
Zamieszczamy poniżej wykład Profesora George'a V. Coyne, SJ, wygłoszony na Konferencji na temat "Sprawa Galileusza. Czy Kościół się pomylił?", która odbyła się w Polskiej Akademii Umiejętności w Krakowie 14 listopada 2002. Konferencja ta została zorganizowana z okazji wydania polskiego przekładu książki Annibale Fantoli'ego pt. Galileusz: Po stronie Kopernikanizmu i po stronie Kościoła. (amk)
"GALILEUSZ: PO STRONIE KOPERNIKANIZMU I PO STRONIE KOŚCIOŁA"
GEORGE V. COYNE, S.J.
Vatican Observatory
Vatican City State
Giusto Sustermans: Portret Galileusza, ok. 1635.
Uffizi, Florencja.
(Sustermans był przyjacielem Galileusza w jego ostatnich latach w Arcetri.)
Do roku 2000 książka Annibale Fantoli'ego o Galileuszu, oprócz włoskiego oryginału, została opublikowana po angielsku, francusku i rosyjsku. To miło, że obecnie mamy i polskie wydanie dzięki inicjatywie Michała Hellera i Wydawnictwa BIBLOS, którzy ją promowali, a szczególnie dzięki Tadeuszowi Sierotowiczowi, który ją przetłumaczył [1].Odkąd po raz pierwszy przeczytałem tę książkę, promuję ją z zapałem, ponieważ wyraźnie jest ona najbardziej szczegółowym i rozumnie zinterpretowanym potraktowaniem w druku sprawy Galileusza. W moim osądzie przynosi ona najbardziej obiektywną reprezentację tego, co rzeczywiście się wydarzyło i wolną od ideologicznych naleciałości. Pierwsze wydanie włoskie zostało opublikowane w roku 1993. Obecne, polskie wydanie zawiera w pełni dodatkowe badania autora opublikowane w drugim zrewidowanym i poszerzonym wydaniu angielskim z roku 1996. Nie zawiera jednak dalszych badań autora od roku 1996, w szczególności tych, które dotyczą wniosków Komisji d/s Galileusza, powołanej przez Jana Pawła II w roku 1981, której prace zostały zakończone w roku 1992, mniej więcej w tym samym czasie, kiedy ukazało sie oryginalne wydanie Galileusza Fantoli'ego, po tym już jak poszło ono do druku [2]. Więc, jako pewien dodatek do tej książki, która dzisiaj jest tutaj prezentowana, chciałbym podsumować dalsze badania Fantoli'ego nad wnioskami Komisji d/s Galileusza [3].
Komisja d/s Galileusza została ustanowiona w imieniu papieża Jana Pawła II listem Kardynała Sekretarza Stanu z 3 lipca 1981 do członków Komisji. 31 października 1992 Jan Paweł II podczas uroczystej audiencji dla Pontyfikalnej Akademii Nauk zamknął pracę Komisji. Przemówienie papieża było poprzedzone wystąpieniem Kardynała Paula Poupard'a, który został zaproszony przez Kardynała Sekretarza Stanu listem z 4 maja 1990 do koordynowania końcowych etapów prac Komisji. Analiza tych dwóch wystąpień wykazuje pewne ich braki. W przemówieniu przygotowanym dla papieża, sprawa Galileusza opisana jest jako "tragiczne wzajemne niezrozumienie", a to niezrozumienie jest wyszczególnione przez coś, co można zidentyfikować jako następujące cztery zasadnicze wnioski tych dwóch wywodów:
- Galileusz, mówi się, nie rozumiał, że, w owym czasie, Kopernikanizm był tylko "hipotetyczny" i nie miał on [Galileusz] naukowych dowodów dla tegoż; tak więc sprzeniewierzył się najistotniejszym metodom nowoczesnej nauki, której był założycielem.
- Twierdzi się dalej, że "teologowie" nie byli zdolni, w owym czasie, poprawnie zrozumieć Pismo.
- Kardynał Roberto Bellarmine, mówi się, rozumiał o co rzeczywiście "szła gra".
- Gdy naukowe dowody na Kopernikanizm stały się znane, Kościół pospieszył z uznaniem Kopernikanizmu i z przyznaniem się implicite, że był w błędzie potępiając go.
Nie będzie możliwe by przedyskutować tutaj wszystkie te cztery konkluzje. Chciałbym poczynić pewne selektywne komentarze co do punktów 1) i 3).
Mówi się, że Galileusz nie rozumiał różnicy pomiędzy nauką a filozofią. Nie zdobył się na uznanie Kopernikanizmu za hipotetyczny, w ten sposób więc nie rozumiał nauki, chociaż był jednym z jej założycieli. Wiele można by powiedzieć o tym scharakteryzowaniu naukowej metody i użyciu jej przez Galileusza. Ograniczę się tylko do przedyskutowania niejednoznaczności zawartej w użyciu słowa "hipoteza". Istnieją dwa dobitnie różne użycia tego słowa w tym kontekście: czysto matematyczny środek dla przewidywania zdarzeń na niebie, albo próba zrozumienia prawdziwej natury nieba. Na tę ważną różnicę znaczeń musi się spojrzeć na tle historii użycia tego słowa od starożytności poprzez średniowieczne Chrześcijaństwo do czasów Kopernika i aż po Galileusza. Najlepszym historycznym przykładem tego jest oczywiście przypadek Osiandera. W swojej próbie ratowania Kopernika, Osiander bez wiedzy autora i wbrew intencji tegoż, napisał swój słynny wstęp i wskazówkę dla czytelnika, że De Revolutionibus było zamierzone w tradycji średniowiecznej astronomii tylko w tym pierwszym sensie, jako pewien matematyczny środek. Nie ma wątpliwości, że Galileusz pojmował swoje własne badania jako próbę zrozumienia prawdziwej natury rzeczy. Wiadomo jest, że wolał być znany jako filozof przyrody niż matematyk. Można debatować nad tym, czy sam Galileusz był kiedykolwiek przekonany, że posiadał niezbite dowody na Kopernikanizm (zawarte w takiej debacie byłoby samo znaczenie słowa "dowód" dla niego i dla nas), lecz nie można zaprzeczyć, że szukał on dowodu by wykazać, iż Kopernikanizm był rzeczywiście prawdziwy, a nie był tylko jakimś matematycznym środkiem. Galileusz odrzucił twierdzenie, że Kopernikanizm był jakąś hipotezą w pierwszym znaczeniu. Usiłował znaleźć eksperymentalne potwierdzenie Kopernikanizmu w tym drugim sensie. Z pewnością nie może być oskarżany o zdradzenie tej samej metody "której był natchnionym twórcą."
Raport Komisji twierdzi, że, w przeciwieństwie do dużej większości teologów, Bellarmine widział co naprawdę wchodziło w grę w tej debacie, ponieważ osobiście przeczuwał, że, w obliczu możliwych naukowych dowodów na to, iż Ziemia orbituje wokół Słońca, powinno się "interpretować z wielką ostrożnością" każdy biblijny pasaż, który zdaje się stwierdzać, że Ziemia jest nieruchoma, i "mówić, że my nie rozumiemy, raczej niż twierdzić, że to co zostało wykazane jest fałszywe." Ten pogląd Bellarmine pochodzi z jego Listu do Foscarini'ego i Komisja wyciąga dwa wnioski z tego Listu, które w rezultacie czynią z Bellarmine zarówno najbardziej otwarty umysł spośród teologów jak i najbardziej poważającego naukę. Musi się, według tej interpretacji Belarmine, być przezornym w interpretacji stwierdzeń Pisma o zjawiskach przyrody wobec możliwych naukowych dowodów przeciwko tejże interpretacji. Gdy takie dowody nachodzą, musi się przeinterpretować Pismo. Proszę zauważyć, że poznawcze pierwszeństwo dane jest Pismu. Ponieważ Galileusz nie miał niezbitych dowodów na Kopernikanizm, bieżąca interpretacja Pisma przez teologów, włączając Bellarmine, powinna pozostawać w mocy, ale zawsze mogła podlec reinterpretacji. Czy to jest poprawnym przedstawieniem stanowiska Bellarmine?
Robert Bellarmine
z: Isaac Bullart, Académie des Sciences at des Arts,
tome 2, livre 1 (Amsterdam, 1682).
Interpretuje się, iż Bellarmine mówi: "Dopóki nie ma dowodów na ruch Ziemi wokół Słońca, jest nieodzowne, by być ostrożnym w interpretowaniu Pisma." To, co Bellarmine rzeczywiście mówi, to jest: "Gdyby dowody były, wtedy musimy pójść i zinterpretować na nowo Pismo." Różnica jest taka: Bellarmine nie powiedział: "Teologowie powinni teraz być ostrożni w interpretowaniu Pisma, spodziewając się, iż dowody na Kopernikanizm mogą się pojawić", lecz raczej mówi: "Gdyby dowód miał się pojawić, wtedy, tego dnia w przyszłości, teologowie musieliby być ostrożni w interpretowaniu Pisma."Ponadto, ta interpretacja stanowiska Bellarmine oparta jest na częściowej i wybiórczej lekturze Listu do Foscarini'ego. W ustępie bezpośrednio poprzedzającym ten zacytowany powyżej, Belarmine zajął bardzo restryktywne stanowisko stwierdzając, że geocentryzm jest sprawą wiary, ponieważ jeśli nie jest on sprawą wiary "w odniesieniu do tematu", to jest sprawą wiary "w odniesieniu do mówcy." Oczywiście, jeśli geocentryzm jest sprawą wiary "w odniesieniu do mówcy" ("mówca" rozumiany jest jako inspirator Pisma, Duch Święty), to otwartość na wyniki naukowe i przezorność w interpretowaniu Pisma, są po prostu podstępem. Prowadzą do nikąd. Przy końcu Listu do Foscarini'ego, Bellarmine okazuje się wykluczać jakąkolwiek możliwość dowodu, stwierdzając, że nasze zmysły jasno pokazują nam, że słońce się porusza, a ziemia stoi nieruchomo, tak jak ktoś kto jest na statku "jasno widzi", że to statek się porusza, a nie wybrzeże. Z końcowych zdań Listu do Foscari'niego, jest jasne, że Bellarmine był przekonany, że nie może być żadnego udowodnienia Kopernikanizmu. Dalszą wskazówką na takie przekonanie Bellarmine jest to, że poparł on Dekret Kongregacji Indexu, który miał na celu wykluczenie jakiegokolwiek pogodzenia Kopernikanizmu z Pismem. Jeśliby prawdziwie wierzył, że mogłoby nastąpić jakieś zademonstrowanie Kopernikanizmu, to czy nie zalecałby zaczekania i nie zajmowania stanowiska – co, jak się okazuje, było stanowiskiem zajętym wówczas przez kardynałów Barberini i Caetani. I dlaczego zgodził się na doręczenie nakazu Galileuszowi w roku 1616? Ten nakaz zakazał Galileuszowi prowadzenia dalszych jego badań w odniesieniu do Kopernikanizmu. Galileuszowi zabroniono poszukiwania dokładnie takiego naukowego wykazania, jakie, według Bellarmine, doprowadziłoby teologów do reinterpretacji Pisma.
Papież Urban VIII (Maffeo Barberini)
z: Serie di ritratti d'uomini illustri toscanii,
tom 4 (Florencja, 1773).
Uwagi końcowe:
Przy powołaniu Komisji d/s Galileusza i w jej pracach, sprawa Galileusza często określana jest jako "mit", który powstał z "tragicznego wzajemnego niezrozumienia." Powyżej przedyskutowałem kilka z nadal utrzymujących się nieporozumień ze strony Kościoła. Czy ten "mit" trwa nadal? Mity są oparte na konkretnych wydarzeniach. W przypadku Galileusza, historyczne fakty są takie, że dalsze badania nad systemem Kopernikańskim zostały zakazane dekretami z roku 1616, a potem potępione w roku 1633 przez oficjalne organy Kościoła za aprobatą panujących papieży. To właśnie leży u źródeł "mitu" Galileusza, a nie jakieś "tragiczne wzajemnie niezrozumienie." Galileusz był sławnym światowym uczonym. Publikacja jego Sidereus Nuncius (Gwiezdne Posłanie) ustaliła jego rolę jako pioniera nowoczesnej nauki. Sprowokował on na nowo spór Kopernikańsko-Ptolemejski. Obserwacyjne dowody coraz bardziej obalały Arystotelejską filozofię przyrody, która leżała u podstaw geocentryzmu. Nawet, gdyby koniec końców Kopernikanizm okazał się błędny, musiało się szukać naukowych dowodów. Sławnemu uczonemu, takiemu jak Galileusz, w tych warunkach powinno być wolno kontynuować jego badania. Zostało mu to zabronione poprzez oficjalne deklaracje Kościoła. W tym leży tragedia. Dopóki na tę tragedię nie spojrzy się z całym rygorem historycznej wiedzy, ów "mit" prawie z pewnością utrzyma się.
Dialog Galileusza i wszystkie książki podtrzymujące prawdę heliocentryzmu
były umieszczone jako zakazana dla katolików lektura w Index librorum prohibitorum.
Ta edycja Indexu została ogłoszona w Rzymie w roku 1667 w imieniu Papieża Aleksandra VI.
- Przypisy:
- Por. Lista wydań w różnych językach zawarta w Appendix. (powrót)
- To wydanie polskie zawiera także dodatkowe badania Fantoli'ego opublikowane w wydaniu francuskim z roku 2001, ale jego rozważania wniosków Komisji d/s Galileusza są w nim niekompletne. (powrót)
- Dla pełniejszego przedstawienia patrz: A. Fantoli, Galileo and the Catholic Church: A Critique of the "Closure" of the Galileo Commission's Work, trans. G.V. Coyne (Vatican: Vatican Observatory Publications, 2002), 35 pp. (powrót)
APPENDIX
Wydania Galileusza Annibale Fantoli'ego w różnych językach
- GALILEO: PER IL COPERNICANESIMO E PER LA CHIESA
(Vatican: Vatican Observatory Publications, 1993) Original Italian Edition, 447 pp.
- GALILEO: PER IL COPERNICANESIMO E PER LA CHIESA
(Vatican: Vatican Observatory Publications, 1997) 2nd Revised Italian Edition, 537 pp.
- GALILEO: FOR COPERNICANISM AND FOR THE CHURCH
(Vatican: Vatican Observatory Publications, 1996) 2nd Revised English Edition, translated by G.V. Coyne, S.J., 567 pp.
- GALILEO: FOR COPERNICANISM AND FOR THE CHURCH
(Vatican: Vatican Observatory Publications, 2003) 3rd Revised English Edition, translated by G.V. Coyne, S.J., 617 pp., to be published in Spring 2003.
- GALILEE: POUR COPERNIC ET POUR L'EGLISE
(Arpajon, France: Mediaspaul, 2001) lst French Edition, translated by F. Evain, S.J., 577 pp.
- RUSSIAN EDITION (Moscow: MIK Publishing House, 1999) translated by A. Kalinin, 423 pp.
- GALILEUSZ: PO STRONIE KOPERNIKANIZMU I PO STRONIE KOŚCIOŁA
(Tarnów, Polska: Biblos, 2002), pierwsze polskie wydanie, przekład Tadeusza Sierotowicza, 508 pp.
(Pierwodruk: Zagadnienia Filozoficzne w Nauce, XXXII/2003, Tarnów)
Przekład z angielskiego na polski: Andrzej M. Kobos
Translated from English into Polish by Andrew M. Kobos
Podziękowania:Tłumacz i redaktor Zwojów dziękuje Profesorowi George'owi V. Coyne, S.J., za Jego zgodę na przekład na język polski tej publikacji i zamieszczenie w Zwojach jej angielskiej i polskiej wersji. (AMK)The translator and editor of Zwoje (The Scrolls) is grateful to Professor George V. Coyne, S.J., for his permission to translate his paper into Polish and publish it in Zwoje both in English and Polish versions. (AMK)
Redaktor Zwojów dziękuje Księdzu Profesorowi Michałowi Hellerowi, Redaktorowi Zagadnień Filozoficznych w Nauce za Jego zgodę na opublikowanie wyboru trzech artykułów o Galileuszu w Zwojach. (AMK)
Profesor George V. Coyne, SJ, jest księdzem Jezuitą i astronomem. Jest Dyrektorem Watykańskiego Obserwatorium i kierownikiem grupy badawczej tego obserwatorium umiejscowionej na University of Arizona w Tuscon, AZ. Ojciec Coyne organizuje serię konferencji, które gromadzą uczonych i teologów z całego świata.

![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() | |||||