SZTUKMISTRZ Z LUBLINA

CZYLI NOSTALGIA ZYDOW POLSKICH





JAN   MAMOS



Icchak Baszewis Zynger czyli Isaac Bashevis Singer przyszedl na swiat w 1904 roku w Leoncinie, niedaleko Radzymina kolo Warszawy, w rodzinie niezamoznego rabina. W rodzinie Singerow tkwily gleboko zakorzenione tradycje chasydyzmu – ruchu mistyczno-religijnego i spolecznego, etos Tory, Talmudu, Kabaly, adoracji i jej fundamentow.

Mlody Singer nie spelnil nadziei rodzicow mimo wychowania w atmosferze religijnej, uczeszczania do chederu a pozniej do warszawskiego seminarium rabinicznego - i nie zostal rabinem. Fascynowalo go zycie, ulica, tlum; ponosily pasje i temperament. Stal sie 'uczonym w pismie', talmudysta, ale pochlanial glownie literature swiecka. Jako kilkunastoletni chlopiec, od starszego brata otrzymal w prezencie Zbrodnie i kare Dostojewskiego. Joshua Israel Singer - starszy brat Isaaca - buntowal sie przeciw tradycji dziadkow i rodzicow, strzygl sie krotko, przebywal w otoczeniu artystycznej cyganerii Warszawy, zyl wsrod ludzi, ktorzy nie modlili sie, nie przestrzegali kanonicznych regul religii. Singer nie odrzucil jednak wiedzy talmudycznej, ktora nasiakl za mlodu. Zyl historia Zydow. W swiecie starego zydostwa odnalazl nienaruszone skarby duchowe. Przechodzenie od jednego swiata, swiata warszawskiej bohemy, w ktory wprowadzil go starszy brat, do swiata historii i fascynacji czasem minionym stalo sie dla niego czyms, co stale towarzyszylo mu w zyciu. Takze w swojej tworczosci Singer ulegal mistycnej niemal fascynacji wszystkim, co dzialo sie dookola niego.

Warszawa byla wtedy tyglem, gdzie scierala sie mentalnosc srodowisk tradycyjnie religijnych z pogladami inteligencji tworczej, zawodowej i plutokracji. Rozterki mlodego Isaaka, ktory wczesnie zaczal szukac prawdy o Bogu, zaczely sie juz podczas jego studiow w seminarium rabinicznym. Wspomina on, jak podczas trzyletniego pobytu w Bilgoraju, gdzie wiodl dysputy z miejscowymi talmudystami, pod wrazeniem dziel Barucha Spinozy, ukazaly mu sie prawdy, ktorych szukal od dziecinstwa. Wszystko bylo Bogiem – Warszawa, Bilgoraj, pajak na strychu, woda w studni, chmury na niebie... Wszystko bylo mysleniem i ciagloscia.




Hanna Bakula:   Ilustracja do Sztukmistrza z Lublina 1986,
(z programu spektaklu we Wroclawiu, 1986).


Takze swiat w tworczosci Singera, ktorego Sztukmistrz z Lublina jest najlepszym przykladem, zaludniony jest ludzmi z wielu srodowisk, nie wylaczajac marginesu spolecznego, ale jest to takze swiat falszywych mesjaszy, duchow, osobnikow nawiedzonych. Z wielka dokladnoscia i cieplem odtwarza on wyglad i klimat miasta, w ktorym sie wychowywal i zyl przez swoje pierwsze 30 lat. Zydzi i Polacy zyli obok siebie, chociaz wzajemne relacje miedzy nimi ukladaly sie roznie. Galeria postaci wykreowana a raczej odtworzona z przeszlosci, chociaz czesto przejaskrawiona, jest galeria barwna, krwista i fascynujaca. Ktos nawet napisal kiedys, ze Singer to taka zydowska Maria Dabrowska.

Isaac Bashevis Singer, laureat Literackiej Nagrody Nobla w roku 1978, zmarl w roku 1991.


* * *


Pierwszy w Polsce siegnal po adaptacje teatralna Sztukmistrza z Lublina Zygmunt Wojdan, w roku 1985. Prapramiera widowiska odbyla sie na scenie Teatru Powszechnego im. Jana Kochanowskiego w Radomiu. Role Jaszy Mazura, czyli Sztukmistrza, gral Przemyslaw Tejkowski. Rezyser Wojdan wspominal o tym niedawno, w 2003 roku, w Gazecie Wyborczej z okazji jubileuszu 25 lecia swojej pracy rezyserskiej, dodajac, ze sama adaptacja tekstu powiesci Singera, po uzyskaniu zgody autora, zabrala mu sporo czasu.

Wczesniej, bo w 1978 roku, Alan Arkin nakrecil w Izraelu film o tym samym tytule, znany rowniez w Polsce, w ktorym graja miedzy innymi Louise Fletcher (pielegniarka w Locie nad kukulczym gniazdem) i Shelly Winters (Lokator). W filmie, podobnie jak w spektaklu Wojdana, oprocz bardzo dobrze odtworzonej warstwy spoleczno-obyczajowej i fabularnej nie udalo sie zachowac filozoficzno-mistycznej nuty i subtelnego klimatu prozy Singera.

W 1986 roku zmierzyl sie z tym dzielem Jan Szurmiej, ktory zaprosil do wspolpracy Michala Komara - adaptacja, Agnieszke Osiecka - teksty piesni, Zygmunta Koniecznego - muzyka, sam zostawiajac sobie inscenizacje, rezyserie i choreografie.

Tak napisala o pracy nad tekstami piesni do spektaklu sama Osiecka:

"Dostalam wtedy propozycje z Wroclawia aby napisac piosenki do Sztukmistrza i pomyslalam "teraz albo nigdy". Sztukmistrz fascynowal mnie od dawna i w bezczelnosci swojej uwazalam, ze jego zycie to jest moje zycie, a jego zwady z Bogiem, to sa moje zwady. Wydawalo mi sie, ze jezeli mam cos wprzac w Sztukmistrza to musze byc lagodna i ciepla… Dopiero potem zrozumialam, ze Bog, do ktorego zwracaja sie moje strofki, to jest Bog mroczny, surowy, wymagajacy i wszystko zaczelam od nowa’ (Agnieszka Osiecka - Rozmowy w Tancu).

Szurmiej wystawial juz wtedy od roku w Operetce Warszawskiej musical oparty na Sztukmistrzu z Lublina, ale dopiero praca nad ponad dwugodzinnym spektaklem w Teatrze Wspolczesnym we Wroclawiu pochlonela go gleboko i zaowocowala wspanialymi rezultatami.

Sztucznosc i surrealistycznosc postaci ekscentrycznego, wszechstronnego i sprawiajacego niemal cuda sztukmistrza, akrobaty, linoskoczka, magika, odkrywacza mysli, znikajacego z zamknietego na sztaby i klodki pomieszczenia, wzbogacona jest myslami i refleksjami odkrywajacymi przed widzami filozofa i medrca. Fikcyjnosc postaci zanurzona jest w realne tlo i epoke sprzed pierwszej wojny swiatowej; w rzeczywistosc konkretnych ludzi, obyczaje, konflikty i rozrywki. Rezyser buduje na scenie Piaski, dzielnice Lublina, odtwarza domy, ulice, karczme, synagoge, nasyca caly ten mikrokosmos duchem wspolnoty chasydow. Przy pomocy duzego, zasilonego aktorami z innych teatrow wroclawskich oraz owczesnymi studentami Panstwowej Szkoly Teatralnej zespolu ponad 50 osob, Szurmiej porywal widzow w swiat, ktory swa intensywnoscia, prawda przezywania, radoscia i dramatem rownac sie mogl z dzielami najlepszych teatrow na swiecie.




Hanna Bakula:   Ilustracja do Sztukmistrza z Lublina 1986,
(z programu spektaklu we Wroclawiu, 1986).


Maestria rezyserska nie przyslaniala ogromnej roli muzyki i songow, zarowno indywidualnych jak i zbiorowych, w ktorych aktorzy odnajdywali wielkie emocje i wzruszali widzow do lez. Mistrzostwo Agnieszki Osieckiej i Zygmunta Koniecznego bylo w tym widowisku naturalnym zwienczeniem bogactwa i kunsztu aktorskiego, rownowazac wielowatkowa akcje z refleksja i powaga modlitw.




Hanna Bakula:   Ilustracja do Sztukmistrza z Lublina 1986,
(z programu spektaklu we Wroclawiu, 1986).


Akcja Sztukmistrza toczy sie wokol jej glownego bohatera: Jaszy Mazura, granego finezyjnie przez Macieja Tomaszewskiego. Jego zycie nasycone jest zmyslowa radoscia, spontanicznym seksem. Uwaza sie on za wielkiego artyste i jest przekonany, ze zrobi swiatowa kariere. Potrafi chodzic na rekach, tanczyc na linie, polykac ogien i ulatniac sie ze szczelnie zaryglowanego pokoju. Jak w niewielu produkcjach teatralnych, na scenie Wspolczesnego pokazywano autentyczne sztuki cyrkowe, prestidigitatorskie a publicznosc chlonela to wszystko szeroko otwartymi oczami i uszami. Plynnie zmieniajace sie sceny zbiorowe, plany indywidualne i ewolucje napowietrzne budzily zachwyt, tak rzadko spotykany na tej scenie.




Hanna Bakula:   Ilustracja do Sztukmistrza z Lublina 1986,
(z programu spektaklu we Wroclawiu, 1986).


Magik, wlamywacz, filozof i hipnotyzer jest takze sztukmistrzem w milosci: kocha, i to kocha trzy kobiety: swoja zone Estere, pobozna i bogobojna, asystentke Magde i wreszcie Emilie - wdowe po profesorze uniwersytetu. I wlasnie ta ostatnia milosc wiedzie go do zguby. Na szesc dni przed premiera widowiska, majacego otworzyc mu drzwi do swiatowej kariery, na skutek upadku z balkonu, po ktorym Jasza wspinal sie do Emilii, zostaje prawie kaleka. Konczy sie sztukmistrz, pozostaje slaby, kulejacy, schorowany czlowiek. Wstepuje w niego poczucie winy wobec zony. Nieudana proba ograbienia bogatego ziemianina i zwichniecie nogi pozbawia go szansy wyplyniecia na swiatowe areny. Ten ciag przypadkow niszczy cale jego dotychczasowe zycie, bujne, grzeszne; zmienia takze jego filozofie usprawiedliwiajaca takie postepowanie. Katastrofa przewartosciowuje wyznawany system pojec moralnych: "Musze byc Zydem – Zydem, jak wszyscy inni" - mowi do siebie. Odkrywa, ze dylematy: 'Czy wierze w Boga?, Co to jest Bog?, Kto to wszystko stworzyl: jablonie, kamienie, pszczoly, zycie zboz i ich umieranie?' – nosil w sobie od dawna. Kiedys byl pol-Zydem – ani Zydem ani chrzescijaninem. Wierzyl w istnienie Stworcy, lecz nie w jego objawienia, ani w slowa gloszone przez prorokow. Przemiana, ow dramatyczny zwrot nastepuje po nieudanej probie kradziezy, kiedy uchodzac przed pogonia Jasza chroni sie w synagodze.




Hanna Bakula:   Ilustracja do Sztukmistrza z Lublina 1986,
(z programu spektaklu we Wroclawiu, 1986).


Szames proponuje mu: 'Jezeli chce sie pan modlic, przyniose panu tales i tefilin...' Jasza nie wie jak nalozyc tales. Pomagaja mu wierni. Juz nie jest pewnym siebie, dumnym i smialym sztukmistrzem. Jest niezdarnym, ukaranym przez Boga prostakiem, pelnym pokory, skruchy i niepokoju. Doznaje jakby objawienia. W tym kluczowym dla zrozumieia spektaklu momencie, Singer, a za nim Szurmiej, daja nam przeslanie, ze Bog ortodoksyjnego Judaizmu, bedac odtad Bogiem Jaszy, nie pozwala krzywdzic i oszukiwac, mistyfikowac i zdradzac. Oto, spod powierzchni kolorowych, lekko wzruszajacych i poetycko spiewnych zachwycen, "kokardek", jak powiedzialaby Agnieszka Osiecka, szelestow i estetycznych formulek wylaniaja sie demony, syczy piekielny ogien. Slowa okazuja sie wazniejsze, niz rzeczywistosc zamknieta w realnym i nieprzekraczalnym swiecie. Bog pozostaje tajemnica nie dajaca sie ogarnac.

Jasza nie wiedzial, ze boskosc to nie tylko relacja miedzy istota ludzka a dawca zycia. Z takim Bogiem mozna sie spierac i wadzic. Mozna Go rozbawic i zagadac. Bog sam w sobie, Bog Nieskonczonosci pozostaje poza jakakolwiek sfera poznania. Jest sedzia nieublaganym i bezlitosnym. Jasza naruszyl porzadek. Porzadek Milosci i Prawa. To co sie z nim stalo, jest dzialaniem w interesie ladu, bez ktorego zycie jest tylko ruchem oblokow na niebie. A zycie ma zostawic slad...




Hanna Bakula:   Ilustracja do Sztukmistrza z Lublina 1986,
(z programu spektaklu we Wroclawiu, 1986).


Jasza kaze sie zamurowac i juz jako Jakub Pokutnik zostaje wydany robactwu i chorobom, zatraceniu i smierci.

Dzieki zwartej (integrujacej, jakbysmy mogli dzis powiedziec) kreacji aktorskiej, a przede wszystkim umiejetnosciom inscenizacyjnym rezysera, ujrzalem wtedy na scenie, blisko dwadziescia lat temu, niezwyklosc ludzkiego losu, sile marzen, iskrzenie milosnych porywow i pragnienie szczescia.

W koncowych scenach, Jasza, odciety od swiata, odwiedzany tylko przez zone, wierna mu do konca, podajaca przez szpare w murze jedzenie i swiete ksiegi, rozmysla i bezustannie robi rachunek sumienia.


* * *


Spektakl z ulicy Rzezniczej we Wroclawiu nie roztrzygal najwazniejszych kwestii, ktore kazdy sam rozstrzyga na roznych sciezkach zycia. Bardzo solenna i artystycznie wierna najlepszym wzorom sztuki scenicznej adaptacja prozy Isaaca Singera przyniosla zespolowi Teatru Wspolczesnego z Wroclawia duzy rozglos i sukces; nie tylko w kraju, gdzie byl grany raczej rzadko, ale przede wszystkim w innych krajach Europy, a najwiekszy w Izraelu, gdzie grano sztuke przy wielkim aplauzie publicznosci.

Oprocz wspomnianego na poczatku spektaklu w Radomiu, Sztukmistrza z Lublina wystawil w Teatrze Wybrzeze w Gdansku takze Stanislaw Rozewicz w roku 1988. W cztery lata pozniej Teatr im. Juliusza Osterwy w Lublinie oraz rok pozniej Teatr im. Wandy Siemaszko w Rzeszowie podjely proby przeniesienia na scene wielkiej powiesci Zyda–Polaka Singera. W tych dwoch przypadkach byly to wlasciwie repliki przedstawienia wroclawskiego, powielajace rozwiazania oryginalnej koncepcji, w rezyserii tegoz samego Jana Szurmieja, ktory najwyrazniej probuje dojsc do perfekcyjnej wersji przedstawienia, szukajac srodkow i ludzi w roznych miastach Polski aby ten cel zrealizowac. Oto w Teatrze Zydowskim w Warszawie w listopadzie 2003 zapowiadana jest nowa premiera Sztukmistrza z Lublina. Nie mam watpliwosci, ze rezyser tak glosnych spektakli jak Osmy Krag, Skrzypek na dachu, Piaf, czy Zorba odniesie kolejny sukces, I chyba bedzie to sukces najwiekszy. Sukces wyrosly z wieloletniej pracy, ukoronowany wystawieniem Sztukmistrza w miescie, gdzie niegdys jedna trzecia mieszkancow stanowili Zydzi i gdzie duchy Jaszy Mazura, rabinow, brodatych kupcow, przekupek i odzianych w chalaty chasydow wciaz wedruja ulicami Powisla, Gnojna, Zelazna, czy Bonifraterska.


Jan Mamos



* * *


Piosenki ze spektaklu   Sztukmistrz z Lublina


Slowa:   Agnieszka Osiecka,
Muzyka:   Zygmunt Konieczny




PIOSENKA SZABASOWA


Ucisz serce, ucisz serce,
W bialym swietle szabasowych swiec,
Ucisz serce, ucisz serce,
Jedno z tylu serc...

Wielki Panie winorosli,
Stworzycielu gwiazd,
Prosza dzieci i dorosli -
Nie zapomnij nas.
Ty, co gladzisz oceany
I prowadzisz w dal bezpieczna
Spojrzyj tez na nasze rany,
Na kolyske i miasteczko.

Rozeslano juz kobierce
W bialym swietle szabasowych swiec,
Ucisz serce, ucisz serce,
Jedno z wielu serc...

Ty, co zlocisz lany zboza,
Bielisz maki pyl,
Od pozaru i od noza
Chron nas z calych sil.
Daj nam rodzic sie w pokoju
I umierac w noc serdeczna…
Woda z krolewskiego zdroju
Poblogoslaw to miasteczko.

Ucisz serca, ucisz serca,
W bialym swietle szabasowych swiec,
Ucisz serca, ucisz serca,
Czarne gwiazdy serc.




* * *


PIOSENKA JASZY


Zmierz sie ze mna, Niewidzialny,
Porzuc tajny byt astralny,
Ukaz swoja boska twarz zza chmur.
Przybierz postac ptaka z chmur,
Przetnij lancuch skalnych gor,
Stupietrowy przeskocz mur,
To uwierze, zes Ty magik, szach i krol.

Co to za sztuka zsylac choroby
I dusic gardla, gdy nie widzi nikt,
Co to za kontrast do mojej osoby,
Ktora cechuje wdziek i szyk.
Co to za sztuka karac niewinnych
za to, ze smieli mlode wino pic,
gdy sie samemu w wulkanach nieczynnych
gniazda niezgody znow zaczyna wic…

Zmierz sie ze mna, Niewidzialny
Porzuc tajny byt astralny,
Ukaz swoja boska twarz zza chmur.
Przybierz postac ptaka z chmur,
Przetnij lancuch skalnych gor,
Stupietrowy przeskocz mur,
To uwierze, zes Ty magik, szach i krol.

Czy Ty potrafisz w cyrkowej budzie
Pijana gawiedz bajka uwiesc tak,
By bili brawo po kazdym twym cudzie,
Choc cerowany nosisz frak.
Co bys powiedzial, Stary Wloczego,
Na wspolny spacer nad dachami miast,
Chyba z potega u Ciebie nietego
Skoro sie kryjesz wsrod milczacych gwiazd…

Zmierz sie ze mna, Niewidzialny
Porzuc tajny byt astralny,
Ukaz swoja boska twarz zza chmur.
Przybierz postac ptaka z chmur,
Przetnij lancuch skalnych gor,
Stupietrowy przeskocz mur,
To uwierze, zes Ty magik, szach i krol.

Czy Ty bys umial w czterdziestoletniej
wiosenna noca wskrzesic mlody zar,
Twoje pieszczoty sa suche i letnie,
jak szare twarze slubnych par.
Chodz, pojedziemy na wielorybie
pod jeden adres, ktory dobrze znam,
uklad spiszemy przy wodce, na szybie,
dasz mi swoj przepis, i ja Ci swoj dam.




* * *


PSALM


Dzieki Ci, Panie, za ten swiat
Dzieki Ci, Panie, za dzikich zwierzat spiew.
Za Twoja sprawa kwitnie kwiat
I rodzi sie czlowiek – piskle i lew

Grajmy Panu na harfie.
Grajmy Panu na cytrze.
Chwalmy spiewem i tancem
Cuda te fantastyczne.

Grajmy Panu w niebiosach.
Grajmy Panu w dolinach.
Z jego swiatlem we wlosach
kazdy zycie zaczyna.

Ty, ktory chronisz biedne domki slimakow
I wielkie gory obu Ameryk.
Ty, ktory sledzisz tajne drogi ptakow
I krzyki nasze, jeki, szmery.
Dzieki Ci, ze dales nam czas.
Dzieki Ci, ze sluchasz i ogladasz nas.

Grajmy Panu na harfie
Grajmy Panu na cytrze.
Chwalmy spiewem i tancem
Cuda te fantastyczne.

Grajmy Panu w niebiosach.
Grajmy Panu w dolinach.
Z jego swiatlem we wlosach
kazdy zycie zaczyna.





Teksty Jana Mamosa i pokrewnej temtyce zamieszczone w Zwojach:





Copyright © 1997-2003 Zwoje