W stulecie pierwszego lotu samolotu



CI WSPANIALI MĘŻCZYŹNI

W SWYCH LATAJĄCYCH MASZYNACH





ANDRZEJ KOBOS



                                                            Mojemu synowi, Piotrowi,
ze wspomnieniem czasów
kiedy chciał być lotnikiem



W ostatnim ćwierćwieczu XIX wieku przeprowadzono w Europie szereg prób z latającymi maszynami, ale dopiero Amerykanie, bracia Wilbur i Orville Wright z Dayton, Ohio, pomyślnie zademonstrowali działające urządzenie latające z własnym napędem, zbudowane w ich warsztacie rowerowym.

17 grudnia 1903 r. po południu, na wydmach wybrzeża Atlantyku Kill Devil Hills w Kitty Hawk, North Carolina, Orville Wright pilotował latającą maszynę o nazwie Wright Flyer, w pierwszym napędzanym silnikiem locie w historii.




Wright Flyer braci Wright w pierwszym locie w Kitty Hawk, NC, 1903.
(History of the 20th Century, A.J.P. Taylor, J.M. Roberts, ed., London 1973.)


Wright Flyer wystartował z specjalnie zbudowanego drewnianego toru. Lot trwał 12 sekund na odległość około 300 stóp (mniej niż 100 metrów).

Owego dnia, przy dobrej pogodzie (z powodu deszczu pierwszy lot był opóźniony o kilka godzin, a wcześniej o trzy dni), Orville i Wilbur, odbyli na zmianę cztery loty. Ostatni z nich, pilotowany przez Wilbura, trwał 59 sekund i przebył 852 stopy (ok. 260 metrów.)

Do roku 1905, bracia Wright mieli na swoim koncie ponad sto publicznych lotów; niektóre z nich trwały aż 20 minut i wykonały takie aeronautyczne manewry, jak przechyły przy skrętach i przelot po pełnej figurze ósemki.

W roku 1906 przyznano braciom Wright pierwszy patent, a wiadomości o ich osiągnięciach zwolna rozchodziły się po świecie. Tym przeważnie nie dowierzano. 24 listopada 1906 Patrick Alexander napisał w Daily Mail: "Wielka Brytania i Imperium Brytyjskie stoją na czele postępu [...], ale jak dotąd nasi uczeni mogą tylko twierdzić, że zdobyli przestworza na papierze..." Francuzi zignorowali dokonania braci Wright jako "le bluff americain". Dopiero w roku 1906 Wilbur Wright przybył do Europy, by zademonstrować ich "model A" cynicznej publiczności, która jednak z niezwykłym przejęciem przyjęła to, co zobaczyła.

Europejczycy, szczególnie Francuzi, szybko zaczęli odrabiać zaległości. W roku 1909 w Reims, podczas "Grande Semaine d'Aviation de la Champagne", Francuzi zdobyli wszystkie, poza dwiema, nagrody. 25 lipca 1909 Louis Blériot na aparacie swojej konstrukcji przeleciał Kanał La Manche z Calais do Dover. Ale ich osiągnięcia opierały się w całości na pomysłach braci Wright.

* * *


Natychmiastowe znaczenie lotów silnikowych samolotów było wojskowe i technologiczne.

Wojskowe, bo zdano sobie sprawę z tego, że odtąd przyszłe wojny nie będą mogły polegać tylko na marynarce i armii lądowej. Lekcji tej nauczono się szybko. (Z upływem czasu, stwierdzenie to, staje się tylko coraz bardziej prawdziwe.)

Technologiczne, bo Europa znalazła się za Stanami Zjednoczonymi w zdolności wynalazczego myślenia. Takiej, jak została zademonstrowana przez braci Wright, tj. opierającej się na systematycznych badaniach technologicznych, dokładnych pomiarach przy pomocy wiarygodnych instrumentów, wymyślnym sprawdzaniu jakości materiałów i szczegółowych obliczeniach matematycznych już w stadium projektu. (I to również utrzymuje się do dzisiaj.)




Wright Flyer,   dwupłatowiec braci Wright, 1903.
(Encyklopedia Gutenberga, tom 15.)


Mimo niezwykłego rozwoju, technologia lotnicza nie jest doskonała, o małej tolerancji dla błędów technicznych i ludzkich i, z uwagi na środowisko, w którym operuje, pozostaje niebezpieczna (pomijając już zagrożenia ze strony człowieka). Wielkie samoloty w ogromnym stopniu wyparły inne środki przewozu pasażerów na długie dystanse; komercyjne linie lotnicze dziennie przewożą na świecie ponad trzy miliony beznamiętnych pasażerów.

Daleko jest do nasycenia postępu w technologii aeronautycznej. Wynikłe z niej, niezwykle kosztowne loty kosmiczne są dopiero w stadium wstępnym. Dość regularnie wynoszą ludzi na orbitę okołoziemską. Już 35 lat temu człowiek był na Księżycu. Być może wróci tam za dekadę, a w ciągu następnych trzydziestu lat wyląduje na Marsie.

Trzydzieści kilka lat temu zrobiono świetny i zabawny film pt. Those Magnificent Men In Their Flying Machines. Bez wątpienia, wszystko to zaczęło się – zadziwiająco – tylko przed stu laty od braci Orville'a i Wilbur'a Wright z prowincjonalnej Ameryki, pierwszych z owych wspaniałych mężczyzn w ich latających maszynach.





Paulhan, zwycięzca powietrznego wyścigu z Londynu do Manchesteru, 1910.
Wyścig ten był sponsorowany przez Daily Mail, z nagrodą £ 10,000.
(History of the 20th Century, A.J.P. Taylor, J.M. Roberts, ed., London 1973.)





Samolot Santos'a Dumont'a;
pierwszy samolot europejskiej konstrukcji, przeleciał 220 metrów w 21 sekund, 1906.
(Encyklopedia Gutenberga, tom 15.)





Samolot Hénri Farman'a w locie;
przeleciał 770 metrów, 1906.
(Encyklopedia Gutenberga, tom 15.)





Samolot Michała hr. Scipio-del-Campo (z prawej w środku) w Częstochowie, 1912.
(Polska Lotnicza, Warszawa 1937)





Amerykańska pocztówka, lata 1910.
(zbiory autora)




Teksty o podobnej tematyce zamieszczone w Zwojach:





Copyright © 1997-2007 Zwoje