ELŻBIETA BINSWANGER-STEFAŃSKA






język języka


wprawiony w ruch siłą oddechu
i serią kilku innych impulsów

język

wykonał następujące czynności:

w ułamku sekundy spłaszczył się
przywierając do podniebienia
w następnym zawisł między
lekko rozwartymi zębami
skręcając się w tył by moment
później podwiniętym koniuszkiem
uderzyć najpierw w dolne
potem górne zęby
i znów klapnąć o dolne

powietrze posłusznie zasyczało

fala rozlała się po pokoju
zataczając coraz szersze kręgi
zabębniło o szyby, sufit, jedno ucho
(drugie zagłuszała poduszka)

tamtatatam

mózg jak najdokładniej zdeszyfrował treść:

"cześć"

nim zdążyłam się zdziwić
fala wsiąkła w kołdrę

przesłyszenie?

przecież to ten sam język który wczoraj...
piruety... na piersiach...

to które było przejęzyczeniem?


Artur Stefan Nacht-Samborski: Akt z twarzą w cieniu, 1923
(Muzeum Narodowe, Poznań)







Copyright © 1997-2007 Zwoje