WIECZNY DEBIUTANT





WLODZIMIERZ BOLECKI




Od prasowego debiutu Gustawa Herlinga-Grudzinskiego w czerwcu 1935 roku mijaja w tej chwili [1997] szescdziesiat dwa lata, od debiutu ksiazkowego w roku 1945, czyli od ukazania sie w Rzymie zbioru esejow pt. Zywi i umarli - mija dzis lat piecdziesiat dwa. W ciagu tych kilku dekad aktywnosci tworczej, przerwanej tylko dwuletnim pobytem w sowieckim wiezieniu i lagrze, od roku 1940 do 1942, Gustaw Herling-Grudzinski opublikowal kilkadziesiat ksiazek i trudna do dokladnego policzenia liczbe artykulow, esejow, recenzji czy wywiadow. Laczna bibliografia jego publikacji, razem z przekladami ksiazek na rozne jezyki swiata i artykulami w jezykach obcych obejmuje juz ponad osiemset pozycji. Pisarzy o tak wielkim dorobku nazywa sie powszechnie Nestorami literatury. Tymczasem to okreslenie jest chyba ostatnim, jakim mozna by obdarzyc Herlinga-Grudzinskiego. Gdybym zatem mial nazwac jego sytuacje w powojennej literaturze polskiej, to powiedzialbym, najdoslowniej, ze Gustaw Herling-Grudzinski jest wiecznym debiutantem.

Cecha kazdego waznego debiutu jest swiezosc nowosci i oryginalnosci, zaskakiwanie czytelnikow tym, co wczesniej w literaturze nieznane a takze odkrywanie nowych perspektyw. Taka byla na emigracji i taka jest teraz w Polsce sytuacja dziel Herlinga-Grudzinskiego.

Kiedy w 1951 roku ukazal sie Inny Swiat, ten debiut bylego "zeka" zaskoczyl wszystkich. Tych, ktorzy we wspomnieniach z lagru szukali jedynie dokumentu, zaskoczyla wyrafinowana literackosc tego utworu. Tych, dla ktorych lagier byl miejscem martyrologii Polakow, zaskoczyla ponadnarodowa perspektywa opowiesci o losach jego ofiar. Ci, dla ktorych sowiecki lagier byl tematem tabu, robili wszystko, by nie dopuscic do publikacji ksiazki Herlinga. Jednych zaskoczyl fakt, ze te ksiazke napisal Polak, innych, ze ukazala sie najpierw po angielsku. Takze sam autor zaskoczyl sam siebie, poniewaz swoje kilkusetstronicowe arcydzielo napisal prawie bez skreslen.

Zadebiutowal ponownie, kiedy kilka lat pozniej ukazaly sie Skrzydla oltarza - pierwszy tom jego opowiadan. Krytycy, dla ktorych byl wowczas jednym za najbardziej znanych ekspertow swiata sowieckiego, cenionym autorem londynskiego tygodnika Wiadomosci i paryskiego miesiecznika Kultura, ze zdumieniem odkrywali nowego Herlinga. Pisarza metafizycznego i religijnego, niespiesznego analityka ludzkiego losu, mistrza opowiadania i stylu, a takze artyste zafascynowanego sztuka i pejzazem Wloch.

Niemal rownoczesnie Herling debiutowal jako znawca XIX-wiecznej i XX-wiecznej literatury rosyjskiej odkrywajac w przeszlosci i w dziejach pisarzy dysydentow tradycje Rosji liberalnej, zduszonej petla systemu komunistycznego, ale nadal zywej i niepokornej. Tom Upiory rewolucji z roku 1969 nalezy bezsprzecznie do najswietniejszych rzeczy napisanych po polsku na temat literatury rosyjskiej.

W 1971 roku Herling debiutowal jako diarysta rozpoczynajac w Kulturze publikacje Dziennika pisanego noca. I ten debiut zaskoczyl wszystkich. W miejscu publikacji Dziennika zmarlego w 1969 r. Witolda Gombrowicza, pojawil sie bowiem utwor rownie niezwykly: nowatorski artystycznie, fascynujacy intelektualnie, rzucajacy ostry snop swiatla na polityczne, moralne i intelektualne uwiklanie Europy w porzadek pojaltanski. Bardzo szybko zapisy w Dzienniku Herlinga staly sie w pismiennictwie polskim najwazniejszymi kryteriami ocen wydarzen krajowych i europejskich, oraz ich aktorow.

Od roku 1981, gdy w wydawnictwach dzialajacych poza cenzura zaczely sie ukazywac przedruki jego opowiadan i szkicow, Herling-Grudzinski zdebiutowal ponownie - tym razem w Polsce. Zadebiutowal, bo po przeszlo czterdziestu latach pisarstwa byl w kraju pisarzem calkowicie zakazanym, a przez to calkowicie nieznanym. I chociaz w latach osiemdziesiatych w tzw. drugim obiegu ukazalo sie 26 wydan jego ksiazek, byl to jednak "pisarza zywot podziemny" - dostepny nielicznym czytelnikom i to we fragmentach.

Dopiero kolejny, oficjalny juz debiut w roku 1988, gdy poznanskie wydawnictwo "W drodze" opubikowalo tom opowiadan pt. Wieza, rozpoczyna sie stopniowe wkraczanie dziela Herlinga-Grudzinskiego do powszechnego obiegu literatury polskiej. Mozna wiec powiedziec, ze pisarz, ktory w tym roku konczy lat 78, dla wiekszosci czytelnikow w Polsce ma zaledwie lat dziesiec.

Nic zatem dziwnego, ze w tak mlodym wieku Herling-Grudzinski debiutowal po raz kolejny, wlasnie teraz, w latach 90-tych. Wszystkie poprzednie krajowe wydania jego ksiazek, podziemne i oficjalne, przyswajaly bowiem utwory Herlinga publikowane wczesniej na emigracji, natomiast w latach 90. pisarz publikuje w czasopismach i wydawnictwach krajowych rzeczy zupelnie nowe. Ich efektem sa w tym roku trzy nowe tytuly, z ktorych kazdy pokazuje nam Herlinga-Grudzinskiego od nieznanej wczesniej strony, choc przeciez rozpoznawalnego w sobie tylko wlasciwych formach i tematach opowiadania.

Jakie sa zatem rozpoznawalne cechy pisarstwa Herlinga?

Po pierwsze to suwerenny glos pisarza toczacego od dziesiecioleci spor ze swoja epoka. Bezlitosnie tropiacego jej klamstwa i malosci, podlosci i manipulacje, zbrodnie i oszustwa, jawny cynizm i oblude wynoszona do rangi filozofii politycznej czy sztuki zycia. Glos pisarza, ktory wielkiemu zamaceniu swej epoki i jej zamacicielom przeciwstawial zawsze jednoznaczne oceny moralne, ktory kierowal sie jasnymi kryteriami i wartosciami. Pisarz, ktory ma odwage przeciwstawiac sie wszystkim naklaniaczom do rezygnacji z prawdy, wolnosci, czy sprawiedliwosci na rzecz uznania jakichs "praw historii" albo tzw. politycznego realizmu, czyli po prostu rozmaitych form uzurpacji wladzy .

Po drugie, to odwaga pisarza do zadawania pytan o nature zla i o jego XX-wieczna sztuke uwodzenia, o dramat samotnosci i cierpienia czlowieka w epoce, w ktorej bozkiem jest tlum i masowosc i odwaga pytan o sens chrzescijanstwa w swiecie, ktory na kazdym kroku zaprzecza celowosci ofiary Chrystusa.

Po trzecie, to odwaga pisarza w podejmowaniu tematow na pozor "niewspolczesnych": zwiazkow sztuki i etyki, piekna i moralnosci, mitu i porzadku spolecznego, tego co jednostkowe i niepowtarzalne oraz tego, co zycie jednostek wpisuje w uniwersalia ludzkiego losu.

A wreszcie, po czwarte, zawsze rozpoznawalny jest w tworczosci Herlinga misterny splot terazniejszosci i historii, autobiografizmu i antykwaryzmu, dawnej kroniki i wspolczesnego diariusza. W tych tematach i poszukiwaniach Herling jako autor i bohater swoich utworow jest zawsze poszukiwaczem prawdy o ludzkich zachowaniach, namietnosciach, decyzjach i emocjach, odnawia w literaturze tradycyjne tematy psychologiczne i romansowe, estetyczne i poznawcze, egzystencjalne i eschatologiczne, przywraca blask sprawom, bez ktorych, jak pisal Jerzy Stempowski, literatura jest tylko "czernieniem papieru." Ale opowiadajac o obrazach i rzezbach, o swoich wedrowkach po Wloszech czy wedrujac po cudzych opowiesciach i neapolitanskich legendach, Herling dociera zawsze tajemnicy tego, co na pozor jest niewidoczne, a co, zdaniem pisarza, kieruje zyciem zarowno jednostek jak i zbiorowosci. Dociera wiec do cudu, do legendy, do mitu i do emocji czesto nie nazwanych, ale silniejszych i trwalszych od niejednej budowli i niejednej wladzy. Jest pisarzem, ktory dawne legendy zamienia we wspolczesne przypowiesci, a we wspolczesnych opowiesciach - ktorych bywa zarowno zbieraczem jak i kreatorem - odnajduje slady doswiadczen sprzed wiekow.

Czy mozna wiecej wymagac od debiutanta...



Teksty Gustawa Herlinga-Grudzinskiego lub z nim zwiazane zamieszczone w Zwojach:



Copyright © 1997-2000 Zwoje