KORA

EWA SZUMANSKA
Kiedy wokol dzieja sie rzeczy malo sympatyczne, dobrze jest pojsc na dlugi spacer i skoncentrowac sie na obserwacji drzew. Na przyklad na ich korze, tak absolutnie innej nie tylko u roznych gatunkow, ale rowniez u osobnikow z tej samej rodziny.
Patrze na deby. Ich kora jest cudownym reliefem, w ktorym nic sie nie powtarza; ani jego glebokosc, ani ksztalt "wypustek" i "zlobkow", ani ich pol-geometryczny a pol-fantazyjny wzor.

Gdyby drzewa byly obserwowane nie dla przyjemnosci, ale dla ukrytych celow i jakas mroczna instytucja prowadzilaby ich ewidencje i zakladala im "teczki" - kora moglaby pewno odgrywac te sama role, co nasze linie papilarne.
Jak to dobrze, ze drzewa nie popelniaja prawdziwych czy wyimaginowanych przestepstw!...
Tygodnik Powszechny 36, Krakow, 3 wrzesnia 2000

Copyright © 1997-2000
Zwoje