
Coraz trudniej przewidziec przyszlosc, natomiast coraz lepsze wyniki przynosi nam odkrywanie przeszlosci. Zdumiewajace, jak dzieki najnowszym technikom i badaniom moment pojawienia sie czlowieka tworczego, czlowieka artysty, przesuwa sie coraz glebiej w przeszlosc.
Jeszcze na poczatku XX wieku sadzono, ze zdolnosci artystyczne byly w czlowieku wynikiem dlugiego procesu ewolucji, ktory zaczal dawac pomyslne rezultaty zaledwie kilka tysiacleci temu (Mezopotamia, Sumer, Elam, Ur, Egipt itd.). Potem odkrycia malowidel naskalnych w grotach Altamiry (Hiszpania), w Lascaux (Francja), w gorach Tassili na Saharze, pozwolily cofnac chwile pojawienia sie czlowieka-artysty w glab Paleolitu - a wiec na kilkanascie tysiecy lat przed nami.
Kolejnym punktem zwrotnym sa lata obecne, ostatnie lata XX wieku. W grudniu 1994 francuski badacz Jean-Marie Chauvet natrafil w poblizu ujscia Rodanu na jaskinie, w ktorej znalazl, jak to natychmiast uznano - najstarsze malowidlo swiata, bo majace okolo 32 tysiecy lat. Wydany wkrotce potem album fotografii tych rysunkow, nosi tytul: Swit sztuki: Jaskinia Chauveta. Najstarsze malowidla swiata. Ledwie jednak album Chauveta pojawil sie w ksiegarniach Paryza, a pozniej Nowego Jorku i Londynu, a juz swiat obiegla wiadomosc, ze w innej czesci naszej planety - w Australii - odkryto znacznie, znacznie wczesniejsze slady sztuki. A mianowicie Richard Fullagar i grupa australijskich archeologow znalezli w polnocno-zachodniej Australii wykute w skalach sylwetki zwierzat - kangurow i krokodyli, a takze podobizny duchow. Ustalono, ze dziela te powstaly 75 tysiecy lat temu, to znaczy, ze sa co najmniej dwukrotnie starsze niz malowidla z jaskini Chauveta. Ale to nie wszystko, bo jednoczesnie znaleziono resztki ochry i narzedzi kamiennych sluzacych do malowania na skalach, majace 116 tysiecy lat, a przy dokladniejszych badaniach ich wiek bedzie mozna okreslic prawdopodobnie na 176 tysiecy lat.
Oznacza to najwieksza rewolucje w naukach historycznych od czasow Homera i Tukidydesa. Trzeba bedzie od nowa pisac zupelnie inna, niz wszystkie dotychczasowe, historie rodzaju ludzkiego, historie swiata.
Ale paradoks nauki polega na tym, ze im wiecej odkryc, tym wiecej pytan, im wiecej mamy danych, tym wiecej napotykamy niewiadomych.
Hipoteza rozpowszechniona w nauce jest, ze homo sapiens, to znaczy - my, nasz gatunek, wyodrebnia sie, sposrod swiata homo erectus okolo 200 tysiecy lat temu. Za kryterium przynaleznosci do tego nowego gatunku przyjeto umiejetnosc swiadomego wytwarzania narzedzi. Ostatnie odkrycia, tak dramatycznie przesuwajac wstecz dzialalnosc artystyczna czlowieka, pozwalaja sformulowac nowa, hipotetyczna definicje: czlowiekiem byl ten, kto nie tylko umial zrobic narzedzie, ale takze stworzyc - dzieki swej wyobrazni i wrazliwosci - dziela sztuki. A wiec chodzilo nie tylko o to, aby przetrwac, ale zeby zyc w pieknie, w swiecie, w ktorym istnialy nie tylko potrzeby ciala, ale i wymogi ducha. A wiec pierwsze, najbardziej podstawowe kryterium czlowieka: tworca, nie tylko wytworca.
Ten, ktory nie samym chlebem zyje.
Drugie, co uderza, kiedy sledzimy dokonania artystyczne naszych praprzodkow: ze ta sztuka jest od razu doskonala. Zadnych ogniw posrednich, zadnej ewolucji od prymitywu do wyrafinowania - od zarania jest to wspaniale, wielkie. Tak wiec od poczatku sztuka powstawala (tak jak jest i dzis z kazdym jej wielkim dzielem) - z iskry, z natchnienia, z momentu olsnienia, z wizji tak naglej i ulotnej jak swiatlo blyskawicy. W gruncie rzeczy nikt nie poprzedzal Szekspira, Mozarta i Boscha, tak jak nikt nie poprzedzal tworcow z Altamiry, z Sahary i Australii.
I pytanie najtrudniejsze: ta zdumiewajaca cisza dziesiatkow tysiecy lat. Bo w 1996 roku odkryto najstarsze slady pisma. Znajduja sie w Syrii, kolo Jerf el-Ahmar i maja 10 tysiecy lat. Ale przed tym? Co dzialo sie przed tym? Co znacza te wspaniale malowidla bizonow, koni, ptakow i ryb? Tych ludzi w dzidami w reku? Cisza. Milczenie. Tajemnica.
Lapidarium III

![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() | ||||