
|
wprawiony w ruch siłą oddechu i serią kilku innych impulsów język wykonał następujące czynności: w ułamku sekundy spłaszczył się przywierając do podniebienia w następnym zawisł między lekko rozwartymi zębami skręcając się w tył by moment później podwiniętym koniuszkiem uderzyć najpierw w dolne potem górne zęby i znów klapnąć o dolne powietrze posłusznie zasyczało fala rozlała się po pokoju zataczając coraz szersze kręgi zabębniło o szyby, sufit, jedno ucho (drugie zagłuszała poduszka) tamtatatam mózg jak najdokładniej zdeszyfrował treść: "cześć" nim zdążyłam się zdziwić fala wsiąkła w kołdrę przesłyszenie? przecież to ten sam język który wczoraj... piruety... na piersiach... to które było przejęzyczeniem? |

![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() | ||||