

Dziesieciolecia szwedzkiej potegi przyniosly wielkie zniszczenia najezdzanej przez Szwedow Europie (lata potopu przyniosly
zmniejszenie sie ludnosci Polski o jedna trzecia). A naszych sasiadow wzbogacily o ogromne skarby kultury z lupionych krajow.
Rabunkiem zajmowaly sie specjalnie do tego celu wyszkolone oddzialy.

Grabieze wojenne nie byly w owej epoce ani niczym dziwnym, ani nowym, ale Szwedzi jako pierwsi zajeli sie systematycznym zaborem
dobr kulturalnych z polecenia wladz. Protestancka Szwecja dazyla tez do zniszczenia ognisk kontrreformacji.
Dlatego ofiara grabiezy padaly czesto koscioly i klasztory.
W centrum uwagi najezdzcow znalazly sie tez biblioteki - ich rabowanie wzbogacilo Szwecje m.in. o Codex Argenteus (znany pod nazwa Srebrnej Biblii) ukradziony w Pradze w 1648 roku. Srebrna Biblia jest najcenniejszym bibliofilskim kaskiem w szwedzkich zbiorach, a znalazla sie ona w uppsalskiej Bibliotece Uniwersyteckiej za sprawa krolowej Krystyny, ktora wydala rozkaz zabierania wszystkich ksiazek, ktore wpadna w rece szwedzkich zolnierzy.
Wiele polskich bibliotek zostalo "karnie przeniesionych" na polnoc Europy - zbiory uppsalskie wzbogacily m.in. biblioteki z Braniewa, Fromborka, dwie z Poznania (jezuitow i bernardynow). Kazimierz Slaski w Tysiacleciu polsko-skandynawskich stosunkow kulturalnych oblicza, ze na poczatku XVII wieku zasoby Biblioteki Uniwersyteckiej w Uppsali liczyly kilkaset tomow, natomiast w roku 1641 zbiory te wzbogacily sie o blisko 8000 woluminow pochodzacych z lupow wojennych Gustawa II Adolfa.
Sladami monarchy podazyli jego nastepcy i w 1702 roku ta sama biblioteka mogla pochwalic sie juz 30 000 ksiazek. W Uppsali znajduje sie m.in. pierwsze norymberskie wydanie dziela Mikolaja Kopernika O obrotach cial niebieskich z 1543 roku. Wlasnoscia wielkiego astronoma byly tez dwa traktaty astronomiczne z 1490 i 1492 roku, inkunabul tresci lekarskiej z 1490 roku i slownik gramatyczny - wszystkie te dziela sa podpisane przez Kopernika oraz zawieraja jego odreczne notatki. Te cenne tomy pochodza ze zlupionego Fromborka - do dzisiaj w Uppsali zachowalo sie 141 tomow stamtad pochodzacych.
Do Szwecji "zawedrowal" takze Statut Laskiego, wydany w 1506 roku w Krakowie, w ktorym na piatej stronie znajduje sie najdawniejszy drukowany tekst Bogurodzicy. W szwedzkich rekach znajduje sie rowniez pierwsze wydanie Kazan na niedziele i swieta calego roku ksiedza Piotra Skargi z 1595 roku i Polonia Marcina Kromera z 1577 roku - jedno z wazniejszych dziel poswieconych Polsce, ktore ukazaly sie w XVI wieku.
Zbiory uniwersyteckie w Uppsali wchlonely cala, liczaca 1353 ksiazki biblioteke kolegium jezuickiego w Braniewie. Wsrod bibliofilskich polonikow znajduje sie Chronica Polonorum Macieja Miechowity z 1521 roku, Zielnik Szymona Syrenskiego z 1613 roku i Agenda Hieronima Powodowskiego z 1605 roku - pieknie zachowany egzemplarz jednego z wazniejszych dziel liturgii katolickiej.
Oprocz polskich skarbow do Szwecji trafily tez cenne obce ksiazki z naszych kolekcji, np. w prowincjonalnej bibliotece w
Jätlandii znajduja sie dwie cenne pozycje z prywatnej biblioteki Zygmunta Augusta:
Opera Omnia Hipokratesa, wydrukowana w 1546 r. w Bazylei, i De historia animalium Arystotelesa wydana w 1533 roku w Paryzu.
Wpadly w szwedzkie rece podczas zdobycia Warszawy w 1655 roku.
Jak twierdzi Kazimierz Slaski, Polacy nie zdawali sobie poczatkowo sprawy z pelni strat spowodowanych grabieza dziel kultury, co wplynelo na nieudolnosc zabiegow o chocby czesciowe odzyskanie utraconych skarbow. W traktacie z 1635 roku, konczacym okres pierwszego najazdu szwedzkiego, nie wspomniano nawet o zwrocie zbiorow warminskich obejmujacych kopernikana. Dopiero w traktacie oliwskim z 1660 roku pojawila sie klauzula o zwrocie polskich archiwaliow.
Polski wyslannik Godfryd von Schroeer niedbale jednak zajmowal sie egzekwowaniem naszych naleznosci, co przynioslo oplakane rezultaty. Wiele cennych tomow pozostalo w Szwecji.
Krol Stanislaw August wyslal do Szwecji Jerzego Potockiego i znanego wowczas badacza Jana Albertrandego z misja odnalezienia polskich akt. Ale niezrecznosc posla udaremnila ten plan, ktory nie przyniosl zadnych wymiernych rezultatow.
Zawieruchy historyczne przewalajace sie przez Polske w pozniejszych czasach nie sprzyjaly probom rewindykacji. Mimo to znacznymi sukcesami mogl pochwalic sie ksiaze Adam Czartoryski, ktory w 1810 roku wyslal do Szwecji swego pulawskiego bibliotekarza Felicjana Biernackiego. Biernacki po odnalezieniu polonikow w zbiorach uppsalskich i sztokholmskich rozpoczal starania o ich zwrot. Szwedzki krol przychylil sie do prosby Polaka. Dzieki Biernackiemu do Pulaw wrocila czesc rekopisow i ksiazek zrabowanych 100 lat wczesniej.
Kolejne proby zidentyfikowania polskich skarbow w Szwecji podejmowane w XIX wieku nie przyniosly istotnych rezultatow. W 1911 roku krakowska Akademia Umiejetnosci zorganizowala ekspedycje, ktorej zadaniem bylo przeszukanie szwedzkich zbiorow i odnalezienie polonikow - przede wszystkim rekopisow. Tym ambitnym zadaniem zostali obarczeni doktor Eugeniusz Barwinski, dyrektor Archiwum Panstwowego we Lwowie oraz profesorowie Uniwersytetu Jagiellonskiego Ludwik Birkenmajer i Jan Los. Polakom pomagal uppsalski bibliotekarz Isac Collijn.
Najwiecej polskich dziel badacze odnalezli w uniwersyteckiej bibliotece w Uppsali i Bibliotece Krolewskiej oraz w Archiwum Panstwa w
Sztokholmie. Szczegoly misji uczestnicy opisali w Sprawozdaniu z poszukiwan w Szwecyi (Krakow 1914).
Jest to swiadectwo zmudnej, detektywistycznej pracy polskich uczonych, ktorzy nie ograniczali sie do przegladania katalogow,
tylko przeczesywali tom po tomie. Uczestnicy mogli "z czystym sumieniem odpowiedziec, ze zostaly zbadane wszystkie zbiory,
co do ktorych byly jakiekolwiek poszlaki, ze moga cos polskiego zawierac...". Naukowcy odkryli 205 rekopisow pochodzacych
z Polski oraz 168 nieznanych polskich ksiazek.
Ostatnia dyskusja na temat prawa do lupow wojennych rozpetala sie w Szwecji pod koniec lat 90. przy okazji wizyty czeskiego prezydenta Vaclava Havla, domagajacego sie zwrotu Srebrnej Biblii oraz rzezb Adriaena de Vriesa zrabowanych w Pradze, a zdobiacych dzisiaj park rezydencji Drottningholm krola Karola XVI Gustawa.
Szwedzi konsekwentnie odmawiaja zwrotu jakichkolwiek zdobyczy wojennych, gdyz byloby to "odwroceniem biegu historii" i zaprzeczaja oskarzeniom o rabunek obcych skarbow kultury. Przypadki zwrotu lupow wojennych krytykowane sa w szwedzkim srodowisku muzealniczym jako niepotrzebne. Nie bylo tego wiele. Wyspom Owczym oddano historyczne dokumenty, Islandii - niektore sagi uznawane za narodowy skarb.
W 1974 roku owczesny premier Szwecji Olof Palme w czasie wizyty w Polsce podarowal zrabowana podczas zajecia Warszawy w 1655 roku
tzw. Rolke Sztokholmska [Rulon Polski] - papierowy zwoj o dlugosci 15 metrow. Pokazywana na wystawie "Orzel i Trzy Korony" jest arcydzielem
z poczatkow XVII wieku, przedstawiajacym wjazd Zygmunta III Wazy i jego zony wraz z orszakiem weselnym do Krakowa.
W zbiorach Zamku Krolewskiego figuruje jako... dar Krolestwa Szwecji.

W tej sytuacji chetnym do przejrzenia notatek Kopernika pozostaje tylko wycieczka do Uppsali...
Plus-Minus, Rzeczpospolita, Warszawa 6 kwietnia 2002.

![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() | ||||