ADAM ASNYK






MORSKIE OKO


Ponad plaszczami borow, scisniete zapora
Scian olbrzymich, co wkolo ze soba sie zwarly,
Ciemne wody rozlewa posepne jezioro,
Odzwierciedlajac w lonie glazow swiat zamarly.

Stoczone z szczytow bryly, mchu pokryte kora,
Na brzegach rumowisko swoje rozpostarly;
Na nim pogiete, krzywe kosodrzewu karly
Gdzieniegdzie naga pustke w wianki swe ubiora.

Granitowe opoki, wyniesione w chmury,
Rzadko tam zywsze blaski sloneczne dopuszcza...
I tajemnicze glebie kryje cien ponury.

Cisza - tylko w oddali gdzies potoki pluszcza
Lub wichry, przelatujac nad zmartwiala puszcza,
Swym swistem groze dzikiej powieksza natury.

1876











ULEWA


Na szczytach Tatr, na szczytach Tatr,
Na sinej ich krawedzi
Kroluje w mglach swiszczacy wiatr
I ciemne chmury pedzi.

Rozpostarl z mgly utkany plaszcz
I rose z chmur wyciska -
A strugi wod z wilgotnych paszcz
Splywaja na urwiska.

Na pietra gor, na ciemny bor
Zaslony spadly sine,
W deszczowych lzach granitow gmach
Rozplynal sie w rownine.

Nie widac nic - blekitow tlo
I cale widnokregi
Zasnute w cien, zalane mgla,
Porzniete w deszczu pregi.

I dzien, i noc, i nowy wschod
Przechodza bez odmiany -
Dokola szum rosnacych wod -
Strop niebios olowiany.

I siecze deszcz, i swiszcze wiatr,
Glosniej sie potok gniewa,
Na szczytach Tatr, w dolinach Tatr
Mrok szary i ulewa.

(30 VII 1879)







Copyright © 1997-2000 Zwoje