
|
Stary żydowski cmentarz jest jednym wielkim bukietem szarych kamieni, po którym depcze czas. Włóczyłem się pomiędzy grobami i rozmyślałem o mojej matce. Ona zwykła czytać Biblię. Litery w dwóch szpaltach tryskały przed jej oczyma jak krew z rany. Świeca kapała i kopciła a matka wkładała okulary. Czasem musiała zdmuchnąć świecę i spinką do włosów wyprostować żarzący się knot. Lecz gdy zamykała ospałe oczy, marzyła o Raju, zanim Bóg go okupował uzbrojonymi cherubinami... Często zasypiała nad Pismem, które wyślizgiwało się z jej kolan. Byłem jeszcze chłopcem gdy odkryłem w Starym Testamencie fascynujące wersety o miłości i pilnie wyszukiwałem pasaże o kazirodztwie... Wtedy nie miałem jeszcze pojęcia Jak wiele tkliwości jest ukryte w imionach Staro Testamentowych kobiet. Adah jest Ozdobą a Orfah jest Łanią. Naamah jest Przytulnością a Nikol - Małym Strumieniem. Abigail jest Źródłem Uniesienia. Lecz gdy wspomnę jak bezsilnie patrzyłem kiedy wywlekali Żydów, nawet płaczące dzieci, jeszcze wstrząsa mną przerażenie i ziąb spływa mi po kręgosłupie. Jemima jest Gołębicą a Tamar Palmowym Drzewem. Tirzah jest Urokiem Zilfa - Kroplą Deszczu. Boże mój, jakie to cudowne. Piekło było tutaj, jednak nikt nie odważył sią wytrącić oręża z rąk morderców. Tak jakbyśmy w sercach nie mieli ani jednej iskry człowieczeństwa. Imię Jecholiah znaczy Pan jest Potężny. A jednak ich srożący się Bóg wpatrywał się przez kolczaste druty i nie ruszył palcem. Delilah jest tą Delikatną, Rachel Małym Jagnięciem, Deborah jest Pszczołą a Esther Jasną Gwiazdą. Powróciłem właśnie z cmentarza gdy czerwcowy wieczór ze swoimi zapachami opierał się o okno. Lecz z milczącej dali co chwila nadchodził grzmot przyszłej wojny. Nie ma chwili bez mordowania. A ja prawie zapomniałem: Rhode jest Różą. Ten kwiat jest może tym jedynym. co nam zostało na ziemi z dawnego Raju. tłumaczyła Barbara E. Kamińska |

|
Posłuchajcie o małej Hendele. Wróciła do mnie wczoraj, miała już dwadzieścia cztery lata. I była piękna jak Sulamitka. Miała na sobie jasnoszare wiewiórcze futro i zuchwałą czapeczkę a wokół szyi zawiązała szalik koloru bladego dymu. Hendele, jak pięknie wyglądasz! Ja myślałem, że ty zginęłaś a tymczasem wyrosłaś jeszcze piękniejsza. Tak się cieszę, że wróciłaś! Jakże się mylisz, mój przyjacielu! Jestem martwa od dwudziestu lat, i ty dobrze o tym wiesz. Przyszłam tylko cię zobaczyć. tłumaczyła Barbara E. Kamińska |

![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() | ||||