DLA PIOTRA S... ─ NA NIEUNIKNIONE ODEJSCIE
Piotrze, z tysiecy nitek
Podtrzymujacych ow latawiec
Z ktorym wraz odleciales
Coraz mniej tych uwiezi tu zostaje
– Coz, naturalny proces...
Niweczy je czas
Zajeci codzienna krzatanina
Wypuszczamy je sami ani wiedzac kiedy...
Pod Innymi – zapada sie nagle Ziemia
I odfruwaja swoim niespodziewanym szlakiem
Coraz wiecej z nas jest juz w dawniejszym
Twoim ostatecznym czasie
Inni – przeciez ile starsi
Wypatruja dla siebie tez
Swoich lotnisk
Korzystnych peronow
Renomowanych nadbrzezy
– I tak sie rozpraszamy...
W okolicy urodzinowej Twojej
Pojawia sie na wrzesniowym niebie
Urodzinowa chmura wspomnien
I wtedy intensywniej spiewamy
Przywolujemy dawne ceremonialy
Bo co innego, albo co bardziej
Mozna tu przeciwstawic
– Milczeniu horyzontu
– Niewzruszonosci blekitu
Jak nie ow z mlodosci uniesiony
Taniec zachwytu
Krotkotrwalego oczarowania
Powtarzany
Powtarzany do konca
W rozmaitych formach wolania
Przywolywania tu jeszcze
– I tak sie rozpraszamy
Z zywej bezposredniej pamieci
Uchodzimy do niesprawdzonych opowiesci
Niepewnych dokumentow
Schematycznych annalow
Umieszczanych w coraz to glebszych
Archiwach
Do ktorych, mozliwe, dotrze jakas
Przypadkowa reka
Poszukujace oko mysliwego
Biegnace tropem dawno rozproszonych scen
Z zetlalych, zywych kiedys czasow…
2005
|