

"Z tego co dotychczas powiedzialem mozna by sadzic, ze ksiazka Herlinga jest jednym z reportazy, ktorych sporo ukazalo sie w ostatnich czasach na Zachodzie. Otoz nie - i to jest, jak sadze, sekretem jej powodzenia. Przynosi ona wprawdzie wszystko co moze przyniesc reportaz, zawiera wiele informacji i danych dokumentarnych, opisuje oboz szczegolowo i nie ma powodu sadzic, ze niewiernie, procz tego jednak dzielo to jest pelne jeszcze innej tresci. Pelne jest czlowieka.
Wszystko co tluklo sie w tych ludzkich szkieletach gnanych na ciezkie roboty, Herling zrozumial i wszystkiemu potrafil dac wyraz. Znamy tych ludzi nie tylko z wygladu, siniejacych od mrozu, zawinietych w lachmany, spiacych z otwartymi ustami i krzyczacych po nocy, ale wiemy takze co mysla i czuja. Odzywaja sie w nich nagle najskrytsze instynkty, glod, upodlenie, szpiegostwo i zdrada, tak samo jak wspolczucie, przyjazn i wiara czy niewiara w odzyskanie wolnosci. Wychodzi z tej ksiazki zywy czlowiek, zywy ta resztka zycia, ktore w nim dogasa, przerazajacy i nienawistny, dziki w zadzy ocalenia i bezsilny w dlugiej agonii, czlowiek spod poziomu czlowieka i - co najdziwniejsze - czlowiek bliski jak brat.
W pewnym miejscu Herling mowi, ze czlowiek moze byc ludzki tylko w ludzkich warunkach i ze nie nalezy go sadzic wedlug postepkow, ktorych dopuszcza sie gdy przestaje byc soba. Zapewne, ta sluszna zasada nadala ksiazce ludzki, wspolczujacy ton i dzieki niej opis tego piekla na ziemi stal sie przejmujaca ksiega niedoli, dzielem wielkim, ktore nie przeminie.
Herling przedstawia swoich towarzyszow obozowych w lapidarnych charakterystykach albo w opowiadaniach zamknietych jak skondensowana nowela a pisanych po mistrzowsku. Jest ich cala niezapomniana galeria, niesamowite ludzkie panopticum, poprzez ktore widac przerazajacy swiat ZSSR i koszmar sowieckiego zycia.
Ale najbardziej przejmuje nas to co autor ma do powiedzenia sam o sobie. Nie jest mu obce zadne z uczuc, ktore trawia wszystkich innych wiezniow, przechodzi cala skale zalaman wedlug nieuniknionych regul dehumanizacji. Depresje swoje i zmartwychwstancze porywy przedstawia bez sentymentalizmu i zalosci nad samym soba, z chlodem analizy, ktora najbardziej osobistym zwierzeniom nadaje charakter jak gdyby postronnej relacji. Obserwuje ubytek sil fizycznych, choruje na szkorbut i na zoladek, a weterani obozowi wroza mu, ze jesli nawet przetrzyma zime, nie ma wiecej niz szesc miesiecy zycia przed soba.
Procz tego przechodzi on jeszcze jedna meke, nie znana innym. Do obozu dociera wiadomosc o tak zwanej "amnestii" dla Polakow, ale oto mija miesiac po miesiacu a Herlinga wladze nie zwalniaja. Jest to meka nadziei. Mysl o wolnosci dodaje mu sil, ale moze ona okazac sie zludna i przeistoczyc sie w zawod, ktory lamie ludzi jak smierc.
Po czterech miesiacach oczekiwania i takich watpliwosci zdobywa sie na rozpaczliwa decyzje: wraz z piecioma Polakami, pozostalymi przy zyciu z dwustu, rozpoczyna strajk glodowy i odmawia pracy. Jedno i drugie uchodzi za najciezsze przekroczenie dyscypliny obozowej i karane jest jak najsurowiej, czesto przez rozstrzelanie. Herling ryzykuje, ze skraca sobie zycie o kilka miesiecy, liczy jednak na to, ze moze przez strajk przypomni wladzom o swoim istnieniu i o bezprawnym przetrzymywaniu go w obozie.
Wtracony wraz z towarzyszami do specjalnego obozowego wiezienia zaczyna probe rozstrzygajaca o zyciu i smierci. Jest to kulminacyjny punkt jego opowiesci. Opis tych dobrowolnie wybranych tortur, tych osmiu dni spedzonych w celi o szerokosci jednego kroku, bez szyb, mroznej i zawiewanej sniegiem, gdzie przed strajkujacymi kladziono codziennie nowa porcje chleba - ktorego nigdy nie tknal - nalezy do najwspanialszych kart tej wspanialej ksiazki.
Zamykamy ja z podziwem dla dojrzalosci i powagi mlodego pisarza, dla jego wysokiego artyzmu, wyrazistosci stylu, jasnej i zdecydowanej mysli, dla moralnej postawy wsrod okrutnych doswiadczen, dla jego meskosci i mestwa. Zamykamy ja z prawdziwym podziwem dla tych cech spotykanych tylko w arcydzielach."
"Kiedy czytalem ksiazke Herlinga - powiedzial Solski - myslalem o tym, ze prawdziwa tworczosc, ktora przywyklismy nazywac beletrystyka, oswietla przyszlosc i oswietla ja zwykle znacznie lepiej i wyrazniej niz ksiazki o charakterze politycznym. "Biesy" Dostojewskiego byly ksiazka prorocza dla Rosji; w blizszych nam czasach ksiazka Céline'a ["Podroz do kranca nocy"], pisana miedzy dwiema wojnami, dawala przedsmak tego co mialo sie dziac we Francji w roku 1939 i w smutnych dniach lata 1940; w "Wilku miedzy wilkami" Fallady mozna bylo znalezc prorocza zapowiedz nadchodzacych dopiero wydarzen w Niemczech. Otoz ksiazka Herlinga zaciera w duzym stopniu te roznice, jakie istnieja pomiedzy pisarstwem powiesciowo-beletrystycznym a reportazem, daje czytelnikowi moznosc patrzenia w przyszlosc. Na tym polega jej znaczenie i gleboka tresc."
Lechon podchwycil uwage Solskiego i rowniez podkreslil "zasadnicza roznice miedzy typem ksiazki, jakim jest ksiazka Herlinga, a reportazem," po czym dodal: "Jest to ksiazka ktora fantastycznie i nieslychanie drobiazgowo analizuje psychike czlowieka w obozach. Nie waham sie tutaj uzyc dla porownania nazwiska Prousta, co to co Proust zrobil w stosunku do ludzi zyjacych, nie tylko na wolnosci ale w przepychu, z luksusem analizy robiac wiwisekcje ich duszy, Herling robi w stosunku do ludzi zepchnietych na dno ponizenia i nieszczescia. To co mowie mogloby wydawac sie paradoksem, a pamietamy przeciez wszyscy opowiadanie Czapskiego o czytaniu Prousta w Griazowcu. Jednym z czynnikow, ktore rozstrzygaja o klasie pisarskiej Herlinga, jest jego dar analizy."
"Zawsze odczuwam zazenowanie - powiedzial Witlin - gdy mam mowic, i to publicznie, o ksiazkach ktorych tematem sa udreczenia nie postaci zmyslonych, ale samego autora i jego autentycznych towarzyszy. Chcac jednak uwydatnic zalety tej ksiazki - wiele zalet - pozwole sobie przytoczyc powiedzenie jednego z najwiekszych autorytetow w dziedzinie obozologii, a mianowicie [Davida] Rousseta, autora dwoch powaznych dziel "Les jours de notre mort" i "L'univers concentrationnaire" [1947] (1). Powiada Rousset, ze "zbyt gleboko siegajaca niedola budzi nie wspolczucie, lecz odraze i nienawisc." I rzeczywiscie, znamy sporo takich reakcji turystow zwiedzajacych obozy koncentracyjne, ktorych przejely odraza ofiary - ogladane juz po wyzwoleniu. Ksiazka Herlinga przeczy takiemu twierdzeniu. Potrafil on siegnac niemal do samego dna ponizenia, a jednak wzbudzil wspolczucie dla swoich towarzyszy, nawet najbardziej upodlonych. Stalo sie to dlatego, ze ksiazka Herlinga nie przygnebia czytelnika, jak przygnebia Dostojewski, ze potrafi on wlasne i cudze cierpienia przedstawic z wielkim, niemal klasycznym umiarem i dystansem."
"Times Literary Supplement" z 19 pazdziernika 1951 pisze, ze "A World Apart" ma "nie tylko ogromna wartosc dla kazdego kto chce zrozumiec sowiecki system pracy przymusowej" ale jest niezaleznie od tego "dzielem literackim," i dodaje, ze "Herling opowiada o swoich doswiadczeniach z napieciem, ktore przesciga Dostojewskiego."
Profesor Max Beloff podnosi w "Manchester Guardian" z 16 pazdziernika 1951, ze autorowi "A World Apart" "udalo sie przeksztalcic doswiadczenia mlodosci w cos gleboko wzruszajacego, gdyz posiada on prawdziwy dar pisarski przeobrazania szczegolow w zjawiska powszechne. Herling jest pisarzem z powolania. Chwilami jego opowiesc wznosi sie na poziom posepnej, samorodnej poezji."
Zdaniem Edwarda Crankshaw'a ("Observer" z 28 pazdziernika 1951) "Herling jest artysta, urodzonym pisarzem, ktory napisal rzecz zaslugujaca na miano arcydziela i przelozona wspaniale przez Josepha Marka [Andrzeja Ciolkosza]; jej ludzkosc i piekno wyrazu sprawia, ze bedzie ona czytana dlugo jeszcze po tym, gdy instytucje ktore opisuje znikna z powierzchni ziemi."
Znana pisarka Margaret Lane twierdzi w "The Evening Standard", z 2 pazdziernika 1951 ze "jest to wstrzasajaca ksiazka, wyrozniajaca sie szczeroscia i umiarem w opowiadaniu."
"Scotsman" z 11 pazdziernika 1951 podkresla, ze "ksiazka Herlinga wytrzymuje porownanie z 'Zapiskami z martwego domu' Dostojewskiego, z ktorych zapozyczyla podtytul" ("Zapiski sowieckie"). Jest to posepnie realistyczna opowiesc, ktora wywoluje tym wieksze wrazenie, ze odznacza sie beznamietnym ujeciem.
Goronwy Rees ("Spectator" z 30 listopada 1951) nazywa "A World Apart" "prawie arcydzielem, zaslugujacym na porownanie z 'Zapiskami z martwego domu,' ktore Herling tak czesto cytuje."
Redaktor "New Statesman and Nation" Kingsley Martin (numer z 2 listopada 1951) zestawia ksiazke Herlinga z ksiazka Petrowa "It Happens in Russia": "Ksiazka Herlinga zapada gleboko w pamiec dzieki szczegolnie potwornym opowiesciom o ludziach ktorzy nie przezyli, o czlowieku ktorego aresztowano za to, ze po pijanemu strzelil do portretu Stalina i ktory umarl w obledzie krzyczac, ze naprawde zabil Stalina; i dzieki znacznie bardziej jeszcze przejmujacej opowiesci o czlowieku, ktory potrafil unikac pracy dla swych przesladowcow, opalajac codziennie na nowo reke w ogniu.
W miesieczniku Book Society (ktore polecilo "A World Apart" swoim czlonkom) "Bookman" z pazdziernika 1951 ksiazke Herlinga omowil znakomity poeta i krytyk Edmund Blunden. "To co przecierpial i przezyl - pisze Blunden - musi byc odczytane z jego wlasnego, bogatego i czesto zarliwego opisu; serie szczegolowych epizodow przeplataja sie w jego ksiazce z ustepami poswieconymi ogolnym rozwazaniam psychologicznym. Niektore stronice jego ksiazki sa dostatecznie ponure, nawet jesli sie zwazy, ze czytalismy juz wiele opisow na temat barbarzynstwa, ktore zwielokrotnilo sie w takiej niewoli jaka jemu przypadla w udziale."
Krytyk "John O'London's Weekly" Webster Evans uwaza Herlinga (w numerze z 16 listopada 1951) za "swietnego pisarza opisowego," a znany powiesciopisarz Rupert Croft-Cooke mowi w tygodniku "Sketch" z 19 grudnia 1951: "Ksiazka Gustawa Herlinga, przelozona przez Josepha Marka, jest dzielem urodzonego pisarza, ktory ma dar urealnienia calej ohydy swoich doswiadczen, i czlowieka o glebokiej wrazliwosci i wnikliwosci, ktory potrafil zrozumiec jakie skutki wywoluje niewola polityczna u swych ofiar."
Jedyne dwie recenzje krytyczne z "A World Apart" ukazaly sie w tygodniku socjalistycznym "Tribune" z 19 pazdziernika 1951 i w tygodniku katolickim "The Tablet" z 24 listopada 1951. W pierwszej z nich znany poeta i anarchista Alex Comfort dowodzi najpierw, ze wiezienia we wszystkich krajach sa rownie zle, po czym dodaje: "Herling nie jest dobrym obserwatorem: dramatyzuje swoj material ex post, pomaga sobie czesto historiami zaslyszanymi i, poslugujac sie technika powiesciowa, zamazuje dokumentarna strone swojej opowiesci." W drugiej, piora bylego albanskiego przywodcy komunistycznego nawroconego na katolicyzm, Zavalani'ego, czytamy: "Herling przeprowadza uderzajaca analize rozkladowego wplywu zycia obozowego na umysl ludzki. Ale kiedy wdaje sie w uogolnienia ideologiczne, rezultat nie jest tak szczesliwy. Najmniej udaje mu sie to, kiedy przeprowadza paralele pomiedzy metodami uzywanymi jego zdaniem przez katolikow i komunistow w celu pozbawienia istoty ludzkiej wolnej woli. Chociaz jego styl jest zawsze oryginalny i pelen sily, miejscami jego 'realizm' jest surowy."
W zamorskiej prasie brytyjskiej [Commonwealth'u] pochlebne recenzje z "A World Apart" pojawily sie w "Toronto Star" z 12 stycznia 1952, "Sydney Telegraph" z 26 stycznia 1952 i w "Rhodesian Herald" z 13 grudnia 1951.
W Stanach Zjednoczonych ksiazka Herlinga ukazala sie nakladem Roy Publishers w wydaniu normalnym, a ukaze sie wkrotce [1952] nakladem New American Library of World Literature w wydaniu kieszonkowym (Pocket Books). Polecona przez Book of the Month Club, zostala ona najpierw omowiona w "Book of the Month Club News" z grudnia 1951 przez George'a C. North'a: "Wyjatkowa inteligencja, czujna pamiec i wybitny talent narracyjny zlozyly sie na ten krotki ale niezapomniany opis systematycznego zezwierzecenia milionow niewinnych mezczyzn i kobiet, dokonywanego przez ludzi, ktorzy wiedza dobrze co robia."
Virginia Peterson wskazuje w "The New York Herald Tribune" z 23 grudnia 1951, ze z ukazaniem sie "A World Apart" mamy wreszcie sposobnosc przeczytania opisu zycia w sowieckim obozie pracy, rozswietlonego darem ostrej spostrzegawczosci, przenikliwym filozoficznym nastawieniem umyslu, i posiadajacego swoja wlasna wage literacka. Jak powiada Bertrand Russel w swojej przedmowie do ksiazki, ma ona gleboki wydzwiek psychologiczny. Nikt nie bedzie w stanie jej czytac bez tego wewnetrznego niepokoju, jaki idzie w parze z bezposrednim doswiadczeniem uczuciowym. Kazdy, kto ja przeczyta, zdobedzie sobie nowy poglad na czlowieka."
W "Chicago Sunday Tribune" z 23 grudnia 1951 zrecenzowal ksiazke Herlinga William Henry Chamberlin. "Pieklo sowieckiej pracy niewolniczej - pisze on - mogloby stanowic wyzwanie dla geniuszu Dantego lub Dostojewskiego. Omawiana tu ksiazka stanowi najlepszy jak dotad stop autentycznego przezycia z wysokim poziomem wnikliwosci psychologicznej i literackiego talentu opisowego." Chamberlin twierdzi, ze wiele ustepow "A World Apart" przypomina "Zapiski z martwego domu" i konczy swoja recenzje zdaniem: "Wielka ksiazka zostala poczeta, kiedy Herling uciekl z Rosji."
W "The New York Times" z 6 kwietnia 1952 recenzja z "A World Apart" wyszla spod piora Michaila Koriakowa, bylego attaché ambasady sowieckiej w Paryzu., autora glosnej ksiazki "Je me mets hors la loi. Pourquoi je ne rentre pas en Russie soviétique." "Ukazaly sie juz setki ksiazek naocznych swiadkow o zyciu w sowieckich obozach pracy, ale "A World Apart" Herlinga jest jedyna, ktora mozna by nazwac dwudziestowiecznym odpowiednikiem dziewietnastowiecznego klasycznego opisu Dostojewskiego. Mlody pisarz posiada potezny dar prostolinijnej narracji. Jego opisy lazni, koncerty wiezniow i dnia wolnego od pracy maja w sobie dotkniecie Dostojewskiego." Recenzja Koriakowa ukazala sie rowniez po rosyjsku w tomie XXVIII "Nowego Zurnala."
W obszernym omowieniu na lamach "New Leader" z 1 marca 1952 Ben B. Seligman dowodzi, ze "to nie tylko opowiesc Herlinga o pobycie w obozie Jercewo czyni z jego ksiazki maly utwor klasyczny w swoim rodzaju; to takze przenikliwosc psychologiczna i prawie religijna percepcja doswiadczenia ludzkiego w skrajnych sytuacjach zyciowych stawiaja ja w wielkiej galerii ksiazek Rousseta, Gliksmana, Weissberga, Arendta i Hoffera."
W Anglii - przypomina Gerald Sykes w "The New Republic" z 10 marca 1952 - ksiazke Herlinga zestawiono z "Zapiskami z martwego domu," i jako reportaz z rosyjskiego wiezienia zasluguje ona na to porownanie. Zawiera ona w rzeczy samej kilka scen o wiekszej nawet wyrazistosci niz najslynniejsza scena w ksiazce Dostojewskiego, pieklo lazni - okreslone przez Turgieniewa mianem dantejskiego."
Znany krytyk szwedzki i redaktor literacki najwiekszego dziennika sztokholmskiego "Dagens Nyheter", Olof Lagercrantz, poswiecil ksiazce Herlinga obszerny artykul w numerze z 24 marca 1952, okreslajac ja jako "wspaniala" i jako "pierwszy utwor literacki w tym rodzaju." "A World Apart" omowil rowniez pisarz estonski Gert Helbemae w dwoch numerach dodatku estonskiego do "Stockholms-Tidningen" z 9 i 12 grudnia 1951. Pat Leroy (pseudonim dziennikarza polskiego Zdzislawa Baua) oglosil o niej artykul w najwiekszym argentynskim tygodniku "El Hogar" z 1 lutego 1952, a recenzent wloski Stelio w turynskiej "Gazzetta del Popolo" z 17 czerwca 1952. Fragmenty ksiazki ukazaly sie w styczniowym [1952] zeszycie "European and Atlantic Digest."
"A World Apart" ukaze sie po polsku nakladem "Gryfu", po francusku nakladem wydawnictwa "Plon" (2), po szwedzku nakladem Wahlström & Widstrand, po chinsku w Hong-Kongu. Jeden z rozdzialow ksiazki ("Reka w ogniu") ukazal sie w wydawanym w Stuttgarcie miesieczniku literackim "Merkur" z maja 1952, w przekladzie i ze wstepem Wolfganga von Einsiedel.
"Le Figaro Litteraire" z 28 czerwca 1952 rozpoczal druk fragmentow ksiazki Herlinga w przekladzie Hélene Claireau z rysunkami Etienne Morin'a i ze wstepem Rémy Roure.
Wiadomosci, 30/330, Londyn 27 lipca 1952.
"...selon mon opinion, votre livre devrait etre publié et lu dans tous les pays, autant pour ce qu'il est que pour ce qu'il dit..." - "...moim zdaniem Panska ksiazka powinna byc wydana i czytana we wszystkich krajach, i to ze wzgledu na to o czym jest jak i co mowi..."

![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() | ||||