve Lie o zatrudnianie w biurach ONZ ludzi działających na szkodę USA. W 1953 r. Dag Hammarskjöld był piątym z kolei kandydatem na sekretarza generalnego, gdyż Związek Sowiecki odrzucił wszystkie cztery poprzednie kandydatury. Jego kandydaturę wysunął brytyjski minister spraw zagranicznych Sir Anthony Eden.
Spytany, czy mam odwagę
iść swą drogą do końca
mówię: tak
bez wahaniaTrygve Lie przywitał obejmującego stanowisko Hammarskjölda słowami: "Dag Hammarskjöld, przejmujesz najbardziej niemożliwą pracę na świecie". Nie był mu zresztą chyba bardzo przyjazny.
W 1955 r. Hammarskjöld uzyskał od chińskiego premiera Chou En-lai'a wypuszczenie z komunistycznej Korei 11 amerykańskich lotników, jeńców z wojny koreańskiej. Powiedział potem, że ich zwolnienie otrzymał w prezencie urodzinowym od Chin.
Okres pracy Daga Hammarskjölda jako Sekretarza Generalnego ONZ był naznaczony głębokim kryzysem w polityce światowej. "Zimna wojna" między blokiem wschodnim i zachodnim posiała niepokoje i konflikty na całym świecie. Ta sytuacja miała wpływ na wywołanie kryzysu wokół Kanału Sueskiego w 1956 r., powstanie na Węgrzech w 1956 roku – krwawo stłumione przez Związek Sowiecki, wojny domowe w Laosie i Algerii, rewolucję w Iraku, 1958 r., dojście Fidela Castro do władzy na Kubie w 1959 r., w końcu na konflikt w Kongo.
Dag Hammarskjöld przyczynił się m.in. do rozwiązania kryzysu sueskiego w 1956 r., a także kryzysów w Libanie i Jordanii w 1958 r. Jednym z jego ważniejszych osiągnięć było zorganizowanie dwóch konferencji w Genewie pod nazwą Atoms for Peace (Atomy dla Pokoju), dotyczących "demobilizacji" broni atomowej i pokojowego wykorzystania energii jądrowej. Hammarskjöld podniósł status i poszerzył kompetencje Sekretarza Generalnego w artykule 99 Statutu ONZ.
Związek Sowiecki wielokrotnie próbował usunąć Hammarskjölda za stanowiska Sekretarza Generalnego ONZ. Jesienią 1960 roku sowiecka krytyka przeciwko sekretarzowi generalnemu doprowadziła do głosowania ONZ nad jego osobą na stanowisku Sekretarza Generalnego, jednakże Hammarskjöld otrzymał wówczas niezwykłe poparcie.
- Śmierć Daga Hammarskjölda
Dag Hammarskjöld zginął 18 września 1961 r. w katastrofie lotniczej nad północną Rodezją w Afryce, podczas przeprowadzania misji pokojowej związanej z konfliktem w dawnym Kongo Belgijskim.
Nocą z 17 na 18 września 1961 roku Dag Hammarskjöld leciał na spotkanie w północnej Rodezji z premierem kongijskiej Katangi, Moise Tshombé 2). Hammarskjöld wraz z 15-osobową grupą pracowników ONZ (w tym 8 Szwedów), znajdował się na pokładzie samolotu DC-6 ONZ-u z szwedzką załogą. Inny Szwed, Sture Linnér 3), najbliższy jego współpracownik, za namową Hammarskjölda (któremu powiedział, że nie powinni lecieć jednym samolotem) tuż przed startem nie wsiadł do samolotu.
Dag Hammarskjöld rozpoczyna 17 września 1961 swój ostatni lot.
Przy wejściu do samolotu, na lewo, stoi Sture Linnér.
Tuż przed lądowaniem, samolot eksplodował nad dżunglą pod N'dola w Rodezji Północnej (dzisiejszej Zambii). Według jednej z relacji, samolot został ostrzelany i strącony przez samolot myśliwski. Jedna osoba przeżyła katastrofę: amerykański sierżant Harold Julian, pracownik służby ochrony ONZ, ale zmarł wkrótce w skutek ciężkich obrażeń doznanych w katastrofie.
Z gąszczu parnej dżungli, gdzie toczy się walka o sławę, władzę i przywileje, wśród gmatwaniny przeszkód, któreś i ty sam stwarzał, jest tylko jedna droga wyjścia: przyjąć śmierć.W aktówce Hammarskjölda znaleziono książkę filozofa Martina Bubera 4). Ja i Ty, nad której tłumaczeniem pracował.
Dag Hammarskjöld u Martina Bubera w Jerozolimie.
Znajdował się tam również Nowy Testament, Psałterz i XIV-wieczne rozważania mistyczne Tomasza a Kempis O naśladowaniu Chrystusa, oraz Statut ONZ.W latach 1990. do spowodowania katastrofy przyznał się południowoafrykański tzw. Instytut Morski, stanowiący zakamuflowaną agencję tajnych służb ówczesnej Republiki Południowej Afryki.
Zwłoki Hammarskjölda przewieziono następnego dnia do Szwecji. Uroczystości pogrzebowe odbyły się w katedrze w Uppsali. Pochowano go w rodzinnym grobie na Gamla Kyrkogården (Starym Cmentarzu) w Uppsali.
Pogrzeb Dag Hammarskjölda w Uppsali (1961).
W jego nowojorskim mieszkaniu, w szafce nocnej, znaleziono plik maszynopisu wraz z zapieczętowaną kopertą, adresowaną do sekretarza misji szwedzkiej, Leifa Belfrage 5). Plikiem tym był manuskrypt książki Vägmärken ("Drogowskazy").
Tuż przed tragiczną podróżą do Afryki, Dag Hammarskjöld napisał w tym liście do swego przyjaciela, tegoż Leifa Belfrage:
Jeżeli uznasz moje teksty za warte wydrukowania masz pełne prawo ich publikacji, aby zrobić z nich coś w rodzaju "białej książki" moich rozmów z samym sobą – i z Bogiem.Vägmärken Daga Hammarskjölda wydano w Szwecji w roku 1963 6).
Zarówno dla bliskich jak i oficjalnych przyjaciół było zaskoczeniem, że Hammarskjöld regularnie pisał był pewnego rodzaju duchowny pamiętnik.
W kilka tygodni po śmierci, w październiku 1961 roku, Dag Hammarskjöld został pośmiertnie uhonorowany Pokojową Nagrodą Nobla. Nadanie tej nagrody pośmiertnie było czymś zupełnie wyjątkowym.
W rok po jego śmierci, z pozostawionych przez niego zasobów założono Fundację Daga Hammarskjölda, którą w 1982 r. przekształcono w Fundację Hammarskjölda na rzecz Międzynarodowej Współpracy nad Pokojem na Świecie.
Księga już zamknięta –
Nagi ujrzałem
Narzędzia śmierci nagie.
- Backåkra
W 1957 roku Dag Hammarskjöld kupił starą posiadłość Backåkra położoną południowej Skanii. Hammarskjöld bywał tam tylko od czasu do czasu, ale zamierzał zamieszkać w Backåkra, gdy już wycofa się z wielkiego świata. Przyczynił się istotnie do ustanowienia 40 hektarowego rezerwatu przyrody na pagórkach wokół tej rezydencji.
Dag Hammarskjöld w swojej chacie rybackiej w Hagestad,
w Österlen, w południowo-wschodniej Szwecji.
Zakupił ją w 1953 r. Tam obchodził swoje 50. urodziny.
(Photo: Gunnar Harnesk ; courtesy Ystads Konstmuseum)
Dag Hammarskjöld w Hagestad, Österlen.
Muzeum i Centrum Dag Hammarskjöld w Backåkra.
(Fot: Andrzej Kobos, 2006)
Obecnie Backåkra należy do Szwedzkiego Związku Turystyki. Znajduje się tam ekspozycja mebli i obrazów z mieszkania Hammarskjölda w Nowym Jorku (niektóre pochodzą jeszcze z jego domu rodzinnego), jak również szeregu przedmiotów pochodzących z jego zakupów antykwarycznych i z podarunków, które otrzymał podczas licznych podróży dyplomatycznych.
Szereg eksponatów jest szczególnie ciekawych. Wymienię tu kilka: Książeczka Naśladownictwo Chrystusa Tomasza a Kempis z dedykacją od Matki w dzień bierzmowania 30 lipca 1921 – nie jest jednak jasne, czy to jest ten egzemplarz, który miał z sobą podczas fatalnego lotu; kamienna głowa Buddhy z lat 1100-1200, zakupiona w Nowym Jorku; niewielkie buddyjskie rzeźby drewniane z pagody Shevadagon w Rangoon w Burmie, malowana mandala tybetańska, ceremonialna tarcza z Nowej Gwinei, także kupiona w Nowym Jorku;
Buddha, 1100-1200, kamień.
Backåkra
Rzeźby z pagody Shevadagon, Rangoon, Burma.
Backåkra
Rzeźba z pagody Shevadagon, Rangoon, Burma.
Backåkra
Ceremonialna tarcza z Nowej Gwinei.
Backåkra
Dalej, trzy stare mapy Skandynawii, z których mapa Hermana Molla z 1694 r. jest szczególnie interesująca, gdyż obok mapy zawiera rysunki "The Lapplanders" z życia Lapończyków; facsimile dużej mapy morskiej rejonu Skandynawii i Bałtyku: Carta Marina Olafa Magnusa wydanej w Wenecji w 1559 r. To facsimile było prezentem od Szwedzkiego Związku Turystyki na 50. urodziny Hammarskjölda. Również, fotografia wspaniałej ściany świętej góry Gauri Shankar (7102 m.) na zachód od Mt. Everestu w Himalajach i artykuł Hammarskjölda pt. New Look at Everest z r. 1959. Wtedy to, przy okazji wizyty w Katmandu, przeleciał samolotem króla Nepalu nad Himalajami. Zdjęcie ściany Gauri Sankar zrobił z cockpitu samolotu, siedząc obok pilota, zostało ono opublikowane w National Geographic. Zobaczyć można także czekan Hammarskjölda, którego używał w szwedzkich i norweskich górach.
Ściana Gauri Sankar, Himalaje Fotografia zrobiona przez Daga Hammarskjölda z samolotu w 1959 r.
Backåkra
Interesująca jest rzeźba w drewnie sandałowym Single Form (1937/1938) amerykańskiej rzeźbiarki Barbary Hepworth. (Zachowała się przyjazna korespondencja między nią a Hammarskjöldem.)
Barbara Hepworth, Single Form.
Sandal wood.
Backåkra.
W końcu doskonała karykatura Hammarskjölda piszącego na maszynie (być może przekłady Saint John Perse'a, którego tom stoi obok na biurku), a za plecami stoją zagrażają mu duże postacie Tshombe'go, Lumumby (?) i Chruszczowa.
Karykatura Daga Hammarskjölda, Moc poezji, 1960.
(Nad Hammarskjöldem tłumaczącym wiersze Saint John Perse'a stoją Tshombé, Lumumba i Chruszczow).
Backåkra
Jednym słowem pasjonująca ekspozycja.
Popiersie Daga Hammarskjölda.
Backåkra.
Obok zabudowań "wytyczono" wielkie koło wyłożone kamieniami, w centrum którego leży duży kamień z napisem "PAX". Jest to miejsce dla rozmyślań i spokoju, a zarazem hołd złożony Dagowi Hammarskjöldowi, który stracił życie próbując zażegnać wojnę i terror.
Rok 2005 został desygnowany przez Rząd Szwecji i Szwedzki Związek ONZ jako rok uczczenia setnej rocznicy urodzin Daga Hammarskjölda. 29 lipca 2005 r. obchodzono dzień urodzin Daga Hammarskjölda. W Backåkra odbyły się uroczystości z udziałem szwedzkiej pary królewskiej i premiera Szwecji Görana Perssona.
Barbara Kobos Kamińska
Lund, sierpień 2006
DROGOWSKAZY
- Najdalsza podróż to podróż w głąb siebie samego
Najdalsza podróż
to podróż w głąb siebie samego.
Ten, który wybrał swój los
i udał się w drogę
do dna swojego istnienia
(czy jest jakieś dno?)
przebywa jeszcze wśród was,
nie łącząc się z wami,
z uczuć waszych wyosobniony,
jak ten, kogo na śmierć skazano,
albo ktoś, kogo bliskie rozstanie
oddaje przedwcześnie samotności
ostatnich chwil każdego człowieka.
[…]
Dag Hammarskjöld
(tłum. Ks. Jan Zieja)
Książka Daga Hammarskjölda Vägmärken – "Drogowskazy" to jak opis podróży, notatnik na skraju drogi, znak drogowy, drogowskaz pozostawiony przez kogoś, kto już wcześniej tę drogę przewędrował.
Hammarskjöld dzieli się w niej swoimi myślami, przeżyciami i doświadczeniami. Nie jest to opis codziennych przeżyć, lecz krótkie wzmianki o niewymienionych z nazwiska osobach, o Bogu, o moralności, poglądach na życie, o zwierzętach i roślinach. To zbiór głębokich i wzruszających maksym i luźnych wersów, konkretnych lub abstrakcyjnych. Sam autor nazwał ten zbiór dziennikiem albo "białą księgą rozmów ze sobą samym – i Bogiem".
Książka zawiera również 110 haiku, z których część jest "obrazami" według norm haiku, a część, to, podobne do haiku abstrakcje, których autor zresztą nie nazywał "haiku".
* * *
Im bardziej wgłębiam się w czytanie Drogowskazów, w styl, sformułowania i niemalże kolorowe brzmienia i rytm słów, tym bardziej towarzyszę samotnemu życiu człowieka w osamotnionych miejscach. Czytam o tym, co nieuniknione w człowieku, o tym, jak jesteśmy samotni i poddani dowolnościom losu.
Wydawać by się mogło, że mało było powodów, by czuł się samotnym. Był niezwykle interesującym i towarzyskim człowiekiem. Zawsze miał wokół siebie ludzi. Dyskutował z wieloma o sytuacji politycznej i o kulisach wydarzeń światowych. A jednak, mimo wszystko, było w nim wyraźne poczucie ogromnej samotności. Czym nie zajmowałby się – samotność wstrząsająco, jak wicher wpadała w jego życie.
Miał w sobie nieśmiałość, z rezerwą podchodził do sytuacji życiowych. Jedna z najbardziej uderzających maksym Hammarskjölda jest taka:
Nigdy nie pozwolić, by powodzenie ukrywało przed nami swą pustkę, osiągnięcia – swą znikomość, życie w trudzie – niechybność osamotnienia. I tak – mieć w sobie bodziec do sięgania wyżej: mękę duchową, która wynosi nas ponad nas samych. Nie rozglądaj się dokoła. I nie marz o przyszłości: ona ci nie wróci tego, co przeminęło, ani nie zaspokoi innych marzeń o szczęściu. Twój obowiązek i twoja nagroda – przeznaczenie twoje – jestt u i t e r a z. Teksty w Drogowskazach również odzwierciedlają jego silne zainteresowania literaturą i sztuką, twórczością artystów, pisarzy i aktorów. Pracował ponadto nad przekładami na szwedzki z literatury angielskiej, francuskiej i niemieckiej.
Powtórzę tu, że Dag Hammarskjöld był także poetą i uznanym, doświadczonym fotografikiem z pasją.
Gdy fotografowanie jest naprawdę pasją, aparat fotograficzny staje się środkiem, aby nauczyć się patrzeć, "patrzeć w obrazek", lecz jednocześnie dostrzec i zapamiętać grę linii, podział światła, równowagę pomiędzy szczegółem a całością. ...",napisał w artykule w czasopiśmie Tidningen Foto 12/1958. Wiele z jego fotografii jest światowej rangi; jego zdjęcia publikowane były m.in. w miesięczniku Life, słynnym z najwyższej klasy zamieszczanych tam fotografii, jak również w National Geographic.Podczas obchodów jubileuszu 25-lecia w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Nowym Jorku w 1954 roku powiedział:
Są dwa przymioty, które wyróżniają się zarówno w nowoczesnej sztuce jak i w świecie nauki: ten pierwszy jest modą, by bez uprzedzeń poszukiwać podstaw doświadczenia żywiołu; tym drugim jest wytrwałość w walce, by panować nad tym żywiołem.Spotkanie uważnego czytelnika z Drogowskazami Daga Hammarskjölda jest chwilą refleksji, konfrontacji myśli o postawach etycznych i o szacunku dla życia. Książka stała się nie tylko tematem rozmów, ale – śmiem powiedzieć – także darem dla wielu ludzi w wędrówce życia.
* * *
Drogowskazy podzielone zostały na części odpowiadające różnym latom, w których myśli autora zostały zapisane.
Z każdego okresu przytaczam po kilka – te, które na mnie zrobiły największe wrażenie; z konieczności wybór bardzo ograniczony.
Wszystkie poniższe cytaty zostały tłumaczone ze szwedzkiego przez ks. Jana Zieję i pochodzą z polskiego wydania Drogowskazów z roku 1981 7).
1925 – 1930Jakże jednak pali
wspomnienie każdej chwili
zmarnowanej.
Milczenie to sfera dokoła każdego czynu i każdego przejawu współżycia ludzkiego. Przyjaźń nie wymaga żadnych słów; to samotność, wolna od lęku samotności.
Nie badaj, dokąd prowadzi każdy twój krok: tylko ten, kto wzrokiem sięga daleko, znajduje właściwą drogę.
1941 – 1942Czy pustka, jaka nastaje po zgiełku, nie jest sprawiedliwą zapłatą za dzień, wypełniony zapobieganiem, by cię inni nie lekceważyli?
To, co nadaje życiu wartość, możesz osiągnąć – i stracić. Ale nigdy nie posiądziesz tego na własność. Przede wszystkim odnosi się to do "prawdy o życiu".
"Na moich warunkach" [Wilhelm Ekelund]. Żyć pod tym hasłem, to nabyć znajomość linii życia – za cenę samotności.
1945 – 1949Obie reakcje są jednakowo szczere. Możemy być gotowi obrócić się tyłem do życia, a jednak uskarżamy się jak dzieci, gdy ono nie spełnia naszych pragnień.
Jakież to już dalekie!
Ostatnią, cieniutką, miękką powłoką ciszy nocnej rozdziera przenikliwy krzyk mew. Splata się z bielą skrzydeł zręcznej gry miłosnej ponad wydmami i z budzącym się słonym wietrzykiem porannym.
Sen był lekki, jaki miewają zwierzęta na wolności. Podczas takiego snu zmysły odprężyły się na przyjęcie nowego dnia. Tuż przede mną, leniwym poruszaniem skrzydeł podrywa się i odfruwa kilka metrów w bok spasiony ptak, żerujący na padlinę; widocznie czuł się dobrze wśród nas wszystkich.
1950Linia, cień, barwa – płomienna pełnia wyrazu. Język kwiatów, gór, wybrzeży i ludzkich ciał: w jednym ogarnięciu harmonii świateł i cieni: przejmujące piękno wygięcia szyi ludzkiej, cud białego krokusa na łąkach alpejskich w pogodny poranek – to mowa, jaką się wypowiada nadzmysłowy język naszych zmysłów.
Ucieczka czasu.
Nasza ucieczka w czas –
ucieczka z czasu.
Nie możemy wybierać ram dla swego losu. Ale dajemy mu treść. Kto chce przygody, będzie ją przeżywał na miarę swego męstwa. Kto chce ofiary, będzie ją składał na miarę czystości swego serca.
1951Teraźniejszość jest pełna znaczenia sama przez się, a nie tylko jako pomost ku przyszłości. Jej treścią jest nasza dzisiejsza treść, to, czym się zapełnia nasza pustka, jeżeli w ogóle stać nas na przyjmowanie czegoś.
Nie stać nas na zapominanie nawet najboleśniejszych przeżyć.
Czy ktoś, kto miał pełną możliwość, by zrealizować swoje prawdziwe przeznaczenie, mógłby narazić się na to, że go nie osiągnie – jedynie dlatego, iż nie chciał odrzucić wszystkiego innego?
Jesień w Laponii. Ciepły wiatr wschodni, niosący deszcze, dmie w wyschłe łożysko rzeki. Brzozy nad jej brzegami, żółknące już chwieją się od wichru.
Pierwsze takty potężnego hymnu śmierci. To nie hymn na cześć śmierci, ani z powodu śmierci. I nie hymn wbrew śmierci. Ale umieranie, które jest hymnem.
1952"Nadchodzi szybka noc". Jakże długa droga... Ale jak bardzo był mi potrzebny ten jej czas, bym mógł poznać – co ona omija.
Teraz t y byłeś tam – tyle wszystkiego! Przez całe życie – ileż kroków, ileż godzin – tylko po to, żeby iść razem, usłyszeć, zobaczyć... co?
Samotność nie jest "chorobą na śmierć", ale czyż się jej nie zwycięża dopiero przez śmierć! I czy nie jest ona tym cięższa do zniesienia, im bliżej jesteśmy śmierci?
1953Dojrzałość – to również: nie ukrywać swej siły; z lęku przed jej okazaniem – nie żyć poniżej tego, co w nas jest najlepsze.
Jestem naczyniem. Napój jest Boży. I spragnionym – jest Bóg.
Pokora, rodząca się z zaufania, jakie mają do nas inni.
1954Krew i błoto, pot i ziemia. Gdzież to jest w tym świecie, którego pragniesz? Wszędzie – jako grunt, z którego płomień wznosi się prosto ku górze.
Wierzyć – nie chwiać się.
"Jeżeli wezmę skrzydła jutrzenki, jeśli zamieszkam na krańcu morza: tam również ręka Twoja będzie mnie prowadziła". (Ps 138. 9-10)
1955Stanowisko nigdy nie daje ci prawa do rozkazywania. Tylko zobowiązuje cię do takiego życia, by inni ludzie mogli przyjmować twoje rozkazy, nie doznając upokorzenia.
Styl życia poważny wymaga niezłomności nawet w chwili robienia ustępstw: musisz być surowy dla samego siebie, żebyś miał prawo był łagodnym względem innych.
Ten, kto kocha, pragnie doskonałości kochanego – a to wymaga wyzwolenia się nawet od kochającego.
Trzeba dać wszystko za wszystko.
1956Zrozumieć – przez trwanie w spokoju,
działać – z postawy spokoju,
osiągać – nie tracąc spokoju.
"Jeżeli oko ma uchwycić jakąś barwę, musi wpierw uwolnić się od wszelkiej barwy".
[źródło nierozpoznane]
Poza posłuszeństwem skupionym na celu: wolność od lęku.
Poza lękiem: otwarcie na świat.
A poza tym: miłość.
A potem? Po co pytać? Potem – nowe żądanie, o którym wiesz wszystko, czego ci trzeba: że jedyną jego miarą – twoje siły.
Gdy napięcie nerwów słabnie, choć jeszcze nie całkiem ustało, gdy wciąga nas pustka, pożądanie cielesne może odsłonić samotność duszy.
1957Wszystko w teraźniejszości, nic – dla teraźniejszości. I nic – dla przyszłości swego nazwiska lub swego odpoczynku.
Nie szukaj śmierci. Ona cię znajdzie. Szukaj drogi, która uczyni z twej śmierci – "wypełnienie".
W Twoim wichrze... W Twej światłości...
Jakże małe wszystko poza tym! Jakże my jesteśmy mali – i jakże szczęśliwi w tym jedynym, które jest wielkie.
1958Po ogniach sztucznych; o ileż prostsze jest życie i o ile trudniejsze. O ileż c z y s t s z e i jakież groźne.
Cisza rozdziera
pancerz mej duszy:
już naga chłonie
pogodną jesień.
Sieci pajęcze
przebrzmiałych intryg
wiążą nam ręce.
1959
Prostota wymaga, by przeżywać rzeczywistość nie pod kątem jej s t o s u n k u d o n a s, lecz w jej świętej niezależności. Prostota wymaga, by patrzeć, osądzać i działać z punktu, w którym panuje spokój w nas samych. Jakże wiele rzeczy wtedy odpadnie! I jak wszystko inne stanie wtedy na swoim miejscu!
Mając pokój wewnętrzny swej istoty, spotykamy się tam ze światem, w którym wszystko, podobnie jak my, jest pełne spokoju. Wtedy drzewo staje się misterium, obłok – objawieniem, człowiek – kosmosem, z którego bogactw chwytamy ledwie przebłyski. Dla człowieka prostego życie jest proste, ale otwiera księgę, w której nigdy się nam nie uda odczytać więcej niż pierwszą zgłoskę.
1960Gdy myślę o tych, którzy byli przede mną, czuję się – jak na przyjęciu towarzyskim w chwili pustki – po odejściu gości honorowych.
Gdy myślę o tych którzy przyjdą po mnie albo przeżyją mnie – czuję się, jak gdybym brał udział w przygotowaniach do uczty, w której radościach już nie będę uczestniczył.
"Twardo obszedłeś się z swym ludem: napoiłeś nas winem odurzającym. Dałeś znak, by wzbudzać lęk: by walczący za prawdę odnieśli zwycięstwo". (Ps 59, 5-6)
Oto Droga,
masz nią iść.
Szczęście,
masz o nim zapomnieć.
Kielich,
masz go do dna wychylić.
Ból,
masz go ukryć.
Odpowiedź,
masz się jej nauczyć.
Koniec,
masz go udźwignąć.
1961Jeśli nie Tyś rozgłosił ten patetyczny fałsz,
twoja jednak była ta niejasna miara w arteriach życia!
Uczestniczymy w tragicznej grze.
[zwrotka z przekładu D.H. utworu The Antiphone, amerykańskiej pisarki Djuny Barnes].
Nie wiem, co albo kto postawił pytanie. Nie wiem, kiedy zostało postawione. Nie pamiętam, żebym dawał na nie odpowiedź. Ale jednego razu komuś – czy czemuś – odpowiedziałem "t a k".
Od tej chwili wywodzi się moja pewność, że istnienie jest pełne sensu i że dlatego moje życie w pokornym poddaniu się – ma cel. Od tej chwili już wiem, co znaczy "nie oglądać się wstecz" i "nie troszczyć się o dzień jutrzejszy".
Idąc za tą odpowiedzią przez labirynt życia, jak za nicią Ariadny, doszedłem do takiej chwili i do takiego punktu, w którym z całą pewnością wiedziałem, że ta droga wiedzie do zwycięstwa, jakim jest śmierć; i do śmierci – która jest zwycięstwem; że nagrodą za oddanie życia – są szyderstwa i że głębia poniżenia jest jedynym wywyższeniem, dostępnym człowiekowi. Potem – słowo "odwaga" straciło sens, bo nie miałem już nic, co można mi było zabrać.
Idąc dalej tą drogą, uczyłem się krok za krokiem, słowo za słowem, że za każdym powiedzeniem bohatera ewangelii stoi jeden człowiek i doświadczenie j e d n e g o człowieka. Również i za modlitwą, by "odszedł od niego ten kielich" i za obietnica, że go wychyli. Również i za każdym słowem z krzyża…
"Wstrząsnąłeś ziemią i rozwarłeś ją: ulecz jej rozdarcie, albowiem się chwieje". (Ps 59 (60), 4)* * *
HAIKU
4 sierpnia 1959 roku tak rozpoczął Dag Hammarskjöld swój zapis w Drogowskazach:
Siedemnaście zgłosek
otworzyło drzwi
wspomnieniom i myślom
Te trzy wersy są opisem istoty haiku – japońskiego krótkiego wiersza, której to nazwy Hammarskjöld nigdy nie wymienia. Wersy te zapoczątkowały 110 haiku, które napisał on w krótkim okresie czasu pomiędzy sierpniem a listopadem 1959 roku. Wiersze te zestawił w czterech grupach: "Z Uppsali", "Lato", "Daleki Wschód" i "Hudson Valley". Pierwsza grupa haiku (40) zawiera wspomnienia z dzieciństwa w Uppsali, druga grupa (16) to młodzieńcze lato w Szwecji, trzecia odnosi się podróży na Daleki Wschód (8) i ostatnia (46) z Hudson Valley koło Nowego Jorku, gdzie znajduje się letnia rezydencja Sekretarza Generalnego ONZ.
Dag Hammarskjöld wybrał haiku jako literacką formę, gdyż zgadzała się z jego własnym, naprężonym i prostym stylem i wymaganiem dyskrecji. To jemu "otworzyła drzwi wspomnieniom i myślom".
Znowu przytaczam niewielki wybór tych haiku w tłumaczeniu ks. Jana Zieji z Vägmärken. (BKK)
* * *
Z UPPSALI
Dom mój wysłał mnie
na pustkę zupełną.
Rzadkom miał gościa, rzadko słuchacza.
Z jego nauk moralnych
ziała nienawiść.
Skąd to u dziecka?
Po szkole. Pusto.
Ci, których szukał,
znaleźli nowych przyjaciół.
Wolnej od "obowiązków" –
wśród szpalerów bzu
wracała młodość.
*
LATEM
Porosty. Czerwień jagód.
Fala szarpie brzeg, jak struny
harfy. Cisza. Nur już śpi.
Ziemia pod olchami
przed nami kryła
tajniki storczyków.
Przystań. Kłapiący pomost.
Pisk mew. Brzask. Nowy
dzien rodził się bez skazy.
Łomot fal wzdłuż wyspy,
gdzie szukał wrotycza.
Zaciszne izby.
*
GDZIEŚ DALEKO
Słoneczny ton fletu
z groty Narodzenia
dosięga bogów.
Strome lody Himalajów
za pagórkami Vézelay
w dzień Wielkanocy.
Mszę w noc Narodzenia
ogłosiły im
uderzenia w trąby.
Ciało, rozgrzane słońcem,
w dreszczach rozkoszy zanurza się
w słoność morskich wód.
*
HUDSON VALLEY
Piękno. Dobro. Przez cudowne
"tu" i "teraz" nagle
stało się realne.
Jeszcze daleko do brzegu
a w jasnym brązie liści
lśniła świeżość morza.
Nie było słów, które
ujarzmić by mogły
jego pragnienia i lęk.
Gdy rozległy się strzały,
Szukał życia słów
By służyć – Życiu.
Dla tego kto wierzy
ostatni cud będzie
większy niż pierwszy.
NIETKNIĘTA STRUNA
- Kaja Falkmana portret Daga Hammarskjölda
Nowy, pasjonujący wizerunek Daga Hammarskjölda przedstawił Kaj Falkman 8). w wydanej w 2005 roku książce En orörd sträng 9). ("Nietknięta struna"), zamieszczając w niej również niewielki wybór fotografii zrobionych przez Hammarskjölda, jedynych w swoim rodzaju i nigdzie dotąd niepublikowanych oraz pewną liczbę haiku z książki Drogowskazy. Książkę Falkmana można traktować jako prezentacją nieznanego artyzmu Hammarskjölda, albo jako jego mini-biografię. Jest interesująca dla każdego, kogo ciekawi ta postać i to, co Hammarskjöldem kierowało w jego decyzjach, o czym rozmyślał i co przeżywał.
Ze 110 haiku zamieszczonych w Drogowskazach, Kaj Falkman wybrał około trzydziestu. Znawca haiku – jakim jest Falkman jest – zauważa natychmiast, kiedy Hammarskjöld odbiega od tradycyjnego wzoru i motywu używanego i wymaganego w prawdziwym haiku. Kilkanaście haiku w trzech wersach zalicza Falkman do kategorii "wierszy haiku". W komentarzach podkreśla, iż nie ma zamiaru przedstawiać hagiograficznego portretu Hammarskjölda. W większości odznaczają się one ostrością myśli, sformułowane są prostymi, lecz niosącymi znaczenie słowami, w stylu własnych literackich dążeń Hammarskjölda. Te skąpe w pochwałach komentarze Falkmana, poza uwagami natury estetycznej, zawierają lakonicznie sformułowane informacje biograficzne, istotne dla zrozumienia, jakie impulsy kryły się za błyskami życia i w świecie myśli Hammarskjölda. Jest to nieprzerwanie fascynująca lektura
* * *
Za zgodą Kaja Falkmana, z jego książki En orörd sträng wybrałam do przetłumaczenia na polski kilka haiku Hammarskjölda i komentarzy Falkmana. Dziękuję bardzo za to Panu Kajowi Falkmanowi.
I am most grateful to Mr. Kaj Falkman for his cooperation and permission to include in this publication my Polish translations of several of Dag Hammarskjöld's haiku and Mr. Falkman's corresponding comments from his book En orörd sträng.
Barbara Kobos Kamińska
* * *
Ty nigdy nie wrócisz.
Inny człowiek
inne znajdzie miasto.
Falkman komentuje:Treścią tego haiku są zmiany. Chodzi o zmiany człowieka i zmiany, jakie nastąpiły w mieście. Nie może on odnaleźć miasta takim, jakim było niegdyś. Wiersz ten został napisany po wizycie Hammarskjölda w Uppsali latem w 1959 roku. Miał wtedy 54 lata i już od sześciu lat był Sekretarzem Generalnym ONZ. Patrzył na swoje miasto dzieciństwa innym spojrzeniem, niż czynił to jako dziecko i młodzieniec. Wspomnienia weszły z nim do miasta, jak i on z pragnieniem, aby formułować myśli dojrzałego mężczyzny. Może właśnie wtedy, podczas tych odwiedzin, zdecydował się użyć formy haiku do opisania obrazów swoich wspomnień.Wiersz ten zawiera zarówno treść filozoficzną jak i myśl codzienną. Nie przedstawia jednak żadnego konkretnego obrazu, który można by utrwalić sobie w pamięci. Mimo, iż jest to konkretne miasto Uppsala, nie można całego miasta zobaczyć przed sobą, ani zauważyć różnicy jak miasto to wyglądało we wspomnieniach Hammarskjölda i jak inne było latem 1959. Dlatego nie jest to prawdziwe haiku, a raczej epigram lub aforyzm, napisany normą haiku.
To nie przeszkadza, gdy przekazuje uczucia, może na początku melancholię, jaką wspomnienia wywołały u poety:
tutaj chodziłem, tutaj miałem intensywne myśli o przyjaźni i samotności, tu był autorytet i cień ojca, lęk matki przed powinnościami i jej wybaczający uśmiech ...I to panowanie nad sobą, nad ostateczną decyzją, by nigdy tu nie powrócić.*
Gdy grają bogowie,
szukają struny
nietkniętej przez ludzi.
Komentarz Falkmana:Pierwsze notatki w Drogowskazach mówią o »napiętych strunach duszy«, które drżą, gdy przemija piękno. Pięknem jest »wiatr, który chłodzi wędrowca«. Już w pierwszych notatkach nazywa to: »Struny potrącane wiatrem od mojego nieznanego celu drżą w oczekiwaniu.«Struny dotyka wiatr, lecz ani poeta ani inni nie mogą tego zobaczyć. Wiatr wieje od »nieznanego celu«, który przeczuwa się już w młodości, lecz dopiero w dojrzałym życiu zdecydowanie definiuje się jako Boga.
Aby cel został osiągnięty, bogowie szukają struny nietkniętej przez ludzi, jak to określa w haiku. Warunkiem by być przydatnym w boskiej misji jest zatem czystość duchowa.
Już w szóstej notatce dziennika Hammarskjöld wyjaśnia: »Na co musisz się odważyć – to być sobą«. To, co wtedy możesz wygrać, jest: »aby wielkość życia przeglądała się w tobie na miarę twojej czystości«. Co oznacza, że Hammarskjöld w głębi swojego ja przyznaje, że jest struną spokoju, która jest czysta i pozostanie czysta, aby bogowie, Bóg, mógł grać i wydawać »wyraźny, prosty dźwięk w ciszy«. Dźwięk, który »ma czystość przynoszącą objawienie i ujawniającą wyrazistość«, którego człowiek może słuchać.
Niepewność »w oczekiwaniu« przechodzi w pewność, gdy Dag po powołaniu go na wysokie stanowisko przyznaje się: »zostałem poświęcony – moim przeznaczeniem jest, aby używać i zużywać, lub też wola twoja«. Wobec tego przeszedł próbę i dał odpowiedź: »Tak dla Boga: tak dla celu i tak dla siebie samego«.
Wiersz ten został napisany pod koniec września lub na początku października 1959 r., czyli na rok przed wybuchem kryzysu w Kongo i na dwa lata przed śmiercią Hammarskjölda.
* * *
Konflikt w Kongo doprowadzał Hammarskjölda do rozpaczy, gdyż żołnierze ONZ – »żołnierze pokoju«, zostali przekształceni w siły zbrojne stojące bez szans po jednej stronie konfliktu, wbrew instrukcjom i intencjom Sekretarza Generalnego ONZ.W wolnym wierszu latem 1961 r. opowiedział Hammarskjöld o nurtujących go pytaniach.
Do późna w noc
zasnąć nie dają pytania:
Czym słusznie postąpił?
I – dlaczego postąpiłem
właśnie – tak?
Lęka się konsekwencji swego działania – lecz mimo to:
Czego się lękam?
Jeśli trafią
i zabiją,
Cóż to, żeby opłakiwać?
Inni poszli przede mną.
Inni idą za mną.
*
Świty Arsarethu
długie wieczory wiosenne,
które szukały sensu.
Arsareth po hebrajsku znaczy »nieznany kraj«. Interesujące jest to, że pierwsze i ostatnie zapisy Hammarskjölda w Drogowskazach są o »nieznanym kraju«.
Pierwszy zapis z 1925 roku, napisał Hammarskjöld w wieku dwudziestu lat:
Coś mnie gna
w głąb nieznanego kraju
dalej i dalej.
Grunt coraz twardszy,
powietrze rześkie i coraz chłodniejsze.
Struny
trącane wiatrem
od mego nieznanego celu drżą
w oczekiwaniu.
Nie przestaję wciąż pytać:
czy dojdę tam,
gdzie życie przebrzmiewa –
jak czysty i prosty ton –
w milczeniu.
Struny drżą w oczekiwaniu młodości, lecz dopiero u kresu drogi zabrzmią w milczeniu – czystym, prostym dźwiękiem.
Ostatnią notatkę, datowaną 24 sierpnia 1961 roku, dwadzieścia cztery dni przed swoją śmiercią. rozpoczął następująco:
Czy był to nowy kraj
w innej rzeczywistości,
niż dzisiejsza?
A może żyłem tam już
przed tym dniem?
Zbudziłem się
zwykłego ranka, w szarym świetle,
płynącym z ulicy.
Zbudziłem się
z ciemnoniebieskiej nocy
ponad granicą lasów
w świetle księżyca nad trawiastym zboczem
i w cieniu – górskiego grzbietu.
Przypomniały mi się
inne sny,
przypomniał mi się
ten sam kraj gór:
dwukrotnie byłem tam na szczytach,
mieszkałem nad najgłębiej ukrytym jeziorem
i szedłem w górę potoku
ku jego źródłom.
Zmieniały się pory roku
i światło
i pogoda
i godziny
Po przedstawieniu iluzyjnych obrazów kraju górzystego w różnych porach roku, zakończył wiersz słowami:
Lecz to wciąż jest ten sam kraj.
I zaczynam orientować się na mapie
i w stronach świata...
Z takim tłem zdanie w haiku wygląda wyraźniej. Opis z Biblii, zawierający nazwę Arsareth, przynosi wizję przyjścia Mesjasza.
Mówi się, że dziesięć północnych plemion z zaskoczenia wywieziono do nieznanego kraju, skąd powrócą, gdy czas się skończy.
Jeżeli młodzieńczy Dag należy do jednego z tych dziesięciu północnych plemion, które wywieziono do nieznanego kraju, to skąd on któregoś dnia powróci? Czy to nad tym zastanawiał się Dag podczas długich wiosennych nocy, kiedy szukał w sobie sensu? Dojrzały mężczyzna, odkrył on później, iż kraj do którego się kieruje, nie jest nowym krajem, lecz jest to ten sam kraj, nawet jeśli ukazuje inną rzeczywistość.
Kaj Falkman
* * *
Życie i twórczość Daga Hammarskjölda jest fascynacją wielu. Był filozofem, intelektualistą, głęboko tkwiącym w kwestiach życia. Czarno-białe fotografie i haiku zamieszczone w książce Kaja Kalkmana Nietknięta struna ukazują zupełnie inny obraz Dag Hammarskjölda, aniżeli ten znany, jako cenionego międzynarodowego polityka.
Zakończę słowami Daga Hammarskjölda (które są także tytułem tego szkicu):
Każdy z nas nosi w sobie jądro spokoju, osłonięte milczeniem.
Komentarze Falkmana i haiku Hammarskjölda, do których się odnoszą
przetłumaczyła ze szwedzkiego
Barbara Kobos Kamińska
2006
- Przypisy:
- Trygve Halvdan Lie (1896-1968), norweski polityk, w latach 1946-1952 pełnił funkcję Sekretarza Generalnego Organizacji Narodów Zjednoczonych.
Przed drugą wojną światową był jednym z przywódców norweskiej Partii Pracy, był w rządzie gdzie zajmował stanowiska ministerialne. Po inwazji Niemiec na Norwegię, wyjechał do Wielkiej Brytanii, gdzie został ministrem spraw zagranicznych w emigracyjnym rządzie norweskim. W rok po zakończeniu wojny został Sekretarzem Generalnym ONZ. W roku 1950 podczas wojny koreańskiej autoryzował wysłanie wojsk ONZ do Korei, co spotkało się z ostrym sprzeciwem ZSRR. Rząd sowiecki przestał uważać go za szefa ONZ. W roku 1952 pod wpływem USA musiał zrezygnować z tej funkcji, także ze względu na sprzeciw USA, które oskarżały go o zatrudnianie w ONZ komunistów i obywateli, którzy działali na szkodę Stanów Zjednoczonych. Następnie zajmował stanowiska w rządzie norweskim: w latach 1953-1964 był ministrem przemysłu, a następnie handlu i żeglugi. (powrót)- Moise Tshombé (ur. 1919 r. w Musumba, zm. w 1969 r. w Algierze, polityk kongijski, prezydent Katangi.
W 1950 r. zaangażował się w życie polityczne i założył partię "Conakat". W 1960 r. Kongo stało się niepodległym państwem. Tshombé i Conakat, po wygraniu wyborów w kongijskiej prowincji Katanga, ogłosili jej niezależność a Tshombé został prezydentem Katangi. Nie sympatyzował z afrykańskim nacjonalizmem, opierał się na białych najemnikach. W 1963 r. w wyniku interwencji zbrojnej wojsk ONZ, zakończyła się secesja Katangi i Tshombé uciekł do Europy. W 1964 r. powrócił do Kongo i przez rok był premierem całego państwa Kongo. W 1965 r., obalony przez Mobutu, uciekł do Hiszpanii. W 1967 r. jego samolot porwano nad Morzem Śródziemnym do Algierii, gdzie go uwięziono. W 1969 r. ogłoszono, że zmarł w algierskim więzieniu na atak serca, chociaż szeroko podejrzewano, że został tam zamordowany. (powrót)- Sture Linnér, ur. 1917 r. w Solna. Szwedzki dyplomata, profesor języka greckiego i literatury. Mieszka w Sztokholmie. Żonaty z Greczynką Clio Tambakopoulou (1916-2005). Linnér był najbliższym przyjacielem Daga Hammarskjölda. W latach 1960-1961 był szefem misji ONZ w Kongo. Doktor honoris causa na Uniwersytecie na Cyprze. W 2004 roku został mianowany przez Rząd Grecji ambasadorem greckiej kultury. (powrót)
- Martin Buber (ur. 8 lutego 1878 w Wiedniu zm. 13 czerwca 1965 r. w Jerozolimie) – żydowski filozof religii. Dorastał we Lwowie. Był badaczem chasydyzmu (w Polsce popularna jest jego książka Opowieści chasydów). Pisał również na temat relacji chrześcijaństwa i judaizmu. Uważany jest za współtwórcę nurtu filozofii zwanego "filozofią dialogu" (książka Ja i Ty), w Polsce rozwijanego m.in. przez ks. Józefa Tischnera. (powrót)
- Leif Axel Lorentz Belfrage, ur. 1910. Prawnik, sekretarz stałego przedstawicielstwa szwedzkiego przy ONZ i dyplomata. Bliski przyjaciel Daga Hammarskjölda. (powrót)
- Dag Hammarskjöld, Vägmärken, Bonniers Bokförlag, Stockholm 1963, 179pp. (powrót)
- Dag Hammarskjöld, Drogowskazy. Ze szwedzkiego przełożył i przypisy opracował ks. Jan Zieja. Społeczny Instytut Wydawniczy "Znak". Kraków 1967, wyd. II poprawione, 1981, 191s. (powrót)
- Kaj Falkman, ur. 1934, dyplomata, pisarz, przewodniczący Szwedzkiego Związku Haiku. Był m.in. ambasadorem w Tokio i konsulem generalnym w Istambule. Mieszka w Sztokholmie. Redaguje, ukazujące się w Szwecji, czasopismo Haiku. Napisał szereg książek, m.in. Kurirsäcken: handboja och färdbiljett ("Worek kuriera: kajdanki i bilet podróży"), 1972; Japans ansikte. Möten med en annan verklighet ("Twarz Japonii. Spotkanie z inną rzeczywistością"), 1985; Turkiet – gränsfursten. Utsikter från Svenska palatset i Istanbul ("Turcja – graniczny książę. Widoki ze Szwedzkiego pałacu w Istambule"), 1999; Att föra världens talan/ To speak for the world ("Mówić za świat"), 2005; En orörd sträng. Dag Hammarskjölds liv i haiku och fotografier ("Nietknięta struna, Życie Dag Hammarskjölda w haiku i fotografiach"), 2005. (powrót)
- Kaj Falkman, En orörd sträng. Dag Hammarskjölds liv i haiku och fotografier, Ordfront, Stockholm 2005, 157s. (powrót)
- Bibliografia:
- Dag Hammarskjöld, Red. Eva de Sanchéz. Åhlen & Åkerlunds Förlags AB, Stockholm, 1961.
- Dag Hammarskjöld, Vägmärken. Bonniers Bokförlag, Stockholm 1963, 179pp.
- Dag Hammarskjöld, Drogowskazy. Ze szwedzkiego przełożył i przypisy opracował ks. Jan Zieja. Społeczny Instytut Wydawniczy "Znak". Kraków 1967, wyd. II poprawione, 1981, 191s.
- Dag Hammarskjöld, Från Sarek till Haväng. Svenska Turistföreningen, Stockholm 1962, 115pp.
- Kaj Falkman, En orörd sträng. Dag Hammarskjölds liv i haiku och fotografier. Ordfront, Stockholm 2005, 157s.
- Kaj Falkman (red.), Ringar efter orden. Dag Hammarskjölds Vägmärken. Ellerströms, Lund 2005, 157s.
- Lisbeth Gustafsson (red.), Möten med Dag Hammarskjölds Vägmärken. Bokförlaget Cordia. Stockholm 2005.
- Mats Svegfors, Dag Hammarskjöld - den förste moderna svensken. Nordstedts förlag 2005.
- Ärkebiskop K.G. Hammars, Dag Hammarskjöld Vägen valde dig – meditationer över Vägmärken. Svenska kyrkan.
|
|
|
|
|
|
|