

Cechą każdego ważnego debiutu jest świeżość nowości i oryginalności, zaskakiwanie czytelników tym, co wcześniej w literaturze nieznane a także odkrywanie nowych perspektyw. Taka była na emigracji i taka jest teraz w Polsce sytuacja dzieł Herlinga-Grudzińskiego.
Kiedy w 1951 roku ukazał się Inny Świat, ten debiut byłego "zeka" zaskoczył wszystkich. Tych, którzy we wspomnieniach z łagru szukali jedynie dokumentu, zaskoczyła wyrafinowana literackość tego utworu. Tych, dla których łagier był miejscem martyrologii Polaków, zaskoczyła ponadnarodowa perspektywa opowieści o losach jego ofiar. Ci, dla których sowiecki łagier był tematem tabu, robili wszystko, by nie dopuścić do publikacji książki Herlinga. Jednych zaskoczył fakt, że tę książkę napisał Polak, innych, że ukazała się najpierw po angielsku. Także sam autor zaskoczył sam siebie, ponieważ swoje kilkusetstronicowe arcydzieło napisał prawie bez skreśleń.
Zadebiutował ponownie, kiedy kilka lat później ukazały się Skrzydła ołtarza - pierwszy tom jego opowiadań. Krytycy, dla których był wówczas jednym za najbardziej znanych ekspertów świata sowieckiego, cenionym autorem londyńskiego tygodnika Wiadomości i paryskiego miesięcznika Kultura, ze zdumieniem odkrywali nowego Herlinga. Pisarza metafizycznego i religijnego, niespiesznego analityka ludzkiego losu, mistrza opowiadania i stylu, a także artystę zafascynowanego sztuką i pejzażem Włoch.
Niemal równocześnie Herling debiutował jako znawca XIX-wiecznej i XX-wiecznej literatury rosyjskiej odkrywając w przeszłości i w dziejach pisarzy dysydentów tradycję Rosji liberalnej, zduszonej pętlą systemu komunistycznego, ale nadal żywej i niepokornej. Tom Upiory rewolucji z roku 1969 należy bezsprzecznie do najświetniejszych rzeczy napisanych po polsku na temat literatury rosyjskiej.
W 1971 roku Herling debiutował jako diarysta rozpoczynając w Kulturze publikację Dziennika pisanego nocą. I ten debiut zaskoczył wszystkich. W miejscu publikacji Dziennika zmarłego w 1969 r. Witolda Gombrowicza, pojawił się bowiem utwór równie niezwykły: nowatorski artystycznie, fascynujący intelektualnie, rzucający ostry snop światła na polityczne, moralne i intelektualne uwikłanie Europy w porządek pojałtański. Bardzo szybko zapisy w Dzienniku Herlinga stały się w piśmiennictwie polskim najważniejszymi kryteriami ocen wydarzeń krajowych i europejskich, oraz ich aktorów.
Od roku 1981, gdy w wydawnictwach działających poza cenzurą zaczęły się ukazywać przedruki jego opowiadań i szkiców, Herling-Grudziński zadebiutował ponownie - tym razem w Polsce. Zadebiutował, bo po przeszło czterdziestu latach pisarstwa był w kraju pisarzem całkowicie zakazanym, a przez to całkowicie nieznanym. I chociaż w latach osiemdziesiątych w tzw. drugim obiegu ukazało się 26 wydań jego książek, był to jednak "pisarza żywot podziemny" - dostępny nielicznym czytelnikom i to we fragmentach.
Dopiero kolejny, oficjalny już debiut w roku 1988, gdy poznańskie wydawnictwo "W drodze" opublikowało tom opowiadań pt. Wieża, rozpoczyna się stopniowe wkraczanie dzieła Herlinga-Grudzińskiego do powszechnego obiegu literatury polskiej. Można więc powiedzieć, że pisarz, który w tym roku kończy lat 78, dla większości czytelników w Polsce ma zaledwie lat dziesięć.
Nic zatem dziwnego, że w tak młodym wieku Herling-Grudziński debiutował po raz kolejny, właśnie teraz, w latach 90-tych. Wszystkie poprzednie krajowe wydania jego książek, podziemne i oficjalne, przyswajały bowiem utwory Herlinga publikowane wcześniej na emigracji, natomiast w latach 90. pisarz publikuje w czasopismach i wydawnictwach krajowych rzeczy zupełnie nowe. Ich efektem są w tym roku trzy nowe tytuły, z których każdy pokazuje nam Herlinga-Grudzińskiego od nieznanej wcześniej strony, choć przecież rozpoznawalnego w sobie tylko właściwych formach i tematach opowiadania.
Jakie są zatem rozpoznawalne cechy pisarstwa Herlinga?
Po pierwsze to suwerenny głos pisarza toczącego od dziesięcioleci spór ze swoją epoką. Bezlitośnie tropiącego jej kłamstwa i małości, podłości i manipulacje, zbrodnie i oszustwa, jawny cynizm i obłudę wynoszoną do rangi filozofii politycznej czy sztuki życia. Głos pisarza, który wielkiemu zamąceniu swej epoki i jej zamącicielom przeciwstawiał zawsze jednoznaczne oceny moralne, który kierował się jasnymi kryteriami i wartościami. Pisarz, który ma odwagę przeciwstawiać się wszystkim nakłaniaczom do rezygnacji z prawdy, wolności, czy sprawiedliwości na rzecz uznania jakichś "praw historii" albo tzw. politycznego realizmu, czyli po prostu rozmaitych form uzurpacji władzy .
Po drugie, to odwaga pisarza do zadawania pytań o naturę zła i o jego XX-wieczną sztukę uwodzenia, o dramat samotności i cierpienia człowieka w epoce, w której bożkiem jest tłum i masowość i odwaga pytań o sens chrześcijaństwa w świecie, który na każdym kroku zaprzecza celowości ofiary Chrystusa.
Po trzecie, to odwaga pisarza w podejmowaniu tematów na pozór "niewspółczesnych": związków sztuki i etyki, piękna i moralności, mitu i porządku społecznego, tego co jednostkowe i niepowtarzalne oraz tego, co życie jednostek wpisuje w uniwersalia ludzkiego losu.
A wreszcie, po czwarte, zawsze rozpoznawalny jest w twórczości Herlinga misterny splot teraźniejszości i historii, autobiografizmu i antykwaryzmu, dawnej kroniki i współczesnego diariusza. W tych tematach i poszukiwaniach Herling jako autor i bohater swoich utworów jest zawsze poszukiwaczem prawdy o ludzkich zachowaniach, namiętnościach, decyzjach i emocjach, odnawia w literaturze tradycyjne tematy psychologiczne i romansowe, estetyczne i poznawcze, egzystencjalne i eschatologiczne, przywraca blask sprawom, bez których, jak pisał Jerzy Stempowski, literatura jest tylko "czernieniem papieru." Ale opowiadając o obrazach i rzeźbach, o swoich wędrówkach po Włoszech czy wędrując po cudzych opowieściach i neapolitańskich legendach, Herling dociera zawsze tajemnicy tego, co na pozór jest niewidoczne, a co, zdaniem pisarza, kieruje życiem zarówno jednostek jak i zbiorowości. Dociera więc do cudu, do legendy, do mitu i do emocji często nie nazwanych, ale silniejszych i trwalszych od niejednej budowli i niejednej władzy. Jest pisarzem, który dawne legendy zamienia we współczesne przypowieści, a we współczesnych opowieściach - których bywa zarówno zbieraczem jak i kreatorem - odnajduje ślady doświadczeń sprzed wieków.
Czy można więcej wymagać od debiutanta...

![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() | ||||