Wiersz "Z pamiętnika kamienia" powstał w magiczny sposób. W pewien zimowy wieczór czytałam książkę Umberto Eco Wyspa dnia poprzedniego. Od czasu do czasu podnosiłam wzrok (rozmyślając nad tym co przeczytałam), który prześlizgiwał się po kamieniach, bo mam ich w pokoju sporo. I nagle jeden z kamieni mrugnął do mnie kryształowym okiem... i opowiedział mi swoją historię – z pamiętnika kamienia.

Porzucając na chwilę lekturę, chwyciłam za pióro i w natchnieniu (?!) napisałam ten wiersz. Jakież było moje zdziwienie, gdy powróciwszy za moment do lektury natrafiłam na te same rozważania – rozdział – "Paradoksalne rozważania o tym jak myślą kamienie". Nastąpiła jednoczesność zdarzeń! I czyż nie jesteśmy jednością z Wszechświatem?

Poświecam tematowi natury Wszechrzeczy wiele myśli, bo dużo czytam na ten temat i kamienie są wkoło mnie. Ale żeby znaleźć potwierdzenie ledwo co wyartykułowanych myśli w tej samej dosłownie minucie? Byłam porażona tym doświadczeniem. Nie wierzę w zbiegi okoliczności. Wszechświat dał mi odpowiedź!

Marlena Dziwanowska






Z PAMIĘTNIKA KAMIENIA


MARLENA DZIWANOWSKA








Z pamiętnika kamienia

dla M. Dz.


4 minuty
Jestem ogniem
cały płonę
nie wiem
gdzie zaczynam się
gdzie kończę


700 tys. lat
Trochę chłodniej
wszystko jeszcze dyszy z gorąca
lecz ja
już wyodrębniłem się
z morza ognia


10 mld lat
Jestem światłem
w oceanie ciemności
wyłoniłem się ze Słońca
moje miejsce przeznaczenia
to Ziemia


12 mld lat
W brzuchu Ziemi
z pulsującej magmy
krystalizuję
w tetraedry i słupy heksagonalne


14 mld lat
Podczas wybuchu wulkanu uwolniony
nowonarodzony
ujrzałem błękit nieba


15 mld lat
Utworzyłem sieć kryształu
czasami się w niej zabłąka
promień Słońca
wspomnienie pierwotnego ognia


5 mln lat p.n.e.
Badam swoje wnętrze
iskierki ognia buszują we mnie
pomiędzy ziarnkami piasku
– Kim jestem?


1 mln lat p.n.e.
Leżę, leżę i leżę
i nic się nie zmienia
jaki jest sens mojego istnienia?


1984 rok n.e.
Unoszę się
obejmują mnie delikatnie
czyjeś dłonie
i zachwycone spojrzenie
ktoś nazywa mnie KAMIENIEM


20 lutego 1997 roku n.e.
Leżę teraz na półce
– dla Ciebie
codziennie łowię Twoje spojrzenie
i rozpoznaję w Twoich oczach ten sam ogień
którym piętnaście miliardów lat temu
płonęliśmy oboje




* * *

Kiedyś byłam ziarnkiem piasku
– kamieniem
wykrystalizowałam się z magmy
razem z całą Ziemią
Mogłam być górą, drzewem, kryształem
Wyewoluowałam w człowieka
– I co dalej?



*


Przepis na człowieka


Wziąć kilka ziarenek piasku
dodać Słońca blasku
pokropić obficie deszczem
wstrząsnąć ........
I oto jestem !






Marlena Dziwanowska, ur. w 1958 r. pod znakiem Bliźniąt. Zwykły sobie człowiek, który czasem napisze jakiś wiersz, aby ubrać w słowa swoje myśli. Miłośniczka kamieni i gór... z Kamiennej Góry.










Copyright © 1997-2005 Zwoje