17 pazdziernika 2002 roku Polska Akademia Umiejetnosci uczcila dwusetna rocznice urodzin Ignacego Domeyki uroczysta sesja naukowa w Krakowie. Na sesji wygloszono kilka referatow o zyciu i dzialalnosci naukowej Ignacego Domeyki. Zamieszczony ponizej referat traktowal o czyms szerszym zwiazanym z Domeyka: o wkladzie Ignacego Domeyki i innych filaretow wilenskich do nauki.

Dziekuje serdecznie Panu Profesorowi Adamowi Strzalkowskiemu, przewodniczacemu Komisji Historii Nauki PAU, za nadeslanie mi wydrukowanego zbioru referatow z tej sesji naukowej do publikacji w Zwojach. W tym numerze zamieszczam referat Dr. Zbigniewa Wojcika z Muzeum Ziemi Polskiej Akademii Nauk w Warszawie.

Andrzej Kobos






WKLAD IGNACEGO DOMEYKI
I INNYCH FILARETOW WILENSKICH DO NAUKI





ZBIGNIEW WOJCIK



1.

Tak sie zlozylo, ze Akademia Umiejetnosci (pozniej Polska Akademia Umiejetnosci) walnie przyczynila sie do poznania dziejow filomackich i filareckich zwiazkow mlodziezowych Uniwersytetu Wilenskiego z drugiej i trzeciej dekady XIX wieku. W 1888 i 1890 roku Jozef Bielinski pod pseudonimem Dr Szeliga oglosil w periodyku Archiwum do Dziejow Literatury i Oswiaty w Polsce zestaw zrodel pt. Proces filaretow w Wilnie. Dokumenty urzedowe Z "teki" rektora Twardowskiego, a Zygmunt Wasilewski w 1897 roku inny zespol papierow pt. Promienisci, Filareci i Zorzanie. Dokumenty urzedowe dotyczace towarzystw tajnych na Litwie (1822-1827). W 1913 roku Jan Czubek wydrukowal w pieciu tomach korespondencje filomatow z lat 1815-1823, a dziewiec lat pozniej w dwoch tomach ich poezje. Wreszcie w latach 1920-1921 Stanislaw Szpotanski i Stanislawa Pietraszkiewiczowna oglosili w dwoch tomach Materialy do historii Towarzystw Filomatow. Trzeci tom tej serii wydala w 1934 roku Pietraszkiewiczowna. Zrodla te maja podstawowa wartosc poznawcza i we fragmentach byly wielokrotnie przedrukowywane w krajowej i zagranicznej literaturze przedmiotu.

Nadmienimy, ze Bielinski publikacje swa dedykowal Ignacemu Domeyce, na co jedyny z zyjacych w czasie opracowywania tego dziela filomata wyrazil zgode, piszac zreszta do wybitnego badacza, iz dla filaretow wieksze zaslugi polozyli Jozef Jezowski, Tomasz Zan i Franciszek Malewski 1).




Tomasz Zan




Franciszek Malewski


Do 2000 roku ukazalo sie kilkanascie tomow zrodel do dziejow wilenskich zwiazkow mlodziezowych z poczatku XIX wieku. Szczegolna wartosc dla tematu podjetego w niniejszym opracowaniu maja tomy noszace tytul "Archiwum Filomatow". Pierwszy z serii ogloszonej po drugiej wojnie swiatowej pt. Na zeslaniu wydal w 1973 roku Czeslaw Zgorzelski. W latach 1997-1999 Zbigniew Sudolski wydrukowal trzy obszerne tomy pt. Listy z zeslania. Tenze autor do tej serii w 2000 roku dolaczyl jeszcze jeden pt. Listy z wiezienia. Niezaleznie od tego w 1999 roku w cennej "Bibliotece Narodowej" wydal tomik Korespondencja filomatow. Wybor.

Przy tym wszystkim nie ogloszono dotychczas w calosci zachowanych akt sledczych Komisji Nowosilcowa 2), choc sa to zrodla o podstawowym znaczeniu poznawczym. W latach 1823-1824 przesluchano bowiem nie mniej niz dwiescie osob, z czego znaczna czesc wieziono, niektorych nawet prawie rok. Co najmniej dziesieciu uczniow szkol srednich skazano na twierdze i wcielenie w soldaty, w tym takze – calkowicie niewinnego jedenastolatka 3). Nie obylo sie bez ofiar smiertelnych. Przede wszystkim jednak rozpoczeto rujnowanie polskiego szkolnictwa Wilenskiego Okregu Naukowego, rowniez uniwersytetu.

Pietnascie tomow noszacych tytul "Archiwum Filomatow" (w tym dziesiec ogloszonych nakladem Polskiej Akademii Umiejetnosci) to przede wszystkim material do opracowania monografii, ktora – za Alina Witkowska 4) – mozna nazwac dziejami "rowiesnikow Adama Mickiewicza", waznej glownie dla dziejow literatury. O dokonaniach czlonkow konspiracyjnych zwiazkow mlodziezowych na Litwie w zakresie historii nauki i techniki pisano dotychczas przygodnie 5).


2.

Dnia 14 sierpnia 1824 roku Aleksander I, car i imperator Rosji oraz wladca Krolestwa Polskiego, slowami: "ma byc podlug tego" zaakceptowal Wyrok. Dziennik posiedzen Najwyzej ustanowionego Komitetu dla rozpatrzenia dziel o nieporzadkach zdarzonych w Uniwersytecie Wilenskim. D. 7 sierpnia 1824 r. Udowodniono 108 studentom i absolwentom tej uczelni przynaleznosc do konspiracyjnych organizacji mlodziezowych. Z tej liczby 10 filomatow pelniacych funkcje nauczycielskie oddano do dyspozycji ministra oswiaty w celu ich zatrudnienia z dala od prowincji polskich. Trzech z nich: Jozefa Kowalewskiego, Feliksa Kulakowskiego i Jana Wiernikowskiego wyslano na studia orientalistyczne do Uniwersytetu Kazanskiego.

Dwoch filomatow: Kazimierza Piaseckiego i Ignacego Domeyke oraz filarete Stanislawa Makowieckiego pozostawiono na miejscu pod nadzorem policji. Zakazano im podejmowania jakiejkolwiek sluzby bez pozwolenia cesarzewicza Konstantego.

Ksiezy pijarow Macieja Brodowicza i Kalasantego Lwowicza wydalono z posad nauczycielskich.

Jana Czeczota i Adama Suzina skazano na pol roku twierdz, a Tomasza Zana na rok. Natomiast glownego denuncjatora – Jana Jankowskiego na prace z dala od prowincji polskich.




Jan Czeczot
Rysunek Polkowskiego, drzeworyt F.H. Röbera.
(Ze zbioru Imago Poloniae Tomasza Niewodniczanskiego w Bitburgu, Niemcy.)


W ten czy inny sposob, tym wyrokiem lub bez orzeczenia, skazano takze innych. Wydalono ponadto z uczelni czterech profesorow cieszacych sie sympatia mlodziezy, w tym Joachima Lelewela 6).

Do wyroku dolaczone byly jeszcze inne dokumenty. Jeden z nich to Wiadomosc o 17 czlonkach tajnych towarzystw Filomatow i Filaretow, ktorych sie przeznacza do zajecia posad w szkolach, w oddalonych od Polski guberniach. Dokument ten zasluguje na przypomnienie w calosci:

  1. Zan Tomasz, kand. filozofii. Moze wykladac matematyke w rosyjskim jezyku.

  2. Czeczot Jan, kand. filozofii, moze byc uzytym na sluzbe w kancelariach.

  3. Suzin Adam, kand. filozofii, dla wybornych jego wiadomosci z nauk matematycznych, moze byc przydzielonym do korpusu inzynierow drog i komunikacji.

  4. Malewski Franciszek, magister prawa, moze wykladac prawo i ekonomie polityczna. Zyczy sobie wstapic do sluzby cywilnej przy ktorym z ministerstw w stolicy.

  5. Jezowski Jozef, starszy kand. filozofii, moze wykladac literature grecka i lacinska, a takze pedagogike w jezyku lacinskim, lecz dla slabego zdrowia zyczylby sobie, by go przeniesiono do cieplego klimatu.

  6. Lozinski Teodor, uznany za godnego stopnia magistra filozofii, moze wykladac w jezyku rosyjskim fizyke i chemie.

  7. Mickiewicz Adam, kand. filozofii, moze wykladac jezyk lacinski, po niemiecku, po francusku, po lacinie i po rosyjsku, lecz dla slabosci zdrowia zyczy sobie wstapic do sluzby rzadowej, takiej, w ktorej by mniej anizeli w zawodzie nauczycielskim wymagano naprezenia umyslu.

  8. Sobolewski Jan, kand. filozofii, moze wykladac matematyke w jezyku francuskim; przy tym jest uzdolnionym do sluzby przy korpusie inzynierow drog i komunikacji.

  9. Pietraszkiewicz Onufry, kand. filozofii, moglby wykladac nauki przyrodnicze w jezyku francuskim. Zyczy sobie wstapic do sluzby cywilnej.

  10. Budrewicz Wincenty, kand. filozofii, uznany za godnego stopnia magistra filozofii, moze wykladac w jezyku rosyjskim matematyke, wyzsze rachunki i racjonalna mechanike.

  11. Kozlowski Mikolaj, kand. filozofii, moze wykladac w jezyku rosjskim fizyke, chemie i historie naturalna.

  12. Heydatel Jan, kand. filozofii, moze z korzyscia wykladac po francusku wszystkie galezie nauk matematycznych. Zyczy sobie, by go przydzielono do korpusu inzynierow drog i komunikacji.

  13. Krynicki Jan, kand. filozofii, moze z korzyscia wykladac po rosyjsku historie naturalna, ktora sie przede wszystkim zajmowal, a takze mozna go uzyc przy ogrodzie botanicznym i przy zakladach podobnego rodzaju.

  14. Daszkiewicz Cyprian, kand. praw, moze wykladac prawo miejscowe, a jeszcze wiecej historie powszechna w jezyku rosyjskim i francuskim.

  15. Lukaszewski Hilary, kand. praw, moze wykladac prawo rzymskie w jezyku lacinskim i francuskim. Zyczy sobie, by go przydzielono do sluzby cywilnej w kancelariach.

  16. Michalewicz Jan, kand. praw i filozofii, zdatny do sluzby w kancelarii.

  17. Jankowski Jan, rzeczywisty student oddzialu literackiego, moze uczyc jezyka lacinskiego 7).

Komisja Nowosilcowa zatroszczyla sie zatem, by znakomicie wyksztalceni absolwenci Uniwersytetu Wilenskiego byli, po odbytej karze, nalezycie wykorzystani – wylacznie poza guberniami polskimi w imperium Romanowych. Nie troszczyla sie jednak o profesorow zwolnionych z pracy na uczelni, choc i tych, jak np. Ignacego Danilowicza, ulokowano w odpowiednim urzedzie w stolicy.

Wlasciwej roli Ignacego Domeyki w organizacjach filomackich nie wykryto. Nikt nie zdradzil sledczym, iz po wyjezdzie Malewskiego z Wilna w listopadzie 1821 roku popularny Zegota byl faktycznie motorem pracy organizacji filareckich. Nie byl on stypendysta rzadowym. Ukarano go zatem internowaniem na wsi, a takze odbiorem dyplomu magisterskiego i zakazem pracy w instytucjach podleglych wladzom panstwowym i samorzadowym. Przy tej kategorii obwinionych wyznaczona kara jaskrawie godzila w interes panstwa, ktorego obywatelem byl Nowosilcow.

Komisja Nowosilcowa dokladala staran, by zastraszyc, w odczuciu Rosjan liberalne, spoleczenstwo ziem dawnej Rzeczypospolitej. Temu sluzyly m.in. pokazowe okucia w kajdany uczniow szkol srednich skazanych w soldaty. Zarazem jednak utajniono samo sledztwo i wyrok. Joachim Lelewel, wowczas profesor historii Uniwersytetu Wilenskiego, skrupulatnie zbieral wszelkie informacje o dzialalnosci sledczych, a nawet z ksiag uniwersyteckich odpisal fragment wyroku. Zgromadzony material przewiozl do Warszawy i w czasie powstania w 1831 roku. oglosil anonimowo w broszurze Nowosilcow w Wilnie w roku szkolnym 1823/4 8).

Relacja Lelewela jest opisem wydarzen, w wyniku ktorych zamknieto niektore szkoly Wilenskiego Okregu Naukowego, a wielu uczniow szkol srednich i studentow oraz absolwentow Uniwersytetu skazano na wiezienia i zeslania. Autor pominal szerszy kontekst sprawy, tzn. daznosc wladz rosyjskich do pacyfikacji liberalnie nastawionego spoleczenstwa polskiego w prowincji litewskiej i ruskiej. Nie ukrywal natomiast – choc robil to w sposob ogledny – swego krytycznego stosunku do senatora i jego wspolpracownikow, wysoko wynagrodzonych za prace w Komisji. Pisal: Pelikan zostal rektorem uniwersytetu, a Nowosilcow otrzymal w darze 50 000 rubli srebrnych, na dalsze lata starostwo slonimskie i sam kuratorem Uniwersytetu Wilenskiego zostal, aby reszte dziela swojego konczyl 9).

Dodajmy, ze Lelewel – juz podczas pobytu w Warszawie – sledzil losy zeslanych w glab Rosji filomatow. W swojej broszurze z 1831 roku odnotowal sukcesy w mongolistyce Jozefa Kowalewskiego. Wiecej miejsca poswiecil przedwczesnie zmarlemu w Moskwie w 1829 roku Cyprianowi Daszkiewiczowi. Oto fragment jego uwag:

Skazana na wygnanie mlodziez [...] byla celujaca nauka, zdolnosciami, konduita i cnota [...]. Wspomnialo sie o Kowalewskim. Wiernikowski, jako filolog i znawca wschodnichjezykow, dal sie poznac przez przeklad i objasnienie kilku od Pindara. Jozef Jezowski wydaniem, objasnieniem i opatrzeniem w uczony wstep dla szkolnego uzytku od Horacjusza juz sie dal poznac na polu filologicznym; poslany zrazu do Odessy, potem do Moskwy, wyklada kurs filologii w jej uniwersytecie i wydal w Moskwie czesc "Odysei" z objasnieniem do uzytku naukowego. Jan Krynicki wkrotce w Uniwersytecie Charkowskim zostal adiunktem i tam mineralogie wyklada. Heydatel, Sobolewski predko sie w wydziale wodnych komunikacji rang oficerskich dosluzyli, ale zeslani sa w oddalone gubernie, Archangielskowi okoliczne. Feliks Kulakowski byl miedzy kolegami znany z lekkich i wesolych wierszykow, do ktorych mial wiele latwosci. Jan Czeczot w wiezieniu bardzo wiele wierszowal nie bez pewnych zalet, dajac dowody wielkiej spokojnosci umyslu; zamkniety na pol roku w twierdzy na Syberii w Ufie, dotad tam wespol z Suzinem przebywa. Adam Mickiewicz przed innymi juz byl uwienczonym poeta. Tomasz Zan pierscieniem, w dowod zaufania i przywiazania z mlodzieza poslubiony, stal sie glownym celem przesladowan, osadzony na rok do wiezienia na Syberii w Orenburgu, dotad jest w tym miescie wiezniem [...]. Juz rok siodmy zadnego czynu jac sie mu nie wolno i z obrebu miasta Orenburga nie wolno wystepowac 10).
Wspomnienia swe z procesu filaretow, co prawda w formie literackiej, zapisal takze Mickiewicz, poswiecajac temu czesc trzecia Dziadow. Niejako baze zrodlowa stanowily dla niego ustalenia Lelewela ze wspomnianej broszury o Nowosilcowie w Wilnie. Juz w dedykacji zapisal:
Swietej pamieci Janowi Sobolewskiemu, Cyprianowi Daszkiewiczowi, Feliksowi Kulakowskiemu spoluczniom, spolwiezniom. spolwygnancom; za milosc ku ojczyznie przesladowanym; z tesknoty ku ojczyznie zmarlym w Archangielu, na Moskwie, w Petersburgu. Narodowej sprawy meczennikom.
W tekscie przedmowy dodal ponadto, ze znajacy z autopsji sprawe [...] da swiadectwo autorowi, ze sceny historyczne i charaktery osob dzialajacych skreslil sumiennie, nic nie dodajac i nigdzie nie przesadzajac 11).

Mickiewicz, jedyny z owej siedemnastki skazanej na zeslanie przebywajacy juz poza Rosja, piszac swoj poemat w Dreznie w 1832 roku wiedzial o przedwczesnej smierci trzech przyjaciol. Upewnil go w tym Ignacy Domeyko, ktory po kilkumiesiecznym internowaniu w Prusach tego roku znalazl sie na emigracji w Dreznie. Z tym wieksza pasja uwage swa skupil na cesarzu Aleksandrze I i senatorze Nowosilcowie. Wladce uznal za sprawce przesladowania Polakow, sledczego za bezwzglednego kata. Wlozyl zreszta w wypowiedz wiezionego Tomasza (w domysle Zana) kredo, ktore sprowadza sie do stwierdzenia, iz senator przyjechal na Litwe, by sie wzbogacic i wkrasc ponownie w laske cesarza.

I dlatego musi z towarzystw naszych wielka rzecz wysnowac
I nowych wiele ofiar carowi poswiecic
12).

Byc moze Mickiewicz uwazal, iz tak bylo istotnie. Przy dzisiejszym naszym rozpoznaniu okolicznosci towarzyszacych sledztwu, mamy jednak odmienna interpretacje przyczyn, ktore doprowadzily do wyroku. Tak np. Aleksander I w trzeciej dekadzie XIX wieku nie mial juz mozliwosci prowadzenia jakiejkolwiek polityki, gdyz tym zajmowal sie Rzadzacy Senat. Dodatkowo cesarz – w tajemnicy – chcial przejsc na katolicyzm 13), co zapewne bylo jedna z przyczyn jego przedwczesnego zgonu w 1825 roku. Nowosilcow byl czlowiekiem zaufania Rzadzacego Senatu i jako taki zostal przydzielony do cesarzewicza Konstantego, wielkorzadcy ziem dawnej Rzeczypospolitej, przejetych przez Rosjan. O slabosciach jego charakteru doskonale wiedziano w Petersburgu, ale tam nie byl wyjatkiem. Konsekwentnie jednak pacyfikowal spoleczenstwo polskie i dlatego uwazany byl za bohatera narodowego Rosjan.

Ignacy Domeyko, autor ogloszonego w 1872 roku wspomnienia pt. Filareci i Filomaci, znal broszure Lelewela o Nowosilcowie (takze z wydania paryskiego 14) oraz poemat Mickiewicza. Ograniczyl sie do zarysowania tla umyslowego w tym czasie w Europie (ferment po Kongresie Wiedenskim, zwlaszcza wsrod studentow panstw Europy Zachodniej) oraz opisu dzialalnosci tych – w istocie – samoksztalceniowych organizacji. Zapisal m.in.:

Nic zgola nie wykazano [w czasie sledztwa – Z.W.], coby nosilo na sobie ceche zbrodni stanu, i trzeba bylo do tego calej zlosci i nienawisci ku nam Nowosilcowa zeby w koncu wycisnac z tej sprawy akt oskarzenia. Wyszedl dekret, skazujacy wszystkich prawie co byli filomatami i kilku filaretow na wywiezienie w glab Rosji; Zana skazano do Orenburga, mnie, Piaseckiego i Kozakiewicza oddano pod wieczny dozor policji z usunieciem na zawsze od wszelkiej sluzby cesarskiej, a wszystkich na zwrot kosztow, etc., etc. 15).
Filomaci i filareci skazani na wieczny dozor policji – z odebranymi dyplomami ukonczenia studiow – pod wieloma wzgledami byli w trudniejszej sytuacji niz zeslancy oddani do dyspozycji ministra oswiaty. Byli bowiem zbyt mlodzi i malo badawczo doswiadczeni, by zorganizowac sobie w miescie lub na wsi warsztat pracy badawczej. Domeyko staral sie, zreszta nie bez sukcesow, pokonywac i te trudnosci.


3.

Dotychczas nie ustalono pelnej liczby studenckich organizacji Uniwersytetu Wilenskiego o rodowodzie filomackim. Z pewnoscia liczba filaretow przekraczala 150 osob, ale w kregu zainteresowania Komisji Nowosilcowa, jak to ustalil Zbigniew Sudolski, bylo 226 podejrzanych 16). Z nich 17 studentow i absolwentow uczelni wilenskiej Komisja imiennie polecila ministerstwu oswiaty, podkreslajac przy tym, iz powinni zostac zatrudnieni z dala od Polski (sic!). Niektorzy z nich byli dlugo przetrzymywani w wiezieniach w czasie sledztwa. Wprawdzie filareci pozostali na wolnosci organizowali im niezbedna opieke, ale warunki sprzyjaly rozwojowi chorob. Odbilo sie to m.in. na Daszkiewiczu, Kulakowskim, Sobolewskim, Czeczocie – przedwczesnie zmarlym na pluca.

Uniwersytet Wilenski byl bodaj najwieksza uczelnia Rosji w trzeciej dekadzie XIX wieku a Wilenski Okreg Naukowy dysponowal – w duzym stopniu przejetymi po Komisji Edukacji Narodowej – sprawnie dzialajacymi szkolami srednimi (w tym powstalym pozniej Liceum Krzemienieckim). To wlasnie dla tych szkol w Wilnie ksztalcono nauczycieli w Instytucie Pedagogicznym na koszt skarbu. Wyrok Komisji wymienil wsrod nich Jozefa Kowalewskiego, Jana Krynickiego, Feliksa Kulakowskiego, Jana Wiernikowskiego. Wczesniej kosztem rzadu uczyl sie takze Mickiewicz. Szkoly w glebi Rosji, zreszta nieliczne, nie dysponowaly etatami dla przybylych do Petersburga skazanych przez Komisje studentow i absolwentow uczelni wilenskiej. Z tego wzgledu chetnie skierowano Heydatela i Sobolewskiego do sluzby inzynieryjnej, trzem innym: Kowalewskiemu, Kulakowskiemu i Wiernikowskiemu rozkazano podjac nauke jezykow orientalnych w Kazaniu. Znaleziono miejsce pracy nauczycielskiej w gimnazjum w Odessie dla wybitnych filologow: Jezowskiego, Malewskiego i Mickiewicza, ale nie byli tam dlugo, z uwagi na bliskosc do prowincji polskich. W sumie wiec z tej trojki zatrudniono na Uniwersytecie Moskiewskim Jezowskiego, a obok niego Pietraszkiewicza. Malewski i Mickiewicz z czasem przeszli do prac kancelaryjnych.

W pewnym sensie najlepiej wiodlo sie Krynickiemu, ktory przez Kazan dotarl do Charkowa, gdzie zrazu byl adiunktem i wykladowca przedmiotow przyrodniczych, od 1829 roku profesorem uniwersytetu. Juz w Wilnie znany byl ze swoich rozpraw, ktore oglaszal takze podczas pracy na Uniwersytecie Charkowskim. Zmarl jednak w 1838 roku, wracajac z wyprawy badawczej na obszary miedzy morzami: Czarnym i Kaspijskim. Byl tworca gabinetow przyrodniczych przy uczelni i czlonkiem rosyjskich i zagranicznych towarzystw naukowych, pozostajacym takze w kontaktach z przyrodnikami w Wilnie i Warszawie 17).

Katedre uniwersytecka w Rosji otrzymal takze Jozef Kowalewski, mianowany w 1833 roku profesorem adiunktem, a rok pozniej profesorem Uniwersytetu Kazanskiego, gdzie stworzyl podwaliny rosyjskiej mongolistyki. Do Kazania przybyl jako filolog klasyczny z juz znanymi publikacjami z tego zakresu. Jezykow orientalnych uczyl sie od poczatku, odbywajac zreszta studialne podroze po Syberii, Mongolii i Chinach. W latach 1836-1837 oglosil dwutomowe dzielo Mongolskaja chrestomanija, a w 1844-1849 trzytomowy Mongolsko-russko-francuskij slowar, dzielo o podstawowym znaczeniu poznawczym. W 1837 roku zostal czlonkiem korespondentem Cesarskiej Akademii Nauk w Petersburgu. Pelnil na Uniwersytecie Kazanskim szereg odpowiedzialnych funkcji, w tym rektorstwo (lata 1855-1860). Po przejsciu na emeryture przeniosl sie do Szkoly Glownej w Warszawie i na uczelni tej pozostal takze po jej przeksztalceniu w rosyjski Cesarski Uniwersytet Warszawski. Podczas pobytu w Rosji byl w bliskich kontaktach korespondencyjnych z filomatami, rowniez z przebywajacym na emigracji Domeyka 18).

Z Uniwersytetem Moskiewskim okresowo zwiazani byli dwaj filomaci-zeslancy: Jezowski i Pietraszkiewicz. Pierwszy z nich w latach 1826-1827 byl wykladowca jezykow klasycznych. Oglosil m.in. w edycji dla potrzeb szkolnych fragment Odysei Homera oraz rozprawe O postepie badan filologicznych we wzgledzie pism Platona (w 1829 roku). Szukal miejsca pracy na roznych uniwersytetach (Kazan, Krakow). Ostatecznie osiadl na wsi na Podolu, gdzie zapewne byl guwernerem 19).

Onufry Pietraszkiewicz pelnil funkcje pomocnicze na uniwersytecie, zajmujac sie jednoczesnie tlumaczeniem z niemieckiego podrecznika chemii H. Viekjera (oglosil w Wilnie w 1830 roku). W czasie powstania listopadowego wplatano go w jakas afere polityczna, wskutek czego zostal skazany na smierc. Ulaskawiony powedrowal na Syberie do Tobolska, gdzie utrzymywal sie z guwernerki, a pozniej z pracy w urzedzie. Slynal jako opiekun zeslancow. W kraju i na zeslaniu byl przede wszystkim archiwista wilenskich zwiazkow filomackich 20).

Krocej lub dluzej z praca na uczelniach wyzszych zwiazani byli takze inni z grupy filomatow i filaretow skazanych przez Komisje Nowosilcowa. Wiernikowski w Kazaniu okresowo wykladal geografie i historie starozytna. Posadzany o patriotyzm polski zostal przeniesiony do szkolnictwa sredniego. W ostatnim okresie pracy zajmowal wysokie stanowiska w szkolnictwie Symbirska i Charkowa 21). Inny filareta, Hilary Lukaszewski, na tejze uczelni w latach 1828-1845 wykladal jezyk lacinski oraz literature i prawo rzymskie. Wymienieni starali sie oglaszac drukiem wyniki swych prac badawczych, niekiedy takze w jezyku polskim.

Nie zdolali uzyskac pracy na rosyjskich uniwersytetach inni zasluzeni dla nauki filomaci i filareci. Przede wszystkim wybitnie utalentowany Teodor Lozinski. Pracowal jako nauczyciel w Wiatce (okresowo razem z Wiernikowskim), gdzie zajmowal sie takze tlumaczeniami literatury pieknej. Mikolaj Kozlowski wyroznil sie jako nauczyciel w Permie. Oskarzony o sprzyjanie zeslancom polskim wyslany zostal na Syberie do Tobolska, gdzie zmarl w 1849 roku 22). On rowniez znany jest z pism pedagogicznych.

W wojsku kariere zrobili dwaj czlonkowie mlodziezowych organizacji wilenskich, ktorzy osiagneli nawet stopnie generalskie. Jozef Chodzko do wojska wstapil w 1821 roku. Po sledztwie w Komisji Nowosilcowa, na ktorym zeznawal, zostal odeslany do Rosji. Z czasem zaslynal jako kierownik prac geodezyjnych na Kaukazie oraz autor waznych prac geologicznych i geograficznych 23). Jego niektore rekopisy trafily do zbiorow Akademii Umiejetnosci w Krakowie.

Jan Heydatel nalezal do najwybitniejszych budowniczych w Rosji. W latach szescdziesiatych budowal port w Lubawie. Za sprzyjanie powstancom w 1863 roku zostal zwolniony ze sluzby panstwowej i zdegradowany. Wkrotce jednak uproszono go o zakonczenie budowy portu. Po przejsciu na emeryture osiadl w Warszawie wraz z duza biblioteka, w ktorej byly rowniez liczne rekopisy jego opracowan z zakresu budownictwa 24).

Stosunkowo duzo szczescia mieli zeslancy skazani do miast pogranicza rosyjsko-kirgiskiego, zwlaszcza do Orenburga i okolic; z filomatow byli to: Czeczot i Zan oraz filareta Suzin, a takze niektorzy uczniowie szkol litewskich: Jan Witkiewicz i Alojzy Pleslak. Uzdolniona mlodzieza zainteresowal sie miejscowy gubernator Pierowski, ktory wlaczyl ich do prac roznych grup badawczych (byl w nich takze Taras Szewczenko). Witkiewicz, juz jako oficer, jezdzil nawet do Afganistanu. Zeslancy po odbyciu kary w twierdzach lub wojsku zajmowali sie glownie guwernerka oraz badaniami etnograficznymi. Najwiecej podrozowal po Oremburskiem i poludniowym Uralu Tomasz Zan, zajmujacy sie m.in. poszukiwaniem kopalin (w tym zlota). Zebral on bogate kolekcje do miejscowego (oremburskiego) muzeum krajoznawczego, ktorego byl wspoltworca. Przygotowal takze rekopisy do publikacji, w tym pierwsza mape geologiczna poludniowego Uralu. Po zwolnieniu z zeslania w 1837 roku materialy te przewiozl do Petersburga. Mial je oglosic przez Instytut Gorniczy, uczelnie, w ktorej okresowo pracowal. Wskutek roznych okolicznosci prace te pozostaly w rekopisach 25). Jako geolog prowadzil tez pewne studia po powrocie na Litwe. W kraju rodzinnym pracowal takze Czeczot, glownie jako folklorysta 26).

Franciszek Malewski po pobycie w Odessie i Moskwie osiadl w Petersburgu, gdzie z czasem zostal dyrektorem archiwum. Razem z Ignacym Danilowiczem – profesorem wydalonym w 1824 roku z Uniwersytetu Wilenskiego – opracowali zbior praw litewskich, za co otrzymali nagrody. Proponowano mu senatorstwo, ale odmowil przyjecia. Dom Malewskich stal sie przystania dla innych zeslancow, a filomata czynnie uczestniczyl w pracach polskojezycznego Tygodnika Petersburskiego 27).

Internowanym lub uwolnionym od kary filomatom i filaretom pozostalym na Litwie nie bylo zle, gdyz mieli stosunkowo duzo swobody. Domeyko staral sie uczyc innych, a przede wszystkim zasilac artykulami zwiazany z uniwersytetem Dziennik Wilenski. Stale poglebial swoja wiedze. Wspolnie z ks. Dionizym Chlewinskim przetlumaczyli dla Tatarow nowogrodzkich Alkoran. Dzielo przygotowane do druku nie zostalo ogloszone. Przerzucone do Lelewela do Warszawy, ostatecznie trafilo do Wielkopolski, gdzie wydrukowal je Bernard Potocki. Ponownie zostalo ono ogloszone w 1858 roku z rekopisu, choc funkcjonuje jako przeklad Jana Buczackiego 28).

Wypada jeszcze wymienic dwoch filaretow, ktorych uwolnila Komisja Nowosilcowa: Aleksandra Chodzke i Antoniego Edwarda Odynca. Chodzko w 1824 roku wstapil do Instytutu Wschodniego Departamentu Azjatyckiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, po ukonczeniu ktorego w latach 1831-1841 pracowal w rosyjskiej sluzbie konsularnej w Persji, zbierajac materialy z zakresu jezykoznawstwa i etnografii. W 1841 roku wyjechal na urlop do Francji, gdzie pozostal. Swoje opracowania geograficzne, lingwistyczne i folklorystyczne drukowal w Rosji, przede wszystkim jednak na Zachodzie, w tym Doecimens of the popular poetry of Persia (Londyn 1842), Grammaire de la persane ou principes de l'iranian moderne (Paris 1852), Etiudé philologiques sur la langue Kurde. Dialecte de Spleimanie (Paris 1857), Théatre person (Paris 1878) i wiele innych. Kierowal rowniez, od 1857 roku, katedra slawistyki w College de France 29).




Antoni Edward Odyniec
Portret kredka Walentego Wankowicza, ok. 1822
(Ze zbioru Imago Poloniae Tomasza Niewodniczanskiego w Bitburgu, Niemcy.)


Antoni Edward Odyniec byl przede wszystkim literatem. Ma jednak osiagniecia naukowe, rowniez w zakresie etnografii. Jego wielka zasluga jest pozyskanie do tworczosci wspomnieniowej przyjaciol z lat nauki na uniwersytecie w Wilnie, zwlaszcza Ignacego Domeyki.

Adam Mickiewicz opuscil Rosje w 1829 roku. Zdecydowal sie pozostac na emigracji. W 1832 roku osiadl w Paryzu, gdzie m.in., obok tworczosci literackiej, przystapil do opracowania popularnego wykladu historii Polski (zamierzenie to mial realizowac z Domeyka). W roku akademickim 1839/1840 kierowal katedra filologii klasycznej na Uniwersytecie w Lozannie, gdzie byl cenionym wykladowca. Od roku nastepnego do 1852 wykladal literature slowianska w College de France w Paryzu. Jego wyklady z tego okresu zdradzaja glebokie oczytanie w literaturach slowianskich. On tez wprowadzil do jezyka naukowego pojecie "literatura zeslancza". Biograf Mickiewicza, piszac o podjeciu przez poete pracy w Szwajcarii, odnotowal: [...] Okazal sie filologiem klasycznym na owczesnym uniwersyteckim poziomie europejskim, zaowocowalo solidne przygotowanie wyniesione z Wilna 30). Mozemy tylko podziwiac wspolpracownikow Nowosilcowa z Komisji Sledczej w Wilnie w 1824 roku, ze dostrzegli to rowniez.

I wreszcie Ignacy Domeyko, wsrod przyjaciol zwany Zegota. Z pewnoscia mial jakies proby naukowe w okresie studiow, a pozniej internowania. Jego rozprawa magisterska Jak dotad tlumaczono zasady rachunku rozniczkowego i jak w dzisiejszym stanie matematyki nalezy je tlumaczyc, pisana w blyskawicznym tempie, co bylo wowczas norma, zostala wysoko oceniona takze przez historykow nauki 31). Z uczelni wyniosl ponadto wszechstronne przygotowanie humanistyczne oraz znajomosc kilku jezykow. Dzieki temu na prosbe Tatarow nowogrodzkich mogl sie podjac – razem z filomata ks. Dionizym Chlewinskim – tlumaczenia Alkoranu. Pierwsza edycja tego dziela zachowala sie fragmentarycznie, druga – z odnalezionej kopii – nalezy do klasyki, choc podpisany pod nia jest inny tlumacz.




Ignacy Domeyko (1802-1889) w mlodym i w starszym (1886) wieku
Folder wystawy "Ignacy Domeyko – Zycie i Dzielo", Santiago de Chile, 2002


Wybor w 1831 roku emigracji byl swiadomy. Od dziecka pragnal bowiem poznac swiat. Juz wczasie internowania w Prusach czynil pewne spostrzezenia przyrodnicze nad brzegiem Baltyku, co zreszta zawarl w opublikowanym w 1837 roku przyczynku Notice sur les changements qu'a subis la cote prussienne de la mer Baltique depuis les temps historiques. Glownym jego dzielem, niestety pozostalym w rekopisie, byl atlas ziem dawnej Rzeczypospolitej, zlozony z tekstu wprowadzajacego oraz trzech map: hydrograficznej, geologicznej i przemyslowej (ta ostatnia obejmowala gleby i lasy). Rzecz miala stanowic wprowadzenie do opracowywanej wspolnie z Mickiewiczem popularnej historii Polski. Przed wyjazdem do Chile w 1838 roku Domeyko wydrukowal tylko pierwsza z tych map, zreszta niemal powszechnie uzywana przez innych kartografow. Pozostale czesci dziela przekazal Mickiewiczowi do opieki na drukiem, ale poeta nie zdolal tego zrealizowac.

Do Chile Domeyko wyjechal juz jako inzynier gorniczy po odbytych studiach w paryskiej Ecole des Mines. Mial wtedy 36 lat. Nie znajac jezyka hiszpanskiego, podjal sie pracy nauczycielskiej w kolegium w La Serena (Coquimbo). Chilijczycy juz po roku wiedzieli, ze z Francji przyjechal do nich czlowiek wyjatkowy: ogromnej wiedzy, talent pedagogiczny, tworca. Niebawem wszedl, uczac na prowincji, do stolecznych organow doradczych w sprawie oswiaty. Od postawienia na wysokim poziomie nauczania w kolegium w La Serena rozpoczal staranie o zreformowanie szkolnictwa chilijskiego na wzor Wilenskiego Okregu Naukowego, w ktorym to modelu uniwersytet sprawuje merytoryczna opieke nad szkolami nizszych stopni. W 1846 roku objal katedre chemii i mineralogii Uniwersytetu Chilijskiego w Santiago i kierowal nia do przejscia na emeryture w 1883 roku. W 1852 roku wladze powierzyly mu funkcje pelnomocnika rzadu do spraw reformy uniwersytetu. Uczelnia ta kierowal w latach 1867-1883, czterokrotnie wybierany na stanowisko rektora. Wysoki poziom szkolnictwa w tym czasie to jedna z przyczyn podniesienia sie gospodarczego kraju, przebogatego w kopaliny uzyteczne. Domeyko w duzym stopniu dokonal podstawowego rozpoznania geologicznego.

Przede wszystkim jednak badal, niekiedy unikalne w skali swiatowej, zwiazki mineralne. Jeden z nich w 1845 roku niemiecki mineralog Wilhelm Karl Haidinger nazwal domeykitem (Cu3As). Teren oraz laboratorium to podstawowe elementy warsztatu tworczego Domeyki. W curriculum vitae, ktore w 1878 roku przeslal do krakowskiej Akademii Umiejetnosci, m.in. pisal:

Zajmowala nade wszystko w tym kraju moj czas i uwage znajomosc tutejszych mineralow, ktorych rozbiorem trudnilem sie. Brak prawie zupelny mineralow krystalizowanych w Kordylierze chilijskiej byl przyczyna, ze w moich badaniach niewiele pomocy mialem w goniometrze. Mineralogia tego kraju jest przewaznie mineralogia cial amorficznych i dlatego wazniejsza tu jest pod kazdym wzgledem, tak przemyslowym. jak czysto naukowym, znajomosc ich skladu niz forma. Sklad ich, pospolicie zmienny, zadaje wiele pracy; nieustannie zmusza uciekac sie do analitycznych czynnikow, ale tez nagradza tym, ze daje do poznania asocjacje w przyrodzie rozmaitego rodzaju metali i metaloidow ich izomorfizm i wzgledne powinowactwo 32).
Pelnej liczby publikacji Domeyki, nie tylko geologicznych i mineralogicznych, nie znamy 33). Co najmniej od 1840 roku drukowal swe rozprawy glownie w sprawozdaniach Paryskiej Akademii Nauk oraz Annales des Mines we Francji. Pozniej takze w czolowych periodykach naukowych Niemiec oraz rocznikach Uniwersytetu Chilijskiego, a takze w wydawnictwach krakowskiej Akademii Umiejetnosci. Z pewnoscia byl jednym z najczynniejszych mineralogow XIX wieku. Swe tworcze sukcesy na tym polu w pewnej mierze zawdzieczal uczniom. Doskonale wyksztalceni, pracujac w kopalniach, zwracali uwage na nieznane sobie zwiazki mineralne. Przysylali je mistrzowi. Ten je analizowal, opisywal i wyniki oglaszal drukiem. Dodatkowo wazniejsze okazy przesylal do Muzeum Historii Naturalnej w Paryzu i tamtejszej Ecole des Mines, czasem takze do Krakowa i Warszawy. Podstawowy zbior dokumentacyjny opisanych kopalin chilijskich zgromadzil w La Serena i Santiago, tu takze we wlasnym domu. Mialo to ogromny wplyw na poznanie kopalin uzytecznych.




Publikacja Ignacego Domeyki z roku 1834.
Dedykacja autorska dla Konstantego Jelskiego.


Dla porzadku odnotujemy, ze w 1846 roku Domeyko do rozprawy Memoire sur la constitution geologique de Chili dolaczyl mape geologiczna, ktora byla pierwsza tego typu dla tej republiki. Byl ponadto cenionym autorem podrecznikow z mineralogii (pierwszy z nich wydal w La Serenie w 1844 roku), probierstwa, fizyki. Ma rowniez niemale zaslugi w dziedzinie meteorologii i geofizyki (trzesienia ziemi), a takze wulkanologii. Ceniono ponadto jego rozprawy z metalurgii 34).

Z ponad 30 osob skazanych wyrokiem Komisji Nowosilcowa z pewnoscia najwiekszymi sukcesami naukowymi cieszyli sie za zycia Aleksander Chodzko i Ignacy Domeyko oraz Adam Mickiewicz, a okresowo takze Jozef Kowalewski i Jan Krynicki oraz Jozef Chodzko i Jan Heydatel. Ich dokonania naukowe znane byly z licznych publikacji w XIX wieku, niekiedy takze ze wznowien w stuleciu nastepnym. Olbrzymi dorobek Tomasza Zana ugrzazl w archiwach, podobnie zreszta jak atlas Domeyki.

Nie znamy pelnego dorobku naukowego, czy szerzej pisarskiego, wszystkich filomatow i filaretow. Pewna jest sprawa, ze dorobek ten to tylko fragment ich dokonan. Byli przeciez wszyscy apostolami nauki i oswiaty. Jakze wazny pod tym wzgledem jest jeden zapis Domeyki z opracowania Filareci i Filomaci. Myslac o przyjaciolach zeslanych do Rosji, pisal:

Orenburg, gdzie siedzial Zan, stal sie stolica dla rozrzuconych po niezmiernej przestrzeni od Bialego do Aralskiego morza naszych wygnancow. Nie ustawali oni w zawodzie; juz nie miedzy swoimi, ale na nieprzyjacielskiej ziemi i miedzy wrogami sieli ziarna: nie owe nasiona zlosci i niepokoju, plodne w bunt i rokosze, ktore jak wiemy koncza sie miedzy Moskalami na nozu i powrozie, ni owej wolnosci rzezniczej i swawolnej, ktora Skarga nazywa wolnoscia filiorum Belial, bo ta nigdy nie byla siewba nasza, ale nasiona surowej cnoty i uczciwosci, nie tylko w celach, ale i w srodkach; odwagi nie tylko bojowej. ale i obywatelskiej, wiary w sprawiedliwosc Boza i nieunikniona kare za ujarzmienie. Mozolnosc to byla ich praca i niewdzieczna! 35).
Slowa te sa zarazem zapisem postawy Domeyki zarowno podczas pobytu w kraju, na emigracji (Saksonia, Francja), jak i na wychodzstwie (Chile). Pracowal wprawdzie wsrod swoich oraz w narodach wolnych, ale wszedzie przestrzegal zasady surowej cnoty i uczciwosci.


4.

Na uniwersytecie w Wilnie od czasow Komisji Edukacji Narodowej uczylo wielu cudzoziemcow. Na poczatku XIX wieku zabiegano nawet o pozyskanie wybitnego geologa zlozowego z Akademii Gorniczej we Freibergu saskim Abrahama Gottloba Wernera 36), mimo iz kladziono wtedy nacisk na ksztalcenie wlasnej kadry nauczajacej, wysylajac zdolniejszych absolwentow na uzupelniajace studia zagraniczne. Zezwalano takze na wyjazdy do uniwersytetow zagranicznych na wlasny koszt. Domeyko mial byc jednym z nich, ale na przeszkodzie stanely okolicznosci zewnetrzne.

Filomaci, swietnie orientujacy sie w strukturze organizacyjnej Wilenskiego Okregu Naukowego oraz w mechanizmach zarzadzenia w petersburskim ministerstwie oswiecenia, wiedzieli, iz tylko niektorzy z nich maja szanse na prace na macierzystej uczelni. Ze zrozumieniem zatem przyjeli wyslanie na koszt uniwersytetu Franciszka Malewskiego, powszechnie uwazanego za najzdolniejszego z nich. Niektorzy mieli szanse pracy w wojskowych organizacjach inzynieryjnych (m.in. budowniczowie drog i mostow). Wiekszosc kierowana byla do pracy w szkolnictwie srednim. Zabiegali oni jednak o posady w poblizu uniwersytetu w stolicy Litwy i liceum w Krzemiencu, gdyz to dawalo im wieksze mozliwosci pracy tworczej. Wiedzieli jednak, ze z uwagi na jezyk uczelni beda pracowali w tzw. prowincjach polskich imperium Romanowych. Wyrok Komisji Nowosilcowa byl zemsta za wzglednie liberalna polityke uczelni prowadzona przez kuratora Adama Jerzego Czartoryskiego i rektorow. Siedemnastu absolwentow i studentow znalazlo sie przymusowo w glebi Rosji. Przez caly czas byli tam traktowani jako przestepcy polityczni, czego dowodem jest odmowa czlonkostwa zwyczajnego Cesarskiej Akademii Nauk Kowalewskiemu oraz degradacja Heydatela ze stopnia generalskiego. O ile mongolistow wychowanych w Kazaniu bylo juz wtedy kilku, o tyle zwolnienie z pracy panstwowej Heydatela, najwybitniejszego w Rosji hydrotechnika, nie miescilo sie w granicach logiki.

Tylko dwoch filomatow i kilku filaretow znalazlo sie w gronie Wielkiej Emigracji na Zachodzie. Adam Mickiewicz jako pierwszy z nich otrzymal katedre na uniwersytecie w Lozannie w 1839 roku, nie bez czynnego wsparcia Adama Jerzego Czartoryskiego, ktory rowniez wyjednal dla niego katedre slawistyki w College de France. Zdecydowala o tym nie tylko wiedza poety, ale jego slawa literacka, znana takze Francuzom. Wspomniano, ze na katedre te pozniej powolano Aleksandra Chodzke, ktory do jej prowadzenia musial rozszerzyc swoje zainteresowania o nowy obszar badawczy, co – w pewnym stopniu – ograniczylo jego studia orientalistyczne, do ktorych mial wyjatkowo dobre przygotowanie.

Ignacy Domeyko nie mial latwego startu naukowego we Francji. Byl przygotowany do pracy w fabryce chemicznej, ale jako cudzoziemiec nie mial szans na posade. Przypadek zdarzyl, ze zachecono go do studiow gorniczych w Ecole des Mines i tam okazal sie jednym z najlepszych. We Francji jako inzynier gorniczy z pewnoscia moglby takze pracowac naukowo. Nie czul sie jednak w tej pracy dobrze. Nie wahal sie, podpisujac szescioletni kontrakt do pracy w Chile, przynajmniej czesciowo gnany na druga polkule checia poznania swiata. Decyzja jego okazala sie plodna zarowno dla republiki stanowiacej z czasem jego druga ojczyzne, jak i dla niego samego. Mimo roznych trudnosci towarzyszacych jego pracy zwlaszcza na poczatku pobytu w Chile, byl tam powszechnie szanowany. Znalazlo to wyraz w powolaniu go w 1846 roku na katedre na stolecznym uniwersytecie, a pozniej w przyznaniu obywatelstwa tego kraju.

Z perspektywy poczatku XXI wieku oceniajac dokonania filomatow i filaretow, stwierdzic nalezy, ze wyrok Komisji Nowosilcowa – mimo swiadomosci sedziow o potrzebie wykorzystania wiedzy skazancow na terenie Rosji – byl przykladem barbarzynstwa kulturalnego. Wiekszosc osadzonych nie przezyla 1855 roku 37), co zwiazane bylo z pobytem w ciezkich warunkach wieziennych, a pozniej z wegetacja w glebi imperium. Domeyko przezyl innych filomatow, choc w kraju czesto chorowal. Zawdzieczal to cechom swego charakteru oraz warunkom pracy w Chile. Dostrzegali to zreszta wspolczesni. Stanislaw Tarnowski we wspomnieniu o Domeyce tak to ujal:

[...] pol wieku oddalenia, za morzami, na innej polkuli: zamiast biezacych spraw polskich prace naukowe i Uniwersytet Chilijski, i kraj ten zamorski rosnacy w bogactwo, w oswiate, dzielna pomoca tego obcego, tego Polaka! Wdziecznosc powszechna, powaga ogromna, stanowisko dobroczyncy w owym kraju, w nim zwiazki przyjazni, z niego zona i dzieci hiszpanskim jezykiem mowiace – zdawaloby sie, ze bylo czasu i powodow dosc, zeby odwyknac, zapomniec... Nie! Po tym pol wieku wraca i nie juz z milosci, ale z mlodosci swego serca nic nie stracil. W swoim zamorskim powodzeniu tesknic nigdy nie przestal, a gdy ta tesknota wiedziony znalazl sie wreszcie na swej ziemi, koronnej czy litewskiej, to tylko sie od wszystkich lepszy i milszy wydawal. Stanal miedzy nami jak wcielenie najszlachetniejszych i najzdrowszych sil i uczuc swego pokolenia, ktorego nam nikt w tej czystosci i pieknosci na oczy nie pokazal. Mickiewicz byl wielki, ale... byl i dumny, i dal sie uwiesc; Odyniec dobry i mily, ale byl slabszej natury, Kowalewski rozbrajal swym wlasnym smutkiem, ale smucil. W Domeyce nie bylo nic, coby nie bylo jasne, coby nie bylo wzniosle, coby nie bylo zdrowe. Przez co? Kto wie, czy to nie skutek tej wielkiej i najrzadszej moze madrosci, jaka daje prostota serca, umyslu i woli 38).
To bardzo madre ujecie problemu, przedstawione w 1889 roku na posiedzeniu Akademii Umiejetnosci w Krakowie. Domeyko byl czlonkiem tej waznej dla kultury polskiej instytucji, wybranym w pierwszym glosowaniu w dniu 7 VII 1873 roku. Wtedy tez do Akademii wszedl filareta ze stazem wieziennym u dominikanow wilenskich – Aleksander Chodzko 39).

Akademia Umiejetnosci polozyla ogromne zaslugi w oglaszaniu opracowan dokumentacyjnych dotyczacych dzialalnosci filomatow i filaretow wilenskich w latach ich dzialalnosci w kraju. Sesja [17 pazdziernika 2002 w Polskiej Akademii Umiejetnosci w Krakowie] na 200-lecie urodzin Ignacego Domeyki jest dalszym krokiem do zrozumieniu fenomenu tych stowarzyszen mlodziezowych, takze poza ich ziemia rodzinna. Tym jest ona wazniejsza, ze w referatach Wojciecha Narebskiego i Andrzeja Paulo poznalismy istote dokonania filomaty w Chile w dziedzinie geologii zlozowej oraz chemii cial mineralnych – dziedzinach, w ktorych Domeyko nalezal do pionierow.


Polska Akademia Umiejetnosci
Komisja Historii Nauki. Monografie. 7

Ignacy Domeyko
W 200 rocznice urodzin

Krakow 2004




Przypisy:
  1. Por. Biblioteka Litewskiej Akademii Nauk w Wilnie, rkps. sygn. F 7-362, k. 2. Rozprawe Szeligi (Bielinskiego) w rzeczywistosci umieszczono w tomie 6 "Archiwum do Dziejow Literatury i Oswiaty" z 1890 r. Autor odbitke wydrukowal dwa lata wczesniej (!) i na niej, na specjalnej karcie, umiescil dedykacje: "Czcigodnemu Ignacemu Domeyce ostatniemu z filomatow, ktory sztandar filarecki: braterstwo, nauka, cnota – podniosl wysoko; a imie swoje i Polakow wsrod obcych narodow uswietnil; kilka tych kart wspomnien, z ubieglych dni, w holdzie sklada Dr Szeliga". Tym samym mineralog mogl ja przeczytac w czasie pobytu w kraju.   (powrot)

  2. Znajduja sie one w Lieruvos valstybinis istorijos archivas w Wilnie, sygn. F 567, a czesciowo takze w Bibliotece Litewskiej Akademii Nauk. Tylko niektore zeznania zostaly dotychczas ogloszone drukiem. Autografy Domeyki skladane Komisji Nowosilcowa wydrukowano w zeszycie 42 z 1993 r. Prac Muzeum Ziemi.   (powrot)

  3. Por. Nowosilcow w Wilnie w roku szkolnym 1823/4, Warszawa 1831.   (powrot)

  4. A. Witkowska, Rowiesnicy Mickiewicza. Zyciorys jednego pokolenia, Warszawa 1962.   (powrot)

  5. M.in. w ksiazce Z. Wojcika, Ignacy Domeyko. Litwa – Francja – Chile, Warszawa-Wroclaw 1995; rozdzialy: Swiat wilenskich filomatow i filaretow (s. 86-154) oraz Filomaci i filareci na zeslaniu (s. 155-177).   (powrot)

  6. Por. m.in. wspomniana rozprawe Lelewela o Nowosilcowie w Wilnie oraz jej nieco odmienna wersje wydana w Brukseli w 1844 r. pt. Novosiltzov a Vilna ou guerre imperiale avec les enfants et l'instruction. Episode historique de 1824.   (powrot)

  7. Proces filaretow w Wilnie. Dokumenty urzedowe z "teki" rektora Twardowskiego przedstawil Dr Szeliga, "Archiwum do Dziejow Literatury i Oswiaty", T. 6, 1890, s. 323-324; odbitka z 1888 r., s. 158-159.   (powrot)

  8. Mimo publikacji poza obiegiem oficjalnej cenzury jest to broszura niewatpliwie bardzo ostroznie napisana.   (powrot)

  9. Nowosilcow w Wilnie, op. cit., s. 88.   (powrot)

  10. Nowosilcow w Wilnie, op. cit., s. 117-118.   (powrot)

  11. A. Mickiewicz, Dziadow czesc trzecia, Paryz 1832, s. 12.   (powrot)

  12. A. Mickiewicz, Dziadow czesc trzecia, Paryz 1832, s. 31.   (powrot)

  13. Por. J. Iwaszkiewicz, Ciecierski Feliks (1774-1826), [w:] Polski slownik biograficzny, T. 4, Krakow 1938, s. 37;
    tenze, Z ostatnich tygodni zycia Aleksandra I, "Przeglad Wspolczesny", R. 12, 1933, t. 44 i 46.   (powrot)

  14. Por. przypis 6.   (powrot)

  15. Filareci i Filomaci. List Ignacego Domeyki, Poznan 1872, s. 26.   (powrot)

  16. Listy z wiezienia. Archiwum Filomatow, zebral, opracowal i wstepem opatrzyl Zbigniew Sudolski, Warszawa 2000, s. 476-492.   (powrot)

  17. B. Zielinska, Krynicki Jan (1797-1838), [w:] Slownik biologow polskich, red. S. Feliksiak, Warszawa 1987, s. 303.   (powrot)

  18. W. Kotwicz, Jozef Kowalewski (1801-1878), Wroclaw 1948.   (powrot)

  19. Por. Wybor pism filomatow. Konspiracje studenckie w Wilnie. 1817-1823, opr. A. Witkowska, Wroclaw-Krakow 1959, s. 418-421.   (powrot)

  20. Tamze, s. 431-434.   (powrot)

  21. Por. J. Roziewicz, Polsko-rosyjskie powiazania naukowe (1725-1918), Wroclaw 1984, s. 260;
    tenze autor wspomina rowniez o mlodszym bracie Adama Mickiewicza, Julianie Aleksandrze, niewatpliwie filarecie, ktory zrazu byl nauczycielem w Liceum Krzemienieckim, a nastepnie profesorem prawa rzymskiego na uniwersytetach w Kijowie (lata 1834-1839) i w Charkowie (lata 1839-1855).   (powrot)

  22. Por. W. Sliwowska, Zeslancy polscy w Imperium Rosyjskim w pierwszej polowie XIX wieku, Warszawa 1998, s. 300-301;
    tamze rzeczowe zyciorysy innych filomatow i filaretow.   (powrot)

  23. Por. A. Furier, Jozef Chodzko 1800-1881 polski badacz Kaukazu, Warszawa 2001;
    T. Stupnicka-Kepinska, Zwiazki Jozefa Chodzki z Akademia Umiejetnosci; "Rocznik Biblioteki PAN w Krakowie", T. 43, 1998.   (powrot)

  24. Por. J. Bieniarzowna, Heydatel Rothuill Jan, [w:] Polski slownik biograficzny, T. 9, Wroclaw 1961, s. 495-496.   (powrot)

  25. Por. Wybor pism filomatow, op. cit., s. 439-446;
    W. i T. Slabczynscy, Slownik podroznikow polskich, Warszawa 1992, s. 345-346;
    kopie roznych opracowan geologicznych Zana zgromadzila doc. J. Garbowska w Muzeum Ziemi PAN w Warszawie.   (powrot)

  26. Por. S. Swirko, Z Mickiewiczem pod reke, czyli zycie i tworczosc Jana Czeczota, Warszawa 1986.   (powrot)

  27. Por. Wybor pism filomatow, op. cit., s. 428-431.   (powrot)

  28. Por. Z. Wojcik, Filomacki przeklad Alkoranu dla Tatarow nowogrodzkich, "Literatura Ludowa", Nr 3, 1995, s. 15-28.   (powrot)

  29. Por. W. i T. Slabczynscy, Slownik podroznikow polskich, op. cit., s. 56.   (powrot)

  30. K. Wyka, Mickiewicz Adam Bernard (1798-1855), [w:] Polski slownik biograficzny, T. 20, Wroclaw 1975, s. 700.   (powrot)

  31. Por. S. Dickstein, Przedmowa wydawcy, [w:] I. Domeyko, Jak dotad tlumaczono zasady rachunku rozniczkowego i jak w dzisiejszym stanie matematyki nalezy je tlumaczyc, Warszawa 1921.   (powrot)

  32. Rozprawy i Sprawozdania z Posiedzen Wydzialu Matematyczno-Przyrodniczego AU, T. 5, 1878, s. LXXXVI.   (powrot)

  33. Najpelniejszy zestaw w: Z. I. Ryn, Ignacy Domeyko Ancuta. Materialy do bibliografii i biografii, [w:] Ignacy Domeyko. Obywatel swiata, red. Z. I. Ryn, Krakow 2002, s. 376-412.   (powrot)

  34. Tamze.   (powrot)

  35. Filareci i Filomaci, op. cit., s. 27.   (powrot)

  36. Por. J. Garbowska, Nauki geologiczne w uczelniach Wilna i Krzemienca w latach 1781-1840, "Prace Muzeum Ziemi", Nr 42, 1993. s. wg indeksu.   (powrot)

  37. Tego roku zmarl Adam Mickiewicz, Jozef Jezowski i Tomasz Zan.   (powrot)

  38. S. Tarnowski, [Wspomnienie o Ignacym Domeyce], "Rocznik Zarzadu Akademii Umiejetnosci w Krakowie. Rok 1888", s. 99-100.   (powrot)

  39. Por. Listy z wiezienia, op. cit., s. 474.   (powrot)








Copyright © 1997-2004 Zwoje