O   NACJONALISTACH





RYSZARD   KAPUŚCIŃSKI


Wśród wielu nagannych, odpychających cech, jakich nie brak nacjonaliście, dwie są szczególnie trudne do zniesienia.

Pierwsza - to brak skromności. Nacjonalista jest nadętym pyszałkiem, rozpiera go chorobliwa duma. Brak zupełny pokory, niemożność uznania, że ktoś inny (tj. innej narodowości) może być lepszy, bardziej wartościowy. Powiedzcie nacjonaliście, aby posypał sobie głowę popiołem - zwymyśla was. Ten gest pokory potraktuje jako atak na "swój naród"; okazać pokorę, to w jego rozumieniu ustąpić, a jedną z głównych cech nacjonalisty jest właśnie jego pryncypialna nieustępliwość.

Druga cecha - to prowincjonalizm mentalny, skansenowy charakter tej mentalności, brak ciekawości świata, niechęć, aby choć trochę ten świat poznać i coś z niego zrozumieć. Całym światem nacjonalisty jest właśnie jego prowincja, jego zaścianek, podwórko. Obszar szczelnie zamknięty, otoczony murem, za którego granicami nic już nie ma (nic i nikogo - poza wrogami).

Jeszcze o nacjonalizmie: