

|
To jest ostatni wiersz, Wiecej ich juz nie bedzie, Niech sobie teraz ksiezyc sam Przy zlotym talerzu zasiedzie. Podajcie mu kielich wina I kordial nocy przespanej na sianie, Niech sobie sam przypomina Ciemne usta i ciemne kochanie. Podajcie mu jak na stypie Obficie trunkow i jadla, Niech go pijacka mgla zasypie Jak kiedys mnie napadla. Niech sni na wydmuchu wysokim, jak na tureckiej wiezy, Ze ogarnia swiat golym okiem I ze swiat do niego nalezy. Ja mam juz tego dosc, Mnie wystarczy w pokoju luneta, Niech teraz ksiezyc pokaze sam Jaki z niego poeta. |


![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() | ||||