KAZIMIERZ WIERZYNSKI






KLOTNIA Z KSIEZYCEM




To jest ostatni wiersz,
Wiecej ich juz nie bedzie,
Niech sobie teraz ksiezyc sam
Przy zlotym talerzu zasiedzie.

Podajcie mu kielich wina
I kordial nocy przespanej na sianie,
Niech sobie sam przypomina
Ciemne usta i ciemne kochanie.

Podajcie mu jak na stypie
Obficie trunkow i jadla,
Niech go pijacka mgla zasypie
Jak kiedys mnie napadla.

Niech sni na wydmuchu wysokim,
jak na tureckiej wiezy,
Ze ogarnia swiat golym okiem
I ze swiat do niego nalezy.

Ja mam juz tego dosc,
Mnie wystarczy w pokoju luneta,
Niech teraz ksiezyc pokaze sam
Jaki z niego poeta.










Copyright © 1997-2000 Zwoje