CZESŁAW MIŁOSZ






LEŚNY STRUMIEŃ


Szmer przezroczystej wody na kamieniach
w jarze pośrodku wysokiego lasu.
Jaśnieją w słońcu paprocie na brzegu, piętrzy się
nieogarniona forma liści
lancetowatych, mieczykowatych,
sercowatych, łopatowatych,
językowatych, pierzastych,
karbowanych, ząbkowanych,
piłkowanych - i kto to wypowie.
I kwiaty! Białawe baldachy,
modre kielichy, jaskrawożółte gwiazdy,
różyczki, grona.
Siedzieć i patrzeć
na uwijanie się trzmieli, loty ważek,
podrywanie się muchołówki,
w plątaninie łodyg pośpiech czarnego żuka.
Wydaje mi się, że słyszę głos demiurga:
"Albo nieme skały jak w pierwszym dniu stworzenia,
albo życie, którego warunkiem śmierć,
i to upajające ciebie piękno."



Wiersze Czesława Miłosza zamieszczone w Zwojach:



Copyright © 1997-2007 Zwoje