DRZEWA   ANDRZEJA





JAN   MAMOS



Milosc do drzew jest jak milosc do ludzi. Drzewa pozwalaja sie kochac i same kochaja, dajac to co maja: cien, schronienie, owoce, pozwalaja sie podziwiac...

Tak wlasnie jest z Andrzejem Kobosem: kolekcja jego fotografii drzew jest aktem milosci.

Jak wiec przedstawic to, co jest takie oczywiste i nieskomplikowane jak milosc?

Nie, nie chce byc ironiczny. W ogladanej galerii drzew, Andrzej, poprzez wybor takich a nie innych obiektow, metode "ogladania" i "opisywania" – fotografowania, odslania swoj wlasny sposob pojmowania milosci. Jest to bardzo emocjonalne doswiadczenie. I nie jestem pewien czy moja interpretacja bedzie zgodna z intencjami jego – autora zdjec.

"O coz jest piekniejszego niz wysokie drzewa..."
Kiedy patrzymy na wizerunki drzew od razu nasuwa sie mysl o asocjacjach zgola fizjologicznych i emocjonalnych: ciala drzew sa cialami ludzi. Maja ramiona, piersi, uda, uszy, glowy ich pochylaja sie ku sobie, splataja rece, rozchylaja ledzwie i szepcza do siebie albo krzycza glosno.




... splataja rece ...
fot. Andrzej Kobos




... maja piersi ...
fot. Andrzej Kobos




... maja uda ...
fot. Andrzej Kobos




... maja uszy ...
fot. Andrzej Kobos




... rozchylaja ledzwie ...
fot. Andrzej Kobos


Jezeli pamietamy, ze drzewa, w przeciwienstwie do skal czy po prostu innych przedmiotow nieozywionych, sa istnieniami zywymi, wtedy skojarzenia z cialami ludzi staja sie nawet bardziej oczywiste a chwilami bardziej bolesne. Bo fotografie Andrzeja przedstawiaja takze cierpienie drzew, ich rany i rozdarcia, ulamane kikuty galezi i miejsca gdzie kiedys wyrastaly smiale pedy a teraz widzimy ledwo zagojone blizny lub narosla swiadczace o toczacej je chorobie, w koncu smierc drzew.




... cierpienie drzew ...
fot. Andrzej Kobos




... ich rany ...
fot. Andrzej Kobos




... i rozdarcia ...
fot. Andrzej Kobos




... ulamane kikuty ...
fot. Andrzej Kobos




... ledwo zagojone blizny ...
fot. Andrzej Kobos




... narosla ...
fot. Andrzej Kobos




... smierc drzew ...
fot. Andrzej Kobos



Zupelnie dramatyczny i niepowtarzalny koloryt fotografii poteguje swiatlo, ktore uwydatnia rzezbe ciala drzew, podkresla ich szorstkosc lub delikatna tkanke kory. Nieprzypadkowo autor koncentruje sie na srodkowej czesci drzew, na ich miejscach odgalezien i rozrostow, przelaman i zachwycajacych linii po ktorych biegna kolory.




... zachwycajace linie po ktorych biegna kolory...
fot. Andrzej Kobos


Czasem brak koloru i tylko ciemna sylwetka rysuje sie wyraziscie na tle nieba...




... tylko ciemna sylwetka rysuje sie wyraziscie na tle nieba...
fot. Andrzej Kobos





... Galezmi wciaz promienna, choc spiorunowana ...
fot. Andrzej Kobos


Jakzes wspaniala, wierzbo, w swoim stoicyzmie!
Galezmi wciaz promienna, choc spiorunowana
Od rosochatej glowy po glebie korzeni.
Siwa kurzem i prochnem, otwarta na osciez,
Prawie juz kora tylko, lecz tak pewna siebie,
Jakbys kolumna wsparta byla niewidzialna...

        Maria Pawlikowska-Jasnorzewska: Roza i lasy plonace




... Siwa kurzem i prochnem, otwarta na osciez ...
fot. Andrzej Kobos



Ogladamy drzewa w intymnych pozycjach lub zakryte szczelnie plaszczem lisci, schylone lub smialo wyprostowane, jakby wyzywajace swoim pieknem.




... w intymnych pozycjach ...
fot. Andrzej Kobos




... zakryte szczelnie plaszczem lisci ...
fot. Andrzej Kobos


Niektore, przybrane mchem lub szczegolnie skomplikowana albo geometrycznie symetryczna kora, robia wrazenie "ubranych". Na umierajacych konarach huby, czesty na fotografiach szczegol. Lezacy gdzieniegdzie snieg jest takze naturalnym tworzywem obrazu, dodajacym waloru temperatury.




... niektore, przybrane mchem ...
fot. Andrzej Kobos




... lub szczegolnie skomplikowana kora ...
fot. Andrzej Kobos




... albo geometrycznie symetryczna kora ...
fot. Andrzej Kobos




... na umierajacych konarach huby ...
fot. Andrzej Kobos




... snieg jest naturalnym tworzywem obrazu, dodajacym waloru temperatury ...
fot. Andrzej Kobos


Tam, gdzie nie wystarcza spojrzenie z dystansu, autor daje natychmiast zblizenie, sprawdzajac szczegol w innym oswietleniu albo pod innym katem.




... sprawdzajac szczegol w innym oswietleniu albo pod innym katem ...
fot. Andrzej Kobos


Te "podwojne" strony daja nam mozliwosc odkrycia innych jeszcze walorow fotografowanego drzewa, a nawet, uzywajac pojecia muzycznego, sa kontrapunktem; stosowanym niezbyt czesto ale zawsze trafnie.




... kontrapunkt drzewa ...
fot. Andrzej Kobos


Od czasu do czasu pojawia sie w galerii drzew zdjecie pelne dowcipu i lekkiej ironii, jak chocby to z glowa dziecka wyrastajaca miedzy konarami.




... Monika, Edmonton, 1997.
fot. Andrzej Kobos


Albo z zaplatanym w drobne galazki lisciem, jak kolorowy motyl, uwieziony tam na chwile, zanim uleci. Czas zatrzymany...




... jak kolorowy motyl, uwieziony na chwile, zanim uleci ...
fot. Andrzej Kobos


Byli szczesliwi
dawniejsi poeci
Swiat byl jak drzewo
A oni jak dzieci

Coz Ci powiesze
na galezi drzewa
na ktore spadla
zelazna ulewa

Byli szczesliwi
dawniejsi poeci
dokola drzewa
tanczyli jak dzieci

        Tadeusz Rozewicz



Wyrazistosc i kompozycja fotografii sa duzymi walorami ogladanych zdjec. Osiaga je autor poprzez eliminacje tla, starannie eksponujac tylko drzewo, bez skrupulow rezygnujac z mozliwych asocjacji i napiec z innymi drzewami, ludzmi czy budowlami.




... rezygnujac z asocjacji i napiec z innymi drzewami, ludzmi czy budowlami ...
fot. Andrzej Kobos


Przeciez jego drzewa rosna nie tylko w lesie, na lakach czy przy drogach. Sa to takze drzewa miejskie, tkwiace miedzy budynkami lub w ich poblizu. Jednak na zdjeciach Andrzeja drzewo jest samotne, samoistne i dzieki temu mozemy tylko jemu poswiecic nasza uwage. Nie jest to zarzut ale raczej uwaga wynikajaca z obserwacji metody fotografowania. Jakze wzbogacaja tresc obrazu drobne czerwone owoce na galezi, obsypane sniegiem lub oszronione szeregi mlodych drzew w zimowym zagajniku...




... drobne, czerwone owoce na galezi ...
fot. Andrzej Kobos




... oszronione szeregi mlodych drzew w zimowym zagajniku ...
fot. Andrzej Kobos


Chcialoby sie ogladac wiecej takich zdjec: "w ruchu", bardziej dynamicznych, takich chociazby jak Trolls in action lub obrazow drzew w roznych porach dnia; "w deszczu i we mgle, o bladym swicie lub mokrych i szarpanych wiatrem polnocnym".




Trolls in action
fot. Andrzej Kobos




... w deszczu i we mgle, o bladym swicie ...
fot. Andrzej Kobos


Thomas Pakenham w swoim albumie ulubionych 60 drzew Irlandii i Wielkiej Brytanii: "Meetings with Remarkable Trees" nie stroni od pokazania drzew w ich otoczeniu, w asyscie swoich opiekunow, umocnien (sa to drzewa bardzo wiekowe i nie brak im tego rodzaju "geriatrycznego" zabezpieczenia). Czesto wplecione sa one koronami w inne drzewa lub korzeniami wrastaja w fundamenty budowli, tworzac symbiotyczna calosc.

Poprzestanmy jednak na tym spostrzezeniu, nie czyniac, jak wspomnialem, zarzutu a raczej zachecajac Andrzeja do wlaczenia takze innych elementow w jego artystyczne portretowanie drzew.


Zakoncze fragmentem wiersza Zbigniewa Herberta, Las Ardenski, ktory dedykuje Andrzejowi proszac, by nie ustawal w swoim dziele milosci...

Zloz rece tak by sen zaczerpnac
Tak jak sie czerpie wody ziarno
A przyjdzie las: zielony oblok
I brzozy pien jak struna swiatla
I tysiac powiek zatrzepoce
Lisciasta mowa zapomniana
Odpomnisz wtedy biale rano
Gdys czekal na otwarcie bram
Wiesz te kraine ptak odmyka
Co w drzewie spi a drzewo w ziemi
Lecz tutaj zrodlo nowych pytan
Pod noga burty zlych korzeni
Wiec patrz na kory wzor na ktorej
Zaciska struna sie muzyki
Lutnista co przykreca kolki
Aby zabrzmialo to co milczy

                             Zbigniew Herbert





... i brzozy pien jak struna swiatla ...
fot. Andrzej Kobos


Jan Mamos
Edmonton, AB, Canada
listopad 2003


* * *






Teksty Jana Mamosa zamieszczone w Zwojach:





Copyright © 1997-2003 Zwoje