STEFAN KOSIEWSKI


WIERSZE ZE ZBIORU "DELFIN"








DEDYKACJA


Z Milosza i Twardowskiego
Dla Tomka malego

W dzien konca swiata
Skacza w morzu wesole delfiny

Nie pisz o tym zbyt czesto lecz pisz raz na zawsze
A bedziesz tak jak delfin lagodny i mocny








AXIS MUNDI


ty, co przez noc przechodzisz
jak wicher nad kolyska
kladziesz sol u wezglowia
i swiety chleba bochen

dla ciebie czara wina
splywa na zywy ogien
i z kielicha ostatnie
leca na ziemie lzy

oliwa plonie w lampach
przechodzi swiat przechodzien
krew znaczy na kamieniu
staly srodkowy punkt







IUMNE


Przy ujsciu Odry do Morza Scytyjskiego
Kanonik z Bremy Adam odnotowal
W Gesta Hammaburgensis ecclesiae pontificum
Punkt ulubiony spotkan barbarzyncow i Grekow

Jest to najwieksze ze wszystkich miast Europy
Gdzie barbarzyncy, Grecy, Slowianie, ludy inne
Jakoz przybysze z Sachsen jednakowe maja prawa
Do osiedlania sie pod jednym wszak warunkiem

By nie wyznawac publicznie kultu chrzescijanskiego
I przewyzszaja inne ludy trybem swego zycia
Goscinnoscia, bogactwem, obfitoscia towarow
Tym wszystkim, co rzadkie, badz godne pozadania







W SKLEPIE


von Matthias Kneip


regaly sa pelne
wszystko kupic mozesz
bulke i kielbase
dziwke i pierozek
odwage na wage
sztuczne serce wlosy
futro z norek noge
przysiege i glosy
mezczyzne kobiete
swiadka ktory klamie
lustereczko takie
co nigdy nie mami
w lodowym swietle
wszystko tu mamy
a tylko wyjscia
ciagle szukamy







AVE


poecie Zbyszkowi Dominiakowi,
w lutym 2002 r., kiedy go juz nie ma


i zawsze przy mnie stoj
rano, wieczor, we dnie, w nocy
badz mi zawsze ku pomocy
bolu moj







PIOSENKA DLA BARBARY


Wpadlam na sen do Tomaszowa
W barki znuzona glowe schowac
A Thomas cud jak Miro we snie
Miasto z ratuszem i wiezami
Czaruje barke z Arkadami
Obita zlotem, podkowami

Ty, Panie, reke te poprowadz
Niechaj opasze ja Twoj powab
Kredowym kolem i murami
Niechaj zachowa w sen przed nami
Bo nie jest trudno takze w niebie
Zamienic cos, lub chociaz zechciec

Wpadlam jak w oblok czasem glowa
Kiedy ja trzeba uratowac
A zycia cud jak lampa we mgle
Czaruje arke z arkadami
Maluje cienie z podcieniami
Poezji czarem, polslowami

Sarenka smukla skina szyje
Twoj oddech muska mnie po rekach
Nie pozwol, Panie, by ten powiew
Przemykal tylko po piosenkach
Bo nie jest trudno takze w niebie
Zamienic cos, lub chociaz zechciec

24. 9. 2000








GIVE IT TO ME


Na powiklane noca slady
Lozyc kamyczek, dobry znak
Dla zagubionych i bezradnych
Dla skolatanych w cudzych snach

Dla bardzo madrych i samotnych
Wkladac sandaly, burzyc piach
Glaz obsypany kamieniami
Jak usmiech losu w gorzkich lzach

Wysnuc dreszcz spod kapelusza
Magia slow bogow poruszyc
Wiesci niesc

Ale tez z kaduceusza
Czary slac, pogode ducha
Mila piesn

Na zamykane, ciezkie bramy
Dwoic sposoby, klucze dac
Dla zagubionych i bezradnych
Dla skolatanych w cudzych snach

Dla bardzo madrych i powaznych
Wkladac sandaly, burzyc piach
Glaz ociosywac olsnieniami
Jak bryle zycia, usmiech dnia

Wysnuc dreszcz spod kapelusza
Magia slow bogow poruszyc
Wiesci niesc

Ale tez z kaduceusza
Czary slac, pogode ducha
Mila piesn

30. 6. 2001






Stefan Kosiewski, urodzony w 1953 roku w Czeladzi, absolwent filologii polskiej Uniwersytetu Slaskiego w Katowicach. Od 1982 roku na emigracji w Niemczech. Prezes Polskiego Osrodka Kultury we Frankfurcie nad Menem. Dziennikarz. Wspolpracowal z Rozglosnia Polska Radia "Wolna Europa". Publikuje w prasie polskiej i zagranicznej.

Wydal ksiazki poetyckie: Zagrajmy na wyscigach – Katowice 1977; Pomidor – Katowice 1983; Wierszem – Katowice 1997; Oby do Wilna – Katowice 2000.









Copyright © 1997-2002 Zwoje