Zamieszczamy wybór myśli Julii Hartwig z jej tomiku Błyski, Wyd. Sic, Warszawa 2002.
"Błyski to ślady codziennej krzątaniny umysłu, z której poezja chce się wydobyć na strzelistą drogę wiersza lub poematu prozą."

Julia Hartwig





BŁYSKI






JULIA   HARTWIG



*


Kiedy Leibniz powiedział, że na drzewie nie ma dwóch liści takich samych, liście wydały poszum ulgi.


*


Drzewo rozerwało na sobie okrycie jak Rejtan, otworzyło się aż do smolnego wnętrza i ukazało swoje bijące z łopotem serce.


*


Z gwałtownym łopotem porwały się do odlotu drzewa. Ich zielone skrzydła nabrzmiały z wysiłku krwią.
Teraz stoją upokorzone, nagie, z opuszczonymi głowami.


*


Zachować pełną powagę wewnętrzną, a jednak przełamać tonację, przenieść ją w sferę wzniosłego żartu.
Czy można by tak mówić o śmierci? O nieśmiertelności duszy? Czy powagę utożsamić można z głębią? Bo przecież nie o rubaszności mowa.


*


To złudzenie, że śmierć porządkuje nasze życie. Ona zawsze przerywa je w pół myśli, w pół słowa, w pół ruchu.


*


"Kempf opowiada nam ostatnią wizytę u Sibeliusa, kiedy kompozytor miał jakieś osiemdziesiąt pięć lat. Jakiś czas później Sibelius zobaczył trzy czaple latające ponad jego domem. Przyleciały po mnie, powiedział do swojej żony.
I umarł tej samej nocy".

Mircea Eliade,   Dziennik emigranta


*


Wyrwała mi się myśl:
Gdybyż świat poświęcał tyle uwagi mnie, ile ja mu poświęcam!
Ale kiedy to sobie wyobraziłam, natychmiast wycofałam się w popłochu.


*


Nie warto powtarzać anegdot, jakie rzucali swoim rozmówcom ci, co już odeszli. Wyparowała z nich aura osoby, uśmiech, gest, sytuacja, została pusta skorupa.


*


Gdzie mówi Kipling o "oku cierpienia"?
Już samo brzmienie tego wyrażenia boli.


*


Nie dowierzaj temu, co ludzie mówią sami o sobie.
Nie dlatego, że kłamią.
Nie wiedzą.


*


Ludzie dzielą się często na tych, którzy pragną, żeby widziano ich szczęście, i na takich, którzy wystawiają na pokaz tylko swoje nieszczęście.
W obu przypadkach najlepiej byłoby stać się niewidzialnym.


*


Piękność słowa i obrazu uskrzydla czytającego. Ale nie przynosi mu pełnej satysfakcji.
Potrzebny jest ten mocny rdzeń, to ukryte znaczenie, nie bójmy się określenia: ten sens, który usprawiedliwia dzieło.
Może więc jest tak, że samo piękno w żadnym dziele sztuki nie istnieje?


*


Głębia w sztuce to pojęcie ambiwalentne. Ci, którzy jej poszukują - a jest takich wielu - oczywiście nigdy jej nie osiągną, wychodzą bowiem z założenia, że kto szuka, ten znajdzie
To, co zadziwia nas swoją odkrywczością, co przejmuje nas drżeniem, zachwytem lub zgrozą, rodzi się z niczego, z pioruna lub szaleństwa.


*


Muzyka dlatego również jest tak pociągająca, że nie używa słów.
Ale muzyka chce mówić.
Przynajmniej takie mamy przekonanie, słuchając jej.


*


"Człowiek żyjący wśród ludzi będzie wiecznie zirytowany. Jeśli chce tego uniknąć, pójdzie żyć w górach, ale gdy się tam znajdzie, stwierdzi, że życie samotne jest irytujące".

Podpis pod ryciną Kaprysów Goyi


*


"Nie budźcie ich! Sen jest może jedynym szczęściem nieszczęśliwych".

Podpis pod ryciną Kaprysów Goyi


*


Radź sobie, jak możesz – powiedziała natura, wypychając mnie w życie.


*


Miłosz: Tam, gdzie jest pełna wiedza, poezja jest już niepotrzebna. Poezja trwa, dopóki jest awangardą wiedzy jakiejś epoki o sobie – z całą ceną ślepych prób.


*


Lustro, w którym odbija się mur miejski, poszczerbiony, zrównany z niebem.
Lustro czekające na odbicie ludzkiej twarzy, tak zawsze niepewnej swojego obrazu.


*


Temu, kto cierpliwie czeka, rzeczy będą objawione, pod warunkiem, że w świetle nie odrzuci tego, co dane mu było ujrzeć w ciemności.


*


A patrzący na życie poeta czy nie odkrywa niezliczonych błysków tajemnic które trzeba określić. Poznawać o Błyski o miłości droga.

Guillaume Apollinaire


*


Patrzeć uważnie. Zapamiętywać. Zacząć nieśmiertelność już tu, na ziemi.





Utwory Julii Hartwig zamieszczone w Zwojach:





Copyright © 1997-2007 Zwoje