W bieżącym wydaniu Zwojów zamieszczam kilka artykułów dotyczących twórczości Ryszarda Otręby, wybitnego artysty-grafika z Krakowa. Teksty pochodzą z katalogu (*) wystawy prac Ryszarda Otręby w Muzeum Narodowym w Krakowie w grudniu 1999 i styczniu 2000. Teksty zilustrowane są kilkunastoma reprodukcjami grafik artysty. Serdecznie dziękuję Profesorowi Ryszardowi Otrębie, mojemu Przyjacielowi, za przysłanie mi tego katalogu z reprodukcjami niezwykle interesujących Jego grafik i za zezwolenie mi na swobodne korzystanie z materiałów tam zamieszczonych. Tytuł poniższego tekstu pochodzi ode mnie; oryginalny tytuł brzmiał po prostu "od autora".   (AMK)



WIZUALNE NAPIĘCIE


(od autora)





RYSZARD OTRĘBA


Żałuję, że pozbyłem się wielu rysunków, wykonanych woskową kredką lub cienką świecą choinkową. W ten sposób sporządzany rysunek, ledwo widoczny na białym papierze, powlekałem następnie chińskim czarnym tuszem albo farbą akwarelową. Właściwy obraz powstawał dopiero po zamalowaniu kartki rysunkowej. Teraz rysunek stał się czytelny, gdyż miejsca pokryte parafiną pozostały w kolorze papieru. Nie zdawałem sobie wówczas sprawy, że stosowana przeze mnie metoda tak bardzo była zbliżona do procesu powstawania grafiki.

W roku 1948 rozpocząłem naukę w Liceum Plastycznym w Bielsku-Białej. Razem z jednym ze słuchaczy z ławy szkolnej wyjeżdżałem często do Oświęcimia i Brzezinki. Łączyły nas bowiem podobne losy przebyte w ciemnych latach okupacji. Wydawało się nam, że "dokumentując" ślady okrutnych ludzkich tragedii, w ten szczególny sposób uczcimy pamięć pomordowanych w obozach koncentracyjnych naszych najbliższych - rodziców i rodzeństwo, których ostatnim krzykiem rozpaczy była cisza tego miejsca.


Ryszard Otręba: oświęcimski Dzień Zaduszny

Im dłużej pracowaliśmy nad wybranym przez siebie tematem, tym częściej sprowadzaliśmy nasze kompozycje do wybranego fragmentu, do znaku-symbolu, do imion lub inicjałów wydrapanych m.in. na ścianie celi w bloku śmierci.

Po studiach próbowałem nawiązać do wcześniej nagromadzonych szkiców, ale emocje towarzyszące powstawaniu owych kompozycji i ich spontaniczny zapis sprzed wielu lat teraz okazały się niemożliwe. Mimo autentycznego przeżycia i chęci spełnienia podjętej w młodości misji, kontynuowanie tematu wydawało się zbyt naiwne. Zostały jednak tytuły grafik dedykowane poszczególnym osobom, wydarzeniom.

W swoich grafikach nie staram się stwarzać niepokoju moralnego, nie wymuszam na nikim odczytywania czegokolwiek. Szukam jedynie bezpośredniego kontaktu z odbiorcą dla wywołania bezinteresownego przeżycia. Sporządzam takie napięcia, by na obraz patrzeć i wzbogacać impuls twórczy. Wierzę w twórczy charakter człowieka, która to cecha pomaga dostarczyć mu za każdym razem nowych wrażeń.

Zauważyłem, że niektóre moje kompozycje - nawet te najprostsze - wywołują u mnie oraz u moich bliskich przyjaciół żywe i pełne wizualnego napięcia emocje. Zbliżam się niekiedy do programu suprematysty, który zawsze obiera taki środek przedstawienia, aby w możliwie pełny sposób wyrazić odczucie, a pomijać odbierany naukowo element przedmiotowy. Moje demonstracje wykonuję na tych własnościach tworów geometrycznych, które nie ulegają zmianie nawet wówczas, gdy poddaję je różnowartościowym przekształceniom.




Składam w tym miejscu moje serdeczne podziękowania Panu Tadeuszowi Chruścickiemu oraz Pani Zofii Gołubiew, dyrektorom Muzeum Narodowego, za zaszczytną dla mnie propozycję zorganizowania wystawy prac. Pragnę wyrazić wdzięczność pod adresem wszystkich, którzy przyczynili się do organizacji i realizacji mojej wystawy.


Ryszard Otręba
Kraków, listopad 1999




(*)  Ryszard Otręba - grafika i rysunek / prints and drawings. Katalog wystawy.
        Red. naukowy Zofia Gołubiew. Cykl "Graficy z Krakowa". Muzeum Narodowe w Krakowie, 1999.







Copyright © 1997-2007 Zwoje