ZBIGNIEW   MATYJASZCZYK


WIERSZE   2002







Ona – płacząca

Nie płacz Wierzbo
lustra staw rozpierścienia łzy twe tęskne
i zanosi je na brzeg

Kaczy puch łabędzi piór
jakże pięknie
jakże pięknie

Pnącza rąk obejmą pień
zwinnie wokół się obrosną
przylgną ciałem cichych łąk
nie pozwolą nocą zasnąć

Zazielenią wierzbią chęć
w głębię wcisną się konaru
wbluszczą swą odmienną płeć
pozostaną aż do rana

W stawie świt obmywa twarz
pluszcze bluszczem wiatr ospale
nie ma Wierzba tęsknych łez
choć płaczącą zwą ją stale.




"Najwar": Ona – płacząca.







Symbol mądrości

Z powagą, pełna spokoju, nieruchoma
siedziała w fotelu gałęzi.
W szkiełkach jej oczu błyszczała nieufność,
którą przekonać mogło tylko wnikliwe badanie i dotyk.

Świat jej zawierał się w poziomie widnokręgu
nakreślonego przekręcaniem głowy wokół własnej osi.

Jedynym właściwym celem jej działania
było upatrzenie ofiary, przetrwanie gatunku.

Nie miała poczucia ludzkiej miłości,
nie znała słów: kocham cię, przebaczam.
Nie rozróżniała dobra od zła – jedynie siłę wiatru,
mogącego poruszyć gałąź i zrzucać liście na jej szare pióra.

A przecież mądrość, to umiejętność patrzenia
poprzez rzeczy materialne, dostrzeganie wnętrza...

Dlaczego więc ten, ślepy za dnia, ptak
jest dla nas symbolem mądrości?







Rysunki naskalne

Pisanie na wodzie ma kształty okręgów
słowa rozprzestrzeniają się
powracają
zawierając recenzje brzegów

fale nakładają się w chaos wypowiedzi.

Woda jest kartką o nieskończonej powierzchni
samoczynnie wygładza zabiela zapisane strony
dąży do czystości – spokoju

mądrzy ludzie piszą na skałach
kaligrafują zdania
zamieniają je w rysunki mamutów

wymarłe pozostają metaforą czasów.






Zbigniew Matyjaszczyk, ur. w r. 1969 w Żywcu, mieszka w tym mieście. Jest sprzedawcą. Studiuje zaocznie na Akademii Techniczno-Humanistycznej w Bielsku-Bialej.

W roku 2000 wydał pierwszy tomik pt. Wiersze z drzewa miłości. Przebija w nim prostota wypowiedzi, młodzieńcze echa. Przygotowuje do druku następny tomik Ciepłodajny erotyk. Publikuje głownie w Internecie.

Mówi o swoim pisaniu:

"Wiersze są oddechem mojej drugiej natury, oknem na świat, przez które wymyka się cała wewnętrzna pasja mężczyzny. Odsłaniając własną sferę marzeń i przeżyć, prowokuję do rozmowy z wewnętrznym ja. Chcemy kochać, a jednocześnie boimy się cierpienia jakie niesie z sobą to najwyższe uczucie. Od nas samych zależy, co uczynimy z tym najpiękniejszym darem. W pogoni za pracą, pieniądzem, spełnianiem wielkich i małych marzeń, gubimy się w ogromie tego świata, nie mogąc znaleźć odpowiedzi na odwieczne pytanie o sens ziemskiego bytu."








Copyright © 1997-2002 Zwoje