
Często prezentuję w Zwojach nową literaturę polską. Uznałem, że nadszedł czas by przedstawiać także nową polską sztukę.Poniżej pragnę zaprezentować krakowską galerię sztuki nowoczesnej Weiss Nowina Konopka. Moim zdaniem jest to najlepsza galeria sztuki współczesnej w Krakowie, a jedna z najlepszych w Polsce. Prowadzona jest z wielkim znawstwem i smakiem przez Panią Zofię Weiss-Nowinę Konopczynę. Do swojego wykształcenia i doświadczenia historyka i krytyka sztuki, Pani Zofia, wnuczka Wojciecha Weissa i Ireny Weissowej-Aneri, wnosi rodzinne wyczucie znakomitego malarstwa. Niedawna (wiosną 2003) zbiorowa wystawa malarstwa w Galerii Weiss Nowina Konopka, zatytułowana "Czas utracony ... Czas onaleziony" zrobiła na mnie wspaniałe wrażenie.
Oto, co Zofia Weiss-Nowina Konopczyna mówi o swojej galerii, prezentowanej w niej najnowszej sztuce i o tej wystawie malarstwa
Czas utracony ... Czas odnaleziony.Andrzej Kobos
![]()
GALERIA
WEISS NOWINA KONOPKA
SZTUKA NOWA I NAJNOWSZA
ul. Sławkowska 12, PL – 31-014 Kraków, Poland
Tel. (+48) (012) 422 2395
E-mail: wnk.galeria@wp.pl
Web page: http://www.zwoje.com/wnk/poniedziałek – piątek: 12:00 – 18:00
Hasłem wywoławczym kolekcji Galerii Weiss Nowina Konopka jest Zbysław Marek Maciejewski i jego uczniowie, ale wzbogacona jest ona dodatkowo przez twórczość artystów wpisujących się w tą samą poetykę (Paweł Kotowicz, Bożena Knecht i inni)."Szkoła" Maciejewskiego jest wyraźnie odrębna w krajobrazie polskiej sztuki współczesnej. Charakteryzuje ją, osadzony w tradycji polskiego modernizmu i europejskiej sztuki fin de siecle'u, koloryzm oraz wysoka jakość warsztatu malarskiego.
Profesor Maria Rzepińska określiła kiedyś twórczość Maciejewskiego mianem "neorealizm oniryczny" ("jest to nowa rzeczywistość, niejasna, a bardziej intensywna i dojmująca, jak to bywa czasem z quasi-rzeczywistością marzeń sennych", w/g katalogu wystawy Maciejewskiego, Warszawa, Arsenał 1997).
Dla mnie (ZW-NK) w pełni umotywowane jest rozciągnięcie tego określenia prof. Rzepińskiej na twórczość uczniów prof. Maciejewskiego.Galeria Weiss Nowina Konopka posiada ściśle wyspecjalizowaną kolekcję malarstwa i grafiki głównie uczniów profesora Zbysława Marka Maciejewskiego: Adama Marczukiewicza, Ewy Zając, Andrzeja Borowskiego, Marka Piechowskiego, Tomasza Klimczyka, Anny Fornelskiej, Małgorzaty Flis.
Galeria prezentuje również rzeźbę, woluminową (nie galanterię rzeźbiarską), opartą głównie, lecz nie tylko, o studia aktu. Wśród reprezentowanych artystów-rzeźbiarzy wymienić należy wybitnych twórców szkoły krakowskiej (Bronisława Chromego i Mariana Gołogórskiego) i warszawskiej (Stanisława Cukra, Bronisława Krzysztofa, J. Juczkowicza, E. Sawczyna).
Wnętrze Galerii Weiss Nowina Konopka
Galeria Weiss Nowina Konopka regularnie organizuje w swojej siedzibie wystawy malarstwa i rzeźby, zarówno monograficzne, jak i tematyczne, indywidualne i zbiorowe. Wystawy te wpisują się pod wspólny cykl zatytułowany Ginącemu światu. Dotychczas odbyło się kilka takich wystaw. Wystawa Czas utracony ... Czas odnaleziony (17 marca – 17 kwietnia 2003) była zbiorową wystawą monograficzną malarstwa grupy uczniów nieżyjącego już Profesora krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, Zbysława Marka Maciejewskiego.
Zofia Weiss – Nowina Konopka
CZAS UTRACONY ...
... CZAS ODNALEZIONY
ZOFIA WEISS – NOWINA KONOPCZYNA
Ewa Zając – Filiżanki, 1989
olej / płótno, 70x90.
Wielkość sztuki [...] polega na tym, aby odnaleźć, uchwycić i ukazać nam tę rzeczywistość, od której żyjemy z dala i odchylamy się coraz bardziej, w miarę jak nabiera gęstości i nieprzepuszczalności wiedza umowna, jaką zastępujemy tę rzeczywistość, która jest po prostu naszym życiem, prawdziwym życiem, życiem wreszcie odkrytym i rozświetlonym, jedynym więc życiem rzeczywiście przeżytym, które – w pewnym sensie – gości zarówno w każdym człowieku jak i w artyście.Marcel Proust
...wyobraźnia jest narządem, który służy wieczności, jakby nasze życie prawdziwe było poza czasem, stworzone po to, by smakować wieczność, niezadowolone z teraźniejszości...Marcel Proust
"W poszukiwaniu straconego czasu wynurza się z nocy, z półsnu, w którym pogrążony był Marcel i stopniowo, niczym fascynujący (...) kwiat rozrasta się i ogromnieje" [*], a penetrując nie uświadomione pokłady wrażliwości, uczy języka poetyckiej metafory.Artyści, których ukształtowała specyficzna, duszna i estetyzująca atmosfera pracowni profesora Zbysława Maciejewskiego, posługują się podobnym językiem artystycznym, nieustannie przechodzącym od prostej analizy doznań zewnętrznych ku wyobraźni metaforycznej, opartej o zasoby doświadczenia i pamięci.
Zbysław Marek Maciejewski – Korowód, 1986
akwarela
W rozmowach profesora z uczniami Proust powracał wielokrotnie, a wraz z nim wielka tradycja kultury francuskiej, która nadała szlachetności kolorystyczno-pejzażowym tradycjom szkoły krakowskiej.Wystawa Czas utracony ... Czas odnaleziony zbudowana została z prac malowanych dziś i malowanych kiedyś, złączonych wspólną estetyką sięgającą do tych samych źródeł co estetyka Marcela Prousta, Jego idea Voir clair dans le ravissement – widzieć jasno w zachwyceniu – odnajduje się w ich twórczości, przesycona wewnętrzną radością, podbita światłem o niemal mistycznym wymiarze. I jest to mistyka, tak jak u Prousta – "całkowicie osobista, [która] odbywa się bez określonej religii, szukająca swego spełnienia już tu, na ziemi, w skrytym pięknie widzialnej rzeczywistości." [*]
Takie są ogrody i parki Adama Marczukiewicza, skąpane w blasku światła nie znanej często proweniencji, ...bo może być to słońce Południa, może być srebrzysto-błękitna poświata księżyca; najczęściej jednak wewnętrzna świetlistość jego obrazów wypływa z metafizycznych poszukiwań "istoty rzeczy".
Adam Marczukiewicz – Schody, 2002
akryl / płótno, 100x130.
Adam Marczukiewicz – Południe, 1997
akryl / płótno.
Adam Marczukiewicz – Martwa natura
akryl / płótno.
Adam Marczukiewicz – Opuntia furiosa, 1996
akryl / płótno, 90x70.
Światło jest również jednym z podstawowych problemów malarskich w twórczości Tomasza Klimczyka. Oświetla ono werandy, a przede wszystkim wnętrza, nasycając każdy element wibrującym lśnieniem malarskiej materii. To liryczna refleksja a nie impresjonistyczny dywizjonizm. W obrazach artysty doznania podlegają rozkładowi, po to by potwierdzić prawdę wrażenia, by dotrzeć do jego niepodzielnych już dalej elementów.
Tomasz Klimczyk – Martwa natura niebieska, 2001
akryl / płyta.
Marcel Proust "wchodzi w głąb natury swojego zachwytu" [Józef Czapski] dając nową formę poznania świata. Bliski jest tym samym filozofii Bergsona, która odrzucała intelekt a zarazem racjonalizm jako narzędzie poznawcze, stawiając w to miejsce intuicję. Intuicja dopiero bowiem dawała człowiekowi zdolność bezpośredniego ujmowania rzeczywistości, równocześnie w jej całości jak i zmienności. Przywołanie Bergsona w kontekście sztuki najnowszej, zakorzenionej jednak mocno w tradycji przełomu poprzedniego stulecia, ma tutaj uzasadnienie, był on bowiem jednym z prowokatorów idealistycznej reakcji, zamykającej epokę realizmu.Proust powołuje do życia artystę Elstira, mogąc dzięki temu mówić wprost o własnej wrażliwości plastycznej. Wrażenie bezpośrednie, obiektywna analiza, są działaniami na wskroś mu obcymi, wrażenia bowiem wnikając w artystę, wchodzą w niezliczone relacje z zasobami pamięci, ze wspomnieniami i doznaniami zmysłowymi. "Elstir – pisał Proust – nie mógł dostrzec kwiatu, zanim go nie przeniósł do swego wewnętrznego ogrodu".
W krytykach tamtego czasu dominuje ten sam ton. Felix Feneon podkreślał "iż malarz będzie jedynie starał się utrwalić (...) intymną realność, istotę przedmiotu, którą nam narzuca", zaś Mallarmé pisał: "mówię «kwiat» i z niepamięci, do której mój głos wtrąca wszelkie kontury, wznosi się muzycznie, jako coś innego niż znane kielichy, sama idea, urzekająca, mieszanka wszystkich bukietów,"
Tomasz Klimczyk – 2002
akryl / płyta, 70x90.
Niepodważalna bliskość tym nastrojom malarzy prezentowanych na wystawie wyraża się nie tylko w zapisie plastycznym, ale również na poziomie samego języka. Klimczyk wspominając Profesora Maciejewskiego pisał: "Odkrywając tajemnice świata dotykał kwiatów, by wzbudzić motyle do lotu, migotliwe jak majowe drzewa na Plantach." Obrazy Klimczyka wypełnione wegetatywnym życiem roślin w donicach, ewokują tę szczególną atmosferę zacieśniającej się przestrzeni wewnętrznej o cieplarnianej atmosferze pozbawionej nieomal powietrza, w której mówi się za pomocą metafory o życiu człowieka. Tematem obrazów Klimczyka nie jest bynajmniej rzecz sama w sobie, ale wrażenie wywołane sztucznym nagromadzeniem przedmiotów poddawanym metaforycznej kontemplacji.
Mówienie poprzez przedmiot o większej, szerszej realności, prowadzi nas również do płócien Ewy Zając, w szczególności zaś do Filiżanek, które pozornie tylko kuszą, by traktować je jako ilustrację do podwieczorków u Cioci Leonii. Kontemplacyjna struktura tego obrazu wiedzie prosto ku poezji, zaś mikrokosmos trzech namalowanych nieomal z ptasiej perspektywy biało-złotych filiżanek uporządkowanych na obrazie lekko poruszonymi pionami błękitno-fioletowych smug, nabiera monumentalnego wymiaru.
Ewa Zając – Filiżanki, 1989
olej / płótno, 70x90.
Ewa Zając – Kredens
olej / płótno.
Ewa Zając – 2002
olej / płótno.
"Poszukiwanie znaczenia znaków, jakie daje nam rzeczywistość" [*] staje się sensem i celem powieści Prousta i w ten kontekst właśnie wpisują się w sposób sugestywny obrazy malarki.
Podobną semantykę mają płótna Marka Piechowskiego, na których kameleon, cytryny, basen są jedynie umownymi znakami wywołującymi z pokładów pamięci pełnobrzmiący obraz.
Marek Piechowski – 1997
akryl / płótno, 92x112.
Marek Piechowski – Kotka, 1993
gwasz / papier, 50x65.
Kontemplacyjne tajemniczością są również płótna Anny Fornelskiej przedstawiające lekko zamglony widok przez okno na jezioro, z proustowską martwą naturą na pierwszym planie.
Anna Fornelska – Okno z widokiem na jezioro, 2000
olej / płótno, 93x120.
Proza Marcela Prousta przesycona jest również znaczną dozą dekadencji. I nie jest to dekadencja współczesna w wymiarze Hłaski czy Lyncha, ale ta wyestetyzowana, subtelna, malarsko doskonała rodem z paryskiej metropolii, "której interpretacje chętnie sięgały do odwiecznej archetypicznej symboliki Ciemności" [Mieczysław Porębski]."Skoro raz znalazłem się w pokoju – pisał Proust – trzeba było zatkać wszystkie otwory, zamknąć okiennice, wykopać swój własny grób odchylając kołdrę. przywdziać całun nocnej koszuli." Wczesne, sięgające czasów studiów, wykreślone ekspresyjnym malarskim gestem wnętrza Marka Górnego, stanowią przestrzeń, w którą wpisany człowiek zdaje się być spętany własną niemocą.
Marek Górny
Marek Górny – 1990
olej / płótno, 104x136.
Marek Górny – 1990
olej / płótno, 98x124.
Marek Górny – Martwa natura, 2000
olej / płótno, 65x81.
Namalowana przez Bożenę Knecht weduta miejska z mostem zastygłym w świetle zimnym, szarym, przełamanym wilgotnymi oparami rzeki, jest dla niego symbolicznym tłem.
Bożena Knecht – Most, 2003
akryl / płótno, 100x100.
Halucynacyjna wizja miasta przewija się przez całą powieść Prousta, to przed nią ucieka on w sen. dzięki któremu otwierają się przed nim utracone raje dzieciństwa, Wyraźnie zarysowywująca się na kartach powieści "dialektyka pożądania świata i ucieczki przed światem" [*] wydaje się stać również u podstaw sztuki obecnej na tej wystawie, Jej twórcy bowiem w swoim malarstwie dochodzą do punktu, w którym oddzielają się od realności dla każdego osiągalnej, penetrując terytoria innego, niż dane im w życiu potocznym, universum.
Zofia Weiss – Nowina Konopka
Kraków, luty-marzec 2003
[*] Szczególne podziękowania kieruję na ręce Profesora Jana Błońskiego, którego wielokrotnie tu cytowana książka o Prouscie Widzieć jasno w zachwyceniu była i jest dla mnie przewodnikiem po ciągle nowo odkrywanych obszarach wrażliwości. (ZW-NK)
Zofia Weiss-Nowina Konopka w swojej galerii, 2003.
(fot. Witold Górka)

![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() | |||||