WITKACY   I   MALINOWSKI

PRZYJACIELE   I   WROGOWIE





KRZYSZTOF  JAROSLAWSKI



"Z calej kompanii, ktora kiedys bladzila w zaczarowanej krainie gor, mowiac o rzeczach istotnych, zostal tylko ksiaze Nevermore i Brummel. Ksiaze za jakies nieslychane zbrodnie, ktorych dopuszczal sie po zaulkach Whitechapelu z paroma lordami, skazany na deportacje na Nowa Gwinee, napisal bedac tamze dzielo tak genialne o perwersjach tych pozornie dzikich ludzi, ktorych z pogarda Papuasami nazywaja, ze wrocil po paru latach do Anglii jako Member of British Association for Advancement of Science i Fellow Royal Society. Dalsze jego zycie bylo tylko szeregiem dzikich, niewiarygodnych tryumfow".

Stanislaw Ignacy Witkiewicz: 622 upadki Bunga   (1910-1911).



Fotografia Bronislawa Malinowskiego,
wykonana przez Witkacego, ok. 1911-1913.


Fotografia Bronislawa Malinowskiego,
wykonana przez Witkacego, ok. 1911.
Pozytywy tych fotografii wykonane zostaly tzw. technika gumowa, ktora przez kontrast i siatkowa ziarnistosc
daje efekt zarzacego sie ciala i twarzy znikajacej w ciemnym tle.

Pierwsza powiesc Stanislawa Ignacego Witkiewicza – Witkacego - miala dosyc niecodzienny zywot literacki, napisana w przededniu Pierwszej Wojny Swiatowej, przeczekala te pierwsza globalna zawieruche, ale mimo odzyskania przez Polske niepodleglosci, jakos nie mogla sie ukazac. Mimo zabiegow i niekiedy dobrych checi wydawcow, nim mogli sie z nia zapoznac czytelnicy, do ksiegarn szybciej trafila druga powiesc Witkacego Pozegnanie jesieni (1926).

Jeszcze u schylku lat 30-tych ponowil Witkacy edytorskie proby. Niestety ta ostatnia za jego zycia proba wydania debiutanckiej powiesci rowniez spezla na niczym. Wspolczesni mogli ja poznac od samego Witkacego, ktory zwykl czytac swoim znajomym wybrane fragmenty "upadkow Bunga". Inni musieli czekac az do roku 1972, kiedy ukazala sie ona nakladem Panstwowego Instytutu Wydawniczego.

Ale nie losami tej powiesci chce sie zajac...

Wnikliwi znawcy tworczosci Witkacego wiedza, ze zwykl on portretowac we wlasnych utworach swoich przyjaciol. Tak tez uczynil na poczatku swojej literackiej drogi. Do wspomnianego portretu Brummela de Buffadero-Bluff posluzyl mu logik i malarz Leon Chwistek, natomiast pod postacia Edgara Nevermore kryl sie sam Bronislaw Malinowski.




Stanislaw Ignacy Witkiewicz, Helena Biedrzycka i Bronislaw Malinowski
Fotografia ok. 1911.



Podejrzewa sie naszego "wieszcza" o jasnowidztwo i dosyc trafne przewidzenie kilku totalitarnych zagrozen, ale niewielu wie, iz w zacytowanym tu na wstepie fragmencie 622 upadkow Bunga, czyli Demonicznej Kobiety - Witkacy przewidzial (o wiele lat wczesniej), ze nasz rodak i swiatowej slawy etnolog Malinowski wyruszy na badania do Melanezji (z nim samym zreszta), gdzie przeprowadzi etnologiczne badania terenowe, potem napisze kilka ksiazek, ktore wywra wielki wplyw na antropologie kulturowa oraz to, ze jedna z nich Sexual Life of Savages in North-Western Melanesia ("Zycie seksualne zycie dzikich w polnocno-zachodniej Melanezji"), wydana w Anglii w roku 1929, naprawde bedzie traktowala o perwersjach dzikich plemion.


Byty rownolegle

Los zetknal obu wybitnych Polakow bardzo wczesnie. Wlasciwie jeszcze przed ich narodzeniem. Ojciec Witkacego byl znanym malarzem, pisarzem i teoretykiem sztuki, ale tez jednym z wielbicieli urokow polskich gor. Nalezal do pionierskiej grupy osob, zauroczonych okolicami Zakopanego, ktorzy rozslawili ten uroczy zakatek w pismiennictwie. Jednym z owych milosnikow gor byl Lucjan Malinowski, ojciec przyszlego antropologa, profesor Uniwersytetu Jagiellonskiego. Ten nobliwy profesor filologii slowianskiej i lingwista, oprocz pracy naukowej mial tez wiele pobocznych zainteresowan, miedzy innymi zajmowal sie folklorem i gwarami ziem polskich. To jego hobby zaprowadzilo go na obszary gorskie. Nie mogl zatem nie byc w Zakopanem, nie mogl nie spotkac Witkiewicza-seniora. Spotkal go i z nim sie zaprzyjaznil. Tak splotly sie ich zyciorysy, a owa przyjazn przeszla na dzieci.

Synowie dwoch wybitnych ojcow dorastali w schylkowej atmosferze zachodniej Galicji. Ich losy mimo, ze wspolne, mialy sie jednak czesciej krzyzowac niz splatac. Roznila ich edukacja. Malinowski zmierzal ku slawie droga akademicka, studiowal w Krakowie i w Lipsku, pial sie powoli po stopniach naukowej hierarchii, studiujac fizyke i matematyke. Pozniej swe zainteresowania skierowal ku filozofii. Swoj doktorat poswiecil zasadom myslenia ekonomicznego, gdzie krytycznej ocenie poddal pozytywistyczna epistemologie Avenariusa i Macha.




Stanislaw Ignacy Witkiewicz: Xerxes Jakszma, postac z mistycznej powiesci Tadusza Micinskiego pt. Nietota;
jako model posluzyl Bronislaw Malinowski.



I gdy jego naukowe zainteresowania zdawaly sie ostatecznie klarowac, w jego rece trafila Zlota galaz Jamesa G. Frazera. Ta podowczas odkrywcza praca angielskiego antropologa sprawila, ze zaczal interesowac sie kulturami pierwotnymi, ale - dodajmy od razu - zmiana zainteresowan przebiegala ewolucyjnie. Podczas studiow w Lipsku, gdzie prowadzil studia z psychologii doswiadczalnej i ekonomii myslenia, trafil na wyklady niemieckiego naukowca Wundta. I tu nastapilo olsnienie, bo wedle Wundta nie mozna bylo prowadzic badan naukowych zbiorowosci spolecznej w oderwaniu od jej jezyka, kultury i religii, bo "rozne przejawy dzialania umyslu, szczegolnie na nizszych etapach rozwoju sa tak splecione, ze trudno oddzielic jedne od drugich". Postulat badan bezposrednich, uczestniczenie w zyciu badanej zbiorowosci stanie sie w przyszlosci glownym elementem metody funkcjonalnej stworzonej przez Malinowskiego. W 1910 roku Bronislaw Malinowski zwiazal sie z "Mekka brytyjskich antropologow" - z London School of Economics, gdzie podjal studia z antropologii spolecznej i zaczal sie przymierzac do spelnienia wundtowskiego postulatu, czyli przeprowadzenia badan terenowych posrod egzotycznej spolecznosci.

W przeciwienstwie do Malinowskiego, edukacja Witkacego, za sprawa ojca, ma bardziej oryginalny charakter, usadowiony z dala od powszechnego szkolnictwa. Rok mlodszy od Malinowskiego, Witkiewicz-junior idzie poczatkowo droga samodzielnych studiow. Domowi nauczyciele i guwernerzy dobierani przez ojca przez kilka lat ksztaltuja osobowosc mlodego chlopca. Etap ten wienczy zdana na poczatku wieku matura we Lwowie. W latach 1904/1905 Witkacy podejmuje studia na krakowskiej Akademii Sztuk Pieknych. Zaczyna, po czym przerywa, wyjezdza za granice, powraca znowu na krakowska uczelnie i nigdy nie dane bedzie mu jej ukonczyc. Na zawsze pozostanie cudownym samoukiem, ktoremu brak formalnego wyksztalcenia nigdy nie bedzie przeszkadzac w tworzeniu oryginalnych koncepcji sztuki. Ani tez w stworzeniu jednej z najbardziej oryginalnych i wizjonerskich tworczosci literackiej.

Niebawem po tym jak Witkacy ostatecznie zrywa z krakowska ASP, proby chocby chwilowej wspolpracy z krakowskim srodowiskiem akademickim podejmuje Malinowski. W pazdzierniku 1913 roku stara sie on w krakowskiej Akademii Umiejetnosci o zasilek z funduszu obrotowego, by moc przeprowadzic badania socjologiczne wierzen pierwotnych w Afryce polnocno-wschodniej. W styczniu nastepnego roku zasilek zostaje mu przyznany, choc nigdy nie zostanie przezen wykorzystany. Tak mialy ostatecznie wygasnac kontakty Malinowskiego z polska uczelnia. Choc nie z ojczyzna, bowiem niebawem nastapi ostatnia wizyta w ojczyznie i... tu splota sie losy Bronia i Stasia. Wlasciwie po raz ostatni.


Losy wspolne

W lutym 1914 roku Witkacy pisze do Malinowskiego: "Kochany Broniu: Spotkalo mnie najstraszniejsze nieszczescie, jakie byc moze. Nieszczesna panna Jadwiga [Janczewska, narzeczona Witkacego - przyp. autora] popelnila samobojstwo. Wiele bylo w tym, co zaszlo od poczatku tego roku, mojej winy..."

Bronislaw Malinowski, by nie pozostac obojetnym na los przyjaciela, proponuje Witkacemu udzial (w charakterze rysownika i fotografa) w badaniach terenowych, jakie zamierza przeprowadzic na Wyspach Trobrianda, lezacych u polnocnych wybrzezy Papui-Nowej Gwinei, a wczesniej podroz do Ceylonu i Australii. Tam ma wziac udzial w kongresie naukowym. Stara sie pomoc swojemu przyjacielowi, ktory nie moze sie otrzasnac, po smierci narzeczonej, ale sobie samemu rowniez. On tez ucieka przed kobieta, przed beznadziejnym i pozbawionym perspektyw romansem z zona Jozefa Rettingera, Otolia.

Zdrowie psychiczne Witkacego w ostatnich miesiacach przed wybuchem pierwszej wojny nie jest najlepsze. W jednym z listow do Malinowskiego pisze: "Jezeli bedziesz mogl przyjedz po skonczeniu wykladow, ... ale nie bierz mi za zle jesli mnie juz nie bedzie". Trwa intensywna wymiana listow miedzy przyjaciolmi, a to Witkacy pyta o szczegoly techniczne wyprawy, a to popadajac w stan depresji prosi Malinowskiego o cyjanek potasu, ktory chce miec blisko siebie: "zeby w kazdej chwili byc panem swego zycia".

W tym czasie Malinowski przebywa w towarzystwie swojej matki na wyspie Wight, gdzie konczy ostatnia swoja prace napisana po polsku Wierzenia pierwotne i formy ustroju spolecznego (ksiazka wyszla drukiem w 1915 roku staraniem Stanislawa Estreichera). Miala byc ona podstawa habilitacji na Uniwersytecie Jagiellonskim. Nigdy do tego nie doszlo, choc w niepodleglej Polsce krakowska uczelnia upomniala sie o niego.

Po Wielkanocy 1914 roku Malinowski wyrusza przez Berlin, Warszawe i Krakow, do Zakopanego. Dociera tam w ostatnich dniach kwietnia i spotyka przyjaciela z dawnych lat. Kilka dni spedzonych razem utwierdza przyszlego wielkiego uczonego, ze wspolny wyjazd to byc moze jedyne panaceum na nienajlepszy stan psychiki Witkacego i ponawiane przez niego zapedy samobojcze. W swoim dzienniku pisze: "Jestem bardzo duzo ze Stasiem. Bardzo przygnebiony jego stanem." Po kilku dniach namow udaje mu sie wymusic zgode Witkacego na wspolny ich wyjazd.

Witkacy, pomny danej obietnicy, szykuje sie do wyjazdu do Londynu. Wyrusza tam 21 maja 1914. Niestety powracajace stany niepokoju, sprawiaja, ze zawraca z Berlina. Po namowach przyjaciol ponawia udac sie jednak do Londynu. Stamtad, 9 czerwca 1914 roku obaj przyjaciele wyruszaja do francuskiego Calais, by przez Paryz dotrzec do Marsylii. Z tego srodziemnomorskiego portu (gdzie odwiedzili i pobawili dnia kilka u Andrzeja Struga) pasazerskim statkiem "Orsova" wyruszaja w podroz na Cejlon. Po podrozy przez kanal Sueski i chwilowym pobycie na jemenskiej wyspie Sokotra (ktora pol wieku pozniej zdobyla niechlubna slawe jako osrodek szkolenia terrorystow sowieckiego chowu), cel osiagaja 28 czerwca. Goracy klimat Cejlonu najwyrazniej nie sluzy Witkacemu. Miast poprawic jego psychiczne zdrowie, ponownie popycha go do samobojczych mysli. W liscie datowanym na 2 lipca Witkacy pisze "do wladz Cejlonu": "I jest mi bardzo przykro, ze jestem zmuszony popelnic wobec niego [Malinowskiego - przyp. autora.] taka niegodziwosc. Ja jednak widze, ze podrozowanie zamiast poprawic moj stan, sprawia mi okropne cierpienie...".




Stanislaw Ignacy Witkiewicz: Wspomnienie z Cejlonu, 1918, pastel na papierze.



Autor Nienasycenia po raz kolejny konczy (na szczescie!) na deklaracjach. Podroznicy przez kilka dni zwiedzaja wyspe, bardziej zajmujac sie krajobrazem i zabytkami religii buddyjskiej niz kultura duchowa Cejlonczykow. Po kilkunastu dniach peregrynacji przesiadaja sie na kolejny statek i zegluja w kierunku Australii, gdzie Malinowski chce wziac udzial w kongresie naukowym British Association for the Advancement of Science.

Witkacy oddaje sie poznawaniu najmniejszego kontynentu, niestety nie na dlugo.




Stanislaw Ignacy Witkiewicz: Pejzaz australijski, 1918,
pastel, kredka, wegiel, karton, 51.5 x 65.5 cm, Muzeum Literatury w Warszawie



Wybuch pierwszej wojny swiatowej sprawia, iz porzuca plany badawcze i wyrusza w droge powrotna, do Europy. W tym czasie Malinowski poswieca czas na naukowe wywody i przyjacielskie konwersacje z antropologami. Miedzy innymi o przenikaniu sie kultur, o probie zrozumienia jednej przez druga.

W dalekiej Europie jest o krok od starcia roznych kulturowych swiatow.


Epilog: Rozejscie

W Australii dochodzi do sprzeczki i ostatecznego zerwania obu przyjaciol. Wybuch wojny powoduje komplikacje w ich zyciu. W Witkacym odzywa sie patriotyzm, wraca do Europy. W pazdzierniku 1914 roku pojawia sie w Petersburgu, gdzie na kilka lat przywdziewa zolnierski mundur. Konczy swoja kariere wojskowa w elitarnym pulku lejbgwardii w stopniu podporucznika. Nim wroci do odrodzonej ojczyzny staje sie swiadkiem rewolucji w Rosji. Bliski przyjrzenie sie nowo tworzacej sie rzeczywistosci odcisnie slad w jego tworczosci. Po owych ogledzinach "nowego" wraca do Zakopanego, gdzie osiada na kilka lat.

Jego przyjacielowi, jako poddanemu Franciszka Jozefa, grozi internowanie.

Wspanialomyslnosc australijskich wladz sprawia, ze Malinowski moze bez przeszkod kontynuowac swoje badania. Wyjezdza na Trobriandy, gdzie (z przerwami) prowadzi badania przez caly niemal czas trwania pierwszej wojny swiatowej.




Mapa rejonu tubylczego systemu handlu wymiennego Kula,
tj. archipelagow na polnocny-wschod od Nowej Gwinei, obszaru antropologicznych badan Bronislawa Malinowskiego. [1]



Na Trobrandach powstaje zreb nowej metody naukowej, ktora przejdzie do historii pod nazwa metody funkcjonalnej.




Ceremonialny akt Kula. [1]



A poczatki nie byly latwe. Angielski naukowiec Michael Young, ktory w czasach nam blizszych cytowal osoby, ktore zapamietaly pierwszy rekonesans Malinowskiego w sposob dosyc szczegolny. Wedlug nich "Malinowski zostal przewaznie zapamietany przez krajowcow jako skonczony osiol, zadajacy glupie pytania w rodzaju: czy zasypujesz sadzonki korzeniem czy kielkiem do dolu".




Bronislaw Malinowski na wyspach archipelagu Trobrands, 1918.




Bronislaw Malinowski na wyspach archipelagu Trobrands, 1918.




Bronislaw Malinowski na wyspach archipelagu Trobrands, 1918.



Gdy nastaje pokoj Malinowski, po okresie intensywnych badan, powraca na macierzysta uczelnie, gdzie oddaje sie pracy akademickiej. Porzadkuje zebrany material badawczy, a plonem staje sie caly cykl publikacji poswieconych badaniom trobriandzkim. W 1922 roku ukazuja sie Argonauts of the Western Pacific, Robert Mond Expedition to New Guinea, 1914-1918 ("Argonauci Zachodniego Pacyfiku"), kamien milowy w dziejach antropologii spolecznej, nie tylko brytyjskiej. Potem wychodza nastepne tomy poswiecone zwyczajom, magii, kontaktom handlowych Trobriandczykow.

W zyciu Witkacego te kilka miesiecy obserwacji tez pozostawily slad. Pierwsze impresje pobytu na Cejlonie odnajdujemy w artykule "Z podrozy do tropikow", zamieszczonym w 1919 roku w Echu tatrzanskim. Repryzy pobytu na tej wyspie pojawiaja sie tez na stronicach Pozegnania jesieni, powiesci wydanej w 1926 roku. Pojawia sie tam plastyczny opis czarownika.

Nieco wczesniej zrekompensowal sobie Witkacy nieobecnosc w Papui-Nowej Gwinei. Pisze dramat Metafizyka dwuglowego cielca a jego akcje umieszcza tam wlasnie, by tereny nie spenetrowane uczynic miejscem walki cywilizacji z kultura prymitywna. W rok po wydaniu dramatu rozpoczyna sie druk kilku tomow dziel Malinowskiego (czyzby znowu jasnowidztwo!).

W 1923 roku jego druh Malinowski odrzuca propozycje objecia katedry etnologii na krakowskim uniwersytecie. Ma ku temu powody, staje sie znany, poczyna wytyczac kurs swiatowej antropologii spolecznej, ktora z czasem Amerykanie nazwa kulturowa. Nie pojawi sie juz w swoim rodzinnym kraju. Juz nigdy nie dane bedzie spotkac sie obu mistrzom.

W 1938 roku Malinowski opuszcza Anglie i wyjezdza na urlop naukowy do Stanow Zjednoczonych. Prowadzi wyklady w Yale University i zajmuje sie badaniami chlopskich rynkow w Meksyku (pozniej napisze o tym ksiazke z Meksykaninem de la Fuente).




Bronislaw Malinowski na statku do Ameryki, 1938.



We wrzesniu 1939 roku Witkacy ucieka na wschod przed niemiecka nawalnica. Ucieka w kierunku, ktory go zawsze przerazal. Gdy dowiaduje sie, ze na teren Rzeczpospolitej wkraczaja znienawidzeni przezen niwelisci - komunisci (tak nazywal ich na kartach Pozegnania jesieni), popelnia samobojstwo.


Stanislaw Ignacy Witkiewicz: Autoportret, 1927,
pastel, papier, Muzeum Pomorza Srodkowego w Slupsku


Stanislaw Ignacy Witkiewicz - Witkacy.
Fotografia.

I do konca nie wiadomo czy wrocil do ojczyzny, mimo czynionych prob.

Bronislaw Malinowski tez pozostanie na obczyznie. W roku 1942 podczas pobytu w Yale University nagle umiera w amerykanskim miescie New Haven, CN.

* * *

Postscriptum

W roku 2000 w Szwecji ukazala sie powiesc Agnety Pleijel Lord Nevermore, traktujaca o przyjazni dwoch Polakow. Jak napisala Rzecz o Ksiazkach: "Powiesc zaczyna sie na poczatkach XX wieku w Zakopanem, skad akcja przenosi sie do Krakowa i Wilna, ale i do Australii i na Nowa Gwinee, do St. Petersburga i Londynu, konczy zas wspolczesnie na lawce w Central Parku...".





Krzysztof Jaroslawski, absolwent etnologii i antropologii kulturowej Uniwesytetu Warszawskiego, publikowal w Rzeczpospolitej i Nowym Panstwie.


* * *


W bardzo interesujacej pracy [3], David A. Goldfarb, zwraca m.in. uwage na domniemany zwiazek homoseksualny Witkiewicza i Malinowskiego w latach ich mlodosci. Jezeli taki istnial, mogl przyczynic sie do zerwania ich przyjazni. W swoim dzienniku [2] (w wersji opublikowanej), Malinowski kilkakrotnie wspomina swoje sny w okresie wyprawy zwiazane z Witkacym. (AMK)


* * *


Bibliografia:


  1. Bronislaw Malinowski: Argonauts of the Western Pacific. George Routledge & Sons, Ltd., London, 1922.
  2. Bronislaw Malinowski: A Diary in the Strict Sense of the Term. Routledge & Kegan Paul, London, 1967.
  3. David A. Goldfarb: Argonauts of the Western Pacific: S. I. Witkiewicz and Bronislaw Malinowski (1994),
    http://www.echonyc.com/~goldfarb/mal-wtkc.htm




Teksty o pokrewnej tematyce zamieszczone w Zwojach:





Copyright © 1997-2002 Zwoje