

|
World Trade Center, Nowy Jork Koniec epoki gigantycznych pułapek potrzasków epoki lekceważenia granic rozsądku bezpieczeństwa? tlące się resztki cygar w ustach cierpliwej matki ziemi tego jeszcze nie było to przechodzi najgorsze oczekiwania najśmielsze wyobrażenia wszystko ma swoje dobre i złe strony co przybliża oddala co łączy rozdziela co służy odmawia posłuszeństwa co przyspiesza opóźnia niekiedy na zawsze spektakularnym wzlotom towarzyszą równie spektakularne upadki eklezjastyczna dychotomia świata zbudowanego na nasz obraz i podobieństwo koniec epoki zadufanych w sobie goliatów z piętami Achillesa epoki koni Trojańskich policji świata? wątpić należy zwalony dwugłowy smok ziejący ogniem dławiący dymem sypiący popiołem niezliczonych istnień rozbite akwarium z rozprutym brzuchem wieloryba katastrofa na morzu ludzkich istnień jak grom z jasnego nieba początek wiec epoki nowej fali masowej eksterminacji? a może tylko kolejny rozdział w dziejach naszej słabości? przykład ceny jaką przychodzi nam poddanym książąt tego świata płacić sytuacji bez wyjścia? Toronto, ON, 12 września 2001 |
(fot. Agata Pietroń) |

![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() | ||||