3 maja 2002 minela 50. rocznica inauguracji Rozglosni Polskiej Radia Wolna Europa, ktorej historycznego, epokowego znaczenia w najnowszej historii Polski poprzez podtrzymanie ducha niepodleglosci w zniewolonym przez komunistyczny rezim narodzie polskim nie sposob przecenic.

Zamieszczamy obszerne fragmenty dwoch rozdzialow z jednego z tomow wspomnien Jana Nowaka-Jezioranskiego, pierwszego Dyrektora Rozglosni Polskiej Radia Wolna Europa w latach 1952-1975.

Jan Nowak-Jezioranski (ur. 1913) byl zolnierzem polskiego podziemia antyhitlerowskiego w tzw. Akcji N dezinformacji Niemcow, oraz dwukrotnie kurierem Armii Krajowej z Warszawy do Londynu. Po rezygnacji ze stanowiska dyrektora Rozglosni Polskiej RWE, Jan Nowak byl konsultantem US National Security Council za prezydentur Jimmy Cartera, Ronalda Reagana, George'a Busha i Billa Clintona. Jest autorem kilku ksiazek wspomnieniowych i zbiorow esejow polityczno-historycznych o Polsce XX wieku. Do dzisiaj jest on autorytetem i znanym publicysta w dziedzinie polityki i najnowszej historii Polski. Zostal odznaczony m. in. Krzyzem Srebrnym Orderu Virtuti Militari, Orderem Orla Bialego i amerykanskim Presidential Medal of Freedom, najwyzszym cywilnym odznaczeniem Stanow Zjednoczonych.   (AMK)





GLOS WOLNEJ POLSKI





JAN NOWAK-JEZIORANSKI



Pierwsze slowa do kraju

Punktualnie z wybiciem godziny jedenastej [3 maja 1952] rozlegl sie po raz pierwszy – kilkakrotnie powtarzany - sygnal radiostacji: pierwsze takty Majowego Mazurka. Poniosly go do Polski dwa potezne jak na owe czasy nadajniki pod Lizbona o mocy 50 tysiecy kW i kilka anten o mocy 10 tysiecy kW umieszczonych w Niemczech Zachodnich.

Po sygnale zapowiedz spikera:

"Mowi Radio Wolna Europa - Glos Wolnej Polski.

Uwaga! Uwaga! W dniu swieta narodowego, w rocznice Konstytucji Trzeciego Maja slysza panstwo inauguracyjny program radiostacji, ktora bedzie przemawiac codziennie do rodakow w kraju. Za chwile odbedzie sie uroczyste otwarcie nowej stacji radiowej!

Uwaga! Uwaga! Glos nasz docierac bedzie do was od dnia dzisiejszego na nowych wzmocnionych antenach.

Uwaga! Uwaga! Mowia Polacy do Polakow."

Po tej wstepnej zapowiedzi nastapilo przemowienie nowego prezesa Komitetu Wolnej Europy, admirala Harolda Millera, i moje.

Miller na wstepie wyrazil przekonanie, ze dzien 3 maja 1952 r. okaze sie wazna data i nowa rozglosnia odegra doniosla role. "Historia - mowil admiral - potwierdzi kiedys moje slowa". Przypomnial haslo "za wasza wolnosc i nasza". Nie moglo sie obyc bez wymienienia Kosciuszki i Pulaskiego. "Nowy glos w eterze - mowil dalej Miller - stanie sie sygnalem, ze Polska nie zostala zapomniana. Lincoln glosil, ze narod nie moze zyc w polowie wolny, a w polowie w niewoli. To samo odnosi sie do calego swiata.

(...) Zadaniem nowej rozglosni bedzie przebijanie zelaznej kurtyny slowami prawdy. Nie chodzi o to, by mowic spoleczenstwu, jak ma myslec i postepowac. Jesli bedzie znalo prawde, samo wytworzy sobie swoj wlasny poglad i wyciagnie swoje wlasne wnioski". Admiral usilowal tez odpowiedziec na nurtujace watpliwosci. "Obecna sytuacja w Polsce -mowil - podobna jest do czasow okupacji hitlerowskiej z jedna zasadnicza roznica. Nie toczy sie dzis otwarta wojna. W tej sytuacji glowne zadanie Polakow i innych narodow ujarzmionych musi polegac na podtrzymaniu upartej, zdecydowanej postawy oporu wobec doktryny komunistycznej. Polska musi zachowac na przyszlosc swoja narodowa kulture, swoje sily zywotne... Droga przed nami jest dluga i trudna. Nie mozemy wam obiecywac, ze uda nam sie osiagnac nasz cel jutro, pojutrze czy w najblizszej przyszlosci..."

Admiral zakonczyl swe przemowienie zwracajac sie do mnie:

"W imieniu milionow Amerykanow przekazuje w rece kapitana Jana Nowaka te nowa radiostacje - Glos Wolnej Polski."

Ostatni akcent mial byc podkresleniem wobec sluchaczy, ze nowa radiostacja kierowac beda sami Polacy.


Swiatelko nadziei

Teraz przyszla kolej na mnie. Po raz pierwszy mowilem do kraju jako Jan Nowak - kierownik rozglosni. Nie bylo to latwe zadanie. Polska pograzona byla w mrokach stalinowskiej nocy, ktora zdawala sie byc noca bez switu. Na horyzoncie nie widac bylo zadnego swiatelka nadziei. Wiezienia bezpieki byly pelne torturowanych ludzi, odbywaly sie kapturowe sady, pokazowe procesy i nocne egzekucje. Spoleczenstwo bylo sterroryzowane i zatomizowane, inteligencja tworcza, a raczej ta jej czesc, ktora dopuszczono do glosu, w swej przewadze sluzyla za powolne narzedzie prania mozgow. Mlodziez skandowala na wiecach i pochodach imie Stalina. W najsmielszych marzeniach nie myslalem, ze tylko cztery lata dziela nas od polskiego Pazdziernika, ze przyjdzie po nim bunt mlodziezy akademickiej w roku 1968, a potem zrywy robotnikow w latach 1970, 1976, Msza sw. odprawiana przez Papieza-Polaka na Placu Zwyciestwa, w sercu Warszawy [w roku 1979], a w rok pozniej triumf "Solidarnosci", poprzedzony przez ruch inteligencji, KOR, TKN...

Wyobrazalem sobie nasza prace jako walke obronna, opozniajaca proces sowietyzacji. "Schwere Abwehrkämpfe", jak mowily w czasie wojny komunikaty cofajacych sie wojsk niemieckich.

Moje przemowienie bylo jednak krzykiem nadziei plynacej nie z zadnych racjonalnych przeslanek, ale z wiary w spoleczenstwo. Zwracajac sie do sluchaczy mowilem, ze zadna kurtyna falszu i klamstwa nie przesloni nam prawdziwego oblicza Polski. "Myslimy i czujemy jak wy. Wszystko, co was boli i gnebi, jest i naszym bolem." Wyrzeklismy sie czegokolwiek, co mogloby pchnac kraj do czynnego oporu, organizowania sie w podziemiu i wystapien zbrojnych. Chwila obecna wymaga od narodu najwiekszego spokoju i opanowania, a wszelkie odruchy moga przyniesc korzysc tylko wrogowi. "Walka toczy sie nie w lasach, na ulicach czy w podziemiu, ale w polskich duszach - w czterech scianach polskich domow. W takiej walce chcemy wziac udzial na falach Radia Wolna Europa". Zakonczylem slowami:

"Jak co roku od stu szescdziesieciu jeden lat, tak i dzis drgaja zda sie znowu w powietrzu echa z dalekiej przeszlosci - okrzyki tlumow przed katedra swietojanska i radosne tony majowego mazurka.

Nadejdzie jeszcze ten dzien, kiedy jutrzenka swobody zablysnie znowu nad Warszawa. Bedzie to dzien Waszego zwyciestwa, Waszego tryumfu - tryumfu Narodu, ktory w najgorszych chwilach nie utracil wiary.

Rodacy! Gdziekolwiek jestescie - pamietajcie! Polska zyje, Polska walczy, Polska zwyciezy!"   [...]


Jan Nowak-Jezioranski, Wojna w Eterze.
Odnowa, Londyn 1986, pp. 64-66.




Jan Nowak-Jezioranski
wyglaszajacy pierwsze przemowienie radiowe do Kraju,
3 maja 1952.



Jan Nowak-Jezioranski i Zbigniew Brzezinski
podczas obchodow 50.-lecia Powstania Warszawskiego
Warszawa, Plac Krasinskich 30 lipca 1994.
(Fot. Andrzej Kobos)



Strona tytulowa zaproszenia Jana Nowaka-Jezioranskiego
do Bialego Domu na uroczystosc wreczenia mu
Presidential Medal of Freedom, 9 wrzenia 1996.



Krotka biografia Jana Nowaka-Jezioranskiego
zamieszczona w zaproszeniu na uroczystosc wreczenia mu
Presidential Medal of Freedom.




Teksty Jana Nowaka-Jezioranskiego zamieszczone w Zwojach:





Copyright © 1997-2002 Zwoje