KONSPIRACYJNY FILM W OKUPOWANYM POZNANIU   (1942)

Unikalny dokument polskosci






LILIANA OSSES-ADAMS


Historie te spisalam
z dedykacja tym, ktorzy zyja
i ku pamieci tych, co odeszli.



A jednak krecilo sie! I to doslownie - z kamera w reku. Adam Glapa i Stanislaw Kusza stworzyli dwa filmy. Dwa autentyczne obrazy z zycia poznaniakow za czasow Hitlera - Wieczornica ludowa i Szare dni. Nie wiadomo, co z perspektywy czasu bardziej podziwiac: czy wartosc dokumentalna tych filmow, czy tez brawure i pomyslowosc ich tworcow, ktorzy przeciez musieli pamietac, ze za podobny wyczyn czterech ich przyjaciol zostalo zgilotynowanych. Podczas "okupacyjnej nocy" filmy te byly swiatlem w ciemnosci. Najazd kamera na tamte zdarzenie pokazuje dom rozspiewany, wokol ktorego szaleja upiory.

Kazimierz Mlynarz, Istne kino


* * *


Lato 2000. Znowu bylam w Polsce u Mamy w Poznaniu. Odwiedzalam rodzine, znajomych, przyjaciol. Wykrecilam numer telefonu Adama Glapy, mojego kuzyna, aby umowic sie na spotkanie, ktore ustalilismy szesc miesiecy wczesniej, gdy zadzwonilam do niego z Kalifornii. Nigdy nie przypuszczalam, ze bedzie to moja ostatnia z nim rozmowa.

Dr Adam Glapa, etnograf, zmarl 7 czerwca 2000 r.  Nie doczekal zaplanowanej na 1 wrzesnia 2000 ponownej projekcji swojego filmu Wieczornica ludowa ("Zareczyny u Jakubowskich") z okazji IV Wielkopolskich Spotkan Budowniczych Dud i Kozlow, 1-3 IX 2000. Inicjatorem tych spotkan byl Dyrektor Muzeum Instrumentow Muzycznych w Poznaniu, Janusz Jaskulski, promotor folklorystycznych tradycji Wielkopolski, szczegolnie regionu Biskupizny [1]. W miescie Krobii, pod patronatem miejscowego Urzedu Miasta i wladz Miasta Poznania oraz z udzialem biskupianskiej kapeli dudziarskiej, odbyla sie projekcja filmu – okupacyjnego epizodu Adama Glapy – zainspirowanego w roku 1942 jego patriotyzmem i brawura, polaczona z niewatpliwym profesjonalizmem. Na projekcje Wieczornicy ludowej zaproszono moja mame i mnie. Niewielu juz pozostalo tych, ktorzy przed 60 laty brali udzial w tym filmie [2]. A bylo nas wowczas ponad trzydziesci osob.




Helena Osses i Adam Glapa.
(Archiwum autorki)


Film zostal zrealizowany w niedziele 6 lutego 1942 przy wspoludziale moich rodzicow, moich kuzynow, moich krewnych i moim. Wystepujacym wtedy artystom - spiewakom i tancerzom oraz czworce dzieci tanczacych krakowiaka towarzyszyla reszta rodziny, ktora statystowala wydarzeniu, m. in. moj mlodszy brat i babcia Agnieszka. Wspolorganizatorem tej wieczornicy byl znany folklorysta, dudziarz i milosnik Biskupizny, Jan z Domachowa Bzdega, a jego brat Stanislaw Bzdega odpowiedzialny byl za opracowanie muzyczne akompaniamentu w wykonaniu muzykow ludowych z Domachowa: Walentego Majewskiego - skrzypce i Stanislawa Skrzypalika - dudy.




W centrum:   Helena Osses (moja mama), Biskupianka (nazwisko nieznane);
drugi rzad:   Stanislaw Skrzypalik (dudziarz), Irena Jakubowska ("narzeczona" - moja kuzynka), Stanislaw Bzdega,
Zofia Michalak z d Osses (moja ciocia), Sylwester Osses (moj ojciec), Wanda Jakubowska-Glapa (pierwsza zona Adama Glapy - moja kuzynka),
Krystyna Nowak-Ksiezopolska (moja kuzynka), Walenty Majewski (skrzypek);
trzeci rzad:   Gertruda Grull, Marian Nowak (moj kuzyn), trzecia osoba niezindentyfikowana, podobnie jak osoba z obslugi technicznej z prawej strony.
(Archiwum autorki)




Lewa strona (slabo widoczna):   Helena Osses, Zofia Michalak;
pierwszy rzad:   Stanislaw Bzdega, Bogus Nowak, Marylka Michalak, Lilka Osses, Hirek Nowak, Stanislaw Skrzypalik;
drugi rzad:   Gertruda Grull, Marian Nowak, Biskupianka.
(Archiwum autorki)


* * *


W ksiazce pt. Film w Poznaniu 1896-1945, Malgorzata Hendrykowska i Marek Hendrykowski pisza m. in:
"Konspiracyjne zycie filmowe w Poznaniu i w Wielkopolsce zaczelo sie od fotografii, ale od poczatku mialo tez scisly zwiazek z formami tajnego nauczania dla dzieci i mlodziezy. Jesienia 1940 r. utworzono w Poznaniu konspiracyjna grupe fotograficzna. Grupa ta dzialala na terenie niemieckich zakladow "Foto Stewner". [...] Ta zakonspirowana piatka wkrotce zwerbowala do wspolpracy zatrudnionych w zakladzie fotograficznym Stewnera: Adama Glape, Stanislawa Kusze i Michala Nowakowskiego z Poznania, a takze Bogumila Jankowskiego z Torunia. Czlonkowie tej grupy fotografowali obiekty wojskowe, nanosili dotyczace ich dane na plany i mapy, a nastepnie sporzadzali fotokopie tych materialow i przekazywali je przez kurierow do Wielkiej Brytanii. Grupa swiadczyla tez uslugi innym organizacjom polskiego ruchu oporu. Niestety, czesc konspiratorow wykryto, osadzono w wiezieniach i stracono w Havel Goerden. [...]

W okresie okupacji przedwojenny nauczyciel i dzialacz kulturalny Adam Glapa (ur. 1916 r. w Grodzisku Wielkopolskim) prowadzil w srodowisku poznanskim dzialalnosc kulturalno-oswiatowa, organizujac widowiska, przedstawienia i wieczornice. Po wystepach, ktorych odbiorcami byli zarowno dorosli, jak i dzieci, uczestnicy dyskutowali na temat kultury ojczystej; tu rowniez podawano sobie wiadomosci o ruchu podziemnym i sytuacji na frontach.

Najslawniejsza z wieczornic, poswiecona folklorowi polskiemu, byly zorganizowane i zainscenizowane przez Adama Glape wspolnie z jego kolega Janem Bzdega z Domachowa tak zwane "Zareczyny u Jakubowskich", podczas ktorych wystapil w strojach ludowych sprowadzony konspiracyjnie do Poznania zespol ludowy z Biskupizny. Calosc imprezy zostala sfilmowana przez Stanislawa Kusze, stanowiac - zachowany do dzisiaj - dokument zycia Polakow w czasie okupacji o unikalnej wartosci.




Siedza:   Gospodarze mieszkania:   Pelagia i Szczepan Jakubowscy (moja ciocia i moj wujek);
stoja od lewej   (moi kuzyni): Wanda Jakubowska-Glapa, Adam Glapa, Helena Glapa (siostra Adama Glapy),
Irena Jakubowska ("narzeczona" - szwagierka Adama Glapy).
(Archiwum autorki)


Od jesieni 1941 do poczatkow roku 1942 trwaly przygotowania do tej imprezy, ktora nazwano wstepnie "Zrekowinami u Jakubowskich" (tak brzmialo nazwisko panienskie zony Adama Glapy, Wandy de domo Jakubowskiej). [...] Bylo to przedsiewziecie tylez niezwykle, co pelne rozmachu. Dosc powiedziec, ze na stosunkowo niewielkiej powierzchni mieszkalnej, ktorej centrum stanowila "scena", zainstalowano aparature oswietleniowa o mocy prawie 2,5 tysiaca wat, a na "planie filmowym" znajdowalo sie stale od kilkunastu do kilkudziesieciu realizatorow i wykonawcow ubranych w stroje ludowe. Prywatna kamera marki Kodak (model 20), ktorej operatorem byl Stanislaw Kusza, zarejestrowala stroje ludowe, tance, obyczaje i autentyczne obrzedy: kurpiowskie, goralskie, dzierzackie (z okolic Krobii), slaskie, szamotulskie i krakowskie. Kilka osob przybylo do mieszkania przy Poznanskiej z Biskupizny, aby zademonstrowac stroje i rekwizyty ze swych rodzinnych okolic. [...] Pokazom strojow i obrzedow ludowych towarzyszyly zawieszone na scianach symboliczne dekoracje i obrazy przygotowane przez Jana Bzdege i Adama Glape. Jak wspomina autor scenariusza i glowny inscenizator przedstawienia, Adam Glapa - jego program symboliczny zaczerpniety zostal po czesci z wydanej na kilka miesiecy przed wybuchem wojny ksiazki Jozefa Kisielewskiego Ziemia gromadzi prochy (Poznan, 1939).

W ten oto sposob oficjalnie "familijna" impreza przerodzila sie w manifestacje rodzimej kultury ludowej, podbudowujac wsrod uczestnikow przedstawienia, a takze wsrod jego pozniejszych widzow, poczucie godnosci i tozsamosci z wlasna tradycja. [...] Film, ktory pierwotnie nosil tytul Zareczyny u Jakubowskich, wyswietlany byl pozniej wielokrotnie jako Wieczornica ludowa. W ostatecznej, dwuaktowej wersji, zachowanej do dzisiaj, jego projekcja trwala piecdziesiat minut! Czeste pokazy w prywatnych mieszkaniach, poprzedzane wykladami Adama Glapy, odbywaly sie w scislej konspiracji - wiosna i latem 1942 r."


* * *


Konspiracyjna dzialalnosc Adama Glapy obejmowala organizowanie w prywatnych domach spotkan z programem wzorowanym na dzialalnosci Towarzystwa Czytelni Ludowych. Swoje prezentacje ujmowal w cykle tematyczne, ktore uzupelniane byly ilustracjami, jak np. Historia Polski, Geografia Polski, Zwyczaje i obrzedy w Polsce, Znaczenie kultury ludowej i rola ludu w historii Polski, Malarstwo polskie, itp. Nalezy dodac, ze Adam Glapa wspolnie ze Stanislawem Kusza (ur. w 1922 r. w Gnieznie) zajmowali sie rowniez sporzadzaniem pomocy naukowych na potrzeby tajnego nauczania.

Kilka wspomnien Adama Glapy spisanych na konkurs o tajnym nauczaniu na terenach wlaczonych do b. Rzeszy Niemieckiej opisuje powstanie filmu Wieczornica ludowa. (Praca Adama Glapy: "Nauczanie w czasie okupacji", napisana w roku 1957 otrzymala na konkursie zorganizowanym w roku 1964 przez Poznanskie Towarzystwo Pedagogiczne II nagrode). Oto kilka fragmentow tych wspomnien:

"Szczytowa forma organizacyjna, rozwojowa a zarazem obfitujaca w najbardziej tresciwe wartosci byla "wieczornica ludowa", w ktorej uczestniczylo 31 osob, a ktora utrwalilismy nie tylko na filmie bialo-czarnym, ale i kolorowym, a takze na filmie wasko-tasmowym, w postaci ruchomych kinowych obrazow. Przygotowanie do tej imprezy, jak i sama impreza, mialy miejsce przy ul Poznanskiej 38 w mieszkaniu pp. Jakubowskich na IV pietrze na poddaszu. Wspolorganizatorem jej, a szczegolnie w zakresie programu wielkopolskiego byl Jan Bzdega.




Biskupianka i Stanislaw Bzdega.
(Archiwum autorki)


Na tresc calej wieczornicy skladal sie przeglad glownych regionow Polski w ilustracji spiewnej, inscenizacyjnej, tanecznej i kostiumologicznej. [...] Aby wyuczyc sie kilkunastu piesni i inscenizacji, koniecznym bylo przeprowadzic caly szereg prob. Zajely one nam przeszlo trzy miesiace od XI 1941 do I 1942 r. Aby nie zwrocic uwagi na stale schodzenie sie uczestnikow prob, proby te nie odbywaly sie w stale dni tygodnia i o jednej i tej samej porze, lecz roznie; termin nastepnej proby ustalalismy za kazdym razem pod odbytej probie. Aby schodzenie sie wiekszej ilosci osob ciekawskim wytlumaczyc, puscilismy wiadomosc, ze Irena Jakubowska wkrotce sie zareczy, a same zareczyny beda mialy uroczysty charakter z piesniami i muzyka. Przed sama wieczornica napieczono plackow, ktore demonstracyjnie nosila "zareczona" do piekarza i od piekarza przez ulice, aby wszyscy widzieli prawdziwe przygotowania do "zareczyn" i ich podniosly charakter.

Na repertuar piesni skladaly sie piesni z roznych regionow, jak z Wielkopolski: "Oj plugu, plugu", "Hej z mlodych lat", "Wezma my sie, wezma", "Chlopcy za mna", "Glazurowe oczka"; z Ziemi Lubuskiej: "Jak na woz siadac miala", "Te biale labedzie"; z Lubelskiego: "Jest drozyzna jest"; z Kurpiowszczyzny: "Cyraneczka nie ptak"; ze Slaska: "Gdyby ja byla" i inne.




Helena i Sylwester Osses   –   moi rodzice.
(Archiwum autorki)




Irena Jakubowska i Adam Glapa.
(Archiwum autorki)


Repertuar taneczny stanowily glownie tance wielkopolskie: szewc , ceglorz, wiwat, przodek, a takze tanczono krakowiaka, trojaka, kujawiaka i poloneza, nie mowiac juz o oberkach i polkach. Barwne ubiory reprezentowaly Wielkopolske, bylo tez czterech rodowitych Biskupian, kapela dudziarska i kilka par przebranych w rozne stroje: kurpiowski, lubelski, slaski, krakowski; poza tym byly dwie pary malych dzieci: krakowianki [moja kuzynka Marylka Michalak i ja – przyp. moj - LOA] i dwoch gorali [moi kuzyni: Hieronim Nowak i Bogdan Nowak, zabity na ul. Kochanowskiego pod budynkiem UB w Poznaniu podczas Poznanskiego Czerwca 1956 r. - przyp. moj - LOA]. Reszte osob stanowili "cywile", krewni i przyjaciele, w tym operator filmowy Stanislaw Kusza oraz obsluga techniczna.




Dzieci - ja, moi kuzyni, moj brat; od lewej:   Lilka Osses, Hirek Nowak, Florek Osses, Marylka Michalak, Bogus Nowak.
(Archiwum autorki)




Dzieci (u dolu): Hirek Nowak i Bogus Nowak (moi kuzyni)
w pierwszym rzedzie:   Marylka Michalak, Katarzyna Nowak (moja ciocia), Pelagia Jakubowska (moja ciocia),
Mirek Glapa (syn Adama i Wandy Glapow), Agnieszka Osses (moja babcia), Florek Osses (moj brat),
Helena Glapa (moja kuzynka, siostra Adama Glapy), Lilka Osses.
(Archiwum autorki)


Sama wieczornice - "zareczyny" - poprzedzilo kilka czynnosci. Trzy dni przed "zareczynami" sasiedzi-volksdeutsche z III pietra powiadomili "swych" Niemcow, mieszkajacych nizej - jednego SS-mana i jednego wojskowego, ze w niedziele bedzie na IV pietrze glosno z powodu zareczyn u Jakubowskich, co doskonale na nich wplynelo, bo w niedziele obaj wyjechali. W niedziele po poludniu Jan Bzdega przyniosl o ludowej tresci obrazy Waclawa Boratynskiego, ktore zawiesilem na scianach. Dla powiekszenia przestrzeni tanecznej, wynieslismy z pokoju lozka na strych. Charakter balowy izbie nadala serpentyna zwisajaca ze scian i sufitu. Wazna czynnoscia przed sama zabawa bylo wymienienie bezpiecznikow elektrycznych na silniejsze i przeprowadzenie od sasiada z III pietra kabli elektrycznych do "sali imprezowej", w ktorej nie bylo zalozonego swiatla elektrycznego (bylo tylko gazowe).

W niedziele o godzinie 16-tej wszystko bylo juz przygotowane do rozpoczecia imprezy. Dudziarze siedzieli w kacie izby na stole i grali, wokol pod scianami izby w barwnym wiencu siedzieli przebrani przedstawiciele regionow Polski, w ludowych strojach uszytych z rozmaitych zaslon, imletow, serwet itp. [Wystepujaca w filmie moja matka Helena Osses zajmowala sie szyciem i poprawkami strojow, a moj ojciec Sylwester Osses byl spiewakiem – solista. – przyp. moj - LOA]. Na srodku izby stalem ja wyglaszajac referat, a Stanislaw Kusza zaczal filmowac calosc. Sceny sie szybko zmienialy, piesni, muzyka i tance podnosily dachowki do gory, osobom operujacym reflektorami rece mdlaly od trzymania i od wysokiej temperatury 500-swiecowych zarowek. A musielismy sie spieszyc przed godzina policyjna. Z szeregu poplatanych kabli przy drzwiach powstala barykada nie do przebycia. Goraco od tancow i reflektorow bylo ze az hej!




Od lewej:   Stanislaw Bzdega, Zofia Michalak, Helena Osses, Sylwester Osses;
na drugim planie:   Lilka Osses (tylem), Hirek Nowak, Florek Osses.
(Archiwum autorki)




Walenty Majewski - skrzypek   i   Stanislaw Skrzypalik - dudziarz.
(Archiwum autorki)


Film do wywolania wyslalismy nastepnego dnia, w poniedzialek, do Berlina. Na poczte zaniosla go Gertruda Grull, corka naszego wyjatkowo lojalnego "volksdeutscha". Fotografie, przezrocza i film zachowaly sie do dzisiaj. [...] Po trzech tygodniach otrzymalem juz z Berlina wywolany film. W pralni teraz na IV pietrze oslabialem i montowalem dziesiatki metrow filmu w calosc. Platanina tasm rozwieszonych na sznurach dawala dziwny widok. Impreza sie udala. Film zmontowalem dosc szybko. Teraz przez kilka niedziel na pozyczonym aparacie projekcyjnym wyswietlalem zdaje mi sie jedyny w Poznaniu polski film tresci ludowo - patriotycznej. Na pierwszych jego przedstawieniach bylo ok. 50 osob w pokoju umeblowanym na przestrzeni nie wiekszej niz 25 m. kw. Radosci bylo wiele. Sukces ten spowodowal manie krecenia filmow. Powstawaly one teraz wszedzie, i w domu i w plenerze."

Nastepnym filmem zrealizowanym przez Adama Glape i Stanislawa Kusze byla opowiesc filmowa Z szarych dni z 1943 r. We wspomnianej juz ksiazce Film w Poznaniu 1896-1945 czytamy:


"Kazdy kto posiada minimum orientacji w realiach zycia codziennego w okupowanym Poznaniu wie z jak wielkim wiazalo sie to wowczas ryzykiem i jak surowe kary ze strony okupanta grozily uczestnikom jakichkolwiek tajnych pokazow. Przetrwal rowniez szczesliwie zachowany do dzisiaj nastepny po Wieczornicy ludowej film zrealizowany przez Adama Glape i Stanislawa Kusze w 1943 roku (takze i tutaj funkcje drugiego operatora pelnil Zygmunt Brychcy). Ponad czterdziestominutowy obraz pierwotnie zatytulowany Z szarych dni byl zapisem jednego dnia - od poranka do wieczora - z zycia polskiej rodziny w okresie okupacji. Akcja filmu rozgrywa sie glownie we wnetrzu mieszkalnym, a jedyna sekwencja plenerowa nakrecona nad rzeczka Bogdanka zrealizowana zostala na tasmie barwnej. Filmowa opowiesc zaczyna sie wiec napisem "Poranek", po ktorym obserwujemy codzienne czynnosci wszystkich lokatorow przed wyjsciem do pracy. Napisy: "W domu pracy huk", "Pani sasiadka", "Obiad", "Mili znajomi", "Wieczorem" - wprowadzaja widza w codzienny swiat okupacyjnych realiow polskiego zycia. Pozornie, mogloby sie wydawac, ze jest to wylacznie film rodzinny, rodzaj albumu z ruchomymi fotografiami. Jednak okolicznosci, w jakich powstaly te zdjecia i ich pozbawiony jakiegokolwiek retuszu realizm, stworzyly w sumie niepowtarzalny dokument rzeczywistej egzystencji polskiej rodziny podczas okupacji. Czarny chleb i drewniaki, kawalek masla zostawiony dla dziecka i ziemniaki pokropione octem dla doroslych, odpoczynek wychudzonych ludzi nad miejska rzeczka i wieczorne odwiedziny sasiadow zlozyly sie na swiat ubogi i smutny, ale przeciez nie pusty. Zyjacy w tym swiecie zdegenerowanych przez wojne i okupacje wartosci ludzkich nie poddaja sie, kultywujac z pietyzmem uczucia i wartosci nadrzedne. Calosc filmu Z szarych dni wykonana zostala przy pomocy wspomnianej juz wczesniej amatorskiej kamery filmowej "Kodak" 8 mm z obiektywem o jasnosci 3,5. Pamietajmy takze o tym, co grozilo mlodym realizatorom: zdjecia te (zwlaszcza plenerowe) realizowano w czasach, gdy za samo posiadanie aparatu fotograficznego wymierzano Polakom - podobnie jak za wiele innych okupacyjnych "przestepstw" - najbardziej drakonskie kary. [...] A we wrzesniu 1945 r. na ulice Poznania wyszedl z kamera Stanislaw Kusza. Po raz pierwszy od lat, nie ukrywajac swojego sprzetu, zrealizowal trwajaca siedem minut Krotka wedrowke po Poznaniu 1945, film amatorski o niepowtarzalnej wrecz wartosci dokumentalnej."

* * *


Przez wiele lat dwa filmy "okupacyjne" Adama Glapy: Wieczornica ludowa i Szare dni pozostawaly w archiwum rodzinnym i wyswietlano je tylko na prywatnych pokazach. Dopiero 28 lutego 1985 odbyla sie pierwsza publiczna projekcja w Poznaniu, w Centrum Kultury Zamek. Filmy te zostaly przyjete z wielkim zainteresowaniem publicznosci. Projekcja ta stala sie takze okazja do spotkania po latach wystepujacej w filmie rodziny i przyjaciol.

19 lutego 1987 odbyla sie w Centrum Kultury Zamek sesja naukowa zorganizowana przez Okregowa Komisje Badania Zbrodni Hitlerowskich w Poznaniu. Sesja ta polaczona byla z projekcja tych dwoch filmow Adama Glapy.


* * *


Zima roku 1989 odwiedzilam rodzine w Polsce. Bylismy swiadkami pamietnych wydarzen "aksamitnej rewolucji", ktora zaczynala ogarniac Polske. Radosc i nadzieja, polaczone z niepokojem towarzyszyly tamtym dniom. Wracalismy do wspomnien. Spotkalam sie z moim kuzynem Adamem Glapa. Podarowal mi na pamiatke negatywy filmu Wieczornica ludowa. Odnioslam wrazenie, ze filmy te byly bardzo wazna czescia jego zycia i dzialalnosci artystycznej. W teczce korespondencyjnej mam kilkanascie jego listow. Donosil mi o swojej aktywnosci i nadmienial, ze mimo wieku emerytalnego ma wiele projektow i pomyslow tworczych. Przez kilka lat zajmowal sie kolekcjonowaniem orlow polskich i europejskich. Odbyl z tym zwiazane podroze do Akwizgranu i Paryza.

W liscie z 11 stycznia 1996 napisal: "Teraz, w zimie wykonuje plaskorzezby w drzewie i zajmuje sie godlem polskim. W tym roku (1995) wiele czasu poswiecam orlom polskim ze wzgledu na 700-letnia rocznice uznania Orla Bialego za nasze godlo panstwowe. W poprzednich wiekach orzel w symbolice polskiej byl herbem ksiazecym lub prywatnym. Moja kolekcja godel polskich powieksza sie stale i obecnie mam ich kilkaset, a na pokazach prezentuje okolo 100 egzemplarzy ilustrujacych cala nasza historie i geneze starozytnosci."

Napisal takze prace o Hansie von Tieffen, Wielkim Mistrzu Zakonu Krzyzackiego. Tej swojej pracy nie zdolal opublikowac "ponoc z braku pieniedzy", jak napisal mi 25 stycznia 1994, dodajac: "Mnie sie wydaje, ze z innego powodu praca nie ujrzala czytelnikow. [...]"  Z okazji 500-lecia Holdu Pruskiego (29 maja 1493), patronowal wmurowaniu pamiatkowej tablicy na zamku ksiazeco-piastowskim w Poznaniu.

W miedzyczasie Dyrektor Muzeum Instrumentow Muzycznych w Poznaniu, Janusz Jaskulski na ktoryms ze spotkan dudziarzy dowiedzial sie o zachowanych filmach Adama Glapy. Po zapoznaniu sie z materialami stal sie promotorem konspiracyjnych filmow Glapy oraz pomyslodawca i organizatorem spotkan folklorystycznych, podczas ktorych wyswietlano Wieczornice ludowa. Zadziwial go profesjonalizm z jakim te filmy wykonano, podkreslal energie i zaangazowanie ich tworcow. 1 wrzesnia 2000 r. odbyla sie - wspomniana juz wyzej - projekcja filmu w Krobii.


* * *


Dla mnie osobiscie bylo to wielkie przezycie. Z ogromnym wzruszeniem ogladalam ten film pelen mlodosci, odwagi i zaru. Chcialam zatrzymac te obrazy moich rodzicow pieknych i rozesmianych...

Matka siedzaca obok mnie szeptala: "widzisz dziecko, tak sie bawiono az do godziny policyjnej; spiewalismy, tanczylismy; dudki brzeczaly i zajadano sie ciastem z tartej marchwi; potem w pospiechu wracano do domow..."

Nie moge sobie wyobrazic tej sytuacji - tej godziny, gdy podczas "okupacyjnej nocy" uczestnicy biesiady musieli w pospiechu wracac do domow. W narzuconych na kostiumy okryciach, z malymi dziecmi u boku, ktore nie zdawaly sobie sprawy z waznosci tego przedsiewziecia - musieli przebiegac pod murami domow opustoszalych ulic. A odleglosci byly duze. Czy zdawali sobie wowczas sprawe ze smiertelnego ryzyka? Czy ich wola i determinacja utrwalenia na tasmie wyuczonego programu byla nieograniczona? Czy mozna myslec o tym (i o podobnych temu wydarzeniach) w kategoriach realnych, gdy w gre wchodzi poswiecenie graniczace z bohaterstwem. I jakze gleboko rozbudowane byly uczucia patriotyzmu i przetrwania!


* * *


26 maja 2001 odbyla sie nastepna uroczysta projekcja Wieczornicy ludowej z okazji Turnieju Dzielnic Poznania. Tym razem wyswietlono film dokladnie w miejscu jego powstania przy ul. Poznanskiej 38, w dzielnicy Jezyce. Impreza ta, pod patronatem Prezydenta Miasta Poznania, zorganizowana przez Muzeum Instrumentow Muzycznych, sponsorowana byla przez wiele organizacji z Wielkopolski. Janusz Jaskulski zademonstrowal - zachowana do dzisiaj - kamere Kodak, ktora wykonano ten film.

6 lutego 2002, w 60. rocznice powstania Wieczornicy ludowej, odbyla sie ponowna uroczysta projekcja filmu przy ul. Poznanskiej 38 z udzialem zyjacych jeszcze wykonawcow i licznych zaproszonych gosci.

Obecnie kopia filmu Wieczornica ludowa, niestety zachowana bez oryginalnej wersji dzwiekowej, przechowywana jest w Muzeum Instrumentow Muzycznych w Poznaniu. Dyrektorowi Jaskulskiemu przekazalam rowniez serie 28 zdjec zrobionych podczas nakrecania filmu. Jako unikalny dokument polskosci o wartosci historyczno-etnograficznej sa wlasnoscia nasza wspolna.



Liliana Osses Adams
Kalifornia, maj-czerwiec 2002





  1. Biskupizna - subregion kulturowy poludniowo-zachodniej Wielkopolski, ktorego centralnym miastem jest Krobia. Od sredniowiecza az pod koniec XVIII wieku, okoliczne wsie, m. in. Domachowo, zwane lanami klucza krobskiego, stanowily dobra biskupstwa poznanskiego. Stad pochodzi nazwa Biskupizna, znana glownie w Wielkopolsce. W miescie Krobia, przed wejsciem do Domu Miasta, stoi pomnik Jana z Domachowa Bzdegi (1907-1998), zapewne jedyny pomnik dudziarza - ludowego artysty.  (powrot)

  2. Z grupy osob zwiazanych z filmem Wieczornica ludowa zyja jeszcze:
    Helena Osses (ur. 1916), Stanislaw Kusza, Irena Jakubowska-Rytterband, Krystyna Nowak-Ksiezopolska, Marian Nowak, Hieronim Nowak, Maria Michalak-Gierkowicz, Miroslaw Glapa-Polanski, Florian Osses, Liliana Osses Adams.

    Zofia Michalak z d. Osses (ur. 1911) zmarla 29 grudnia 2003.   (powrot)



Wybrana bibliografia


  1. Jan Bzdega: Biskupianie, Koscian 1936.
  2. Adam Glapa: Nauczenie w czasie okupacji, Pamietnik na konkurs, manuskrypt, 1957.
  3. Adam Glapa: Tance i zabawy wielkopolskie, Wroclaw 1961.
  4. Adam Glapa: "Tajny polski film"; w zbiorze Z lat okupacji, Warszawa 1983.
  5. Malgorzata Hendrykowska, Marek Hendrykowski: Film w Poznaniu i Wielkopolsce 1806-1996, Wyd. Poznanskie 1996 (wyd. rozszerzone).
  6. Janusz Jaskulski (opr.). Duda i Koziel, katalog. IV Wielkopolskie Spotkania Budowniczych Dud i Kozlow, 2000.
  7. Kazimierz Mlynarz: Istne kino, wyd. Kwartet, Poznan 1999.


Notka o autorce




Teksty Liliany Osses Adams zamieszczone w Zwojach:





Copyright © 1997-2002 Zwoje