JULIA HARTWIG






RAZ JEDEN


Spójrz okiem mrówki:
ten las trawy te rude sosny rdestu
te palmy bobkowych liści
i szybki mozół biegu po podziemnych
muskułach drzew
i nieustanne potopy deszczu
i szybko wysychający piasek rodzinnego
mrowiska.

Spójrz okiem ptaka:
ta przepaść w dole wśród słońca i cieni
żywioł liści namioty zieleni
ekstaza lotu dom gdzie los przydarzy
tajemnica zniknięcia
śmierć w miejscu nieznanym.

Spójrz okiem nieba i spójrz okiem wody
okiem ofiary i okiem cierpienia
Raz jeden bez urazy spójrz
Lecz czy podołasz temu?




Wiersze Julii Hartwig i teksty z nią związane zamieszczone w Zwojach:



Copyright © 1997-2007 Zwoje