Wystąpienie Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej na uroczystości 60. rocznicy wyzwolenia
KL Auschwitz-Birkenau, 27 stycznia 2005 roku




TU BYŁO PIEKŁO NA ZIEMI






ALEKSANDER KWAŚNIEWSKI



Wielce Szanowni Więźniowie Obozu Auschwitz-Birkenau,
Wielce Szanowni Wyzwoliciele tego Obozu,
Przedstawiciele Delegacji 46 Państw, które uczestniczą w dzisiejszych obchodach,
Panie i Panowie
oraz Wszyscy, którzy oglądacie to wydarzenie na ekranach telewizorów,

Jesteśmy w miejscu, w którym żadne słowa nie są w stanie oddać całej przerażającej prawdy o niegodziwościach, które tutaj popełniono. Ale my musimy mówić, pamiętać, krzyczeć: tu było piekło na Ziemi. Tutaj poniżenie, strach, ból, cierpienie, śmierć – były codziennością. Potworność tej zbrodni przygniata. Hitlerowskie "fabryki śmierci" zostały na chłodno zaplanowane. Subordynowani oprawcy z zapałem wypełniali swe zadania, aby krematoryjne kominy mogły nieustannie dymić. Wciąż nie możemy zapomnieć, że to "ludzie ludziom zgotowali ten los". Nigdy nie wolno nam się z tym pogodzić!




Kres torów kolejowych w Auschwitz-Birkenau.
( fot.   Andrzej Kobos)


To miejsce pokazuje w straszliwej pełni, czym był nazizm. Minęły zaledwie dwa miesiące od dojścia Hitlera do władzy, gdy pierwsi więźniowie zostali osadzeni w obozie w Dachau. Krótko po agresji na Polskę, z rozkazu Himmlera, powstał Konzentrationslager Auschwitz. Już w czerwcu 1940 roku skierowano tu pierwszy transport polskich więźniów politycznych. W początkowym roku istnienia Auschwitz za drutami tego obozu cierpiało 17 000 Polaków. Jeszcze więcej uwięziono w kolejnych latach okupacji. Były wśród nich tak znakomite postacie, jak Tadeusz Borowski, Seweryna Szmaglewska, Bronisław Czech, Xawery Dunikowski, Józef Cyrankiewicz, Władysław Bartoszewski, Tadeusz Hołuj, Stefan Jaracz, Józef Szajna czy August Kowalczyk.

Od roku 1941 grozę Auschwitz poznało wiele narodów. Transporty zaczęły przybywać z całej okupowanej Europy. We wspólnocie cierpienia, naznaczonej obozowymi pasiakami, znaleźli się ludzie różnych krajów, języków i religii. Losem większości z nich stała się śmierć. Auschwitz jest wielkim europejskim cmentarzyskiem, ogarniającym prochy półtora miliona ludzi 25 narodowości.

Szczególnie straszliwy los stał się udziałem Żydów. Auschwitz-Birkenau to symbol Shoah, ludobójstwa popełnionego przez hitlerowców na narodzie żydowskim. Tu był największy obóz zagłady – stworzony specjalnie po to, aby zabijać. Masowo, na skalę przemysłową, skrupulatnie. Wraz z innymi "kombinatami śmierci"  w Bełżcu, w Chełmnie nad Nerem, na Majdanku, w Sobiborze i w Treblince – stanowił dowód, jak rozległa była to zbrodnia. W latach wojny hitlerowcy wymordowali sześć milionów Żydów, z czego połowa zginęła w obozach. Całkowita eksterminacja miała także spotkać społeczność romską. To koszmarna, wstrząsająca karta w historii Europy.

Ze ściśniętym sercem, pełni bólu, składamy dziś wspólnie hołd wszystkim zamordowanym w Auschwitz, wszystkim ofiarom hitlerowskiej zbrodni. Dla nas, Polaków, to miejsce szczególnej refleksji. Myślimy o martyrologii, ale i niezłomności naszego narodu, który zmagał się z najeźdźcą od pierwszego do ostatniego dnia wojny. Myślimy o cierpieniach naszych bliźnich. O szczególnych więziach łączących nas z narodem żydowskim.

Zgotowany przez hitlerowców Shoah był kresem świata, jaki na tych ziemiach stworzyli Polacy i Żydzi we wzajemnej koegzystencji. Społeczność żydowska zamieszkiwała tu od ośmiuset lat, znajdując w Polsce klimat wolności i tolerancji. Wiele pokoleń polskich Żydów stworzyło wspaniały dorobek duchowy, kulturalny, gospodarczy – i wniosło wielki wkład w nasze wspólne dzieje, czerpiąc zarazem z polskich wpływów i doświadczeń. Obrazować to będzie Muzeum Historii Żydów Polskich, jakie powstaje w Warszawie.

Ten dzień to dobra okazja, aby wspomnieć o ludziach wielkiego ducha, polskich bohaterach, którzy w czasie okrutnej wojny dawali przykłady odwagi i solidarności z narodem żydowskim. O działaczach Rady Pomocy Żydom "Żegota"; o Irenie Sendlerowej, która ocaliła życie tysiącom żydowskich dzieci; o Janie Karskim, który pierwszy przekazał państwom koalicji antyhitlerowskiej informacje o Shoah; czy o Henryku Sławiku, nazywanym polskim Wallenbergiem, którego działalność uchroniła przed nazistowską maszyną zbrodni kilkanaście tysięcy Żydów.




Prezydent Aleksander Kwaśniewski przemawiający w Auschwitz-Birkenau, 27 stycznia 2005.
( fot.   Andrzej Kobos)



Panie i Panowie !

Obóz Auschwitz-Birkenau 27 stycznia 1945 roku wyzwoliły wojska radzieckie. Są tu pomiędzy nami przedstawiciele wyzwolicieli – ci, którzy przynieśli więźniom ocalenie i odsłonili przed światem oświęcimską gehennę. Miałem honor wręczyć im dzisiaj wysokie polskie odznaczenia. Z głębokim szacunkiem dla ofiary żołnierskiego poświęcenia i krwi, Polska czci wszystkich walczących, wszystkich bohatersko poległych, którzy w szeregach Armii Czerwonej oswobodzili naszą ojczyznę spod hitlerowskiej okupacji.

Pamiętamy o ogromnym wkładzie Rosjan i innych narodów Związku Radzieckiego w zwycięstwo nad nazizmem. Pamiętamy, że właśnie na froncie wschodnim w wielkim stopniu rozstrzygnęły się losy drugiej wojny światowej; że to Armia Czerwona zdobyła Berlin. Dwadzieścia milionów zabitych – żołnierzy poległych w boju i cywilów zgładzonych przez hitlerowców – było straszliwą ceną, jaką narody Związku Radzieckiego zapłaciły za to historyczne zwycięstwo. Wspólnie pochylamy głowy przed ich ofiarą.

Pamiętamy o tych, którzy przeżyli piekło obozu i do dzisiaj zmagają się ze skutkami doznanych cierpień, chorobami, a często także biedą i samotnością. To właśnie dla nich pod hasłem "Nie zostaniecie sami!", Fundacja Polsko-Niemieckie "Pojednanie" i stowarzyszenia poszkodowanych w ubiegłym roku powołały do życia Polską Unię Ofiar Nazizmu. Wierzę, że działalność tej nowej organizacji będzie dobrze służyła potrzebom humanitarnym, socjalnym i medycznym żyjących ofiar nazizmu.

Auschwitz-Birkenau ostrzega. To miejsce jest straszną prawdą o najgłębszym upadku człowieczeństwa. Musimy znaleźć w sobie siły, aby się z tą prawdą zmierzyć. Musimy na zawsze o niej pamiętać. Naszą powinnością jest przekazać to przerażające memento przyszłym pokoleniom. Właśnie dlatego haniebne próby fałszowania historii, tak zwane kłamstwo oświęcimskie, są potępiane i karane we wszystkich cywilizowanych krajach. Musimy uczynić wszystko, aby potworność, której symbolem jest Auschwitz-Birkenau, już nigdy więcej nie mogła się zdarzyć w dziejach świata.

Są dzisiaj wśród nas świadkowie wydarzeń sprzed 60 lat. Kiedy patrzę na Was, odczuwam głębokie wzruszenie, podziw i szacunek. Wiem, że to właśnie Wy, strażnicy tej bolesnej pamięci, jak nikt inny znacie wartość i potrzebę pokoju, pojednania, przebaczenia. I to od Was najwięcej nauczyć się mogą następne pokolenia – młodzi ludzie budujący zjednoczoną Europę i lepszą przyszłość naszego globu.

Niech dzisiaj, z tego miejsca, rozlegnie się nasze wspólne wołanie o świat bez nienawiści i pogardy, bez rasizmu, antysemityzmu, ksenofobii, o świat, w którym słowo człowiek zawsze będzie brzmiało dumnie, słowo człowiek zawsze będzie brzmiało dumnie.

Plakietka upamiętniająca 60-lecie wyzwolenia obozu śmierci Auschwitz-Birkenau, 2005.
Awers i revers. Pewter, 50 x 65 mm.




Tekst na podstawie broszurki z tekstami wystąpień (w języku polskim), którą wręczano przed rozpoczęciem uroczystości w Auschwitz-Birkenau.

Pełny początkowy zwrot Prezydenta "Wielce Szanowni...", jak również powtórzenie ostatniego zwrotu tekstu, zostały spisane z nagrania przez TVP.

Tytuł pochodzi od redakcji Zwojów.






Teksty o 60. rocznicy wyzwolenia Auschwitz-Birkenau zamieszczone w Zwojach:





Copyright © 1997-2005 Zwoje