JERZY LIEBERT






* * *


Usta Twe, ktore wieczor do moich ust sklania,
Calujac, odnajduje dno mego kochania.
I, jak ptaki sploszone, mych zrenic podwoje
W kosciolach Twoich oczu gniazda wija swoje.

I serce Twoje, ktore kadzidlem odurza,
Moja milosc plonaca, rozpieta jak roza,
Nad mym sercem - Twe serce - kopula i szczytem
Urasta, w noc gwiazdami, w dzien tkane blekitem.

I z palety blyszczacej, biorac farby wszystkie,
W blekit zamykam, w gwiazdy Twoje oczy czyste,
I najpiekniejsza barwa wkolo ust Twych bladze -
Ustami - nie wiem, milosc znajdujac czy zadze.


Auguste Rodin: Pocalunek, 1886







Copyright © 1997-2000 Zwoje