On March 12, 2000, in his much generalized plea for forgiveness for past sins of the members of the Roman Catholic Church, Pope John Paul II made no mention of the Nazi Holocaust or the controversial wartime role of Pope Pius XII and his attitude to the Shoah. Similarly, Pope John Paul II in his emotional statement at the Yad Vashem in Jerusalem, Israel, on March 23, 2000, did not mention Pope Pius XII's role during the Shoah.

As before, the matter of the beatification of Pope Pius XII remains unclear, probably it has only been postponed. However, the beatification of Pope John XXIII is approaching fast.

We publish in Polish translation an article of Rabbi Arthur Hertzberg, an eminent American Jewish thinker, on the Vatican's approach to Jewish concerns on Pope Pius XII's attitude to the Shoah.

The article had been written not only before the Pope John Paul II's plea but also before John Cornwell's book Hitler's Pope was published in 1999.

The original version, entitled "The Catholic-Jewish Dispute That Won't Go Away", has been published in Reform Judaism Magazine, Winter 1999 issue.

We are grateful to to the Author - Rabbi Arthur Hertzberg - and to Ms. Joy Weinberg, Managing Editor of Reform Judaism for their kind permissions to publish this Polish translation in Zwoje (The Scrolls).

* * *

12 marca 2000, w swojej bardzo ogólnikowej prośbie o wybaczenie przeszłych grzechów członków Kościoła Rzymsko-Katolickiego, Papież Jan Paweł II nie wymienił nazistowskiego Holocaustu ani kontrowersyjnej roli Papieża Piusa XII podczas wojny i jego podejścia do Shoah. Podobnie, 23 marca 2000, Papież Jan Paweł II w emocjonalnym wystąpieniu w Yad Vashem w Jerozolimie w Izraelu nie wspomniał o roli Papieża Piusa XII w okresie Shoah.

Sprawa beatyfikacji Papieża Piusa XII pozostaje niejasna, prawdopodobnie tylko odłożona. Zbliża się, jednakże, beatyfikacja Papieża Jana XXIII.

Publikujemy (w tłumaczeniu) artykuł Rabina Arthura Hertzberga, wybitnego współczesnego amerykańskiego myśliciela żydowskiego, o podejsciu Watykanu do poglądów żydowskich na postawę Piusa XII wobec Shoah.

Artykuł ten został napisany nie tylko przed prośbą Jana Pawła II o wybaczenie, ale i przed opublikowaniem w roku 1999 udokumentowanej książki Johna Cornwell'a Hitler's Pope.

Oryginalna wersja tego artykułu, pt. "The Catholic-Jewish Dispute That Won't Go Away", została opublikowana w magazynie Reform Judaism, wydanie z zimy 1999.

Jesteśmy wdzięczni Autorowi - Rabinowi Arthurowi Hertzberg'owi - i Pani Joy Weinberg, Redaktorowi Odpowiedzialnemu pisma Reform Judaism, za ich uprzejmą zgodę na opublikowanie polskiego tłumaczenia tego artykułu w Zwojach.


Andrew (Andrzej) Kobos




KATOLICKO-ŻYDOWSKA DYSPUTA,
KTÓRA NIE MINIE





ARTHUR HERTZBERG



Jeżeli stosunki pomiędzy Żydami a Kościołem Rzymsko-Katolickim są tak dobre, to dlaczego są tak złe?

Dialog katolicko-żydowski pogorszył się w ostatnich miesiącach a przykre i raniące słowa padają z obu stron. Jeden z ostatnich wybuchów miał miejsce w lecie 1999 na konferencji na temat antysemityzmu w Tel Avivie, kiedy to Rev. David Yager, ksiądz z Texasu, reprezentujący Watykan, określił obecną krytykę Papieża Piusa XII jako "blood libel." Dr. Eugene Fisher, dyrektor d/s ekumenicznych [amerykańskiej] Narodowej Konferencji Biskupów powiedział pewnemu dziennikarzowi, że uwaga o "blood libel" była "całkowicie niewłaściwa," chociaż po części bronił on obraźliwej retoryki Yagera, mówiąc, że odzwierciedlała ona zaniepokojenie Watykanu "bezpodstawnymi" żydowskimi atakami na Piusa XII. Jak dotąd, Watykan nie odciął się od określenia użytego przez Yagera ani nie wytoczył wobec niego postępowania dysplinarnego.

Incydent ten wydarzył się niedługo po jeszcze poważniejszym zakłóceniu stosunków żydowsko-katolickich: Kardynał Edward Cassidy, przewodniczący watykańskiej Komisji d/s Stosunków Religijnych z Żydami, publicznie upomniał "agencje żydowskie" za ich domniemane "agresywne podejście" do Kościoła. W przemówieniu wygłoszonym na międzywyznaniowym forum w Baltimore w lutym 1999, kardynał ogłosił, że Kościół zrywa kontakty z działającym od 30 lat International Jewish Committee for Interreligious Consultation (IJCIC), ponieważ, jak zarzucił on, jedna z członkowskich organizacji IJCIC "bierze udział w systematycznej kampanii oczerniania Kościoła Katolickiego." Kardynałowi chodziło o Światowy Kongres Żydowski (World Jewish Congress - WJC), którego izraelskie biuro opublikowało materiały na temat Kościoła za czasów nazistowskich i wywierało nacisk na Watykan aby otworzył swoje archiwa dla niezależnych naukowych badań. Prezes WJC Elan Steinberg odpowiedział, że jego organizacja jest zaangażowana w kampanię o "historyczną prawdę."




Wcześniej, inna przeszkoda wystąpiła w marcu 1998, kiedy Watykan ogłosił od dawna oczekiwany dokument o Holocauście, Pamiętamy: Refleksja nad Shoah. Reakcje żydowskie były prawie uniwersalnie negatywne. Anti-Defamation League (członek IJCIC) zbył ten dokument jako płytki i jako apologię pełną tłumaczeń Papieża Piusa XII i Kościoła." Najpoważniejszy krytycyzm dokumentu, wyrażany zarówno przez Żydów jak i nie-Żydów, dotyczył tego, iż Kościół, jako instytucja, nie chce przyznać się do jakichkolwiek niewłaściwych działań podczas Holocaustu, przypisując winę jedynie indywidualnym katolikom.

Następnie, stosunki żydowsko-katolickie pogorszyły się w październiku 1998, gdy Papież Jan Paweł II kanonizował Edytę Stein, żydowską konwertytkę, która została była zakonnicą-Karmelitanką i zginęła w Auschwitz. W roku 1942 naziści w Holandii wywieźli ją, razem z innymi Żydami-konwertytami, w odwecie za otwarty sprzeciw biskupów holenderskich wobec prześladowania Żydów. W okresie jej kanonizacji, uporczywie zadawano pytanie: Czy Edith Stein zginęła dlatego, że urodziła się Żydówką, czy też była męczennikiem za Kościół. Pewni żydowscy krewni Edith Stein prosili Papieża Jana Pawła II aby z tej okazji ogłosił usprawiedliwienie za bezczynność Stolicy Apostolskiej podczas Holocaustu. Papież Jan Paweł II nie odpowiedział na ich apel.




Wszystkie te wydarzenia przygotowały scenerię do obecnej bitwy - potencjalnie najbardziej siniaczącej ze wszystkich - zamiaru Watykanu kanonizowana Piusa XII, który od dawna krytykowany jest przez niektórych historyków, włączając uczonych katolickich, za brak jego publicznego potępienia nazistowskiego prześladowania Żydów i ścisłe trzymanie się polityki neutralności. Z kilkoma wyjątkami, aktywnie interweniował on tylko aby uratować ochrzczonych Żydów. Na przykład w marcu 1939, Stolica Apostolska otrzymała wizy do Brazylii dla setek konwertytów; nie zrobiono żadnego takiego wysiłku dla Żydów.

Obrońcy papieża upierają się, iż działał on poza kulisami aby ratować Żydów. W roku 1943, wskazują oni, po tym, jak Niemcy okupowali Rzym, Pius XII po cichu otworzył dla Żydów wiele katolickich instytucji we Włoszech. W wyniku tego tysiące Żydów znalazło tam schronienie i w ten sposób zostali uratowani przed wywiezieniem do Auschwitz. 25 czerwca 1944, Pius XII wysłał tajną depeszę do węgierskiego regenta, Admirała Miklosa Horthy, katolika, prosząc go o oszczędzenie cierpień Żydom. W odpowiedzi, Horthy odwołał pierwszą falę deportacji. Katoliccy publicyści przytaczają szereg powodów publicznego milczenia papieża, a wśród nich takie: potępienie nazistów zaszkodziłoby Żydom, których papież chciał ratować; dałoby Gestapo powód do opanowania Watykanu; zmusiłoby niemieckich katolików do wyboru pomiędzy lojalnością wobec swojego narodu a lojalnością wobec swojego Kościoła; uniemożliwiłoby Watykanowi pełnienie roli mediatora lub rozjemcy.




Z drugiej strony, gdyby Pius XII domagał się był publicznie przerwania eksterminacji Żydów, wiele tysięcy ofiar mogłoby zostać uratowanych.

* * *

Nie jest prawdopodobne, aby któraś strona przekonała drugą. Dlatego należy zastanowić się nad dwoma fundamentalnymi pytaniami:
Jednym ze sposobów znalezienia odpowiedzi na pierwsze pytanie jest cofnięcie się w czasie do roku 1971, kiedy to w Paryżu zostało zwołane pierwsze posiedzenie IJCIC. Ja byłem przewodniczącym żydowskiej delegacji. Delegacji Watykanu przewodził ówczesny arcybiskup Marsylii Roger Etchegaray, ale człowiekiem, który miał bezpośrednie instrukcje Watykanu był Arcybiskup Jean Jerome Hamer, wówczas jeden z zastępców przewodniczącego w watyńskim biurze spraw międzywyznaniowych. Zdecydowałem się zapytać o agendę Watykanu a w zamian powiedzieć jego reprezentantom jakich praktycznych wyników pragną Żydzi.

Arcybiskup Hamer przyjął moje zaproszenie na prywatne spotkanie wieczorem w moim hotelu. Rozpocząłem od zapytania go: "Co Pan i Pańscy ludzie chcecie od nas?" Odpowiedział jak doświadczony dyplomata: "Pan najpierw." Nie wahałem się. "Żydowska społeczność potrzebuje i chce zakończenia chrześcijańskiego antysemityzmu i czekamy niecierpliwie na uznanie przez Watykan państwa Izraela." Hamer odpowiedział równie szybko. "Wymazanie antysemityzmu z katolickiego nauczania", powiedział, "jest czołowym celem Kościoła i to wkrótce nastąpi." Dodał, że uznanie państwa Izraela było jednakże sprawą polityczną, i że "Żydzi powinni podjąć ją z watykańskim Sekretarzem Stanu." Wówczas ja zapytałem go jakie były cele Kościoła. "Watykan pragnie aby Żydzi zaprzestali oskarżania go o nie dopomożenie Żydom w okresie nazizmu. Chcemy, abyście zdali sobie sprawę z tego, że Pius XII był dalece większym przyjacielem Żydów, niż się powszechnie uważa. W każdym razie, chcemy aby wrogość zakończyła się."

Drugim punktem w programie Watykanu, jak powiedział mi Hamer, było głębokie zagadnienie teologiczne, brak parallelizmu między Judaizmem a Chrześcijaństwem. Chrześcijanie nie mogą myśleć o swojej wierze bez wyjścia z hebrajskiej Biblii ("Starego Testamentu"), jako korzeni tego wszystkiego, w co wierzą. Żydzi nie mają takiego samego stosunku do ważnych postaci Nowego Testamentu albo "dobrej nowiny," którą one głoszą. Czy w obecnym czasie ponownej oceny naszego spojrzenia jedni na drugich, zapytał Hamer, "nie nadszedł czas, aby Judaizm rozważył Chrześcijaństwo w bardziej poważny i równy sposób?"

Stało się dla mnie jasne, że w świadomości Arcybiskupa istniało pewne połączenie pomiędzy pozbyciem się antysemityzmu przez Chrześcijaństwo a wyciszeniem przez Żydów ich krytyki zachowania się Kościoła w czasach nazistowskich. "Ja nie potrafię nakłonić społeczności żydowskiej do spełnienia żadnej z Pańskich próśb," powiedziałem mu. "My nie jesteśmy centralnie zorganizowani i nie mamy mechanizmu, przy pomocy którego moglibyśmy zmusić Żydów do przemawiania jednym głosem. Wielu Żydów będzie nadal krytycznych, niekiedy zażarcie, wobec Kościoła i Piusa XII podczas wojny. Jeżeli wyciszenie krytycyzmu jest warunkiem wstępnym do oczyszczenia nauki Kościoła z antysemityzmu, to taka ugoda nie może nastąpić. Społeczność żydowska uważa, że to jest krok, który katolicy powinni zrobić dla swojego własnego dobra." Arcybiskup nie był zdziwiony moją odpowiedzią i zgodził się z nią.

Jest faktem, że w ciągu lat, które upłynęły od naszego spotkania w Paryżu, Kościół wielokrotnie potępił antysemityzm i usunął antyżydowskie nauczanie z katolickich szkół wszystkich stopni. Obecny papież, Jan Paweł II, jest pierwszym w historii, który odwiedził synagogę, przekraczając z Watykanu rzekę w dniu 14 kwietnia 1986, i złączył się z Głównym Rabinem Elio Toaff we wspólnym nabożeństwie modlitewnym. W ścisłym rachunku, Jan Paweł II rygorystycznie potępił antysemityzm dotychczas 35 razy w publicznych mowach i podjął bezprecedensowy krok formalnego uznania przez Watykan państwa Izraela.

O drugim zagadnieniu poruszonym przez Arcybiskupa Hamera - miejscu Chrześcijaństwa w żydowskiej teologii - rozmawialiśmy dosyć długo i doszliśmy do wniosku, że nie był to temat, który nasze dwie delegacje powinny rozważać. Zgodziliśmy się jednakże, że samo istnienie pewnych otwartych stosunków równych sobie prawdopodobnie odesłałoby katolickich i żydowskich uczonych z powrotem do klasycznych tekstów tych dwóch tradycji, żeby znaleźć jakieś podstawy dla ponownej oceny. Tak już się zdarzało w dawnych wiekach, gdy przy kilku okazjach żydowscy teologowie, tak od siebie odlegli, jak Yehudah ha-Levi w XI wieku, Jacob Emden w XVIII i Franz Rosenzweig w XX wieku, stwierdzali, z różnymi wariacjami, że założyciele zarówno Chrześcijaństwa jak i Islamu byli posłańcami Boga, którzy przynieśli nie-żydowskiemu światu moralną istotę objawienia biblijnego.

Już podczas tamtego pierwszego spotkania, stało się jasne, że nasza niezgoda co do tego, co Pius XII powinien lub mógł był zrobić dla ratowania Żydów pozostanie nierozwiązalnym problemem. I takim pozostaje nadal.

* * *

Dzisiaj my, Żydzi, jesteśmy proszeni przez Kościół abyśmy, dla dobra katolicko-żydowskiego dialogu, pozostali uprzejmie milczący podczas gdy Kościół nadaje Piusowi XII szatę świętości. Politycy Watykanu usilnie forsują jego kanonizację, i sygnalizują Żydom aby przestali się tym zajmować, być może ponieważ czują oni, iż nie mogą zrobić nic więcej żeby Żydzi przyjęli katolicką wersję historii ery Holocaustu. Spełniwszy żydowskie postulaty co do usunięcia antysemityzmu i uznania państwa Izraela, Kościół zdaje się uważać, że nie ma już nic więcej do zaofiarowania.

Niektóre żydowskie organizacje wzmogły naciski na Watykan aby otworzył dla badaczy swoje wojenne archiwa. Wówczas, argumentują, w końcu posiedlibyśmy niezbędne fakty dla przemyślenia tej kłótni. Ale to żądanie jest źle wykoncypowane. Jest bowiem po prostu nie do pomyślenia, żeby Watykan nie usunął był obciążających dokumentów, jeżeli takie istniały. Zwykle tak właśnie zdarza się wszędzie na świecie ze zbiorami dokumentów o delikatnych zagadnieniach. Ja mogę zaświadczyć o co najmniej dwóch dokumentach najwyższej wagi, które nie pojawiły się w rzekomo wyczerpującej, jedenasto-tomowej kompilacji, Akta i Dokumenty Stolicy Apostolskiej odnoszące się do Drugiej Wojny Światowej.

Ale prośba do Żydów aby ci uznali ten temat za nie dla nich, jest nie do spełnienia, ponieważ Pius XII, którego działanie lub brak działania, miały wpływ na życie milionów Żydów, jest w tym samym stopniu częścią żydowskiej historii, jak on sam jest postacią Kościoła. Nie ma najmniejszej możliwości, że Kościół kiedykolwiek usprawiedliwi się za Piusa XII. Wierni katolicy są przymuszani, niemal bez wyjątku, wierzyć - i upierać się - że Kościół jest niewinny. Kościół pozostaje mistyczną oblubienicą Chrystusa, czystą i bez zarzutu. I jest prawie niewyobrażalne, żeby papież, chociaż omylny jako istota ludzka, mógł być winny błędu odwrócenia się, kiedy mordowano sześć milionów Żydów. Poszczególni katolicy, którzy urodzili się, byli ochrzczeni i wychowani w Kościele, mogli działać grzesznie, ale nie Kościół, nie Pius XII.

Kościół słusznie wskazuje na indywidualnych katolików, włączając księży wszystkich szczebli, którzy przychodzili z pomocą Żydom. Sześć milionów Żydów zostało zamordowanych, ale ponad milion ocalało i, nieodmiennie, jakiś chrześcijanin odegrał w tym jakąś rolę. Należy jednak zauważyć, że we Francji, Holandii i Belgii, gdzie kler otwarcie występował przeciwko nazistowskiemu wyniszczaniu Żydów i organizował jakiś ratunek, tysiące Żydów zostało uratowanych. W przeciwieństwie do tego, w Niemczech, gdzie kler był w ogromnej większości bierny i nie pomagał Żydom, "ogromna większość zawiodła niegodnie w obliczu tej niespotykanej dotąd prowokacji" (taka była ocena dokonana w roku 1950 przez grupę badających to niemieckich protestanckich i katolickich teologów).

* * *

Ja jestem świadkiem, chociaż z drugiej ręki, jednej z pozytywnych historii ocalania. W jesieni 1941, ówczesny naczelny rabin Ziemi Świętej, Isaac Herzog, podróżował od kraju do kraju w misji zdobycia poparcia przywódców świata dla powstrzymania rzezi Żydów w Europie. Kiedy naczelny rabin przybył do Nowego Jorku, jego przyjaciel a mój nauczyciel, Profesor Saul Lieberman, poprosił mnie, żebym mu towarzyszył. Raz, późnym wieczorem, kiedy wszyscy już poszli, Rabin Herzog, który był prawdziwie świętym człowiekiem, siedział na krześle przy oknie i recytował psalmy. Kiedy skończył, westchnął i rzekł:
Hertzberg, chcę ci opowiedzieć pewną historię. Zanim przyjechałem do Ameryki podróżowałem po krajach śródziemnomorskich na neutralnym statku, zatrzymując się na Malcie, w Kairze, Istambule i w innych miastach żeby uzyskać pomoc w ratowaniu naszych ludzi. Gdziekolwiek się zjawiłem, tam spotykałem się z legatem papieskim i zawsze mi mówiono, "Cóż ja mogę zrobić? Ja mam związane ręce." Wszędzie. Spotkałem się z obojętnością, albo bezradnością. Jedynym wyjątkiem był Istambuł, gdzie poszedłem na spotkanie z ambasadorem Watykanu w Turcji, Arcybiskupem Angello Giuseppe Roncalli. Kiedy opowiedziałem mu o masowym mordowaniu, rozpłakał się, wstał z fotela, objął mnie rękami i zapytał: 'Rabbi, co ja mogę zrobić, żeby pomóc?'"

Arcybiskup Roncalli rozdał później fałszywe świadectwa chrztu, które dopomogły w uratowaniu tysięcy rumuńskich Żydów przed deportacją. W roku 1958, Kardynał Roncalli został wybrany papieżem i przyjął imię Jan XXIII. Rozpoczął nową erę przyjaznych stosunków z Żydami. "Deklaracja o Żydach" Drugiego Soboru Watykańskiego została wydana w roku 1964, w rok po jego śmierci, ale jej tekst odzwierciedlał jego ducha.




Mówi się, że Watykan planuje kanonizować Piusa XII razem z Janem XXIII. Powiadomiłem Watykan o moim pragnieniu zeznawania kiedy będzie rozpatrywana sprawa Jana XXIII. Świadczyłbym o tym, jak bardzo świętym był on człowiekiem, cytując historię opowiedzianą mi przez innego świętego człowieka, naczelnego rabina Palestyny podczas wojny. Gdyby spełniono tę moją prośbę, byłoby to po raz pierwszy w historii, że rabin zeznawałby w procesie kanonizacyjnym.

Kierownicy polityki w Watykanie wydają się uważać, że kanonizują Piusa XII i że cała sprawa przeminie. Nie przeminie. Żydzi i katolicy nie posuną się naprzód przez staczanie tej bitwy raz po raz. Zgódźmy się więc nie zgadzać się. Możemy i musimy kontynuować czynienie tego, co możemy razem dla przyszłości ludzkości: pomagać biednym, bronić bezbronnych i żyć w pokoju mimo naszych różnic.


Reform Judaism, Winter 1999.


z angielskiego tłumaczył Andrzej Kobos






Rabin Arthur Hertzberg jest profesorem (Bronfman Visiting Professor of the Humanities) New York University oraz emerytowanym profesorem (Professor Emeritus of Religion) Dartmouth University, NH. Jest autorem dziewięciu książek, wśród nich: The Zionist Idea, Jewish Polemics, Judaism, The Jews in America, oraz Jews: The Essence and Character of a People (z Aron'em Hirt-Manheimer'em). Był prezydentem American Jewish Policy Foundation i prezydentem American Jewish Congress.









Copyright © 1997-2007 Zwoje