
Poniższy tekst został napisany z myślą o Święcie Zmarłych. Pamięć o zmarłych nie jest jednak ograniczona w czasie tylko do tego święta. Publikuję ten tekst jako wyraz Pamięci o Ludziach Dobrych. (AMK)
ŚRÓDLEŚNY CMENTARZ W LASKACH
LILIANA OSSES ADAMS
Powracam wspomnieniem do Puszczy Kampinoskiej, gdzie we wczesnej młodości spędziłam pewien okres mego życia i której zapachy modrzewia pamietam do dzisiaj. Powracam też wspomnieniem do działań wojennych w dniach 17-27 września 1939, znanych jako "Bitwa o Laski", podczas których w jednostce Armii "Poznań", cofającej się spod Kutna brał udział mój śp. Ojciec.Są cmentarze na wzgórzach i w rozległych dolinach o równorzędnych białych krzyżach stojących w szeregach; są cmentarze wiejskie pełne świergotu ptaków, zarośnięte trawą i bluszczem nisko się wijącym; są cmentarze z pięknymi rzeźbami w bogactwie marmurowych płyt i kwiatów, poprzecinane ścieżkami w szerokich alejach wysadzanych drzewami; są cmentarze wojenne często zapomniane; są opuszczone cmentarze więźniów i wygnańców; są groby na antypodach, samotne i smętne, obrosłe dzikim kwieciem i chwastami; są tajemnicze kurhany wypalone słońcem i majestatyczne, potężne piramidy faraonów - to spoczywanie cywilizacji w przestrzeni czasu, gdzie Bóg i wieczność pochylają się nad tajemnicą naszego istnienia… * * *
W Puszczy Kampinoskiej, na podwarszawskich wydmach, przytulony do prostej Kaplicy Laskowej, pachnącej żywicą niekoronowanych pni sosnowych, rozpościera się cmentarz z rzędami drewnianych krzyży. Śródleśny cmentarz w Laskach nad wyraz ubogi, ciszą absolutną wypełniony, swoiście zaniedbany, gdzie w piasku lasu chowani są zmarli, po kilku w tym samym grobie, gdyż krypt się tam nie buduje. Jest to miejsce spoczynku wielu, z wyboru lub łaski na pochówek, bo - jak powtarzał ostatni z odchodzących współzałożycieli Lasek, ks. Antoni Marylski - "u nas się tak przyjemnie leży..."
Śródleśny cmentarz w Laskach
(fot. Andrzej Szkoda)
Laski to dzieło życia "z Boga i dla Boga" niewidomej hrabianki Róży Czackiej (1876-1961), która najpierw w Warszawie w roku 1911, jeszcze podówczas nie w habicie, założyła Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi, werbując do pomocy pierwsze siostry franciszkańskie. Gdy w roku 1922, po parcelacji dóbr ziemskich właściciela Lasek, Antoniego Daszewskiego, ofiarowano Róży Czackiej trzy morgi ziemi, utworzyła ona na tej suchej i jałowej glebie skromny zagajnik nazwany "Różana", który stał się zaczątkiem Zakładu dla Ociemniałych. Wkrótce przywdziała franciszkański habit i jako Matka Elżbieta w roku 1924 założyła Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża. Swoje życiowe Dzieło nazwała "TRUINO" - Trojjedynemu, na cześć Trójcy Przenajświętszej.
Matka Elżbieta Czacka
Od wczesnej młodości słabego wzroku, w 22 roku życia zaniewidziała zupełnie. Swoją ślepotę uznała nie za kalectwo, ale za wyzwanie do niesienia pomocy niewidomym - "ludziom zupełnie zwykłym, którym tylko brak wzroku" - jak mawiała. Za olbrzymi wkład Matki Czackiej w powstanie i rozwój tyflopedagogiki uznać należy system skrótów ortograficznych polegający na dostosowaniu francuskiego alfabetu Braille'a do polskiej fonetyki tyflologicznej. W roku 1934 system ten został zatwierdzony przez Ministerstwo Oświecenia Publicznego.
Grób Matki Elżbiety Czackiej na cmentarzu w Laskach
(fot. Andrzej Szkoda)Jan Lechoń w wierszu z roku 1942 napisał: * * *
Matko Czacka, która kijkiem szukasz sobie drogi
I masz w oczach niewidzących niebios spokój błogi
I wśród głodu, nędzy, zbrodni wciąż uśmiech panieński,
Której modłów chętnie słucha Jezus Nazareński,
Między Polską a Chrystusem Ty arko przymierza
Włącz nas wszystkich, i mnie także, do twego pacierza.
Rymy częstochowskie (fragment)
z tomiku Lutnia po Bekwarku, 1942.Wszystkie aspekty Dzieła Matki Czackiej, zgodne z ideologią chrześcijańską, miały trzy główne cele-trzy idee trynitarne: charytatywny, wychowawczo-tyflologiczny i duszpastersko-apostolski. * * *
Laski i Dzieło Matki, które jawią się często jako galeria wspaniałych ludzi, to trud i mozolna praca wielu. Chociażby kilkoro z nich należy wymienić spośród nieżyjących: s. Róża Czacka-Matka Elżbieta, ks. Władysław Korniłowicz, ks. Antoni Marylski, Zygmunt Serafinowicz, Henryk Ruszczyc, s. Katarzyna Zofia Sokołowska, s. Teresa Zofia Landy, s. Maria Franciszka Irena Tyszkiewiczowa, s. Helena Morawska, s. Agnieszka Miriam Wajngold Maria Gołębiowska, s. Katarzyna Zofia Steinberg.
Najważniejszymi współtwórcami Dzieła byli:
Podkreślić należy, iż na powstanie, rozwój i kształt rozgałęzionej dzisiaj instytucji, jaką jest Zakład dla Niewidomych w Laskach, złożyła się wieloletnia i ofiarna praca całego zespołu współpracowników, głównie sióstr zakonnych i księży, a także nauczycieli i wychowawców oraz ludzi świeckich, pełniących funkcje administracyjne. Wielu z nich, równie niewidomych jak ich wychowankowie, poświęciło swoje życie Dziełu Laskowemu i przyczyniło się do wykształcenia i rehabilitacji środowiskowej ponad dwóch tysięcy ociemniałych dzieci i młodzieży, spośród których największym sukcesem zawodowym wyróżnił się Modest Sękowski, inicjator spółdzielni i warsztatów inwalidzkich dla niewidomych, specjalizujących się w dziewiarstwie i tkactwie artystycznym dla Cepelii oraz w wyrobach metalowych i dziewiarsko-wiklinowych.
- ks.Władyslaw Korniłowicz (1884-1946), zwany Ojcem Lasek; duchowo-intelektualny przywódca Dzieła i twórca „Kółka“, zrzeszającego młodzież zainteresowaną w pogłębianiu wiedzy religijnej i życia wewnętrznego. Do "Kółka" należeli m.in.: poeta Jerzy Liebert; krytyk literacki Rafal Marceli Blüth; Zygmunt Serafinowicz-przyszły Kierownik Zakładu dla Niewidomych oraz jego brat Leszek-poeta Jan Lechoń; para rzeźbiarzy Zofia Sokołowska i Franciszek Tencer; s. Teresa Zofia Landy, pseudonim "Silvestra", autorka licznych publikacji, oraz Józef Tyszkiewicz i Irena Jezierska-Tyszkiewiczowa, która w roku 1919 założyła Bibliotekę Wiedzy Religijnej, a następnie jako s. Franciszka Maria wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża.
Ks. Władysław Korniłowicz z dziećmi
- ks. Antoni Marylski (1894-1973), współzałożyciel kwartalnika Verbum; pełen poświęcenia budowniczy Lasek. Przez długie lata realizował on przesłania Matki, która jego oczyma "zaglądała" w każdy kąt zabudowania Laskowego. W roku 1971, pod koniec życia, Antoni Marylski przyjął święcenia kapłańskie z rąk Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Kaplicy Laskowej wypełnionej tłumem niewidomych dzieci i całej rodziny Laskowej.
Antoni Marylski z niewidomym dzieckiem
Symbolem i natchnieniem Dzieła pozostał krzyż Chrystusowy - ten wielki krzyż cierpień ludzkich, będący zarazem krzyżem łaski i ukojenia oraz aktem świadomego oddania się w ofierze Bogu. * * *
Chrystus LaskowyW kaplicy z leśnych bierwion
na prostym twardym drzewie
umarł w wieńcu z kłosów
ukrzyżowany bosy
Władca Niebiosów
Na każdy Jego zgon
spiżowy dźwięczał dzwon
i niósł się echem w Laskach
jak śpiewna Boża łaska
A krzyż się stawał niebem
i był codziennym chlebem
Bo w cieniu leśnych bierwion
na prostym twardym drzewie
ukrzyżowany bosy
dawał się Pan Niebiosów.
s. Maria Gratia Zaleska,
z tomu Wiersze, Asyż 1978.
Z niejaką łatwością wytłumaczyć można liczny napływ do laskowej duchowej przystani tych wszystkich poszukujących kontemplacji i modlitwy, wiary i otuchy, tych wierzących i niewierzących, szukających Boga lub od Boga odwróconych, skoro do późnych nocnych godzin ks. Władysław Korniłowicz (uchodzący za inspiratora ruchu liturgicznego w Polsce) spowiadał penitentów w utworzonym przez siebie Domu Rekolekcyjnym. * * *
Grób ks. Władysława Korniłowicza na cmentarzu w Laskach
(N.B. 4 listopada 1981 ekshumowano prochy ks. Korniłowicza z Lasek i złożono w kościele św. Marcina w Warszawie.)
(fot. Andrzej Szkoda)
Grób ks. Antoniego Marylskiego na cmentarzu w Laskach
(fot. Andrzej Szkoda)
Do dzisiaj jeszcze rozbrzmiewają echem prawdy ewangeliczne o "miłości człowieka", który jest wielką tajemnicą Bożą i "o miłości Boga" - Boga współczucia, wyrozumienia i przebaczenia - głoszone przez ks. Prymasa Stefana Kardynała Wyszyńskiego. Podczas okupacji, od czerwca 1942 do sierpnia 1944, pod konspiracyjnym pseudonimem "Radwan III", pełnił on funkcję kapelana partyzanckiej Grupy AK "Kampinos" oraz Zakładu w Laskach.Na cmentarzu w Laskach pod wysokimi krzyżami z nieociosanego brzozowego drewna i przywaleni bryłą kamienną pochowani są ludzie spośród inteligencji warszawskiej, poeci i pisarze, plastycy i rzeźbiarze, artyści i twórcy, siostry zakonne i księża, potomkowie rodów arystokratycznych i szlacheckich, żołnierze Armii Krajowej, pracownicy, wychowawcy i wychowankowie Zakładu w Laskach oraz członkowie rodzin mieszkających przy Zakładzie. * * *
We wspólnym rodzinnym grobie spoczywają Władysław i Maria Serafinowiczowie, rodzice Zygmunta Serafinowicza i Jana Lechonia. W roku 1991 prochy Jana Lechonia ekshumowano z cmentarza Calvary w dzielnicy Queen's w Nowym Jorku i pochowano w Laskach. Stało się zadość życzeniu Poety wyrażonemu w wierszu z roku 1941: * * *
To, w co tak trudno nam uwierzyć,
Kiedyś się przecież stanie jawą,
Więc pomyślałem: chciałbym leżeć
Tam gdzie mój ojciec - pod Warszawą
Grób Jana Lechonia na cmentarzu w Laskach
(fot. Andrzej Szkoda)
Dla dramatopisarza i prozaika Jerzego Zawieyskiego (1902-1969), Laski były prawdziwie duchową ojczyzną. Z kartek jego "Dziennika" dowiadujemy się, że całe swoje ukształtowanie wewnętrzno-religijne zawdzięczał ks. Marylskiemu, rekolekcjom ks. Korniłowicza oraz Dziełu Matki Czackiej. * * *
Pod datą 15 maja 1961 zanotował:
"Dziś z rana ks. Dembowski [wychowawca w Laskach, 1949-50] przyszedł z wiadomością, że wczoraj o godz. 17.15, po straszliwych cierpieniach zmarła Matka Czacka. Bardzo mnie ta śmierć obeszła i przejęła. Dopiero po południu pojechałem do Lasek. Widziałem Matkę Czacką w trumnie. Wielkie życie, całe w ofierze i cierpieniu. Krzyż, który był wyborem życia Matki Czackiej, stał się do końca jej rzeczywistością. (...)"I dalej pod datą 19 maja 1961:"W Laskach na pogrzebie Matki Czackiej. Piękne kazanie wygłosił Ks. Prymas. Mszę św. celebrował ks. Biskup Falkowski. Na pogrzeb zjechali niewidomi z całej Polski. Oni też otwierali pochód na cmentarz. I tak cały dzień w kręgu Lasek i zmarłej Matki Czackiej".
W roku 1970 w Tygodniku Powszechnym ukazał się wiersz Mieczysława Jastruna:Pogrzeb Jerzego Zawieyskiego w Laskach pod WarszawąByło ich może pięciu lub sześciu
Młodzi chłopcy. Siedzieli, stali,
Co mówili ze sobą - Treści
Słów nie słyszałem - Poruszali
Jak powietrzem rękami. Ich oczy patrzyły.
Prosto w światło, jak nie wiedzieć dokąd,
Jakby wszystko było głosem, nie ciałem,
Jakby nie było przedmiotów -
Pogrzeb obok przechodził niemrawo
I szedł laskiem kruchym,
Wśród sosen.
I trzeszczały gałązki, liść spadał na trawę,
Igła sosny nagle iglicą
Zabłysnęła - dla nich cienkim włosem
Deszczu. Każdym szeptem, ruchem
Rozumieli, nie widząc.
Tak odchodził Zawieyski, w chwale
Wieńców, lecz był najbliższy
Im, co znając go, z twarzy nie znali -
I dawali znaki ciemnej ciszy.
(Mieczysław Jastrun)Antoni Słonimski po śmierci żony, malarki Janiny Konarskiej-Słonimskiej w roku 1975 napisał wiersz Laski, który w Zaduszki ukazał się w Tygodniku Powszechnym. * * *
LaskiNie zostałaś w szpitalnej pościeli
Umęczona, uśpiona chorobą,
Nie odeszłaś bo nic nie rozdzieli
Mnie i ciebie, gdy już będę z tobą.
Aż do chwili tej wszystko się liczy
Do połowy tylko i niepełnie
I niemało mnie czeka goryczy
Zanim ciszą rozgościsz się we mnie.
A gdy znajdę się już przy twym boku,
Gdy cmentarne oplotą nas bluszcze,
Znów twe oczy zajaśnieją w mroku
Powtórzone w błękitach jak w lustrze.
I w tym świetle które się powtarza
Utrwalone w głębinach zwierciadła
Znów powstaniesz ze mną od ołtarza
Tak jak wtedy młodzieńczo pobladła.
(Antoni Słonimski)
W rok później, 4 lipca 1976, tragicznie zmarły Poeta został pochowany obok swojej żony na cmentarzu w Laskach. Testamentem zapisał prawa autorskie swych utworów Zakładowi dla Niewidomych w LaskachI jeszcze kilka nazwisk ludzi związanych z Laskami, którzy spoczywają na miejscowym cmentarzu: Henryk Ruszczyc, organizator szkolnictwa zawodowego dla niewidomych, długoletni wykładowca Zakładu, pochowany obok swego przyjaciela Zygmunta Serafinowicza; Płk Józef Krzyczkowski "Szymon", dowódca Grupy Kampinos w Powstaniu Warszawskim, odznaczony orderem Virtuti Militari; Henryk Plater-Zyberk "Harys"; Rodzina Daszewskich; Rodzina Doria-Dornałowiczów; Marian Brandys i Halina Mikołajska-Brandys; Joanna i Andrzej Munkowie; Ludwik Starowieyski; Jan- Piotr Stępień i Maria Stępniowa; ks. Aleksander Fedorowicz i Jan Fedorowicz, Sybirak; ks. Jerzy Wolff; ks. Jan Zieja; s.Wacława Iwaszkiewicz Ella; s. Germana Murawska Elżbieta; s. Nulla Katarzyna Lucyna Westwalewicz, oraz zmarła 18 maja 2001, w wieku 95 lat, s. Róża Teresa Szewczuk, franciszkanka Służebnic Krzyża, która w roku 1926 otrzymała welon postulancki z rąk ks. Korniłowicza. * * *
Niech spoczywają w Panu.Liliana Osses Adams
Kalifornia, jesienią 2002
- Bibliografia:
- Ludzie Lasek, pod red. Tadeusza Mazowieckiego Biblioteka "Więzi", Warszawa, 1987 (wznowienie: Biblioteka "Więzi", 2000).
- Jacek Moskwa, Antoni Marylski i Laski, Wydawnictwo Znak, Kraków, 1987.
- Maciej Patkowski, Stefan Wyszyński - Prymas Kampinosu. Zbeletryzowana kronika wydarzeń. Oficyna Wydawnicza Piast & Oficyna Wydawnicza Rytm, Warszawa - Nowy Jork, 2001.
Autorka dziękuje Panu Andrzejowi Szkodzie, Redaktorowi Strony Internetowej Varsoviana/Redakcja Warszawska-Varspol, który w roku 2002 specjalnie dla niej wykonał zdjęcia cmentarza w Laskach.

![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() | |||||