
WSPOMNIENIE O DROGIM ZMARLYM
(50 lat temu)
Za ten wiersz Osip Mandelsztam zaplacil zyciem w lagrze na Kolymie
OSIP MANDELSZTAM
(Bez tytulu)
Zyjemy tu, nie czujac pod stopami ziemi,
Nie slychac i na dziesiec krokow, co szepczemy,
A w polslowkach, polrozmowkach naszych
Cien gorala kremlowskiego straszy.
Palce tluste jak czerwie, w gruba piesc uklada,
Slowo mu z ust pudowym ciezarem upada.
Smieja sie karalusze wasiska
I cholewa jak slonce rozblyska.
Wokol niego halastra cienkoszyich wodzow:
Bawi go tych usluznych polludzikow mozol.
Jeden lka, drugi czka, trzeci skrzeczy,
A on sam szturcha ich i zlorzeczy.
I ukaz za ukazem kuje jak podkowe –
Temu w pysk, temu w kark, temu w brzuch, temu w glowe.
Miodem kapie kazda nowa smierc
Na szeroka osetynska piers.
[Listopad 1933]
(Przelozyl Stanislaw Baranczak)
"Jeden z najczystszych wzorow poezji oplakujacej" – Aleksander Wat
KONSTANTY ILDEFONS GALCZYNSKI
UMARL STALIN
Do pol masztu zwieszona flaga,
flage wiatr przedwiosenny targa.
To nie wiatr, to szloch na wszystkich kontynentach i archipelagach.
Umarl Stalin.
Jakby nagly grad zboza pogial,
jakby w bialy dzien noc w okno.
Dzisiaj slonce jest zalobna choragwia.
Umarl Stalin.
Placza ludzie na ulicach. Ciezko.
Taki ciezar zwalil sie na rece.
Placza ludzie zwyczajni jak ziarnko piasku.
a ci go kochaja najgorecej.
Krzyczy Wolga, szlocha Sekwana.
Wola Dunaj, jecza rzeki chinskie.
Broczy Wisla jak otwarta rana.
Lamentuja potoki gruzinskie.
Krzyczy Aragwa: Stalin! Chmury calego globu
wiatr zeszyl w jedna choragiew zalobna.
O, poeci rozpowiadajcie
W kazdej wiosce, w kazdej krainie
bol nasz wielki po wielkim Stalinie.
Umarl Przyjaciel.
Cien padl na ziemie od tej smierci,
od oceanu do oceanu,
od Gibraltaru do Uralu.
Ale niech wrog nie liczy na cien i nieszczescie.
Ale niech wrog nie mysli, ze przez ten cien przejdzie.
Nie pozywi sie wrog na naszym bolu i zalu.
[Marzec 1953]
Na marginesie "Roku Galczynskiego" ogloszonego w 2003 r. w Polsce...
Notowal Galczynskiego kilkakrotnie Jan Lechon w swoim Dzienniku; m. in. :18 lutego 1952:Zbydlecialy Galczynski, nie wiedzac juz, czego od niego chca i co bredzi, doszedl do takiej zwrotki:
Oto nasza mysl szopenowska,Bydle!
Oto nasza warta stalinowska.[Konstanty Ildefons Galczynski, Poemat dla zdrajcy]
* * *
Odbieranie instrukcji.
Premier Polski Ludowej Jozef Cyrankiewicz i Jozef Stalin, 1947.
(Sovfoto; Arthur Bliss Lane: I saw Poland Betrayed)

![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() | |||||