
"Po wybuchu miny zaczęli nas zdobywać tyralierą. Bardzo nam się to podobało.
My - w czterdziestu, ich stu, cała kolumna, w szyku bojowym, skradają się,
widać, że traktują nas poważnie. Przed wieczorem wysłali trzech, z
opuszczonymi automatami i białą kokardą. Wołali, żeby zawiesić broń, to nas
odeślą do specjalnego obozu. Myśmy ich ostrzelali - w raportach Stroopa
znalazłem potem tę scenę: oni, parlamentariusze, z białą chorągwią, a my,
bandyci, otwieramy ogień. Zresztą nie trafiliśmy ich, ale to nieważne."- "Dziewiętnasty kwietnia: obudziły cię strzały, ubrałeś się..."
- "Ubrałem się o dwunastej", odpowiada Marek Edelman. - "Poszliśmy rozejrzeć się po okolicy. Przeszliśmy przez podwórze - tam było kilku Niemców. Właściwie należało ich zabić, ale nie mieliśmy jeszcze wprawy w zabijaniu, poza tym trocheśmy się bali - i nie zabiliśmy."
- "Dlaczego wyznaczyliście właśnie ten dzień - dziewiętnasty kwietnia?"
- "To nie my wyznaczyliśmy. To Niemcy. Tego dnia miała się rozpocząć
likwidacja getta."
Walki w gruzach getta trwały jeszcze do jesieni 1943 roku. Bardzo nielicznym udało się przeżyć. W ogóle nielicznym Żydom udało się przeżyć ową wojnę. Hanna Krall dociera do tych jeszcze żyjących i spisuje ich historie. To one, historia po historii, tworzą Historię. To ich bohaterowie są bohaterami wielkich wydarzeń. I bohaterami książek Hanny Krall czytanych w wielu krajach, i w Polsce i w Niemczech, i w Szwecji i we Włoszech...
Język Hanny Krall jest więcej niż lapidarny. Żadnych zbędnych słów. Najmniejszych ozdobników. Jak najoszczędniej. To trafia najgłębiej. Ostatnia książka Hanny Krall Tam już nie ma żadnej rzeki jest na niemieckiej liście bestsellerów. Niemcy uczą się swojej historii. Dociekają. Próbują zrozumieć. A z książek Hanny Krall wynika niezbicie jedno: człowiek jest istotą tak złożoną, tak skomplikowaną, tak nieprzewidywalną, że to co się zdarzyło, zdarzyło się, bo mogło się zdarzyć i może się zdarzyć znowu, choć wydaje się być tak absurdalne.
A może już nigdy nie będzie aż tak bezmyślnie? Tak "nieludzko"? Wydawcy i księgarze niemieccy w dniu 26 marca 2000 wręczyli nagrodę polskiej pisarce z uzasadnieniem, iż jest ona przyznawana za "szczególne zasługi w szerzeniu idei porozumienia pomiędzy narodami Europy." W popularnym programie telewizji niemieckiej Kwartet literacki książka została oceniona w samych superlatywach.
- "Wiemy sporo. A czy rozumiemy? Czy to w ogóle jest do zrozumienia?", powiedziała Autorka, w wywiadzie dla Rzeczpospolitej tuż przed odebraniem nagrody.

![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() | ||||