

|
Nie placz Wierzbo lustra staw rozpierscienia lzy twe teskne i zanosi je na brzeg Kaczy puch labedzi pior jakze pieknie jakze pieknie Pnacza rak obejma pien zwinnie wokol sie obrosna przylgna cialem cichych lak nie pozwola noca zasnac Zazielenia wierzbia chec w glebie wcisna sie konaru wbluszcza swa odmienna plec pozostana az do rana W stawie swit obmywa twarz pluszcze bluszczem wiatr ospale nie ma Wierzba tesknych lez choc placzaca zwa ja stale. |


|
Z powaga, pelna spokoju, nieruchoma siedziala w fotelu galezi. W szkielkach jej oczu blyszczala nieufnosc, ktora przekonac moglo tylko wnikliwe badanie i dotyk. Swiat jej zawieral sie w poziomie widnokregu nakreslonego przekrecaniem glowy wokol wlasnej osi. Jedynym wlasciwym celem jej dzialania bylo upatrzenie ofiary, przetrwanie gatunku. Nie miala poczucia ludzkiej milosci, nie znala slow: kocham cie, przebaczam. Nie rozrozniala dobra od zla – jedynie sile wiatru, mogacego poruszyc galaz i zrzucac liscie na jej szare piora. A przeciez madrosc, to umiejetnosc patrzenia poprzez rzeczy materialne, dostrzeganie wnetrza... Dlaczego wiec ten, slepy za dnia, ptak jest dla nas symbolem madrosci? |

|
Pisanie na wodzie ma ksztalty okregow slowa rozprzestrzeniaja sie powracaja zawierajac recenzje brzegow fale nakladaja sie w chaos wypowiedzi. Woda jest kartka o nieskonczonej powierzchni samoczynnie wygladza zabiela zapisane strony dazy do czystosci – spokoju madrzy ludzie pisza na skalach kaligrafuja zdania zamieniaja je w rysunki mamutow wymarle pozostaja metafora czasow. |
W roku 2000 wydal pierwszy tomik pt. Wiersze z drzewa milosci. Przebija w nim prostota wypowiedzi, mlodziencze echa. Przygotowuje do druku nastepny tomik Cieplodajny erotyk. Publikuje glownie w Internecie.
Mowi o swoim pisaniu:
"Wiersze sa oddechem mojej drugiej natury, oknem na swiat, przez ktore wymyka sie cala wewnetrzna pasja mezczyzny. Odslaniajac wlasna sfere marzen i przezyc, prowokuje do rozmowy z wewnetrznym ja. Chcemy kochac, a jednoczesnie boimy sie cierpienia jakie niesie z soba to najwyzsze uczucie. Od nas samych zalezy, co uczynimy z tym najpiekniejszym darem. W pogoni za praca, pieniadzem, spelnianiem wielkich imalych marzen, gubimy sie w ogromie tego swiata, nie mogac znalezc odpowiedzi na odwieczne pytanie o sens ziemskiego bytu."

![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() | ||||