
"ŚWIATEM NADPRZYRODZONYM
BYŁEM ZAINTERESOWANY CAŁE ŻYCIE"
ISAAC BASHEVIS SINGER
Fragmenty wywiadu z I. B. Singerem
przeprowadzonego w roku 1986 przez Richarda Burgin'a.
Isaac Bashevis Singer, Lund, Szwecja, 1980.
(fot. Barbara Kamińska)
Wierzę w Boga, lecz mam własne wątpliwości na temat objawienia. Powiedziałbym, iż nie ma żadnego dowodu na to, że Bóg sie objawia i mówi nam jak postępować lub czego pragnie. Wierzę, że Bóg jest Bogiem milczącym, i musi być jakiś bardzo ważny powód, dla którego milczy. Gdyby zaczął mówić, mógłby mówić w trzech tysiącach języków i we wszystkich rodzajach dialektów. Bóg mówi poprzez czyny, a język czynów jest tak rozległy. Być może słownik tego języka jest równie ogromny jak cały Wszechświat. Więc możemy pojąć tylko znikomą cząstkę Boskiego języka. Wszystko, co człowiek mówi o Bogu, jest czystym domysłem. (...)Nie mogę uwierzyć w to, co mówią materialiści, że świat powstał wskutek jakiejś eksplozji, która miała miejsce miliardy lat temu. Jeśli się nie wierzy, że Wszechświat jest przypadkiem, wówczas trzeba uwierzyć, że u jego początku był jakiś plan, projekt lub jakaś inteligencja, a gdy się wierzy w to - wierzy się w Boga. Jeśli chce się obstawać przy nazywaniu Go, można Go nazywać naturą. Lecz dla mnie natura nie jest ślepa. Z reguły, gdy mówimy "natura", mamy na myśli ślepą naturę, naturę działająca według fizycznych praw, przez czystą przypadkowość, bez żadnej idei ani celu. Ponieważ ja w to nie wierzę, zatem wierzę w Boga. Można go nazwać Absolutem i nie sprawi to żadnej różnicy. Słowo Bóg jest tu równie dobre, jak każde inne. (...) Skłonny jestem wierzyć, że Bóg i świat są jednym. Bóg jest wszystkim - wszelkim duchem, wszelką rzeczą, co jest, co była, co będzie - tak jak Go pojmował Spinoza. Aczkolwiek, podług Spinozy, istota z jej nieskończoną ilością atrybutów nie ma woli ani celu. Nie wierzę w ten pomysł Spinozy. Myślę, że możemy równie dobrze przypisać Istocie wolę, projekty i cele. Wedle Spinozy, Bóg ma dwie znane nam właściwości: rozciągłość i myśl.
Ale przypuszczam, że możemy przypisać Bogu o wiele więcej, nawet miłosierdzie, chociaż tego akurat nie widzimy. (...) Ponieważ nic nie potwierdza w sposób niezbity tego, czym jest Bóg, więc stale wątpię. W istocie wątpienie jest składnikiem wszystkich religii.
Wszyscy myśliciele religijni byli ludźmi wątpiącymi. Nawet w tak pełnej wiary Biblii nie brak sceptycyzmu. A Księgę Hioba można wręcz nazwać Księgą Sceptycyzmu. W Księdze Psalmów człowiek mówi do Boga: "Dlaczego spisz, Boże? Dlaczego się nie obudzisz i nie zobaczysz, co się dzieje?" Podobnie kochankowie są pełni podejrzeń, a nawet wrogości wobec osób, które kochają. Dziewczyna, którą się kocha, będzie stale pytała: "czy naprawdę mnie kochasz?". I zawsze trzeba jej odpowiedzieć: "Tak, tak, tak!". Potwierdza się to również w religii. Wierzę w Boga, ale również wątpię. (...)
Religia, tak jak i miłość, nie jest sprawą prostą. Można kochać kobietę i mimo to ją zdradzać. W mojej wierze w Boga tylko jedna rzecz jest trwała. Nigdy nie mówię, ze Wszechświat powstał z przypadku. Słowo "przypadek powinno być wymazane ze słownika. Ono ma jakieś znaczenie w życiu codziennym, ale w filozofii nie ma żadnego. (...)
Odra, wrzesień 1986

![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() | |||||