
KAZDY NOSI JADRO SPOKOJU
OSLONIETE MILCZENIEM
Dag Hammarskjöld (1905-1961)
BARBARA KOBOS KAMINSKA
Dag Hammarskjöld.
- Szwedzki polityk, dyplomata, poeta i fotografik
Dag Hjalmar Agne Carl Hammarskjöld urodzil sie 29 lipca 1905 roku w Jönköping w poludniowej Szwecji. Jego rodzicami byli Hjalmar Hammarskjöld i Agnes z domu Almquist. Przodkiem szlacheckiego rodu Hammarskjöldow byl Peder (Per) Mikaelsson Hammarskjöld z Kalmar (1560–1646).
W 1906 roku rodzina przeniosla sie do Danii, gdzie Hjalmar Hammarskjöld podjal prace w poselstwie szwedzkim w Kopenhadze. W 1907 roku powrocili do Szwecji w zwiazku z jego nominacja na wojewode w Uppsali. Dag zamieszkal w Uppsali z rodzicami i trzema starszymi bracmi (Bo, Åke i Sten) w zamku z gruba baszta, ktory byl rezydencja jego ojca – wojewody uppsalskiego – i stal sie domem jego dziecinstwa.
Napisal potem potem wspomnienie pt. Wzgorze Zamkowe, a w nim m.in.:
Jako rodzenstwo bylismy w domu tacy szczesliwi. Pamietam swieta Bozego Narodzenia, gdy zbieralismy sie wszyscy razem. Ktoz moglby wtedy przypuszczac, ze zycie bedzie tak poszarpane?W 1914 roku ojciec Daga, Hjalmar Hammarskjöld, objal stanowisko premiera rzadu szwedzkiego, ktore sprawowal do 1917 r.
Dag juz jako dziecko wykazywal usposobienie ukierunkowane intelektualnie. W ogrodach wokol zamku rozwijal swoje zainteresowania przyrodnicze i uzupelnial zbiory roslin i owadow. W 1911 roku rozpoczal nauke w prywatnej szkole Tomtebo w Uppsali. Od 1916 roku uczyl sie w Katedralskolan. Potem napisal w jednym z haiku "Z Uppsali":
Po szkole. Pusto.
Ci, ktorych szukal,
znalezli nowych przyjaciol.
Mature Dag zdal w 1923 r. i rozpoczal studia na Uniwersytecie w Uppsali na wydziale humanistycznym: historie literatury, filozofie, jezyk francuski. Po ukonczeniu studiow, uzyskal stopien "kandydata" filozofii w przedmiotach: jezyk francuski, filozofia stosowana i ekonomia polityczna. Ekonomia polityczna byla glownym przedmiotem jego studiow, z niej uzyskal "licencjat" Uniwersytetu Uppsalskiego. Nastepnie studiowal prawo, uzyskujac w 1930 r. stopien kandydata nauk prawnych, a w 1933 doktorat z ekonomii politycznej na Wyzszej Szkole w Sztokholmie.
W 1930 roku Dag Hammarskjöld zostal sekretarzem rzadowej komisji do spraw bezrobocia a w latach 1935 – 1941 byl sekretarzem Banku Narodowego. Od 1941 roku pelnil funkcje przewodniczacego Rady Nadzorczej Banku Narodowego i odgrywal decydujaca role w ksztaltowaniu szwedzkiej polityki ekonomicznej. W latach 1935 – 1945 byl sekretarzem stanu w Ministerstwie Finansow. Mimo ze byl czlonkiem kilku szwedzkich socjaldemokratycznych rzadow w Szwecji, nigdy nie byl czlonkiem tej partii.
W latach 1948-1953 pelnil miedzynarodowe funkcje: m.in. w latach 1947-1948 byl delegatem Szwecji na konferencji paryskiej nt. odbudowy europejskiej gospodarki; w latach 1948-1953 byl stalym delegatem Szwecji w Organizacji Europejskiej Wspolpracy Gospodarczej – OEEO (Organization for European Economic Cooperation), ktora administrowala pomoca gospodarcza w ramach Planu Marshalla.
Zainteresowania Daga Hammarskjöld zarowno polityka jak i literatura wynikaly zapewne z jego wszechstronnych uzdolnien. Po smierci ojca (1953) zostal wybrany w 1954 r. na czlonka Szwedzkiej Akademii. Otrzymal w Akademii to samo, co jego ojciec, krzeslo z numerem 17.
Literatura byla wazna inspiracja w zyciu i pracy Hammarskjölda. We wczesnych latach 1950. w gorach polnocnej Szwecji i Norwegii czytal Josepha Conrada, Dantego, Kafke i Manna. Pozniej w oficjalnych wystapieniach cytowal wiersze swoich ulubionych poetow. Takim ulubionym jego poeta byl Saint John Perse, laureat Literackiej Nagrody Nobla w 1960 r. Hammarskjöld potrafil analizowac zarowno klasyczna muzyke, francuski impresjonizm, jak i dyskutowac o chrzescijanskiej teologii.
Zywo interesowal sie przyroda. Od mlodosci fascynowala go Laponia, jej krajobrazy i przyroda. Jezdzil do Laponii w latach 1931-1950, zrobil tam znakomite fotografie. Nazwal Laponie (Lappland) "Krajem, ktorego nie ma".
Dag Hammarskjöld w gorach Palkatjåkko w Lapplandii w polnocnej Szwecji (przed 1950).
(fot. Gösta Lundkvist)
Zaangazowal sie w dzialalnosc Szwedzkiego Zwiazku Gorskiego, ktorego byl przewodniczacym w latach 1946-1951. W gory Sarek (w polnocnej Szwecji, na poludnie od Narvik) i w norweskie gory Abisko (na wschod od Narvik i na polnoc od szwedzkiej Kiruny) jezdzil z przyjacielem fotografikiem Gösta Lundkvist'em. Tam w gorach zrobil wiele doskonalych czarno-bialych zdjec, ktore wraz ze fotografiami G. Lundkvista, eksponowane sa obecnie (2005) w Backåkra. Na weekendy zwykl samotnie wyjezdzac w gory. Ostatni jego kontakt z gorami byl wlasnie w gorach Abisko w roku 1952.
Dag Hammarskjöld samotnie w gorach Sarek w polnocnej Szwecji (1951?).
Napisal:
Buki – zlocista barwa
swieca na ciemnym tle chmur.
Stalowoszare wody w jeziorach
lesnych marszczy wiatr.
Przez krwawe plamy zoranych pol
slady jelenia...
- Sekretarz Generalny ONZ
Doceniony za swoj wklad pracy w OEEC, 31 marca 1953 r. Dag Hammarskjöld – zwolennik wiekszej samodzielnosci Organizacji Narodow Zjednoczonych – zostal wybrany na Sekretarza Generalnego ONZ, a ponownie w 1957 r.
Dag Hammarskjöld, Sekretarz Generalny ONZ.
Od 1952 r. stanowisko Sekretarza generalnego ONZ wakowalo, poniewaz Zwiazek Sowiecki bojkotowal owczesnego Sekretarza Generalnego, Norwega Halvdana Trygve Lie 1). Z kolei, Stany Zjednoczone oskarzaly Trygve Lie o zatrudnianie w biurach ONZ ludzi dzialajacych na szkode USA. W 1953 r. Dag Hammarskjöld byl piatym z kolei kandydatem na sekretarza generalnego, gdyz Zwiazek Sowiecki odrzucil wszystkie cztery poprzednie kandydatury. Jego kandydature wysunal brytyjski minister spraw zagranicznych Sir Anthony Eden.
Spytany, czy mam odwage
isc swa droga do konca
mowie: tak
bez wahaniaTrygve Lie przywital obejmujacego stanowisko Hammarskjölda slowami: "Dag Hammarskjöld, przejmujesz najbardziej niemozliwa prace na swiecie". Nie byl mu zreszta chyba bardzo przyjazny.
W 1955 r. Hammarskjöld uzyskal od chinskiego premiera Chou En-lai'a wypuszczenie z komunistycznej Korei 11 amerykanskich lotnikow, jencow z wojny koreanskiej. Powiedzial potem, ze ich zwolnienie otrzymal w prezencie urodzinowym od Chin.
Okres pracy Daga Hammarskjölda jako Sekretarza Generalnego ONZ byl naznaczony glebokim kryzysem w polityce swiatowej. "Zimna wojna" miedzy blokiem wschodnim i zachodnim posiala niepokoje i konflikty na calym swiecie. Ta sytuacja miala wplyw na wywolanie kryzysu wokol Kanalu Sueskiego w 1956 r., powstanie na Wegrzech w 1956 roku – krwawo stlumione przez Zwiazek Sowiecki, wojny domowe w Laosie i Algerii, rewolucje w Iraku, 1958 r., dojscie Fidela Castro do wladzy na Kubie w 1959 r., w koncu na konflikt w Kongo.
Dag Hammarskjöld przyczynil sie m.in. do rozwiazania kryzysu sueskiego w 1956 r., a takze kryzysow w Libanie i Jordanii w 1958 r. Jednym z jego wazniejszych osiagniec bylo zorganizowanie dwoch konferencji w Genewie pod nazwa Atoms for Peace (Atomy dla Pokoju), dotyczacych "demobilizacji" broni atomowej i pokojowego wykorzystania energii jadrowej. Hammarskjöld podniosl status i poszerzyl kompetencje Sekretarza Generalnego w artykule 99 Statutu ONZ.
Zwiazek Sowiecki wielokrotnie probowal usunac Hammarskjölda za stanowiska Sekretarza Generalnego ONZ. Jesienia 1960 roku sowiecka krytyka przeciwko sekretarzowi generalnemu doprowadzila do glosowania ONZ nad jego osoba na stanowisku Sekretarza Generalnego, jednakze Hammarskjöld otrzymal wowczas niezwykle poparcie.
- Smierc Daga Hammarskjölda
Dag Hammarskjöld zginal 18 wrzesnia 1961 r. w katastrofie lotniczej nad polnocna Rodezja w Afryce, podczas przeprowadzania misji pokojowej zwiazanej z konfliktem w dawnym Kongo Belgijskim.
Noca z 17 na 18 wrzesnia 1961 roku Dag Hammarskjöld lecial na spotkanie w polnocnej Rodezji z premierem kongijskiej Katangi, Moise Tshombé 2). Hammarskjöld wraz z 15-osobowa grupa pracownikow ONZ (w tym 8 Szwedow), znajdowal sie na pokladzie samolotu DC-6 ONZ-u z szwedzka zaloga. Inny Szwed, Sture Linnér 3), najblizszy jego wspolpracownik, za namowa Hammarskjölda (ktoremu powiedzial, ze nie powinni leciec jednym samolotem) tuz przed startem nie wsiadl do samolotu.
Dag Hammarskjöld rozpoczyna 17 wrzesnia 1961 swoj ostatni lot.
Przy wejsciu do samolotu, na lewo, stoi Sture Linnér.
Tuz przed ladowaniem, samolot eksplodowal nad dzungla pod N'dola w Rodezji Polnocnej (dzisiejszej Zambii). Wedlug jednej z relacji, samolot zostal ostrzelany i stracony przez samolot mysliwski. Jedna osoba przezyla katastrofe: amerykanski sierzant Harold Julian, pracownik sluzby ochrony ONZ, ale zmarl wkrotce w skutek ciezkich obrazen doznanych w katastrofie.
Z gaszczu parnej dzungli, gdzie toczy sie walka o slawe, wladze i przywileje, wsrod gmatwaniny przeszkod, ktores i ty sam stwarzal, jest tylko jedna droga wyjscia: przyjac smierc.W aktowce Hammarskjölda znaleziono ksiazke filozofa Martina Bubera 4). Ja i Ty, nad ktorej tlumaczeniem pracowal. Znajdowal sie tam rowniez Nowy Testament, Psalterz i XIV-wieczne rozwazania mistyczne Tomasza a Kempis O nasladowaniu Chrystusa, oraz Statut ONZ.W latach 1990. do spowodowania katastrofy przyznal sie poludniowoafrykanski tzw. Instytut Morski, stanowiacy zakamuflowana agencje tajnych sluzb owczesnej Republiki Poludniowej Afryki.
Zwloki Hammarskjölda przewieziono nastepnego dnia do Szwecji. Uroczystosci pogrzebowe odbyly sie w katedrze w Uppsali. Pochowano go w rodzinnym grobie na Gamla Kyrkogården (Starym Cmentarzu) w Uppsali.
W jego nowojorskim mieszkaniu, w szafce nocnej, znaleziono plik maszynopisu wraz z zapieczetowana koperta, adresowana do sekretarza misji szwedzkiej, Leifa Belfrage 5). Plikiem tym byl manuskrypt ksiazki Vägmärken ("Drogowskazy").
Tuz przed tragiczna podroza do Afryki, Dag Hammarskjöld napisal w tym liscie do swego przyjaciela, tegoz Leifa Belfrage:
Jezeli uznasz moje teksty za warte wydrukowania masz pelne prawo ich publikacji, aby zrobic z nich cos w rodzaju "bialej ksiazki" moich rozmow z samym soba – i z Bogiem.Vägmärken Daga Hammarskjölda wydano w Szwecji w roku 1963 6).
Zarowno dla bliskich jak i oficjalnych przyjaciol bylo zaskoczeniem, ze Hammarskjöld regularnie pisal byl pewnego rodzaju duchowny pamietnik.
W kilka tygodni po smierci, w pazdzierniku 1961 roku, Dag Hammarskjöld zostal posmiertnie uhonorowany Pokojowa Nagroda Nobla. Nadanie tej nagrody posmiertnie bylo czyms zupelnie wyjatkowym.
W rok po jego smierci, z pozostawionych przez niego zasobow zalozono Fundacje Daga Hammarskjölda, ktora w 1982 r. przeksztalcono w Fundacje Hammarskjölda na rzecz Miedzynarodowej Wspolpracy nad Pokojem na Swiecie.
Ksiega juz zamknieta –
Nagi ujrzalem
Narzedzia smierci nagie.
- Backåkra
W 1957 roku Dag Hammarskjöld kupil stara posiadlosc Backåkra polozona poludniowej Skanii. Hammarskjöld bywal tam tylko od czasu do czasu, ale zamierzal zamieszkac w Backåkra, gdy juz wycofa sie z wielkiego swiata. Przyczynil sie istotnie do ustanowienia 40 hektarowego rezerwatu przyrody na pagorkach wokol tej rezydencji.
Dag Hammarskjöld w swojej chacie rybackiej w Hagestad,
w Österlen, w poludniowo-wschodniej Szwecji.
Zakupil ja w 1953 r. Tam obchodzil swoje 50. urodziny.
(Photo: Gunnar Harnesk ; courtesy Ystads Konstmuseum)
Obecnie Backåkra nalezy do Szwedzkiego Zwiazku Turystyki. Znajduje sie tam ekspozycja mebli i obrazow z mieszkania Hammarskjölda w Nowym Jorku (niektore pochodza jeszcze z jego domu rodzinnego), jak rowniez szeregu przedmiotow pochodzacych z jego zakupow antykwarycznych i z podarunkow, ktore otrzymal podczas licznych podrozy dyplomatycznych.
Szereg eksponatow jest szczegolnie ciekawych. Wymienie tu kilka: Ksiazeczka Nasladownictwo Chrystusa Tomasza a Kempis z dedykacja od Matki w dzien bierzmowania 30 lipca 1921 – nie jest jednak jasne, czy to jest ten egzemplarz, ktory mial z soba podczas fatalnego lotu; kamienna glowa Buddhy z lat 1100-1200, zakupiona w Nowym Jorku; niewielkie buddyjskie rzezby drewniane z pagody Shevadagon w Rangoon w Burmie, malowana mandala tybetanska, ceremonialna tarcza z Nowej Gwinei, takze kupiona w Nowym Jorku; trzy stare mapy Skandynawii, z ktorych mapa Hermana Molla z 1694 r. jest szczegolnie interesujaca, gdyz obok mapy zawiera rysunki "The Lapplanders" z zycia Laponczykow; facsimile duzej mapy morskiej rejonu Skandynawii i Baltyku: Carta Marina Olafa Magnusa wydanej w Wenecji w 1559 r. To facsimilie bylo prezentem od Szwedzkiego Zwiazku Turystyki na 50. urodziny Hammarskjölda. Dalej, fotografia wspanialej sciany swietej gory Gauri Shankar (7102 m.) na zachod od Mt. Everestu w Himalajach i artykul Hammarskjölda pt. New Look at Everest z r. 1959. Wtedy to, przy okazji wizyty w Katmandu, przelecial samolotem krola Nepalu nad Himalajami. Zdjecie sciany Gauri Sankar zrobil z cockpitu samolotu, siedzac obok pilota, zostalo ono opublikowane w National Geographic. Zobaczyc mozna takze czekan Hammarskjölda, ktorego uzywal w szwedzkich i norweskich gorach. Interesujaca jest rzezba w drewnie sandalowym Single Form (1937/1938) amerykanskiej rzezbiarki Barbary Hepworth. (Zachowala sie przyjazna korespondencja miedzy nia a Hammarskjöldem.) W koncu doskonala karykatura Hammarskjölda piszacego na maszynie (byc moze przeklady Saint John Perse'a, ktorego tom stoi obok na biurku), a za plecami stoja zagrazaja mu duze postacie Tshombe'go, Lumumby (?) i Chruszczowa.
Jednym slowem pasjonujaca ekspozycja.
Obok zabudowan "wytyczono" wielkie kolo wylozone kamieniami, w centrum ktorego lezy duzy kamien z napisam "PAX". Jest to miejsce dla rozmyslan i spokoju, a zarazem hold zlozony Dagowi Hammarskjöldowi, ktory stracil zycie probujac zazegnac wojne i terror.
Rok 2005 zostal desygnowany przez Rzad Szwecji i Szwedzki Zwiazek ONZ jako rok uczczenia setnej rocznicy urodzin Daga Hammarskjölda. 29 lipca 2005 r. obchodzono dzien urodzin Daga Hammarskjölda. W Backåkra odbyly sie uroczystosci z udzialem szwedzkiej pary krolewskiej i premiera Szwecji Görana Perssona.
Barbara Kobos Kaminska
Lund, sierpien 2006
DROGOWSKAZY
- Najdalsza podroz to podroz w glab siebie samego
Najdalsza podroz
to podroz w glab siebie samego.
Ten, ktory wybral swoj los
i udal sie w droge
do dna swojego istnienia
(czy jest jakies dno?)
przebywa jeszcze wsrod was,
nie laczac sie z wami,
z uczuc waszych wyosobniony,
jak ten, kogo na smierc skazano,
albo ktos, kogo bliskie rozstanie
oddaje przedwczesnie samotnosci
ostatnich chwil kazdego czlowieka.
[…]
Dag Hammarskjöld
(tlum. Ks. Jan Zieja)
Ksiazka Daga Hammarskjölda Vägmärken – "Drogowskazy" to jak opis podrozy, notatnik na skraju drogi, znak drogowy, drogowskaz pozostawiony przez kogos, kto juz wczesniej te droge przewedrowal.
Hammarskjöld dzieli sie w niej swoimi myslami, przezyciami i doswiadczeniami. Nie jest to opis codziennych przezyc, lecz krotkie wzmianki o niewymienionych z nazwiska osobach, o Bogu, o moralnosci, pogladach na zycie, o zwierzetach i roslinach. To zbior glebokich i wzruszajacych maksym i luznych wersow, konkretnych lub abstrakcyjnych. Sam autor nazwal ten zbior dziennikiem albo "biala ksiega rozmow ze soba samym – i Bogiem".
Ksiazka zawiera rowniez 110 haiku, z ktorych czesc jest "obrazami" wedlug norm haiku, a czesc, to, podobne do haiku abstrakcje, ktorych autor zreszta nie nazywal "haiku".
* * *
Im bardziej wglebiam sie w czytanie Drogowskazow, w styl, sformulowania i niemalze kolorowe brzmienia i rytm slow, tym bardziej towarzysze samotnemu zyciu czlowieka w osamotnionych miejscach. Czytam o tym, co nieuniknione w czlowieku, o tym, jak jestesmy samotni i poddani dowolnosciom losu.
Wydawac by sie moglo, ze malo bylo powodow, by czul sie samotnym. Byl niezwykle interesujacym i towarzyskim czlowiekiem. Zawsze mial wokol siebie ludzi. Dyskutowal z wieloma o sytuacji politycznej i o kulisach wydarzen swiatowych. A jednak, mimo wszystko, bylo w nim wyrazne poczucie ogromnej samotnosci. Czym nie zajmowalby sie – samotnosc wstrzasajaco, jak wicher wpadala w jego zycie.
Mial w sobie niesmialosc, z rezerwa podchodzil do sytuacji zyciowych. Jedna z najbardziej uderzajacych maksym Hammarskjölda jest taka:
Nigdy nie pozwolic, by powodzenie ukrywalo przed nami swa pustke, osiagniecia – swa znikomosc, zycie w trudzie – niechybnosc osamotnienia. I tak – miec w sobie bodziec do siegania wyzej: meke duchowa, ktora wynosi nas ponad nas samych. Nie rozgladaj sie dokola. I nie marz o przyszlosci: ona ci nie wroci tego, co przeminelo, ani nie zaspokoi innych marzen o szczesciu. Twoj obowiazek i twoja nagroda – przeznaczenie twoje – jestt u i t e r a z. Teksty w Drogowskazach rowniez odzwierciedlaja jego silne zainteresowania literatura i sztuka, tworczoscia artystow, pisarzy i aktorow. Pracowal ponadto nad przekladami na szwedzki z literatury angielskiej, francuskiej i niemieckiej.
Powtorze tu, ze Dag Hammarskjöld byl takze poeta i uznanym, doswiadczonym fotografikiem z pasja.
Gdy fotografowanie jest naprawde pasja, aparat fotograficzny staje sie srodkiem, aby nauczyc sie patrzec, "patrzec w obrazek", lecz jednoczesnie dostrzec i zapamietac gre linii, podzial swiatla, rownowage pomiedzy szczegolem a caloscia. ...",napisal w artykule w czasopismie Tidningen Foto 12/1958. Wiele z jego fotografii jest swiatowej rangi; jego zdjecia publikowane byly m.in. w miesieczniku Life, slynnym z najwyzszej klasy zamieszczanych tam fotografii, jak rowniez w National Geographic.Podczas obchodow jubileuszu 25-lecia w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Nowym Jorku w 1954 roku powiedzial:
Sa dwa przymioty, ktore wyrozniaja sie zarowno w nowoczesnej sztuce jak i w swiecie nauki: ten pierwszy jest moda, by bez uprzedzen poszukiwac podstaw doswiadczenia zywiolu; tym drugim jest wytrwalosc w walce, by panowac nad tym zywiolem.Spotkanie uwaznego czytelnika z Drogowskazami Daga Hammarskjölda jest chwila refleksji, konfrontacji mysli o postawach etycznych i o szacunku dla zycia. Ksiazka stala sie nie tylko tematem rozmow, ale – smiem powiedziec – takze darem dla wielu ludzi w wedrowce zycia.
* * *
Drogowskazy podzielone zostaly na czesci odpowiadajace roznym latom, w ktorych mysli autora zostaly zapisane.
Z kazdego okresu przytaczam po kilka – te, ktore na mnie zrobily najwieksze wrazenie; z koniecznosci wybor bardzo ograniczony.
Wszystkie ponizsze cytaty zostaly tlumaczone ze szwedzkiego przez ks. Jana Zieje i pochodza z polskiego wydania Drogowskazow z roku 1981 7).
1925 – 1930Jakze jednak pali
wspomnienie kazdej chwili
zmarnowanej.
Milczenie to sfera dokola kazdego czynu i kazdego przejawu wspolzycia ludzkiego. Przyjazn nie wymaga zadnych slow; to samotnosc, wolna od leku samotnosci.
Nie badaj, dokad prowadzi kazdy twoj krok: tylko ten, kto wzrokiem siega daleko, znajduje wlasciwa droge.
1941 – 1942Czy pustka, jaka nastaje po zgielku, nie jest sprawiedliwa zaplata za dzien, wypelniony zapobieganiem, by cie inni nie lekcewazyli?
To, co nadaje zyciu wartosc, mozesz osiagnac – i stracic. Ale nigdy nie posiadziesz tego na wlasnosc. Przede wszystkim odnosi sie to do "prawdy o zyciu".
"Na moich warunkach" [Wilhelm Ekelund]. Zyc pod tym haslem, to nabyc znajomosc linii zycia – za cene samotnosci.
1945 – 1949Obie reakcje sa jednakowo szczere. Mozemy byc gotowi obrocic sie tylem do zycia, a jednak uskarzamy sie jak dzieci, gdy ono nie spelnia naszych pragnien.
Jakiez to juz dalekie!
Ostatnia, cieniutka, miekka powloka ciszy nocnej rozdziera przenikliwy krzyk mew. Splata sie z biela skrzydel zrecznej gry milosnej ponad wydmami i z budzacym sie slonym wietrzykiem porannym.
Sen byl lekki, jaki miewaja zwierzeta na wolnosci. Podczas takiego snu zmysly odprezyly sie na przyjecie nowego dnia. Tuz przede mna, leniwym poruszaniem skrzydel podrywa sie i odfruwa kilka metrow w bok spasiony ptak, zerujacy na padline; widocznie czul sie dobrze wsrod nas wszystkich.
1950Linia, cien, barwa – plomienna pelnia wyrazu. Jezyk kwiatow, gor, wybrzezy i ludzkich cial: w jednym ogarnieciu harmonii swiatel i cieni: przejmujace piekno wygiecia szyi ludzkiej, cud bialego krokusa na lakach alpejskich w pogodny poranek – to mowa, jaka sie wypowiada nadzmyslowy jezyk naszych zmyslow.
Ucieczka czasu.
Nasza ucieczka w czas –
ucieczka z czasu.
Nie mozemy wybierac ram dla swego losu. Ale dajemy mu tresc. Kto chce przygody, bedzie ja przezywal na miare swego mestwa. Kto chce ofiary, bedzie ja skladal na miare czystosci swego serca.
1951Terazniejszosc jest pelna znaczenia sama przez sie, a nie tylko jako pomost ku przyszlosci. Jej trescia jest nasza dzisiejsza tresc, to, czym sie zapelnia nasza pustka, jezeli w ogole stac nas na przyjmowanie czegos.
Nie stac nas na zapominanie nawet najbolesniejszych przezyc.
Czy ktos, kto mial pelna mozliwosc, by zrealizowac swoje prawdziwe przeznaczenie, moglby narazic sie na to, ze go nie osiagnie – jedynie dlatego, iz nie chcial odrzucic wszystkiego innego?
Jesien w Laponii. Cieply wiatr wschodni, niosacy deszcze, dmie w wyschle lozysko rzeki. Brzozy nad jej brzegami, zolknace juz chwieja sie od wichru.
Pierwsze takty poteznego hymnu smierci. To nie hymn na czesc smierci, ani z powodu smierci. I nie hymn wbrew smierci. Ale umieranie, ktore jest hymnem.
1952"Nadchodzi szybka noc". Jakze dluga droga...Ale jak bardzo byl mi potrzebny ten jej czas, bym mogl poznac – co ona omija.
Teraz t y byles tam – tyle wszystkiego! Przez cale zycie – ilez krokow, ilez godzin – tylko po to, zeby isc razem, uslyszec, zobaczyc... co?
Samotnosc nie jest "choroba na smierc", ale czyz sie jej nie zwycieza dopiero przez smierci! I czy nie jest ona tym ciezsza do zniesienia, im blizej jestesmy smierci?
1953Dojrzalosc – to rowniez: nie ukrywac swej sily; z leku przed jej okazaniem – nie zyc ponizej tego, co w nas jest najlepsze.
Jestem naczyniem. Napoj jest Bozy. I spragnionym – jest Bog.
Pokora, rodzaca sie z zaufania, jakie maja do nas inni.
1954Krew i bloto, pot i ziemia. Gdziez to jest w tym swiecie, ktorego pragniesz? Wszedzie – jako grunt, z ktorego plomien wznosi sie prosto ku gorze.
Wierzyc – nie chwiac sie.
"Jezeli wezme skrzydla jutrzenki, jesli zamieszkam na krancu morza: tam rowniez reka Twoja bedzie mnie prowadzila". (Ps 138. 9-10)
1955Stanowisko nigdy nie daje ci prawa do rozkazywania. Tylko zobowiazuje cie do takiego zycia, by inni ludzie mogli przyjmowac twoje rozkazy, nie doznajac upokorzenia.
Styl zycia powazny wymaga niezlomnosci nawet w chwili robienia ustepstw: musisz byc surowy dla samego siebie, zebys mial prawo byl lagodnym wzgledem innych.
Ten, kto kocha, pragnie doskonalosci kochanego – a to wymaga wyzwolenia sie nawet od kochajacego.
Trzeba dac wszystko za wszystko.
1956Zrozumiec – przez trwanie w spokoju,
dzialac – z postawy spokoju,
osiagac – nie tracac spokoju.
"Jezeli oko ma uchwycic jakas barwe, musi wpierw uwolnic sie od wszelkiej barwy".
[zrodlo nierozpoznane]
Poza posluszenstwem skupionym na celu: wolnosc od leku.
Poza lekiem: otwarcie na swiat.
A poza tym: milosc.
A potem? Po co pytac? Potem – nowe zadanie, o ktorym wiesz wszystko, czego ci trzeba: ze jedyna jego miara – twoje sily.
Gdy napiecie nerwow slabnie, choc jeszcze nie calkiem ustalo, gdy wciaga nas pustka, pozadanie cielesne moze odslonic samotnosc duszy.
1957Wszystko w terazniejszosci, nic – dla terazniejszosci. I nic – dla przyszlosci swego nazwiska lub swego odpoczynku.
Nie szukaj smierci. Ona cie znajdzie. Szukaj drogi, ktora uczyni z twej smierci – "wypelnienie".
W Twoim wichrze...W Twej swiatlosci...
Jakze male wszystko poza tym! Jakze my jestesmy mali – i jakze szczesliwi w tym jedynym, ktore jest wielkie.
1958Po ogniach sztucznych; o ilez prostsze jest zycie i o ile trudniejsze. O ilez c z y s t s z e i jakiez grozne.
Cisza rozdziera
pancerz mej duszy:
juz naga chlonie
pogodna jesien.
Sieci pajecze
przebrzmialych intryg
wiaza nam rece.
1959
Prostota wymaga, by przezywac rzeczywistosc nie pod katem jej s t o s u n k u d o n a s, lecz w jej swietej niezaleznosci. Prostota wymaga, by patrzec, osadzac i dzialac z punktu, w ktorym panuje spokoj w nas samych. Jakze wiele rzeczy wtedy odpadnie! I jak wszystko inne stanie wtedy na swoim miejscu!
Majac pokoj wewnetrzny swej istoty, spotykamy sie tam ze swiatem, w ktorym wszystko, podobnie jak my, jest pelne spokoju. Wtedy drzewo staje sie misterium, oblok – objawieniem, czlowiek – kosmosem, z ktorego bogactw chwytamy ledwie przeblyski. Dla czlowieka prostego zycie jest proste, ale otwiera ksiege, w ktorej nigdy sie nam nie uda odczytac wiecej niz pierwsza zgloske.
1960Gdy mysle o tych, ktorzy byli przede mna, czuje sie – jak na przyjeciu towarzyskim w chwili pustki – po odejsciu gosci honorowych.
Gdy mysle o tych ktorzy przyjda po mnie albo przezyja mnie – czuje sie, jak gdybym bral udzial w przygotowaniach do uczty, w ktorej radosciach juz nie bede uczestniczyl.
"Twardo obszedles sie z swym ludem: napoiles nas winem odurzajacym. Dales znak, by wzbudzac lek: by walczacy za prawde odniesli zwyciestwo". (Ps 59, 5-6)
Oto Droga,
masz nia isc.
Szczescie,
masz o nim zapomniec.
Kielich,
masz go do dna wychylic.
Bol,
masz go ukryc.
Odpowiedz,
masz sie jej nauczyc.
Koniec,
masz go udzwignac.
1961Jesli nie Tys rozglosil ten patetyczny falsz,
twoja jednak byla ta niejasna miara w arteriach zycia!
Uczestniczymy w tragicznej grze.
[zwrotka z przekladu D.H. utworu The Antiphone, amerykanskiej pisarki Djuny Barnes].
Nie wiem, co albo kto postawil pytanie. Nie wiem, kiedy zostalo postawione. Nie pamietam, zebym dawal na nie odpowiedz. Ale jednego razu komus – czy czemus – odpowiedzialem "t a k".
Od tej chwili wywodzi sie moja pewnosc, ze istnienie jest pelne sensu i ze dlatego moje zycie w pokornym poddaniu sie – ma cel. Od tej chwili juz wiem, co znaczy "nie ogladac sie wstecz" i "nie troszczyc sie o dzien jutrzejszy".
Idac za ta odpowiedzia przez labirynt zycia, jak za nicia Ariadny, doszedlem do takiej chwili i do takiego punktu, w ktorym z cala pewnoscia wiedzialem, ze ta droga wiedzie do zwyciestwa, jakim jest smierc; i do smierci – ktora jest zwyciestwem; ze nagroda za oddanie zycia – sa szyderstwa i ze glebia ponizenia jest jedynym wywyzszeniem, dostepnym czlowiekowi. Potem – slowo "odwaga" stracilo sens, bo nie mialem juz nic, co mozna mi bylo zabrac.
Idac dalej ta droga, uczylem sie krok za krokiem, slowo za slowem, ze za kazdym powiedzeniem bohatera ewangelii stoi jeden czlowiek i doswiadczenie j e d n e g o czlowieka. Rowniez i za modlitwa, by "odszedl od niego ten kielich" i za obietnica, ze go wychyli. Rowniez i za kazdym slowem z krzyza…
"Wstrzasnales ziemia i rozwarles ja: ulecz jej rozdarcie, albowiem sie chwieje". (Ps 59 (60), 4)* * *
HAIKU
4 sierpnia 1959 roku tak rozpoczal Dag Hammarskjöld swoj zapis w Drogowskazach:
Siedemnascie zglosek
otworzylo drzwi
wspomnieniom i myslom
Te trzy wersy sa opisem istoty haiku – japonskiego krotkiego wiersza, ktorej to nazwy Hammarskjöld nigdy nie wymienia. Wersy te zapoczatkowaly 110 haiku, ktore napisal on w krotkim okresie czasu pomiedzy sierpniem a listopadem 1959 roku. Wiersze te zestawil w czterech grupach: "Z Uppsali", "Lato", "Daleki Wschod" i "Hudson Valley". Pierwsza grupa haiku (40) zawiera wspomnienia z dziecinstwa w Uppsali, druga grupa (16) to mlodziencze lato w Szwecji, trzecia odnosi sie podrozy na Daleki Wschod (8) i ostatnia (46) z Hudson Valley kolo Nowego Jorku, gdzie znajduje sie letnia rezydencja Sekretarza Generalnego ONZ.
Dag Hammarskjöld wybral haiku jako literacka forme, gdyz zgadzala sie z jego wlasnym, naprezonym i prostym stylem i wymaganiem dyskrecji. To jemu "otworzyla drzwi wspomnieniom i myslom".
Znowu przytaczam niewielki wybor tych haiku w tlumaczeniu ks. Jana Zieji z Vägmärken. (BKK)
* * *
Z UPPSALI
Dom moj wyslal mnie
na pustke zupelna.
Rzadkom mial goscia, rzadko sluchacza.
Z jego nauk moralnych
ziala nienawisc.
Skad to u dziecka?
Po szkole. Pusto.
Ci, ktorych szukal,
znalezli nowych przyjaciol.
Wolnej od "obowiazkow" –
wsrod szpalerow bzu
wracala mlodosc.
*
LATEM
Porosty. Czerwien jagod.
Fala szarpie brzeg, jak struny
harfy. Cisza. Nur juz spi.
Ziemia pod olchami
przed nami kryla
tajniki storczykow.
Przystan. Klapiacy pomost.
Pisk mew. Brzask. Nowy
dzien rodzil sie bez skazy.
Lomot fal wzdluz wyspy,
gdzie szukal wrotycza.
Zaciszne izby.
*
GDZIES DALEKO
Sloneczny ton fletu
z groty Narodzenia
dosiega bogow.
Strome lody Himalajow
za pagorkami Vézelay
w dzien Wielkanocy.
Msze w noc Narodzenia
oglosily im
uderzenia w traby.
Cialo, rozgrzane sloncem,
w dreszczach rozkoszy zanurza sie
w slonosc morskich wod.
*
HUDSON VALLEY
Piekno. Dobro. Przez cudowne
"tu" i "teraz" nagle
stalo sie realne.
Jeszcze daleko do brzegu
a w jasnym brazie lisci
lsnila swiezosc morza.
Nie bylo slow, ktore
ujarzmic by mogly
jego pragnienia i lek.
Gdy rozlegly sie strzaly,
Szukal zycia slow
By sluzyc – Zyciu.
Dla tego kto wierzy
ostatni cud bedzie
wiekszy niz pierwszy.
NIETKNIETA STRUNA
- Kaja Falkmana portret Daga Hammarskjölda
Nowy, pasjonujacy wizerunek Daga Hammarskjölda przedstawil Kaj Falkman 8). w wydanej w 2005 roku ksiazce En orörd sträng 9). ("Nietknieta struna"), zamieszczajac w niej rowniez niewielki wybor fotografii zrobionych przez Hammarskjölda, jedynych w swoim rodzaju i nigdzie dotad niepublikowanych oraz pewna liczbe haiku z ksiazki Drogowskazy. Ksiazke Falkmana mozna traktowac jako prezentacja nieznanego artyzmu Hammarskjölda, albo jako jego mini-biografie. Jest interesujaca dla kazdego, kogo ciekawi ta postac i to, co Hammarskjöldem kierowalo w jego decyzjach, o czym rozmyslal i co przezywal.
Ze 110 haiku zamieszczonych w Drogowskazach, Kaj Falkman wybral okolo trzydziestu. Znawca haiku – jakim jest Falkman jest – zauwaza natychmiast, kiedy Hammarskjöld odbiega od tradycyjnego wzoru i motywu uzywanego i wymaganego w prawdziwym haiku. Kilkanascie haiku w trzech wersach zalicza Falkman do kategorii "wierszy haiku". W komentarzach podkresla, iz nie ma zamiaru przedstawiac hagiograficznego portretu Hammarskjölda. W wiekszosci odznaczaja sie one ostroscia mysli, sformulowane sa prostymi, lecz niosacymi znaczenie slowami, w stylu wlasnych literackich dazen Hammarskjölda. Te skape w pochwalach komentarze Falkmana, poza uwagami natury estetycznej, zawieraja lakonicznie sformulowane informacje biograficzne, istotne dla zrozumienia, jakie impulsy kryly sie za blyskami zycia i w swiecie mysli Hammarskjölda. Jest to nieprzerwanie fascynujaca lektura
* * *
Za zgoda Kaja Falkmana, z jego ksiazki En orörd sträng wybralam do przetlumaczenia na polski kilka haiku Hammarskjölda i komentarzy Falkmana. Dziekuje bardzo za to Panu Kajowi Falkmanowi.
I am most grateful to Mr. Kaj Falkman for his cooperation and permission to include in this publication my Polish translations of several of Dag Hammarskjöld's haiku and Mr. Falkman's corresponding comments from his book En orörd sträng.
Barbara Kobos Kaminska
* * *
Ty nigdy nie wrocisz.
Inny czlowiek
inne znajdzie miasto.
Falkman komentuje:Trescia tego haiku sa zmiany. Chodzi o zmiany czlowieka i zmiany, jakie nastapily w miescie. Nie moze on odnalezc miasta takim, jakim bylo niegdys. Wiersz ten zostal napisany po wizycie Hammarskjölda w Uppsali latem w 1959 roku. Mial wtedy 54 lata i juz od szesciu lat byl Sekretarzem Generalnym ONZ. Patrzyl na swoje miasto dziecinstwa innym spojrzeniem, niz czynil to jako dziecko i mlodzieniec. Wspomnienia weszly z nim do miasta, jak i on z pragnieniem, aby formulowac mysli dojrzalego mezczyzny. Moze wlasnie wtedy, podczas tych odwiedzin, zdecydowal sie uzyc formy haiku do opisania obrazow swoich wspomnien.Wiersz ten zawiera zarowno tresc filozoficzna jak i mysl codzienna. Nie przedstawia jednak zadnego konkretnego obrazu, ktory mozna by utrwalic sobie w pamieci. Mimo, iz jest to konkretne miasto Uppsala, nie mozna calego miasta zobaczyc przed soba, ani zauwazyc roznicy jak miasto to wygladalo we wspomnieniach Hammarskjölda i jak inne bylo latem 1959. Dlatego nie jest to prawdziwe haiku, a raczej epigram lub aforyzm, napisany norma haiku.
To nie przeszkadza, gdy przekazuje uczucia, moze na poczatku melancholie, jaka wspomnienia wywolaly u poety:
tutaj chodzilem, tutaj mialem intensywne mysli o przyjazni i samotnosci, tu byl autorytet i cien ojca, lek matki przed powinnosciami i jej wybaczajacy usmiech ...I to panowanie nad soba, nad ostateczna decyzja, by nigdy tu nie powrocic.*
Gdy graja bogowie,
szukaja struny
nietknietej przez ludzi.
Komentarz Falkmana:Pierwsze notatki w Drogowskazach mowia o »napietych strunach duszy«, ktore drza, gdy przemija piekno. Pieknem jest »wiatr, ktory chlodzi wedrowca«. Juz w pierwszych notatkach nazywa to: »Struny potracane wiatrem od mojego nieznanego celu drza w oczekiwaniu.«Struny dotyka wiatr, lecz ani poeta ani inni nie moga tego zobaczyc. Wiatr wieje od »nieznanego celu«, ktory przeczuwa sie juz w mlodosci, lecz dopiero w dojrzalym zyciu zdecydowanie definiuje sie jako Boga.
Aby cel zostal osiagniety, bogowie szukaja struny nietknietej przez ludzi, jak to okresla w haiku. Warunkiem by byc przydatnym w boskiej misji jest zatem czystosc duchowa.
Juz w szostej notatce dziennika Hammarskjöld wyjasnia: »Na co musisz sie odwazyc – to byc soba«. To, co wtedy mozesz wygrac, jest: »aby wielkosc zycia przegladala sie w tobie na miare twojej czystosci«. Co oznacza, ze Hammarskjöld w glebi swojego ja przyznaje, ze jest struna spokoju, ktora jest czysta i pozostanie czysta, aby bogowie, Bog, mogl grac i wydawac »wyrazny, prosty dzwiek w ciszy«. Dzwiek, ktory »ma czystosc przynoszaca objawienie i ujawniajaca wyrazistosc«, ktorego czlowiek moze sluchac.
Niepewnosc »w oczekiwaniu« przechodzi w pewnosc, gdy Dag po powolaniu go na wysokie stanowisko przyznaje sie: »zostalem poswiecony – moim przeznaczeniem jest, aby uzywac i zuzywac, lub tez wola twoja«. Wobec tego przeszedl probe i dal odpowiedz: »Tak dla Boga: tak dla celu i tak dla siebie samego«.
Wiersz ten zostal napisany pod koniec wrzesnia lub na poczatku pazdziernika 1959 r., czyli na rok przed wybuchem kryzysu w Kongo i na dwa lata przed smiercia Hammarskjölda.
* * *
Konflikt w Kongo doprowadzal Hammarskjölda do rozpaczy, gdyz zolnierze ONZ – »zolnierze pokoju«, zostali przeksztalceni w sily zbrojne stojace bez szans po jednej stronie konfliktu, wbrew instrukcjom i intencjom Sekretarza Generalnego ONZ.W wolnym wierszu latem 1961 r. opowiedzial Hammarskjöld o nurtujacych go pytaniach.
Do pozna w noc
zasnac nie daja pytania:
Czym slusznie postapil?
I – dlaczego postapilem
wlasnie – tak?
Leka sie konsekwencji swego dzialania – lecz mimo to:
Czego sie lekam?
Jesli trafia
i zabija,
Coz to, zeby oplakiwac?
Inni poszli przede mna.
Inni ida za mna.
*
Swity Arsarethu
dlugie wieczory wiosenne,
ktore szukaly sensu.
Arsareth po hebrajsku znaczy »nieznany kraj«. Interesujace jest to, ze pierwsze i ostatnie zapisy Hammarskjölda w Drogowskazach sa o »nieznanym kraju«.
Pierwszy zapis z 1925 roku, napisal Hammarskjöld w wieku dwudziestu lat:
Cos mnie gna
w glab nieznanego kraju
dalej i dalej.
Grunt coraz twardszy,
powietrze rzeskie i coraz chlodniejsze.
Struny
tracane wiatrem
od mego nieznanego celu drza
w oczekiwaniu.
Nie przestaje wciaz pytac:
czy dojde tam,
gdzie zycie przebrzmiewa –
jak czysty i prosty ton –
w milczeniu.
Struny drza w oczekiwaniu mlodosci, lecz dopiero u kresu drogi zabrzmia w milczeniu – czystym, prostym dzwiekiem.
Ostatnia notatke, datowana 24 sierpnia 1961 roku, dwadziescia cztery dni przed swoja smiercia. rozpoczal nastepujaco:
Czy byl to nowy kraj
w innej rzeczywistosci,
niz dzisiejsza?
A moze zylem tam juz
przed tym dniem?
Zbudzilem sie
zwyklego ranka, w szarym swietle,
plynacym z ulicy.
Zbudzilem sie
z ciemnoniebieskiej nocy
ponad granica lasow
w swietle ksiezyca nad trawiastym zboczem
i w cieniu – gorskiego grzbietu.
Przypomnialy mi sie
inne sny,
przypomnial mi sie
ten sam kraj gor:
dwukrotnie bylem tam na szczytach,
mieszkalem nad najglebiej ukrytym jeziorem
i szedlem w gore potoku
ku jego zrodlom.
Zmienialy sie pory roku
i swiatlo
i pogoda
i godziny
Po przedstawieniu iluzyjnych obrazow kraju gorzystego w roznych porach roku, zakonczyl wiersz slowami:
Lecz to wciaz jest ten sam kraj.
I zaczynam orientowac sie na mapie
i w stronach swiata...
Z takim tlem zdanie w haiku wyglada wyrazniej. Opis z Biblii, zawierajacy nazwe Arsareth, przynosi wizje przyjscia Mesjasza.
Mowi sie, ze dziesiec polnocnych plemion z zaskoczenia wywieziono do nieznanego kraju, skad powroca, gdy czas sie skonczy.
Jezeli mlodzienczy Dag nalezy do jednego z tych dziesieciu polnocnych plemion, ktore wywieziono do nieznanego kraju, to skad on ktoregos dnia powroci? Czy to nad tym zastanawial sie Dag podczas dlugich wiosennych nocy, kiedy szukal w sobie sensu? Dojrzaly mezczyzna, odkryl on pozniej, iz kraj do ktorego sie kieruje, nie jest nowym krajem, lecz jest to ten sam kraj, nawet jesli ukazuje inna rzeczywistosc.
Kaj Falkman
* * *
Zycie i tworczosc Daga Hammarskjölda jest fascynacja wielu. Byl filozofem, intelektualista, gleboko tkwiacym w kwestiach zycia. Czarno-biale fotografie i haiku zamieszczone w ksiazce Kaja Kalkmana Nietknieta struna ukazuja zupelnie inny obraz Dag Hammarskjölda, anizeli ten znany, jako cenionego miedzynarodowego polityka.
Zakoncze slowami Daga Hammarskjölda (ktore sa takze tytulem tego szkicu):
Kazdy z nas nosi w sobie jadro spokoju, osloniete milczeniem.
Komentarze Falkmana i haiku Hammarskjölda, do ktorych sie odnosza
przetlumaczyla ze szwedzkiego
Barbara Kobos Kaminska
2006
- Przypisy:
- Trygve Halvdan Lie (1896-1968), norweski polityk, w latach 1946-1952 pelnil funkcje Sekretarza Generalnego Organizacji Narodow Zjednoczonych.
Przed druga wojna swiatowa byl jednym z przywodcow norweskiej Partii Pracy, byl w rzadzie gdzie zajmowal stanowiska ministerialne. Po inwazji Niemiec na Norwegie, wyjechal do Wielkiej Brytanii, gdzie zostal ministrem spraw zagranicznych w emigracyjnym rzadzie norweskim. W rok po zakonczeniu wojny zostal Sekretarzem Generalnym ONZ. W roku 1950 podczas wojny koreanskiej autoryzowal wyslanie wojsk ONZ do Korei, co spotkalo sie z ostrym sprzeciwem ZSRR. Rzad sowiecki przestal uwazac go za szefa ONZ. W roku 1952 pod wplywem USA musial zrezygnowac z tej funkcji, takze ze wzgledu na sprzeciw USA, ktore oskarzaly go o zatrudnianie w ONZ komunistow i obywateli, ktorzy dzialali na szkode Stanow Zjednoczonych. Nastepnie zajmowal stanowiska w rzadzie norweskim: w latach 1953-1964 byl ministrem przemyslu, a nastepnie handlu i zeglugi. (powrot)- Moise Tshombé (ur. 1919 r. w Musumba, zm. w 1969 r. w Algierze, polityk kongijski, prezydent Katangi.
W 1950 r. zaangazowal sie w zycie polityczne i zalozyl partie "Conakat". W 1960 r. Kongo stalo sie niepodleglym panstwem. Tshombé i Conakat, po wygraniu wyborow w kongijskiej prowincji Katanga, oglosili jej niezaleznosc a Tshombé zostal prezydentem Katangi. Nie sympatyzowal z afrykanskim nacjonalizmem, opieral sie na bialych najemnikach. W 1963 r. w wyniku interwencji zbrojnej wojsk ONZ, zakonczyla sie secesja Katangi i Tshombé uciekl do Europy. W 1964 r. powrocil do Kongo i przez rok byl premierem calego panstwa Kongo. W 1965 r., obalony przez Mobutu, uciekl do Hiszpanii. W 1967 r. jego samolot porwano nad Morzem Srodziemnym do Algierii, gdzie go uwieziono. W 1969 r. ogloszono, ze zmarl w algierskim wiezieniu na atak serca, chociaz szeroko podejrzewano, ze zostal tam zamordowany. (powrot)- Sture Linnér, ur. 1917 r. w Solna. Szwedzki dyplomata, profesor jezyka greckiego i literatury. Mieszka w Sztokholmie. Zonaty z Greczynka Clio Tambakopoulou (1916-2005). Linnér byl najblizszym przyjacielem Daga Hammarskjölda. W latach 1960-1961 byl szefem misji ONZ w Kongo. Doktor honoris causa na Uniwersytecie na Cyprze. W 2004 roku zostal mianowany przez Rzad Grecji ambasadorem greckiej kultury. (powrot)
- Martin Buber (ur. 8 lutego 1878 w Wiedniu zm. 13 czerwca 1965 r. w Jerozolimie) – zydowski filozof religii. Dorastal we Lwowie. Byl badaczem chasydyzmu(w Polsce popularna jest jego ksiazka Opowiesci chasydow). Pisal rowniez na temat relacji chrzescijanstwa i judaizmu. Uwazany jest za wspoltworce nurtu filozofii zwanego "filozofia dialogu" (ksiazka Ja i Ty), w Polsce rozwijanego m.in. przez ks. Jozefa Tischnera. (powrot)
- Leif Axel Lorentz Belfrage, ur. 1910. Prawnik, sekretarz stalego przedstawicielstwa szwedzkiego przy ONZ i dyplomata. Bliski przyjaciel Daga Hammarskjölda. (powrot)
- Dag Hammarskjöld, Vägmärken, Bonniers Bokförlag, Stockholm 1963, 179pp. (powrot)
- Dag Hammarskjöld, Drogowskazy. Ze szwedzkiego przelozyl i przypisy opracowal ks. Jan Zieja. Spoleczny Instytut Wydawniczy "Znak". Krakow 1967, wyd. II poprawione, 1981, 191s. (powrot)
- Kaj Falkman, ur. 1934, dyplomata, pisarz, przewodniczacy Szwedzkiego Zwiazku Haiku. Byl m.in. ambasadorem w Tokio i konsulem generalnym w Istambule. Mieszka w Sztokholmie. Redaguje, ukazujace sie w Szwecji, czasopismo Haiku. Napisal szereg ksiazek, m.in. Kurirsäcken: handboja och färdbiljett ("Worek kuriera: kajdanki i bilet podrozy"), 1972; Japans ansikte. Möten med en annan verklighet ("Twarz Japonii. Spotkanie z inna rzeczywistoscia"), 1985; Turkiet – gränsfursten. Utsikter från Svenska palatset i Istanbul ("Turcja – graniczny ksiaze. Widoki ze Szwedzkiego palacu w Istambule"), 1999; Att föra världens talan/ To speak for the world ("Mowic za swiat"), 2005; En orörd sträng. Dag Hammarskjölds liv i haiku och fotografier ("Nietknieta struna, Zycie Dag Hammarskjölda w haiku i fotografiach"), 2005. (powrot)
- Kaj Falkman, En orörd sträng. Dag Hammarskjölds liv i haiku och fotografier, Ordfront, Stockholm 2005, 157s. (powrot)
- Bibliografia:
- Dag Hammarskjöld, Red. Eva de Sanchéz. Åhlen & Åkerlunds Förlags AB, Stockholm, 1961.
- Dag Hammarskjöld, Vägmärken. Bonniers Bokförlag, Stockholm 1963, 179pp.
- Dag Hammarskjöld, Drogowskazy. Ze szwedzkiego przelozyl i przypisy opracowal ks. Jan Zieja. Spoleczny Instytut Wydawniczy "Znak". Krakow 1967, wyd. II poprawione, 1981, 191s.
- Dag Hammarskjöld, Från Sarek till Haväng. Svenska Turistföreningen, Stockholm 1962, 115pp.
- Kaj Falkman, En orörd sträng. Dag Hammarskjölds liv i haiku och fotografier. Ordfront, Stockholm 2005, 157s.
- Kaj Falkman (red.), Ringar efter orden. Dag Hammarskjölds Vägmärken. Ellerströms, Lund 2005, 157s.
- Lisbeth Gustafsson (red.), Möten med Dag Hammarskjölds Vägmärken. Bokförlaget Cordia. Stockholm 2005.
- Mats Svegfors, Dag Hammarskjöld - den förste moderna svensken. Nordstedts förlag 2005.
- Ärkebiskop K.G. Hammars, Dag Hammarskjöld Vägen valde dig – meditationer över Vägmärken. Svenska kyrkan.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() | |||||