KRZYSZTOF KAMIL BACZYNSKI






EROTYK


W potoku wlosow twoich, w rzece ust,
kniei jak wieczor - ciemnej
wolanie nadaremne,
daremny plusk.

Jeszcze w mroku owine, tak jeszcze roza nocy
I minie swiat galazka, strzepem albo gestem,
potem niemo sie stoczy,
smuga przejdzie przez oczy
I powiem: nie bedac - jestem.

Jeszcze tak w ciebie plynac, niosac cie tak odbita
w zrenicach lub u powiek zawisla jak lze,
uslysze w tobie morze delfinem srebrnie ryte,
w muszli twojego ciala szumiace snem.

Albo w gaju, gdzie jestes
brzoza, bialym powietrzem
I mlekiem dnia,
barbarzynca ogromnym,
tysiac wiekow dzwigajac
trysne szumem bugaju
w galeziach twoich - ptak.


Dedykacja:
Jeden dzien - a na tesknote - wiek,
jeden gest - a juz orkanow pochod,
jeden krok - a otos tylko jest
w kazdy czas - duch czekajacy w prochu.

Mojej najdrozszej Basi - Krzysztof
2. II. 42 r.








Copyright © 1997-2000 Zwoje