... hath summoned the other worlds,
the stars to come nearer to him.

John Donne, 1610


Galileo Galilei, zwany takze Galileuszemi, zapoczatkowal znakomita ere w dziejach nauki. Nie jest prawda, jakoby nie mial dowodow na poparcie swoich teorii; dokonal wielu przelomowych odkryc, ktore w wiekszosci te teorie potwierdzily.

W lipcu roku 1994, uczestniczac w pewnej konferencji naukowej w Watykanie, mialam mozliwosc nie tylko ogladania i dowolnego wertowania, ale takze i fotografowania czesci oryginalnych aktow "sprawy Galileusza," sporzadzonych przez Swiete Officjum. Mialam okazje poznac Profesora Owen'a Gingerich'a z Harvard-Smithsonian Center for Astrophysics (referowanego ponizej w literaturze), ktory te materialy znal i zwrocil moja uwage na co ciekawsze miejsca.

Prawda jest, ze Galileuszowi udalo sie uniknac tortur stosowanych czesto w tego rodzaju przypadkach przez Inkwizycje. Ale: przed samym procesem (mam fotografie tekstu) Swiete Officjum wydalo wyrazne zalecenie, aby Galileusza oprowadzono po miejscach kazni i zademonstrowano mu funkcjonowanie roznych narzedzi tortur (!). Jezyk tego rodzaju argumentow jest zazwyczaj wyjatkowo jasny i nie potrzeba wielkiej wyobrazni, zeby go zrozumiec (jesli niemal nie odczuc). Czy mimo to, po procesie Galileusz powiedzial: "Eppur si muove" ("A jednak sie porusza"), czy tez nie - trudno jednoznacznie stwierdzic. Chociaz bardzo ryzykowne, pasowaloby to bardzo do jego temperamentu i charakteru, jednak, mimo ze informacja o tym pochodzi z obrazu szkoly Murilla, namalowanego w niewiele lat po smierci Galileusza, niezbitych dowodow na to brak. Tym niemniej, do niego nalezy powiedzenie:

"Religia uczy mnie jak isc do nieba, ale nie jak niebo idzie."
(Dialogo sopra i due massimi sistemi del Mondo, Tolemaico e Copernicano)
na podstawie ktorego konkludowac "a jednak sie kreci" nie jest juz trudno; byc moze tak wlasnie powstalo "Eppur si muove", powtarzane anegdotycznie. Rozstrzygniecie tego nie ma zasadniczego znaczenia dla wszystkich innych rozwazan.

31 pazdziernika 1992, powolana przez papieza Jana Pawla II (w 1981 r.) specjalna komisja, oglosila (w obecnosci papieza) swoj komunikat koncowy. Po jego opublikowaniu posypaly sie artykuly w roznego rodzaju czasopismach, komentujace tekst tego komunikatu i postawe Watykanu.

W polskim czasopismie Postepy Astronomii (nr 3 i 4, 1993) ukazal sie bardzo dobrze udokumentowany artykul Andrzeja Krasinskiego Sprawa Galileusza. Ponizej przytaczamy ten artykul. Referencje wewnatrz tekstu do zrodel (podanych na koncu artykulu) umieszczone sa w nawiasach kwadratowych [ ]. Przypisy pochodza z artykulu Andrzeja Krasinskiego, poza przypisami nr I, II, XI i XII, ktore pochodza od Andrzeja Kobosa (AMK).

Autor tekstu, Profesor Andrzej Krasinski z Centrum Astronomicznego im. Mikolaja Kopernika w Warszawie jest fizykiem, specjalista w zakresie ogolnej teorii wzglednosci.

Jagoda Donatowicz






SPRAWA GALILEUSZA





ANDRZEJ KRASINSKI




Wstep

W roku 1633 sad Inkwizycji skazal Galileusza na bezterminowe wiezienie. Powodem skazania bylo propagandowanie teorii Kopernika. Nauczanie jej z zastrzezeniem, ze jest to hipoteza i wygodna metoda rachunkowa, ktorej nie nalezy rozumiec doslownie, bylo akceptowane przez Kosciol, przy dodatkowym, milczaco zakladanym warunku, ze odbiorcami tej nauki beda studenci uniwersytetow i inni uczeni, zas wszelkie ksiazki na jej temat beda publikowane po lacinie. Tymczasem, Galileusz postanowil rozpowszechnic te wiedze wsrod najszerszej publicznosci i napisal na jej temat ksiazke, w jezyku wloskim, starannie opracowana pod wzgledem literackim. Po procesie wytoczonym w oparciu o dokument najprawdopodobniej sfalszowany, Galileusz musial, kleczac przed sedziami, wyprzec sie swoich pogladow i uznac je za falszywe.

W roku 1981, papiez Jan Pawel II powolal komisje, ktora miala ustalic okolicznosci skazania Galileusza i wydac wspolczesna opinie Kosciola w tej sprawie. Przedsiewziecie to bylo nazywane “rehabilitacja Galileusza,” chociaz bylo jasne, ze to nie Galileusz potrzebuje rehabilitacji. Jesienia 1992 roku komisja ta oglosila koncowy komunikat i rozwiazala sie. Autorzy komunikatu dosc osobliwie potraktowali pojecie rehabilitacji. Jest w tym komunikacie krotki fragment mowiacy o blednym przekonaniu sedziow Galileusza, iz wydanie zakazu nauczania teorii Kopernika bylo ich obowiazkiem i ze ten sam blad "... kazal im takze zastosowac wobec Galileusza kare dyscyplinarna, ktora przysporzyla mu wiele cierpien." [10]

To ukradkowe przyznanie sie do winy jest przemycone w znacznie dluzszym tekscie, ktory w calosci sprawia wrazenie proby ponownego usprawiedliwienia XVII-wiecznych fanatykow i intrygantow. I) Dla ludzi XX wieku taka rehabilitacja jest nie do przyjecia. Dla fizykow jest to sprawa dotykajaca ich osobiscie. Galileusz byl, i posrednio jest nadal, naszym wspolnym nauczycielem. Byl wspoltworca do dzis skutecznie stosowanych metod badawczych, ktore pozwolily stworzyc dzisiejsza cywilizacje. Nasz stary nauczyciel ma prawo od nas wlasnie oczekiwac ujawnienia okolicznosci i przyczyn swojego nieszczescia, skoro nie potrafili zdobyc sie na to spadkobiercy jego przesladowcow. Niniejszy artykul przedstawia w wielkim skrocie opis wydarzen, ktore doprowadzily do procesu Galileusza przed sadem Inkwizycji, przebieg procesu i wyrok. Literatura na ten temat jest bardzo obfita. Mimo uplywu ponad 350 lat od opisywanych tu wydarzen, ich przebieg mozna ustalic bardzo dokladnie. Dokumenty zawieraja zapisy wypowiedzi poszczegolnych osob; wielu ludzi z tamtych czasow przemawia do nas bezposrednio za pomoca listow, ktore sami napisali. Przy takiej obfitosci materialow zrodlowych zaden artykul nie ma szans przedstawic sprawy Galieusza w sposob kompletny i wszechstronny. Celem tego artykulu jest przekonanie Czytelnikow, ze dotarcie do szczegolow sprawy nie przedstawia wielkich trudnosci i zachecenie ich, aby siegneli sami po obszerniejsze opracowania dostepne w bibliotekach.


1.    Konstrukcja teleskopu i pierwsze problemy

W ciagu swojego dlugiego zycia Galileusz dokonal wielu odkryc i wynalazkow. W artykule tym przedstawiamy tylko te z nich, ktore bezposrednio wiaza sie z pozniejszymi procesami sadowymi.

Jeden z listow Galileusza ([2], s. 46-47) informuje, ze w czerwcu 1609 roku dowiedzial sie on o skonstruowaniu teleskopu przez rzemieslnikow holenderskich. Na podstawie szczatkow informacji Galileusz odgadl zasade jego dzialania, wynalazl metode precyzyjnego szlifowania soczewek i wlasnorecznie skonstruowal nowy egzemplarz, przewyzszajacy jakoscia oryginal. Galileusz byl wowczas wykladowca matematyki na uniwersytecie w Padwie i poddanym Dozy weneckiego; mial 45 lat.

Wkrotce potem zaczal systematyczne obserwacje nieba. Zaobserwowal, ze powierzchnia Ksiezyca jest, "podobnie jak powierzchnia Ziemi" ([2], s. 49), pokryta wzniesieniami i zapadliskami. Odkryl takze cztery ksiezyce Jowisza i stwierdzil, ze kraza one wokol niego. Obserwacja ta dostarczyla mu argumentu, ktorym mial nadzieje przekonac innych o prawdziwosci teorii Kopernika (sam byl o jej prawdziwosci przekonany od dawna, o czym swiadczy np. list do Keplera z 1597 roku, ([1] s. 7). Wyniki obserwacji i ich interpretacje oglosil w dziele, wydanym w roku 1610, pt. Sidereus nuncius ("Gwiezdny Poslaniec").

Przeciwnicy ujawnili sie natychmiast. Galileusz proponowal wielu z nich, aby sami popatrzyli przez teleskop. Cesare Cremonini, podobno wowczas najwiekszy filozof w Padwie, powiedzial:

"Nie wierze, ze ktokolwiek poza nim [Galileuszem] widzial je [gwiazdy], a ponadto to patrzenie przez szkla przyprawiloby mnie o zawrot glowy. Dosyc, nie chce wiecej o tym slyszec!" ([1], s. 28)
Inni twierdzili, ze popatrzyli przez teleskop, ale nic nie zobaczyli. Jeszcze inni mowili, ze i bez patrzenia wiedza, ze teleskop nie ukazalby im niczego wartosciowego dla filozofii. Ktos twierdzil, ze byloby niemozliwoscia, by starozytni, tak znakomici we wszystkim, nie znali takiego przyrzadu. Skoro nie ma o nim wzmianki w starozytnych pismach, to widocznie jego przydatnosc oceniona zostala negatywnie.

W tym samym mniej wiecej czasie Galileusz poczul sie przytloczony nadmiarem obowiazkow, jakie mial w Padwie. Byl tam wykladowca matematyki na uniwersytecie, prywatnym nauczycielem matematyki, kierownikiem warsztatu produkujacego przyrzady geometryczne i, od niedawna, teleskopy, oraz wykonywal prace zlecone w dziedzinie inzynierii wojskowej. Chcial miec wiecej czasu, aby uzyc go na spisanie "trzech waznych dziel" ([2], s. 56) i nie byc zaleznym od posady na uniwersytecie. W lecie 1610 roku jego zyczenie zostalo spelnione: zostal nadwornym matematykiem i filozofem wielkiego ksiecia Toskanii, Cosimo II de Medici [ktorego dawniej byl tutorem].

Opieka ksiazat Medyceuszow nie powstrzymala wrogow Galileusza. Oskarzali go coraz ostrzej, np. o przywlaszczenie sobie autorstwa wynalazku teleskopu, o to, ze obserwacje za pomoca teleskopu sa kuglarska sztuczka i proba wywolania halucynacji. Galileusz postanowil wyprawic sie do Rzymu, aby tam zademonstrowac teleskop i, jak mial nadzieje, przekonac przeciwnikow o prawdziwosci swoich odkryc.

Do Rzymu przybyl 29 marca 1611 roku i zostal tam przyjety z wielkim szacunkiem przez rozne osobistosci polityczne, w tym przez papieza Pawla V oraz przez kardynala Maffeo Barberiniego, czyli pozniejszego papieza Urbana VIII i pozniejszego glownego sprawce calej afery. Przyjeto go do niedawno utworzonej Accademia dei Lincei (tzn. doslownie "Akademii Rysiow." Nazwa ta pochodzi od Linceusa, jednego z Argonautow, ktory slynal z ostrego wzroku. Akademie zalozyl ksiaze Federico Cesi, jej celem byla walka z arystotelizmem), a chwila najwiekszego triumfu bylo zebranie u jezuitow w Collegio Romano w roku 1611, podczas ktorego Ojciec Ode Maelcote wyglosil mowe pochwalna na czesc Galileusza. Pokazy teleskopu, w zastosowaniu do obserwacji nieba oraz do obserwacji odleglych miejsc w Rzymie, przekonywaly wszystkich obecnych o prawdziwosci jego odkryc i uzytecznosci przyrzadu.

Nieufnosc wykazal jedynie kardynal Roberto Bellarmino, jezuita, jeden z sedziow w procesie Giordano Bruno w latach 1593-1600 i autor tekstu oskarzenia, na podstawie ktorego Bruno zostal spalony na stosie 16 lutego 1600 roku na Piazza Campo del Fiori w Rzymie, i rownoczesnie autor obowiazujacego do bardzo niedawna katechizmu. Bellarmino odegral potem glowna role w pierwszym spotkaniu Galileusza z Inkwizycja, a po smierci w roku 1623, zostal ogloszony swietym. II) W kwietniu roku 1611 on rowniez spojrzal przez teleskop "wielkiego matematyka" i obserwowal "pewne cudowne zjawiska dotyczace Ksiezyca i Wenus" ([2], s. 67). W liscie do Cristoforo Claviusa, najwybitniejszego astronoma w Collegio Romano, napisanym 19 kwietnia 1611 r., poprosil o opinie na temat prawdziwosci relacji Galileusza o jego odkryciach. Odpowiedz Claviusa potwierdzila prawdziwosc wiekszosci obserwacji, pozostawiajac kwestie otwarta w kilku punktach, ktorych jezuiccy astronomowie nie zdazyli jeszcze sprawdzic ([2], s. 68-69).


2.    Intryga zawiazuje sie

Pierwszy atak na Galileusza podjal w roku 1611 florencki astronom Lodovico delle Colombe. W dziele zatytulowanym Contro il movimiento della Terra wskazal na sprzecznosc teorii Kopernika z doslownie interpretowanym tekstem Pisma Swietego i przypomnial zakaz swobodnej interpretacji Pisma wydany na niedawnym Soborze Trydenckim. Drugi atak nastapil w dniu Wszystkich Swietych 1612 roku. Dominikanin, ksiadz Nicolo Lorini, profesor historii Kosciola, wyglosil w kosciele San Mateo we Florencji kazanie, w ktorym skrytykowal teorie Kopernika. Opinia publiczna i wladcy miasta uznali uzycie ambony do takiego celu za rzecz wysoce niewlasciwa. Wziawszy to pod uwage, Lorini napisal 5 listopada list do Galileusza, w ktorym wyparl sie ataku w kazaniu i dodal:

"Jednakze pozniej, w dyskusji, tylko po to, aby nie stac tam jak slup, powiedzialem kilka slow, ktorych znaczenie bylo takie, ze doktryna tamtego Ipernikusa, czy jak go tam nazywaja, jest sprzeczna z Pismem Swietym." ([1], s.25)
Poglad Galileusza na relacje miedzy nauka Kopernika i Pismem Swietym jest wylozony w liscie do jego ucznia, Benedetto Castellego, z 21 grudnia 1613 roku:
"W Pismie Swietym znajduja sie pewne zdania, ktore wziete doslownie nie wygladaja na prawdopodobne. Niemniej sa one w uzytku, poniewaz lepiej sa przystosowane do poziomu tlumu." ([2], s.84)
Byl to dopiero poczatek calej serii atakow, za ktorymi stala zorganizowana sila i przemyslana taktyka zakonu dominikanow. W kazaniu wygloszonym 20 grudnia 1614 roku w kosciele Santa Maria Novella w Pizie, dominikanin Tomasso Caccini stwierdzil, ze matematyka jest dzielem diabla, ze matematycy powinni zostac wygnani z chrzescijanskich krajow, zas mysli o poruszajacej sie Ziemi sa bardzo bliskie herezji ([1], s. 41). Ksiadz Lorini mial jakoby potepic wystapienie Cacciniego, ale w dniu 7 lutego 1615 roku sam napisal donos na Galileusza do Inkwizycji, do ktorego dolaczyl kopie listu Galileusza do Castellego. Wypowiedzi Galileusza zostaly w donosie podretuszowane i skomentowane jako “podejrzane lub zuchwale” ([1], s. 44). Oto dwa przyklady ([1], s. 45). Druga czesc pierwszego zdania z powyzszego cytatu w relacji Loriniego brzmiala: "ktore w doslownym znaczeniu sa falszywe."

Galileusz zas napisal:

"Pismo nie powstrzymuje sie przed zaciemnianiem swoich najbardziej zasadniczych dogmatow przypisujac Bogu cechy bardzo odlegle od Jego istoty i sprzeczne z nia."
Lorini zmienil "zaciemnienie" na "wypaczenie." Mysl Galileusza scislej oddaje nastepujacy cytat z listu:
"Doslowne rozumienie pewnych zdan Pisma Swietego prowadzi nas do przypisania Bogu posiadania nog, rak, oczu, oraz dolegliwosci cielesnych i ludzkich, jak gniew, skrucha, nienawisc, a czasem zapominanie o rzeczach minionych lub nieznajomosc przyszlych zdarzen." ([2], s. 84)
Urzad Swiety zareagowal na donos prosba do arcybiskupa i inkwizytora Pizy z 26 lutego 1615 roku, aby "w zreczny sposob" ([1], s. 46) zdobyl podpisany egzemplarz listu do Castellego, nie wzbudzajac czujnosci. Naiwny Castelli poczul sie zaszczycony i wielokrotnie prosil mistrza o podpisana kopie. Czujnosc Galileusza zostala jednak wzbudzona. Poslal Castellemu niepodpisana kopie wraz z poleceniem niewypuszczania jej z rak. Arcybiskup musial zadowolic sie odczytaniem mu listu na glos i dyplomatycznie uznal, ze jego zyczenie zostalo spelnione. Nastepuje okres wymiany listow miedzy wieloma autorami i odbiorcami. Galileusz, w swoim mniemaniu, broni sie, ale naprawde pograza sie coraz bardziej, dostarczajac wrogom coraz to nowych zrodel do plotek i przeinaczonych cytatow. Najwazniejszy list z tego okresu, znany jako list do Krystyny Lotarynskiej (wielkiej ksieznej Toskanii), z 1615 roku, jest rozprawa naukowa przeznaczona do publicznego rozpowszechniania, w ktorej na 40 stronach autor przeprowadza wyklad swoich pogladow na nauke Kopernika i relacje miedzy nauka a Pismem Swietym. III) Galileusz mial nadzieje, ze uwolni sie od przesladujacych go "scholastykow trzeciej kategorii" ([1]. s. 55) i dotrze ze swoimi argumentami do szczytow hierarchii koscielnej, gdzie spodziewal sie znalezc ludzi otwartych na argumenty racjonalne. Niestety list ten stal sie dla wrogow Galileusza bronia, na ktora czekali.
"Niewielu widzialo tekst, wielu doszlo do przekonania, ze wiedza, co on mowi. Biskup Fiesole domagal sie uwiezienia Kopernika i musial zostac poinformowany, ze ow dobry czlowiek nie zyl od calkiem dlugiego czasu." ([1], s. 40)
Caccini uzyskal audiencje u Kongregacji Urzedu Swietego (oficjalna nazwa Inkwizycji) w dniu 20 marca 1615 roku, aby “oczyscic swoje sumienie” ([1], s. 46). Podczas przesluchania dalej nakreca intryge. Wskazuje swiadkow, o ktorych wie, ze obciaza Galileusza jeszcze bardziej. Po kilku miesiacach spotyka sie z Galileuszem i twierdzi, ze to nie on uruchomil procedure Inkwizycji. IV)

Galileusz tak go scharakteryzowal:

"W calej jego przemowie spostrzeglem bardzo wielka ignorancje, nic innego niz umysl pelen jadu i pozbawiony milosierdzia" ([4], s. 51).

3.     Dekret z 1616 roku

Galileusz widzial niekorzystny dla siebie obrot sytuacji, ale ciagle wierzyl w sile racjonalnych argumentow. 12 grudnia 1615 roku przyjechal znowu do Rzymu, aby szukac okazji do osobistego przedstawienia swoich wywodow rzymskim teologom. Spotkania ciagnely sie miesiacami, ale urzednicy Urzedu Swietego nie chcieli go przyjac. Przyjaciele doradzali mu, aby po cichu wycofal sie ze sprawy i prowadzil dalsze badania bez rozglosu. Z roznych plotek i przeciekow Galileusz wiedzial jednak, ze przy okazji rozprawy nad nim moglo dojsc do zakazu nauczania teorii Kopernika. Do tego nie chcial dopuscic.

Tymczasem, ksieza z Urzedu Swietego od roku zbierali materialy do sprawy i wykorzystywali publiczne dyskusje Galileusza do uformowania wlasnej opinii. 18 lutego 1616 Urzad Swiety zlecil Kwalifikatorom (ekspertom) wydanie opinii (cenzury) o dwoch tezach. Najwazniejszy fragment cenzury, ogloszonej 24 lutego, brzmi nastepujaco:

"(...) Pierwsza teza: Slonce stanowi centrum swiata i jest calkowicie nieruchome pod wzgledem ruchow lokalnych.

Cenzura: Teza ta zostala jednoglosnie uznana za bezsensowna i absurdalna z punktu widzenia filozoficznego i formalnie heretycka (...).

Druga teza: Ziemia nie stanowi centrum swiata, ani nie jest nieruchoma, lecz obraca sie zarowno wokol samej siebie, jak i ruchem dobowym.

Cenzura: Jednoglosnie stwierdzono, ze teza ta podlega tej samej cenzurze filozoficznej, z punktu zas widzenia teologii, jest co najmniej bledem w wierze." ([3], s. 94-95)

25 lutego 1616 glowny inkwizytor zawiadomil zebranie teologow o decyzji papieza opartej na opinii Kwalifikatorow. Nastepujacy jej fragment stal sie czescia zagadki historycznej, do dzisiaj nie wyjasnionej:
"... Jego Swiatobliwosc nakazal Panu kardynalowi Bellarmino wezwac rzeczonego Galileo do siebie i upomniec go, aby porzucil rzeczona opinie; w przypadku odmowy posluszenstwa, Komisarz ma mu nakazac, w obecnosci notariusza i swiadkow, aby powstrzymal sie calkowicie od nauczania lub obrony tej opinii i doktryny, a nawet od dyskutowania jej; jezeli nie zgodzi sie on na to, nalezy go uwiezic." ([1], s. 130)
3 marca 1616 roku na zebraniu Kongregacji Glownej kardynal Bellarmino oglosil, ze Galileusz poddal sie wyrokowi. Na tym samym zebraniu Kongregacja podjela inna decyzje, ktora zostala ogloszona 5 marca 1616:
"(...) doktryna pitagorejska - ktora jest falszywa i calkowicie przeciwna Pismu Swietemu - o ruchu Ziemi i nieruchomosci Slonca (...) jest obecnie rozpowszechniana za granica i akceptowania przez wielu. (...) Swieta Kongregacja rozporzadzila, ze "De revolutionibus orbium" rzeczonego Mikolaja Kopernika (...) maja byc zawieszone dopoki nie zostana poprawione." ([1], s. 131)
W tym dopiero momencie, 73 lata po smierci Kopernika i pierwszej publikacji jego dziela, Kosciol potepil jego nauke i uznal ja za sprzeczna z religia. V)

"Zawieszenie do czasu poprawienia" bylo typowa formulka Inkwizycji i oznaczalo w praktyce wpisanie do Indeksu na stale. Tylko w jednym wypadku Kongregacja oglosila poprawki, z ktorymi dzielo moglo byc publikowane - wlasnie w przypadku De revolutionibus Kopernika. Lista poprawek zostala ogloszona w roku 1620, ale wprowadzono je tylko do malej czesci istniejacych wowczas egzemplarzy ksiazki. Niedbalstwo lub swiadomy sabotaz wlascicieli egzemplarzy oraz wladcow w roznych krajach sprawily, ze dekret z 1616 roku byl malo skuteczny [4]. Dzielo Kopernika zostalo wykreslone z Indeksu w roku 1835.

Dla dalszych losow Galileusza kluczowym okazal sie inny dokument. W archiwum Inkwizycji jest on zapisany pod data 26 lutego 1616 roku i stanowi druga czesc wspomnianej wyzej zagadki historycznej. Oto jego najwazniejszy fragment:

"... rzeczony Galileo, wezwany i bedacy przed obliczem Pana Kardynala [Bellarmino], zostal, w obecnosci Jego Przewielebnosci Michelangelo Seghizzi (...[tu lista tytulow]), przez rzeczonego Kardynala ostrzezony, ze wymieniona wyzej opinia jest bledna i upomniany, aby ja porzucil; natychmiast potem, w obecnosci mojej [notariusza] i swiadkow, podczas gdy Pan Kardynal byl wciaz obecny, rzeczonemu Galileo nakazal i zobowiazal go rzeczony Komisarz [Seghizzi], w imieniu Jego Swiatobliwosci Papieza i calej Kongregacji Urzedu Swietego, aby calkowicie wyrzekl sie rzeczonej opinii, ze Slonce jest srodkiem swiata i jest nieruchome, i ze Ziemia porusza sie; ani nadal jej nie wyznawal, nauczal, albo bronil w jakikolwiek sposob, ustnie albo na pismie; w przeciwnym wypadku postepowanie bedzie wszczete przeciwko niemu przez Urzad Swiety; z ktorym to nakazem rzeczony Galileo zgodzil sie i przyrzekl mu byc poslusznym." ([1], s. 134)
W ostatnim zdaniu dokumentu podano nazwiska domownikow kardynala Bellarmino jako swiadkow.

Po uwaznej lekturze dokumentow z 25 i 26 lutego 1616 roku nawet niefachowy Czytelnik zauwazy sprzecznosc miedzy nimi. Decyzja papieza przewidywala dwa warianty postepowania z Galileuszem: lagodniejszy, jesli bedzie posluszny, i ostrzejszy, jesli bedzie sie opieral. Zapis z 26 lutego mowi, ze zastosowano obydwa warianty po kolei i nie wspomina nawet o reakcji Galileusza na upomnienie; "natychmiast potem" nastapila represja przewidziana na wypadek nieposluszenstwa. Forma dokumentu tez budzi podejrzenia. Tekst mowi "w obecnosci mojej i swiadkow," ale nie ma pod nim podpisow ani oskarzonego, ani notariusza; wbrew scisle przestrzeganemu obyczajowi, nazwiska swiadkow z urzedu nie zostaly podane. Gdy Inkwizycja wydawala zakaz tego rodzaju, wymagala podpisu oskarzonego, potwierdzenia autentycznosci podpisu przez notariusza i podpisania calosci dokumentu przez swiadkow z urzedu. Wymienieni jako swiadkowie domownicy kardynala nie posiadali wystarczajacych kwalifikacji, aby byc swiadkami oficjalnej procedury prawnej.

Omawiany dokument rozni sie od innych takze z czysto technicznego, archiwistycznego punktu widzenia. Kazdy nowy dokument lub oficjalny list byl rozpoczynany na pierwszej stronie podwojnego arkusza papieru, a potem wszywany do teczki z aktami w kolejnosci wedlug daty. Ta metoda powodowala, ze teczka zawierala duzo niezapisanych stron. Sa one numerowane na rowni z zapisanymi. Na niektorych z nich dopisywano komentarze urzedowe, noty o doreczeniu lub instrukcje uzupelniajace, wszystkie uporzadkowane chronologicznie. Ani jeden dokument (list, raport, akt prawny lub potwierdzona kopia) nie zaczyna sie w innym miejscu, niz pierwsza strona nowego arkusza. Z jednym wyjatkiem: jest nim nakaz z 26 lutego. Ten dokument wielkiej wagi zostal napisany na kawalku papieru, ktory byl przypadkowo wolny, mianowicie na tylniej stronie raportu Kwalifikatorow z 24 lutego i przedniej stronie drugiej polowy arkusza z zeznaniem Cacciniego. W ten sposob wpisywano do archiwum odpisy zalacznikow, ktorych oryginaly przechowywane byly gdzie indziej, aby uzupelnic informacje. W tym miejscu archiwum powinien znalezc sie oryginal wyroku Inkwizycji, tymczasem jest to nieformalna notatka. Nie ma po oryginale zadnego sladu w tej teczce (numeracja stron jest ciagla), oryginalu, jezeli istnial, nie odnaleziono do dzis w zadnym innym archiwum.

Dwa inne dokumenty zaprzeczaja tresci notatki. Jezuici, chcac zaszkodzic Galileuszowi, zaczeli rozpowszechniac plotki, ze zostal on formalnie ukarany przez Inkwizycje. Kara Inkwizycji uchodzila wtedy za pietno socjalne i towarzyskie. Gdy plotki Jezuitow dotarly do Galileusza, poprosil on samego kardynala Bellarmino o pisemne zaswiadczenie, ze nie wymierzono mu formalnej kary. Zaswiadczenie otrzymal i jest ono w archiwach Inkwizycji (pelny tekst: [1], s. 140). Drugi dokument zostal znaleziony w roku 1848 w archiwach dekretow papieskich - oto odpowiedni fragment:

"Pan Kardynal Bellarmino doniosl, ze Galileo Galilei, matematyk, zostal ostrzezony w formie nakazu Swietej Kongregacji, aby porzucil przekonanie, ktore do tej pory zywil, ze Slonce jest srodkiem sfer i jest nieruchome i ze Ziemia porusza sie, zgodzil sie on na to (...)" ([1], s. 141)
Wylozone tu w skrocie przeslanki wskazuja, ze dokument z data 26 lutego 1616 roku jest falsyfikatem. Hipoteza ta dobrze objasnia zeznania Galileusza podczas procesu w 1633 roku. Jest ona przekonujaco poparta dedukcyjnymi argumentami typu detektywistycznego, VI) ale jej rozstrzygniecie po 350 latach jest malo prawdopodobne. Historycy maja kilku jednakowo dobrych kandydatow na autora falszerstwa i sklaniaja sie ku przypuszczeniu, ze zostalo ono dokonane w 1616 roku, nie w 1633, ale nawet to nie jest pewne. Istnieja natomiast dowody popelnione w imieniu Inkwizycji w innych sprawach ([1], s. 296-297), hipoteza o falszerstwie w 1616 roku nie jest wiec pozbawiona precedensow.

Kwestia prawdziwosci tego wlasnie dokumentu byla wazna z prawnego punktu widzenia. Upomnienie Inkwizycji w wersji zaleconej dokumentem z 25 lutego nie zabranialo Galileuszowi dyskutowania nauki Kopernika jako geometrycznej hipotezy. Wyrok w wersji z 26 lutego nakazywal bezwarunkowe i bezterminowe milczenie w tej sprawie. Jak wykazemy dalej, opublikowany w 1632 roku Dialog o dwu wielkich systemach swiata nie naruszal upomnienia, byl natomiast naruszeniem wyroku z 26 lutego. Oskarzenie o to przestepstwo dalo poczatek procesowi z 1633 roku.


4.    Dialog o dwu wielkich systemach swiata

Galileusz wyjechal do Rzymu 30 czerwca 1616 roku. Opuscil wkrotce swoj dom pod Florencja i przeniosl sie do pobliskiego Arcetri, aby byc blizej corki, zakonnicy w tamtejszym klasztorze. Przez kilka lat nie publikowal nowych prac.

W r. 1618 ukazalo sie na niebie kilka komet. Z tej okazji rozni autorzy opublikowali rozprawy. Jedna z nich jest zapisem publicznej dyskusji, jaka jezuita Horatio Grassi przeprowadzil w Coleggio Romano. Autor usilowal ostatecznie obalic teorie Kopernika, choc nie potrafil jej zrozumiec, Galileusz zas nie mogl swobodnie odpowiedziec. Jego rozprawe o kometach z 1619 roku podpisal swoim nazwiskiem Mario Guiducci, czlonek Akademii Florenckiej. VII) Wszyscy czytelnicy odgadli jednak prawdziwego autora. Grassi, pod pseudonimem Sarsi, napisal nowa rozprawke, w ktorej, w tonie kpiaco-prowokacyjnym, sugerowal, ze opis ruchu komet podany przez Galileusza znalazlby najnaturalniejsze objasnienie w hipotezie o ruchu Ziemi, ktora jednakze jest niedorzeczna i buntownicza. Zgodnie z powszechnym i jego wlasnym odczuciem, Galileusz musial na to odpowiedziec.

Sytuacja polityczna ulegala wtedy zmianom. W r. 1620 umarl Cosimo II de Medici, wieloletni przyjaciel i obronca Galileusza. Bellarmino umarl w 1621 r., ale Ignacio Loyola i Francisco Xavier zostali wlasnie ogloszeni swietymi, co wzmocnilo pozycje jezuitow. W sierpniu 1623 roku kardynal Maffeo Barberini zostal wybrany nowym papiezem - przyjal on imie Urban VIII. Od czasu wizyty Galileusza w Rzymie w roku 1611 Barberini okazywal mu szacunek i przyjazn, a w roku 1619, po opublikowaniu prac o kometach, napisal nawet poemat na jego czesc. W swietle pozniejszych wydarzen mozna watpic w szczerosc przyjazni Barberiniego, ale w 1623 roku jego wybor na papieza wydawal sie pomyslnym dla Galileusza wydarzeniem. Maffeo Barberini byl przyjacielem nauki i sztuki i czlonkiem Accademia dei Lincei. Ksiadz Giovanni Ciampoli, wieloletni i niewatpliwie szczery przyjaciel Galileusza, zostal sekretarzem Urbana VIII. VIII)

Obydwaj zachecali Galileusza do dalszej tworczosci. Gdy ksiaze Cesi, zalozyciel Akademii Rysiow, odwiedzil Urbana VIII, aby zlozyc mu gratulacje z okacji wyboru, nowy papiez przerwal mu niecierpliwie: “Czy Galileo przybedzie? Kiedy przyjezdza?” ([1], s. 166)

W pazdzierniku 1623 roku ukazalo sie dzielo Galileusza o metodologii badan naukowych, pt. Il Saggiatore ("Probierz"). Bylo ono arcydzielem polemiki wloskiej prozy. Oto probka:

"Jesli Sarsi nalega, abym wierzyl zapewnieniu Suidasa, ze Babilonczycy gotowali jajka poprzez szybkie wirowanie nimi w procy, uwierze, musze jednak powiedziec, ze przyczyna takiego efektu jest bardzo odlegla od tej, ktorej sie go przypisuje, i dla znalezienia przyczyny bede rozumowal tak: Jesli skutek, ktory wystepowal u innych w innym czasie, nie wystepuje u nas, to dlatego, ze w naszym eksperymencie brakuje czegos, co bylo przyczyna dawnego sukcesu; a jesli brakuje nam tylko jednej rzeczy, to ta jedna rzecz jest prawdziwa przyczyna.

A wiec mamy jajka i proce i silnych mezczyzn do wirowania nimi, a jednak nie zagotowuja sie one; przeciwnie, jesli byly gorace na poczatku, staja sie chlodne w krotszym czasie; a poniewaz niczego innego nam nie brakuje oprocz tego, ze nie jestesmy Babilonczykami, wynika stad, ze bycie Babilonczykami jest prawdziwa przyczyna, dla ktorej jajka zostaja ugotowane, a nie opor powietrza, co wlasnie pragnalem udowodnic." ([1], s. 167)

Galileusz przybyl do Rzymu w kwietniu 1624 roku. W ciagu szesciu tygodni pobytu odbyl szesc dlugich rozmow z papiezem. Byly to rozmowy w cztery oczy, ale ich temat mozna w przyblizeniu zrekonstruowac na podstawie pozniejszych dokumentow. Galileusz usilowal zdobyc od papieza zgode na powrot do idei Kopernika w nowych publikacjach: ze tak waznej sprawy nie mozna zamykac bez starannego wylozenia i skonfrontowania opinii obu stron. Jego dawny przyjaciel byl jednak teraz papiezem i patrzyl na swiat z innej perspektywy. Grzecznie i ze zrozumieniem, ale zdystansowal sie od jakiegokolwiek poparcia.

W tym czasie Galileusz pracowal nad kompletnym wykladem swoich idei, pozniejszym Dialogiem. Praca szla mozolnie i powoli. Autor mial juz ponad 60 lat i dokuczaly mu nawroty reumatyzmu z bolesnymi komplikacjami. Szukal jednak drog, ktorymi moglby swoje mysli przekazywac ludziom i robil coraz smielsze proby. Najsmielsza z nich byl list pt. Odpowiedz dla Ingoliego - polemika z dosyc bezsensownym anty-kopernikowskim wywodem z 1616 roku. List ten zostal przeslany do Rzymu w pazdzierniku 1624 r. i krazyl po miescie w odpisach. Kluczowe zdanie listu brzmialo:

"... wiem o innych faktach doswiadczalnych, ktorych nikt dotychczas nie obserwowal, na podstawie ktorych, w granicach naturalnych i ludzkich rozwazan, prawdziwosc systemu kopernikowskiego wydaje sie bezsporna." ([1], s. 181)
Tekst zostal opakowany w dyplomatyczne zastrzezenia, spod ktorych przy uwaznym czytaniu widac charakterystyczna dla Galileusza kpine z przemocy dokonywanej na nauce przez polityke. Chcial, jak twierdzil, udowodnic niemieckim heretykom, ze katolickie Wlochy odrzucily nauke Kopernika nie z powodu ignorancji co do jej prawdopodobienstwa...
"...ale przez czesc dla Swietego Pisma i Ojcow i przez gorliwosc w religii i swietej wierze. Im sluszniejsze dowody (...) tym jasniejszy jest dobroczynny wniosek, ze nie nalezy ufac czysto ludzkiemu rozumowaniu i ze musimy bezwzglednie polegac na wyzszej wiedzy, ktora jedynie moze wniesc swiatlo w ciemnosc naszego umyslu." ([1], s. 181-182).
List zostal przyjety dobrze i Galileusz uznal to za pomyslny sygnal. Praca trwala jednak jeszcze piec lat, pierwsze listy z wiadomoscia o ukonczeniu dziela maja date 24 grudnia 1629. Dialog o dwu wielkich systemach swiata ma forme rozmowy miedzy trzema ludzmi. Dwaj z nich, Filippo Salviati i Giovanfrancesco Sagredo, to rzeczywiste postacie, niezyjacy juz wtedy przyjaciele Galileusza. Salviati reprezentuje samego autora, Sagredo jest arystokratycznym swiatowcem ciekawym nauki. Trzeci, Simplicio czyli Prostaczek, to postac fikcyjna, wyposazona jednak w rozpoznawalne dla historykow cechy roznych autentycznych indywiduow. Prostaczek jest wyszkolonym w arystotelizmie profesorem uniwersytetu, czlowiekiem sympatycznym, pogodnym, bez urazy znoszacym kolejne porazki i gotowym na nastepne. Reprezentuje on w Dialogu impotencje arystotelizmu i niemozliwosc zrozumienia nowej nauki. Dialog byl ksiazka popularnonaukowa, pierwszym w historii fizyki i astronomii obszernym wykladem nauki Kopernika i wnioskow z niej, przeprowadzonym w zasadzie na poziomie zrozumialym dla kazdego, kto mial wtedy zwyczaj kupowania i czytania ksiazek. Wazne konsekwencje wyniknely z ostatniej w ksiazce wypowiedzi Simplicia. Po jawnym przyznaniu sie do braku kompetencji i do niezrozumienia przedstawionych mu argumentow mowi on:
"... gdyby zapytano was, czy Bog, z jego nieskonczona potega i madroscia, moglby nadac pierwiastkowi wody ruch odwrotny w jakikolwiek inny sposob, niz nadajac ruch zawierajacemu ja naczyniu, wiem, stwierdzam, ze odpowiecie, iz moglby i takze wiedzialby, jak spowodowac to na wiele sposobow, niektore z nich poza zasiegiem naszego intelektu. Z czego natychmiast wnioskuje, przy zalozeniu powyzszego, ze byloby przesadna smialoscia, gdyby ktokolwiek posunal sie az do kresu i ograniczal boska potege i madrosc jakims szczegolnym wlasnym przypuszczeniem." ([1], s. 193).
Dialog konczy sie wypowiedziami Salviatiego i Sagredo, ale konkluzja naukowa jest powyzsza wypowiedz Simplicia.

Nie byl to pierwszy raz w zyciu Galileusza, kiedy usilowal on przechytrzyc swoich przeciwnikow, ukrywajac niezbyt starannie, kpine z ich pogladow pod pozornie wiernopoddancza deklaracja. Tymczasem jednak nie docenil spostrzegawczosci albo przecenil ich tolerancje i poczucie humoru. Wypowiedz Simplicia jest bowiem prowokacyjnie sprzeczna z oczywista implikacja calego dziela, a ponadto jest doslownym cytatem wypowiedzi Urbana VIII.


5.    Publikacja Dialogu i nowe oskarzenia

Dzielo musialo uzyskac zgode Urzedu Swietego na publikacje. Urban VIII popieral Galileusza, nalegajac tylko na to, aby cala dyskusja byla o hipotezach, to od niego pochodzi tytul ksiazki. Galileusz proponowal tytul O przyplywie i odplywie morza, ale papiez nie chcial, aby w ten sposob glownym tematem ksiazki stal sie dowod tezy narzucajacej Bogu jakakolwiek koniecznosc.

Obowiazek krytycznego przeczytania ksiazki nalezal do ksiedza Niccolo Riccardiego. Nie byl on znawca astronomii, ale tekst dziela nie wydawal mu sie wystarczajaco hipotetyczny. Wrogosc, jaka idee Galileusza wciaz budzily w pewnych kregach, sklaniala do ostroznosci. Aby uniknac dalszych opoznien ustalono, ze poszczegolne karty oddawane beda do druku natychmiast po rewizji, drukarz otrzymal zezwolenie na drukowanie wszystkiego, co otrzyma. Galileusz mial przerobic wstep i zakonczenie, aby lepiej dostosowac je do instrukcji papieza i wyjechal z Rzymu w czerwcu 1630, po dwumiesiecznym pobycie. Mial wrocic jesienia z gotowymi przerobkami.

Po kilku miesiacach zmarl ksiaze Cesi, najsilniejszy wtedy sojusznik Galileusza w Rzymie. Druk Dialogu zostal przeniesiony do Florencji, ale wstep i zakonczenie wciaz byly w rekach ksiedza Riccardiego. Czul on, ze tekst, jaki mial, spowoduje klopoty, ale nie umial zaproponowac odpowiednich zmian i gral na zwloke. W koncu zwrocil sie do Ciampoliego o zezwolenie, otrzymal je i dopiero 19 lipca 1631 doreczyl ostatnia czesc rekopisu do ambasady Florencji w Rzymie. Pierwsze egzemplarze wyszly z drukarni w lutym 1632 roku.

Tym razem glownymi wrogami Galileusza okazali sie jezuici. Odzyla stara uraza o Grassiego, odzyla stara polemika z Christophem Scheinerem z Ingolstadt o teorie plam slonecznych, ktora wywolala nowa uraze. Wydrukowany na okladce Dialogu znak drukarni, trzy ryby plywajace w kolko i trzymajace sie zebami za pletwy grzbietowe, zostal uznany za znak rozpoznawczy heretyckich sekt [8]. 1 sierpnia 1632, w ksiegarni Landiniego we Florencji miejscowy inkwizytor zazadal wydania mu wszystkich egzemplarzy Dialogu (ale byly juz wszystkie sprzedane) i wstrzymania dalszej publikacji.




Na prosbe Galileusza, wielki ksiaze Toskanii wyslal list do papieza z prosba o zwolanie komisji dla zbadania sprawy. Papiez rozmawial z poslancem krzyczac prawie ze zlosci. Stwierdzil, ze "wasz Galileo" zajal sie sprawami, ktorymi nie powinien sie zajmowac. Oskarzyl Galileusza i Ciampoliego o wyprowadzenie go w pole przy uzyskaniu zgody na publikacje i grozil, ze zakaz publikacji jest najlagodniejsza z kar, jakich tym razem Galileusz moze sie spodziewac. Komisja byla juz powolana; jej zadaniem, wedlug slow papieza, bylo zbadanie, "czy byloby mozliwe nieprzedstawianie tej sprawy Urzedowi Swietemu" ([1], s. 206)

Taka reakcja papieza byla skutkiem dzialan jezuitow skupionych wokol Grassiego i Scheinera. Poczuli oni zagrozenie dla swojej pozycji; do tamtej pory byli glownymi nauczycielami klasy panujacej. To oni podsuneli Urbanowi VIII podejrzenie, ze Galileusz zakpil z niego, wypowiadajac jego zdanie ustami Simplicia. Urban VIII, ktory w czasach gdy byl kardynalem, cieszyl sie szacunkiem uczonych i artystow, teraz zaczal podejrzewac, ze nie byl traktowany powaznie, jako intelektualista.

1 pazdziernika 1632 we Florencji Galileusz otrzymal wezwanie, aby w ciagu 30 dni stawil sie w Urzedzie Swietym. Mial on wtedy 68 lat i czesto chorowal, koniecznosc zimowej podrozy do Rzymu przerazila go, mogl jej nie przezyc. W liscie do Francesco Barberiniego wyrazil skruche i zaoferowal spalenie pozostalych kopii ksiazki. Wyrazil gotowosc przerobienia tekstu i poprosil o utworzenie komisji we Florencji do nadzoru przerobki. Prosil tez o odroczenie wezwania do wiosny, a w zakonczeniu zapewnil, ze jesli jego prosby nie zostana wysluchane "... udam sie w podroz, ceniac posluszenstwo bardziej niz zycie." ([1], s. 221). Byla to zamaskowana obietnica, ze Galileusz nie ucieknie za granice. Sugerowano mu to. Mial nawet zaproszenie do Padwy, gdzie na terytorium republiki weneckiej bylby poza zasiegiem wladzy papieza. List pozostal bez odpowiedzi i zachowala sie w archiwach instrukcja Urbana VIII, aby odpowiedzi nie wysylac. ([1], s. 222).

Wlasnie wtedy ktos odkryl w ksiegach Urzedu Swietego ow dziwny tekst z 26 lutego 1616 roku. Teraz mogl sie on stac podstawa do ciezszego oskarzenia. Komisja oskarzyla Galileusza o trzy przestepstwa:

  1. Naruszenie rozkazu traktowania teorii Kopernika jako hipotezy.
  2. Bledne traktowanie zjawiska plywow jako skutkow ruchu Ziemi.
  3. Oszukancze przemilczenie zakazu z 26 lutego 1616 roku.
W zakonczeniu pisma, komisja wylicza te cechy Dialogu, za ktore Galileusz powinien byc pociagniety do odpowiedzialnosci. Oto fragmenty:
  1. "ze bez rozkazu i bez zawiadomienia o tym w jakikolwiek sposob, umiescil imprimatur Rzymu na stronie tytulowej;
  2. ze wydrukowal przedmowe inna czcionka i uczynil ja bezuzyteczna oddzielajac ja od reszty pracy; dalej, ze wlozyl konkluzje koncowa w usta prostaka i w miejscu, gdzie trudno ja znalezc. (...);
  3. ze bardzo czesto odstepowal w pracy od hipotezy, albo twierdzac absolutnie, ze Ziemia porusza sie (...), albo sprawiajac, ze przeciwne twierdzenie wydaje sie niemozliwe;
  4. ze traktowal te kwestie jako sporna, jakby czekala na wyjasnienie, podczas gdy w rzeczywistosci wyjasnil ja;
  5. ze lekcewazy i poniewiera autorow o innych przekonaniach (...);
  6. ze wysuwa szkodliwe twierdzenie (...), ze (...) istnieje pewna rownosc miedzy umyslem boskim i ludzkim (...);
  7. ze blednie przypisal przyplywy oceanu stabilnosci Slonca i ruchowi Ziemi, ktore nie istnieja." ([1], s. 224)
Jesli niektore zarzuty z powyzszej listy wydaja sie czytelnikom bezsensowne i bezzasadne, nie powinni powatpiewac w swoja zdolnosc rozumienia XVII-wiecznych dokumentow. Byly one bezsensowne i rownie bezzasadne dla wielu ludzi juz wtedy. W swietle owczesnego prawa nie dalo sie sformulowac czystego zarzutu opartego na samej tresci Dialogu. Oskarzyciele goraczkowo poszukiwali jakiegokolwiek punktu zaczepienia i wyszedl im wynik jak wyzej. Zadnego z tych zarzutow nie przedstawiono potem Galileuszowi podczas procesu. Dopiero ostatni punkt oskarzenia, zlamanie zakazu z 1616 roku, mial podstawe prawna. 19 listopada 1632, Galileusz dostal drugie wezwanie. W odpowiedzi wyslal zaswiadczenie o zlym stanie zdrowia, podpisane przez trzech lekarzy, ktore stwierdzalo, ze podroz moze byc niebezpieczna dla zycia ich pacjenta. Papiez odpowiedzial, ze takie uniki nie beda tolerowane i w przypadku dalszej zwloki Galileusz odbedzie podroz do Rzymu w towarzystwie komisarza i lekarzy, jako wiezien zakuty w kajdany.

Galileusz przybyl do Rzymu 13 lutego 1633 roku. Proces odwlekal sie. Inwkizycja byla slawna ze swych podstepnych metod. Niektorzy historycy domniemaja, ze jej sedziowie sami traktowali podejrzliwie zakaz z 26 lutego 1616 i celowo zwlekali z rozpoczeciem procesu, aby przylapac Galileusza na przyznaniu sie do znajomosci zakazu i jego swiadomego zlamania. ([1], s. 244)

Proces rozpoczal sie 12 kwietnia i trwal okolo miesiaca. Jego wierne streszczenie rozsadziloby ramy niniejszego artykulu; jest on dokladnie opisany, z cytatami z dokumentow, w ksiazce G. de Santillany. ([1], s. 257-281)

Wedlug zwyczaju Inkwizycji, podsadny musial byc uwieziony i calkowicie odosobniony podczas procesu. Z uwagi na stan zdrowia Galileusza i w gescie respektu dla wielkiego ksiecia Toskanii, tym razem oskarzonemu zezwolono na kontakty ze swiatem za posrednictwem sluzacego i przydzielono mu kwatere w budynku Inkwizycji. IX)

Hipoteza o sfalszowaniu dokumentu z 26 lutego 1616 roku latwo objasnia przebieg procesu. Galileusz twierdzil, ze Bellarmino odczytal mu dokument, ktory zabranial mu wierzyc w teorie Kopernika, ale nie pamietal, aby ktokolwiek zabranial mu dyskutowac o niej i nauczac jej jako hipotezy. Nie znal i nie mogl sobie przypomniec nazwisk swiadkow, ktorzy byli przy tym obecni. Zlozyl na rece kopie zawiadomienia od Bellarmino, ze nie zostal ukarany. Nie pamietal, czy ktos oprocz Bellarmino mowil do niego podczas tamtej audiencji. X)

W czasie pierwszego przesluchania Galileusz popelnil jeden fatalny w skutkach blad. Stwierdzil, ze nie rozmawial z ksiedzem Riccardim o ostrzezeniu z 1616 roku, nie uznal tego za konieczne, poniewaz, jak powiedzial, jego ksiazka byla dowodem przeciwko teorii Kopernika i wykazala jej slabosc. Stwierdzenie to bylo w oczywisty sposob nieprawdziwe, piec dni pozniej eksperci sadu przedstawili raport, w ktorym wykazali jego nieprawdziwosc. W ten sposob Galileusz wpadl w pulapke: zostal przylapany na wierze w teorie Kopernika i obronie jej jako faktu, zlamal wiec lagodniejszy zakaz z 25 lutego 1616.

Ksiadz Vincenzo de Firenzuola, ktoremu zezwolono na spotkanie z oskarzonym pomiedzy przesluchaniami, wyjasnil mu jego sytuacje i namowil na zmiane linii obrony. Podczas drugiego przesluchania, 30 kwietnia, Galileusz przyznal, ze po powtornym przeczytaniu swojej ksiazki, ktorej nie widzial od trzech lat, zauwazyl ze jego rozumowanie moze byc odebrane jako argumenty za teoria Kopernika i zglosil gotowosc dopisania dalszego ciagu, w ktorym dokladniej przedstawi przeciwna opinie. W czasie trzeciego przesluchania, 10 maja 1633, Galileusz wreczyl sedziom oswiadczenie na pismie, w ktorym obszernie wyjasnial, ze tekst z 26 lutego 1616 nie byl mu znany, zas zakazu z 25 lutego tegoz roku nie zlamal przez fakt napisania Dialogu. Wyrazil skruche i poprosil o lagodny wymiar kary argumentujac, ze jego wiek i ciezkie przezycia zwiazane z procesem same byly juz kara.


6.     Wyrok

Po trzecim przesluchaniu Galileusz zostal wypuszczony na wolnosc i w oczekiwaniu na wyrok zamieszkal w Villa Medici, rezydencji ambasadorow Florencji. Przebieg procesu i uwolnienie po przesluchaniach pozwalaly miec nadzieje na pomyslny wynik. Niestety, znowu zadzialala anonimowa reka wroga. Sprawozdanie z procesu, bez odpisow oryginalnych dokumentow i nie podpisane niczyim nazwiskiem, zostalo przeslane do wladzy nadrzednej jako material do podjecia decyzji. Dokument ten streszcza historie sprawy od roku 1615, poslugujac sie znieksztalceniami cytatow z pism Galileusza, wzietymi z donosu ksiedza Loriniego. Tekst powoluje sie na list do Castellego, ale stwierdza, ze "bylo niemozliwoscia zdobycie oryginalu."

To stwierdzenie jest falszywe, list do Castellego krazyl w wielu kopiach i trafil do rak Bellarmina. Historycy przypuszczaja, ze oryginal zostal celowo usuniety z archiwum, poniewaz demaskowalby przeinaczenia Loriniego. Dalej, sprawozdanie powoluje sie na Cacciniego, ale znieksztalca i zaostrza jego wypowiedzi, oraz cytuje dokumenty z roku 1616, rowniez ze znieksztalceniami na niekorzysc Galileusza. Oczywiscie zataja ono sprzecznosc miedzy instrukcja papieza z 25 lutego 1616, a jej wykonaniem z 26 lutego 1616. Relacja z przesluchan tez zostala podretuszowana na niekorzysc oskarzonego. Historycy maja swoje hipotezy co do osoby autora tego raportu, ale na ich liscie podejrzanych nie ma wyraznego faworyta. Dodajmy, ze w roznych listach z tamtego czasu zawarte sa mniej lub bardziej wyrazne aluzje sugerujace, ze ich autorzy (a takze i sam Galileusz) cos wiedzieli o oszustwach wszechpoteznych mnichow.

Ludzie wladni wydac wyrok - papiez i glowny inkwizytor - nie uczestniczyli w procesie. Dla nich, glownym zrodlem wiadomosci bylo spreparowane sprawozdanie (chociaz zrodlem nie jedynym: Urban VIII jako kardynal byl uczestnikiem niektorych wydarzen z 1616 roku). Decyzja papieza nosi date 16 czerwca 1633 i brzmi nastepujaco:

"Sanctissimus rozporzadzil, ze rzeczony Galileo ma byc przesluchany co do jego intencji, nawet z grozba tortur, a jesli ja podtrzyma, ma wyprzec sie podejrzewanej u niego herezji na plenarnym zgromadzeniu Kongregacji Urzedu Swietego, potem ma byc skazany na uwiezienie wedlug upodobania Swietej Kongregacji i nalezy mu rozkazac, aby nie rozprawial nadal, w jakikolwiek sposob, ani w slowach ani w pismie, o ruchomosci Ziemi i stabilnosci Slonca, w przeciwnym wypadku narazi sie na kary za recydywe. Ksiazka zatytulowana Dialogo di Galileo Galilei Linceo ma byc zakazana. ([1], s.317-318)
Ostatnie przesluchanie obylo sie 21 czerwca. Tym razem Galileusz twierdzil, ze nie wierzy w teorie Kopernika, a piszac Dialog mial po prostu zamiar wylozyc wszystkie argumenty obu stron, poniewaz nie byly one wystarczajace do udowodnienia zadnej z dwu przedstawionych tam teorii. Mimo powtarzanych przez sad wezwan do mowienia prawdy i wypowiedzianej jawnie grozbie tortur, Galileusz podtrzymal te wypowiedz i nie rozwijal jej. Przesluchanie zakonczylo sie po niecalej godzinie.

22 czerwca 1633 r. Galileusz zostal doprowadzony do wielkiej sali dominikanskiego klasztoru Santa Maria Sopra Minerva ubrany w biala koszule (zwyczajowy stroj ukaranych heretykow). Kleczac w obecnosci dziesieciu sedziow wysluchal wyroku. Pelny tekst zawiera powtorzenie oskarzenia i uzasadnienie i jest dosc dlugi ([1], s. 332-336). Galileusz mial wyprzec sie swoich "bledow i herezji," przeklac je i wyrazic wstret do nich w formie przepisanej przez sad. Dialog mial byc zakazany publicznym dekretem. XI)

Po odczytaniu wyroku, sedziowie wreczyli Galileuszowi tekst do odczytania na glos. Ryzykujac zaostrzenie kary, Galileusz zaprotestowal przeciwko dwu punktom. Byl gotow odczytac cokolwiek sad mu nakaze, ale nie stwierdzenie, ze byl zlym katolikiem, ani nie przyznanie sie do oszukania kogokolwiek, w szczegolnosci w zwiazku z publikacja Dialogu. Sad uznal protest, a Galileusz uklakl powtornie i odczytal poprawiony tekst. Jest on dosc dlugi. Zawiera zapewnienie o wierze w nauke Kosciola katolickiego, przyznanie sie do stawianych oskarzonemu zarzutow, formulke o wyparciu sie i przekleciu bledow oraz przysiege, ze nie popelni takich bledow w przyszlosci i doniesie Urzedowi Swietemu o kazdym heretyku lub podejrzanym o herezje. ([1], s. 337-338)

Pod tekstem znajduje sie data i podpis Galileusza. XII)



7.     "Eppur si muove"

Wedlug legendy, Galileusz po odczytaniu formuly wyparcia sie bledow i herezji mial powiedziec do siebie pod nosem "Eppur si muove" ("A jednak sie porusza"). Nie ma o tym wzmianki w dokumentach. Jest to legenda, ale calkowicie zgodna z charakterem Galileusza i pochodzaca rzeczywiscie z ostatniego okresu jego zycia. Malarz, prawdopodobnie ze szkoly Murilla, byc moze sam mistrz, namalowal w roku 1643 lub 1645 obraz przedstawiajacy Galileusza w lochu Inkwizycji. Obraz byl w XIX wieku w posiadaniu pewnej belgijskiej rodziny i zostal w r. 1911 przeslany do oczyszczenia. Po wyjeciu z ramy okazal sie on wiekszy niz rama. Galileusz pokazywal palcem na sciane lochu, w miejsce, ktore bylo ukryte poza zagieciem obrazu i niewidoczne, gdy plotno bylo w ramie. Na scianie znajdowal sie tam napis: "Eppur si muove."

Powiedzenie to zostalo wprowadzone do literatury dopiero przez Giuseppe Barettiego w wydanej w 1757 r. w Londynie ksiazce The Italian Library XIII) ([5], s. 357).

30 czerwca 1633 roku Galileusz zostal oddany pod nadzor przyjaznego mu arcybiskupa Sieny. Po pieciu miesiacach mial byc uwieziony we Florencji, ale wyrok ten zamieniono na dozywotni areszt domowy w jego wlasnym domu w Arcetri. Tam umarl 9 stycznia 1642 roku.

Mimo postepujacej choroby i utraty wzroku przed smiercia, Galileusz nie poddal sie biernie losowi. Wladza w Rzymie nie smiala odmowic zezwolen na wizyty u niego roznym osobistosciom zza granicy. Dzieki takim wizytom udalo sie przemycic za granice i opublikowac poza zasiegiem wladzy papieza dwie ksiazki: lacinski przeklad Dialogu (wydany w w roku 1637 w Strasbourgu) oraz najwieksze dzielo jego zycia, Dwie nowe nauki (wydane tez w roku 1637 przez wydawnictwo Elsevier w Leiden).

* * *

W naszych czasach ludzie Kosciola lubia w zwiazku ze sprawa Galileusza mowic o "bolesnej pomylce." XIV)

Ta retoryka pochodzi najwyrazniej z duzo pozniejszego okresu. Gdy Galileusz w roku 1634 poprosil o zezwolenie na wizyte u lekarza we Florencji, w imieniu papieza odpowiedziano mu:

"Sanctissimus odmowil zgody na prosbe i powiedzial, ze rzeczony Galileo powinien zostac ostrzezony, aby zaprzestal przesylania prosb, albo zostanie przeniesiony do wiezienia Urzedu Swietego." ([1], s. 236)
Po smierci Galileusza wielki ksiaze Toskanii zamierzal wystawic pomnik nad jego grobem. Papiez (wciaz ten sam) ostrzegl ksiecia, ze uzna to za obraze swojego majestatu. ([1], s. 356)




Dialog zostal wykreslony z Indeksu w roku 1822 ([1], s. 250). W czasach nowozytnych usprawiedliwiano czesto potepienie Galileusza twierdzeniem, jakoby teoria Kopernika byla niewystarczajaco udowodniona i nie przez wszystkich astronomow popierana w XVII wieku. Zdanie takie znalazlo sie nawet w komunikacie komisji papieskiej ogloszonym w roku 1992. [10]. Oskarzenie Galileusza, jak tu wykazano, nie mialo jednak nic wspolnego z astronomia i w XVII wieku ten argument nie zostal uzyty. Bylo ono oparte na zarzutach teologicznych i formalno-prawnych (te ostatnie zas najprawdopodobniej zostaly oparte na falszerstwie). Zakaz rozpowszechniania Dialogu spowodowal upadek nauk przyrodniczych we Wloszech i przyczynil sie do upadku Florencji jako centrum kultury. ([1], s. 330)

Argument o nieuznawaniu teorii Kopernika przez XVII-wiecznych astronomow jest dosyc perfidny. Dzialanie Inkwizycji przeciwko Galileuszowi bylo bowiem elementem akcji zmierzajacej do zdlawienia teorii Kopernika przy uzyciu terroru i przemocy, a jej zwolennicy nie mieli swobody wypowiadania sie. Gdyby dzialanie to bylo skuteczne, teoria Kopernika do dzis bylaby literatura podziemna (w krajach katolickich). W krajach protestanckich nigdy nie byla przesladowana. Najwieksze zlo tamtej akcji polegalo na tym, ze zaniepokojeni teologowie, zamiast sluchac nowych idei i probowac je zrozumiec, usilowali dyktowac fizykom i astronomom, co jest prawdziwe. Istnieja wyrazne wskazowki, ze nawet jezuici w XVII wieku byli "prywatnie" zwolennikami teorii Kopernika ([1], s. 315), ale na glosne przyznanie sie do tego nie pozwalala im specyficznie pojeta lojalnosc oraz, oczywiscie, bardzo realna perspektywa sploniecia na stosie, lub przezycia reszty dni w lochu.

Trudno dopatrzec sie jakichkolwiek okolicznosci lagodzacych dla Kosciola w calej tej historii. Nieumiejetnosc bezwarunkowego przyznania sie do winy i proba ponownego samousprawiedliwienia po 350 latach zostana prawdopodobnie dopisane do listy "bolesnych pomylek." Mozemy tylko wszyscy wyciagnac rozne nauki na przyszlosc z tego doswiadczenia. Jedna z nich moze byc taka: oto do czego prowadzi podpieranie "wartosci chrzescijanskich" swieckimi represjami karnymi.



Literatura:
  1. G. de Santillana, The crime of Galileo. Time Inc., New York 1962.
  2. E. Namer, Sprawa Galileusza. Przelozyl A.Galica, Czytelnik, Warszawa 1985.
  3. Sprawa Galileusza. Wybor i redakcja J. Zycinski, Wyd. Znak, Krakow 1991.
  4. O. Gingerich, Annali dell'Instituto Museo di Storia della Scienze di Firenze, 6 nr. 2, 45 (1981)
  5. S. Drake, Galileo at work. University of Chicago Press 1982.
  6. S. Drake, Galileo studies. The University of Michigan Press, Ann Arbor 1970.
  7. O. Gingerich, Scientific American, August 1982.
  8. L.S. Lerner, E.A. Gosselin,Scientific American, November 1986.
  9. [Jan Pawel II, tekst niepodpisany], L'Osservatore Romano (wydanie polskie) nr 1/1993, s. 23.
  10. P. Poupard, L'Osservatore Romano (wydanie polskie) nr 1/1993, s. 26.
  11. M. Heller, L'Osservatore Romano (wydanie polskie) nr 1/1993, s. 28.



Przypisy:
  1. 31 pazdziernika 1992, Kardynal Paul Poupard, przewodniczacy pontyfikalnej komisji dla historycznego, naukowego i teologicznego zbadania "sprawy Galileusza" w obecnosci Papieza Jana Pawla II i Pontyfikalnej Akademii Nauk oswiadczyl m. in.:
    "W tym historycznym i kulturowym kontekscie, bardzo odleglym od naszych czasow, sedziowie Galileusza, niezdolni do oddzielenia wiary od liczacej jeden wiek kosmologii, uwierzyli, calkiem blednie, ze przyjecie kopernikanskiej rewolucji, faktycznie jeszcze nie udowodnionej, byloby podwazeniem katolickiej tradycji, oraz ze ich obowiazkiem bylo zabronic jej nauczania. Ten subiektywny blad w osadzie, dzisiaj tak jasny dla nas, doprowadzil ich do dyscyplinarnej kary, od ktorej Galileusz musial wiele cierpiec. Te bledy musza byc szczerze uznane, tak jak ty, Ojcze Swiety, poprosiles."
    W dluzszym, beznamietnym wystapieniu, Papiez Jan Pawel II, nie wspominajac co najmniej zagadkowego zachowania sie Papieza Urbana VIII i nie krytykujac bezposrednio Inkwizycji, uzyl w swoim dyskursie ogolnikowych stwierdzen sprowadzajacych sie do usprawiedliwienia sedziow Inkwizycji:
    "Problem postawiony przez teologow tamtej epoki byl wiec problemem kompatybilnosci pomiedzy heliocentryzmem a Pismem.

    Tak to nowa nauka, z jej metodami i wolnoscia badan, ktore pociagala za soba, zobowiazala teologow do przebadania ich wlasnych kryteriow interpretacji Pisma. Wiekszosc z nich nie wiedziala jak to zrobic. [...]

    Pewnego dnia mozemy sami znalezc sie w podobnej sytuacji, ktora bedzie wymagac by obie strony posiadaly fachowa wiedze z danej dziedziny oraz swiadomosc ograniczen swoich wlasnych kompetencji." (Michael Sharratt, Galileo, Cambridge University Press, 1994; Reuters)

    W kwietniu 1993, w sfilmowanej rozmowie z Jamesem Restonem, Kardynal Poupard, na pytanie czy oswiadczenie z 31 pazdziernika 1992 bylo formalnym przeproszeniem, odpowiedzial: "Wcale nie, bylo tylko formalnym uznaniem bledu." Na pytanie czy Kosciol moze jeszcze kiedys cos powiedziec o sprawie Galileusza, odpowiedzial: "A dlaczego? To zostalo zakonczone." (James Reston: Galileo, Harper Collins, 1994). Zakonczone po 359 latach? (AMK)

  2. Roberto Bellarmino zostal ogloszony swietym w roku 1930; nie figuruje we wczesniejszych Zywotach Swietych. Gustaw Herling-Grudzinski w opowiadaniu o Giordano Bruno pt. "Gleboki cien" (Kultura 7-8 /1994) napisal:
    "Roberto Bellarmino mial usposobienie pogodne, zyczliwe wobec ludzi, i w swoim ascetycznym zyciu folgowal jednej tylko namietnosci: opiece nad ubogimi. Sam umarl w tak skrajnym ubostwie (caly swoj dobytek zapisal biednym), ze wyprawiono mu pogrzeb nie licujacy z jego wysokim urzedem. Kosciol, ceniac jego umiejetnosci, rozlegla wiedze i swiatobliwe zycie, wyniosl go na oltarze dopiero w naszym stuleciu, w roku 1930."
    W 1930 r. Kosciol wyniosl kardynala na oltarze. Czlowieka, ktory 330 lat wczesniej skazal na smierc drugiego czlowieka, Giordano Bruno, nie przekonany o jego winie, nawet wedlug wowczas obowiazujacych praw. Dzisiaj powiedzialoby sie: sedziego winnego nie pomylki, a morderstwa sadowego? I Bellarmino ma pozostac na oltarzach, chociazby nawet zyl byl swiatobliwie? (AMK)

  3. Poglad Galileusza na interpretacje Pisma Swietego stal sie pozniej oficjalna doktryna Kosciola. Dokladniej, stalo sie to w 280 lat pozniej, po encyklice Leona XIII Providentissimus Deus z 1883 roku

  4. Przypuszcza sie, ze spotkanie to zostalo zlecone Cassiniemu przez Inkwizycje, aby dokladniej wybadal on poglady Galileusza. ([1], s.128)

  5. Stalo sie tak, chociaz obliczenia oparte na teorii Kopernika byly podstawa reformy kalendarza. Kalendarz gregorianski zostal wprowadzony w zycie w roku 1582 decyzja papieza Grzegorza XIII.

  6. Patrz [1], caly rozdzial XIII.

  7. Teoria komet Galileusza byla bledna. Uwazal on komety za zjawisko atmosferyczne.

  8. Za swoja przyjazn z Galileuszem, a raczej za pomoc w uzyskaniu zezwolenia na publikacje Dialogu,Ciampoli zaplacil utrata posady i zeslaniem do prowincjonalnych parafii; zmarl w roku 1643 w wieku 53 lat.

  9. Warto przy okazji przypomniec inne obyczaje sadow Inkwizycji: porady prawne zostaly zakazane przez sobor w Walencji w roku 1245, poniewaz"prawnicy przewlekali proces swoim halasem" Czasami powolywano obronce, ktory dzialal bez konsultacji z oskarzonym. Oskarzony nie byl zawiadamiany o tresci oskarzenia az do momentu ogloszenia wyroku. ([1], s. 264-265)

  10. Tamten dokument mowi, ze zakaz gloszenia nauki Kopernika wypowiedzial komisarz Seghizzi.

  11. Zakaz rozpowszechniania Dialogu spowodowal blyskawiczne wykupienie i ukrycie wydrukowanych egzemplarzy, a ich czarnorynkowa cena podskoczyla od 8 do 12 razy. ([1], s. 352)

  12. Protekcja wielkiego ksiecia Toscanii, Ferdinando II, syna Cosimo II, ktory byl zainteresowany problemami naukowymi glebiej i praktyczniej niz jego ojciec, nie wystarczyla do ochrony Galileusza przed wyrokiem, ale byc moze uratowala mu zycie. (AMK)

  13. Byl to slownik biograficzny slawnych Wlochow. (AMK)

  14. To nie jest doslowny cytat czyjejkolwiek wypowiedzi.




Teksty o Inkwizycji zamieszczone w Zwojach:


Copyright © 1997-2000 Zwoje