POGRZEB POETY
ELZBIETA BINSWANGER-STEFANSKA
W dniu 27 sierpnia 2004 Czeslaw Milosz, poeta, prozaik, eseista, historyk literatury, oraz wykladowca, laureat Nagrody Nobla w 1980 roku, honorowy obywatel Stolecznego Krolewskiego Miasta Krakowa, doktor honoris causa m. in. Uniwersytetu Jagiellonskiego, Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, Harvard University, Uniwersytetu Witolda Wielkiego w Kownie, czlonek Polskiej Akademii Umiejetnosci, spoczal w Krypcie Zasluzonych w kosciele przy klasztorze oo. Paulinow na Skalce w Krakowie. Najblizsi, przyjaciele, goscie honorowi ze swiata polityki, kultury i nauki oraz kilka tysiecy krakowian pozegnalo zmarlego 14 sierpnia w Krakowie Poete, jednego z najwiekszych ubieglego wieku.Godzina 10:45, kosciol Mariacki zapelnia sie szybko, wejsciem bocznym wchodza oficjalni goscie. Wsrod nich premier pierwszego rzadu III RP Tadeusz Mazowiecki obok pierwszego prezydenta III RP Lecha Walesy, obecny rzad reprezentuja premier Marek Belka i minister kultury Waldemar Dabrowski. Wchodzi prezydent Krakowa Jacek Majchrowski. Goscie zajmuja miejsca w prezbiterium i nawie glownej, zasiadaja w barokowych stallach. Wsrod dostojnych gosci dostrzegam prof. Jacka Wozniakowskiego, pierwszego prezydenta Krakowa po 1989 roku, ludzi teatru i filmu: Krystyne Zachwatowicz i Andrzeja Wajde, Kazimierza Kutza, Krystiana Lupe, Iwone Bielska i Mikolaja Grabowskiego, Anne Dymna, redaktora naczelnego Gazety Wyborczej Adama Michnika, poloniste prof. Jerzego Jarzebskiego, poete krakowskiego Bronislawa Maja i irlandzkiego Seamusa Heaney'a (laureata Nagrody Nobla w 1995 roku), gdanskiego pisarza Stefa Chwina z zona, i wielu wielu innych wybitnych tworcow kultury i sztuki, krakowian i przyjezdnych. Dla samych VIP-ow zarezerwowano 400 miejsc.
Trumne z jasnego drewna z cialem zmarlego poety wniesiono juz o 9:30. Na niej tabliczka CZESLAW MILOSZ. Na pokrywie trumny wieniec z bialych kwiatow.
Trumna Czeslawa Milosza.
Kosciol Mariacki, 27 sierpnia 2004.
(Fot. Elzbieta Binswanger-Stefanska)
Oltarz przystrojony jest takze na bialo. Po obu stronach trumny wience bialo-czerwone z szarfami w barwach narodowych bialo-czerwonych i krakowskich bialo-niebieskich, i swiece w wysokich, smuklych swiecznikach. Warte honorowa pelnia zolnierze Brygady Strzelcow Podhalanskich i krakowska Straz Miejska. Po mszy pogrzebowej trumna zostanie przewieziona ulicami Krakowa do kosciola przy klasztorze oo. Paulinow na Skalce, gdzie zostanie zlozona w grobowcu w Krypcie Zasluzonych. Trumnie bedzie towarzyszyc wielotysieczny kondukt pogrzebowy a wzdluz trasy drugie tyle krakowian i turystow. Gdy kondukt znajdzie sie pod samym Wawelem, u wylotu ulicy Grodzkiej, ostatni uczestnicy konduktu wlasnie beda w Grodzka wchodzic.Pogrzeb poprzedzila niechlubna dyskusja o tym, czy w ogole Litwin Czeslaw Milosz zasluguje na miejsce w Krypcie Zasluzonych. Ostra reakcje srodowisk ultrakatolickich wspiera Nasz Dziennik. Drukuje wywiad z emerytowanym polonista dr Janem Majda, w ktorym byly wykladowca UJ wytyka nobliscie antypolskosc i areligijnosc. Zawiazuje sie tzw. Spoleczny Komitet Protestacyjny, ktory zapowiada, ze czlonkowie poloza sie krzyzem na trasie konduktu. Na murze otaczajacym klasztor Ojcow Paulinow ktos zawiesza wyjete z kontekstu cytaty z utworow Czeslawa Milosza – maja one przekonac zwolennikow grobu Poety w Krypcie Zasluzonych, jak bardzo sie myla uwazajac Milosza za poete polskiego i uczciwego chrzescijanina. Nie przekonuja. Na dzien przed pogrzebem prasa publikuje telegram od Ojca Swietego, ktorego adresatem jest kardynal Franciszek Macharski:
'O Tobie mowi moje serce, szukaj Jego oblicza. Szukam, o Panie, Twego oblicza', te slowa psalmu przychodza mi na mysl, kiedy wspominam S.P. Czeslawa Milosza. Wydaja sie one korespondowac z tym, co napisal do mnie w swoim ostatnim liscie: 'Wiek zmienia perspektywe i kiedy bylem mlody, zwracanie sie przez poete o blogoslawienstwo papieskie uchodzilo za niestosownosc. A to wlasnie jest przedmiotem mojej troski, bo w ciagu ostatnich lat pisalem wiersze z mysla o nieodbieganiu od katolickiej ortodoksji i nie wiem jak w rezultacie to wychodzilo, prosze wiec o slowa potwierdzajace moje dazenie do wspolnego nam celu. Oby sie spelnila obietnica Chrystusowa w dzien zmartwychwstania panskiego'. Nad Jego trumna pragne przytoczyc rowniez moja odpowiedz: 'Pisze Pan, ze przedmiotem Jego troski bylo nieodbieganie od katolickiej ortodoksji w Panskiej tworczosci. Jestem przekonany, ze takie nastawienie poety jest decydujace. W tym sensie ciesze sie, ze moge potwierdzic Panskie slowa o dazeniu do wspolnego nam celu'. Powtarzam to dzis jak memento wraz z modlitwa i msza swieta odprawiona za Jego dusze. Rodzinie Zmarlego i Przyjaciolom skladam wyrazy wspolczucia, a wszystkim uczestnikom uroczystosci pogrzebowej serca blogoslawie w imie Ojca i Syna i Ducha Swietego.Jan Pawel II, Papiez, Castel Gandolfo, 25. sierpnia 2004 roku
Metropolita krakowski kardynal Franciszek Macharski przewodniczy uroczystosciom pogrzebowym za dusze zmarlego poety – w koncelebrze z arcybiskupem Jozefem Zycinskim i biskupem Tadeuszem Pieronkiem – i telegramem od Ojca Swietego zaczyna o godzinie 11 msze swieta. Po przeczytaniu telegramu dodaje:"Prosimy o to, zebysmy otrzymali Boze przebaczenie za wszystko, w czym nie dostawalismy w tej wedrowce do wspolnego celu, do zmartwychwstania Chrystusa. Prosimy o przebaczenie po to, zebysmy z czystym sercem mogli stanac przy tej trumnie wobec Boga i ludzi."Sluchamy tych slow, my, obecni na mszy swietej w kosciele Mariackim, sluchaja ludzie wpatrzeni w telebim ustawiony na Rynku dla tych, ktorzy nie znalezli miejsca w kosciele, sluchaja telewidzowie w calej Polsce, gdyz uroczystosci transmitowane sa w calosci w telewizyjnej Dwojce.A po tych slowach syn poety Antoni Milosz odczytuje z Ksiegi Lamentacji slowa Ewangelii wg swietego Lukasza: "Dobrze jest czekac ratunku od Pana..."
Homilie okolicznosciowa wyglasza arcybiskup Jozef Zycinski, metropolita lubelski. O poecie mowi miedzy innymi: "Rozdarty miedzy bolem zycia a pieknem swiata poszukiwal w rozwazaniu Slowa Bozego zrodel nadziei i przeciwdzialania zniecheceniom." I przypomina, ze Czeslaw Milosz specjalnie nauczyl sie hebrajskiego, zeby przetlumaczyc jezykiem nam wspolczesnym "dramat Hioba i piekno psalmow". Przytacza slowa Poety:
Jezeli Bog wcielil sie w czlowieka, umarl i zmartwychwstal,
Wszelkie ludzkie zajecia godne sa uwagi
Tylko w tym stopniu, w jakim od tego zaleza,
To znaczy zyskuja sens przez to wydarzenie.("Albo – albo")
"W calej tworczosci Milosza pulsuje augustynski niepokoj serca szukajacego Boga", mowi i nawiazujac do nauk i zycia sw. Augustyna, w ktorego dzien smierci – zmarl 28. sierpnia 430 roku w Hipponie – nikt nie wypominal mu, ze jego ojciec byl poganinem, a on sam ochrzcil sie w 33 roku zycia – mowi o samotnosci wielkich tworcow i cenie, jaka musza placic za wybitny umysl, ktorym obdarzyl ich Bog. Francuski Le Monde po smierci Czeslawa Milosza napisal, iz "byla to jedna z najwiekszych swiadomosci moralnych naszych czasow".Podczas nabozenstwa rozbrzmiewaja choraly gregorianskie z Mszy za Zmarlych – Requiem pro defunctis – i specjalnie dobrane Psalmy – w wykonaniu chorzystow Scholi Dominikanskiej. Liturgia eucharystii – dziekczynienia – w kosciele katolickim laczy wszystkich w wierze zycia pozagrobowego, co zmarlym ma sluzyc pomoca duchowa a w zywych wzmocnic nadzieje na zycie wieczne i dac pocieche. Msze swieta konczy Lacrimosa Witolda Lutoslawskiego w wykonaniu Elzbiety Towarnickiej.
Po mszy i pokropieniu trumny woda swiecona – ceremonii ostatniego pozegnania – przed kosciolem formuluje sie kondukt pogrzebowy. Prowadza go Strzelcy Podhalanscy rytmicznym krokiem wyznaczajac tempo, nie za szybko ale tez nie za wolno. Przed karawana z trumna ida kardynal Macharski, arcybiskup Zycinski i biskup Pieronek. Za trumna najblizsza rodzina poety: syn z zona i corka... Jest piekne letnie popoludnie, jasne niebo, ludzie ida w milczeniu. Grodzka, Wawel, Stradom, Krakowska... "Daleko jeszcze?", slysze jak pyta swojego towarzysza wspierajacy sie laska premier Tadeusz Mazowiecki. "To juz!" – skrecamy w ulice Skaleczna, przed nami brama do ogrodow ojcow Paulinow. Niestety, nie wszyscy znajda tam miejsce. Przemarsz odbyl sie bez zadnych przeszkod czy incydentow, ale teraz policja zamyka ulice i odcina czesc konduktu. Ludzie zawracaja rozzaleni. Tymczasem wlasnie przed kosciolem na Skalce ma sie odbyc „poetycka” czesc pozegnania Poety zanim trumna zostanie wniesiona do krypty i tam zlozona w grobowcu. Te czesc prowadzi dyrektor Teatru Starego, aktor i rezyser, Mikolaj Grabowski. Wiersz Czeslawa Milosza W Szetejniach rozbrzmiewa nie tylko po polsku (w wykonaniu Mikolaja Grabowskiego), ale i po litewsku (w wykonaniu Tomasa Venclovy). Slowa pozegnania wyglaszaja przedstawiciele kultury i polityki, obok ministra kultury i prezydenta Krakowa przedstawiciel prezydenta Litwy Czeslaw Okonczyc oraz rabin Sasza Pecaric. A takze poeta Adam Zagajewski, redaktor naczelny wydawnictwa Znak Jerzy Illg, redaktor Adam Michnik, prof. Aleksander Fiut... Mowa Wislawy Szymborskiej jest najkrotsza:
"Zegnamy sie dzisiaj z Poeta, ale nie zegnamy sie z Jego poezja. Ona nas wszystkich tutaj obecnych i wszystkich nieobecnych przezyje na pewno".W koncu i ta czesc ceremonii dobiega konca. Czeslaw Milosz lezy obok Stanislawa Wyspianskiego, Adama Asnyka, Wincentego Pola i innych Wielkich Polakow. Na grobowcu swiezo wykuty napis: "BENE QUIESCAS". Spoczywaj dobrze. Spoczywaj w pokoju.
Grob Czeslawa Milosza.
Krakow, Skalka, 27 sierpnia 2004.
(Fot. Elzbieta Binswanger-Stefanska)
Dochodzi godzina 15:00. Juz tylko grupki ludzi rozmawiaja cicho ze soba. Inni odchodza powoli. Przypominaja mi sie czyjes slowa pozegnania z Ksiegi Kondolencyjnej, ktora do dnia pogrzebu wystawiona byla w palacu Wielopolskich, siedzibie Urzedu Miasta Krakowa:"Tu, w Krakowie, gdzie anioly lataja najnizej, zyl czlowiek, co teraz stal sie jednym z nich."

![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() | |||||