
|
Usta Twe, ktore wieczor do moich ust sklania, Calujac, odnajduje dno mego kochania. I, jak ptaki sploszone, mych zrenic podwoje W kosciolach Twoich oczu gniazda wija swoje. I serce Twoje, ktore kadzidlem odurza, Moja milosc plonaca, rozpieta jak roza, Nad mym sercem - Twe serce - kopula i szczytem Urasta, w noc gwiazdami, w dzien tkane blekitem. I z palety blyszczacej, biorac farby wszystkie, W blekit zamykam, w gwiazdy Twoje oczy czyste, I najpiekniejsza barwa wkolo ust Twych bladze - Ustami - nie wiem, milosc znajdujac czy zadze. |

![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() | ||||