
|
Siedzi w swym skromnym domu o polnocnej godzinie Baal Szem, mysli: "Swieta jest ta noc gleboka i wybrana, czlowiek, ktory chodzi boso samotny w obcym kraju czuje, ze spoczywa w blekitnych dloniach Boga." Nieruchomieje przy wahajacym sie oknie, slyszy, jak ktos jeczy znuzony. Kto to placze, kto wzdycha tej nocy, gdy spia ptak i wiatr, gdy kruszyna spi i las spi? Kto rozprasza zlocisty sen? Mowi, zwracajac sie do bezdomnego placzu: "Spocznij w moich rekach i zapadnij w sen." Lecz placz drzy jak zawodzace skrzypce, jak delikatna i krucha pajecza nic, podobny do majaczacego, umierajacego dziecka kierujacego glowke do wiatru. Baal Szem wychodzi potracajac drzwi, by odkryc kim jest ten, kto potrafi zaklocac swiatu sny i spokoj. Tam daleko drzemie miasto, tam pole i tam rzeka. Kto to placze, gdy spia ptak i wiatr, gdy kruszyna spi i las spi? Kto rozprasza zlocisty sen? Mowi, zwracajac sie do bezdomnego placzu: "Spocznij w moich rekach i zapadnij w sen." Lecz placz drzy jak zawodzace skrzypce, jak delikatna i krucha pajecza nic, podobny do majaczacego, umierajacego dziecka kierujacego glowke do wiatru. Baal Szem podnosi oczy, blyszczace oczy do mrocznego nieba, widzi gwiazde trzesaca sie z placzu, slyszy w nocy srebrzystoprzeciagly jek. Wznosi swa swietlista dlon na skraj ciemnego nieba i zmazuje szare obloki. Uwolniona z leku gwiazda trzepocze sie i dzwieczy, blyska i swieci, poprzez powietrze jak zloty lisc blyszczy. Baal Szem usmiecha sie: "Ty urwisie, rozwialas spokoj w calym swiecie." Spokojnym krokiem idzie pozniej do domu, do domu z cegly i gliny. Siada na progu Baal Szem, czeka na pierwszy spiew ptaka, czeka na pierwsza krople slonca, pierwsza zlocista krople slonca. I zanim zbudzi sie ranek, mowi cicho: "Jek robaka, zdzbla, zajaca, albo gwiazdy moze rozwiac spokoj w calym swiecie. Tylko Bog potrafi ten spokoj ocalic." Na dlon spada czysta kropla, opada po jego chalacie. |
Z jidysz na szwedzki przelozyl Salomon Schulman;
z tomu Natten Läser Stjärnor (Noc czyta gwiazdy),
Brutus Östlings Bokförlag Symposion AB,
Stockholm/Stehag 1991.
Z szwedzkiego na polski przelozyla Barbara Ewa Kaminska, Lund 2000.

Osiagal bardzo intensywny stan kontemplacji i duchowych wizji, twierdzil iz miewal kontakt z biblijnym prorokiem Ahijah z Szilo, ktory byl jego nauczycielem. Baal Szem mial charyzme, ktora podporzadkowywala mu znanych zydowskich badaczy Talmudu. Sam nauczal, spisywali to jego uczniowie, Jakob Jozef z Polonnego i Dov Baer z Miedzyrzecza. Fundamentem jego nauczania jest ekstatyczne doswiadczanie obecnosci Boga we wszystkich rzeczach, boskich iskier ozywiajacych cala rzeczywistosc. Bogu mozna i nalezy sluzyc z radoscia, bez skrajnej ascezy, cala codziennoscia i poboznoscia, ekstatyczna modlitwa w zupelnej koncentracji.
Wczesniej zydowski mistycyzm znany byl tylko elitom. Baal Shem przeniosl go do zwyklych ludzi, ktorym ukazal bliskosc Boga. Kazdy czlowiek, bez roznicy, ma, wedlug niego, do wypelnienia bezcenna misje we Wszechswiecie i wypelnia ja zwykle nieswiadomie. Stad moze brala sie masowa popularnosc chasydyzmu. Z czasem, chasydyzm ogarnal wiekszosc Zydow we Wschodniej Europie. Baal Shem do dzisiaj pozostal inspiratorem chasydyzmu.
(Andrzej Kobos)
(Jan Doktor - "Chasydyzm polski", Midrasz 2/10, Warszawa, luty 1998, fragment)


![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() | ||||