WYBOR PRZED ROKIEM 2000





ANDRZEJ M. KOBOS


Liczbowo, w powszechnie uzywanej chronologii liczenia lat "naszej ery," wiek dwudziesty i drugie tysiaclecie skoncza sie 31 grudnia roku 2000. Nie mniej jednak, pojeciowo i psychologicznie, dla nieomal wszystkich, dzien 1 stycznia roku 2000 kojarzy sie z nieco mistycznym poczatkiem nowego stulecia i tysiaclecia.

W tych Zwojach, Elzbieta Binswanger-Stefanska podejmuje z osobistej perspektywy ciekawa probe wylowienia najwazniejszych momentow drugiego tysiaclecia. Ja pomine mysli o tym tysiacleciu w calosci jako prawie niemozliwe do podsumowania ze wzgledu na dlugosc tego okresu w historii ludzkosci.

Wiek dwudziesty byl wiekiem nieznanego dotad w historii postepu naukowego i technologicznego. Nauka i technologia zmienily zycie duzej czesci ludzkosci pod kazdym nieomal wzgledem, od zycia codziennego, poprzez powszechna dostepnosc informacji, do aspektow medycznych. Chcialoby sie takze powiedziec, zapewne niebezpodstawnie, iz wiek dwudziesty byl wiekiem ogromnego postepu cywilizacyjnego i spolecznego, triumfem demokracji i praw ludzkich. Ale nawet jezeli pominiemy fakt, ze prawie polowa ludzkosci dotad zyje w niedemokratycznych systemach politycznych i jest pozbawiona wielu praw ludzkich, to nie da sie pominac faktu, ze wiek dwudziesty byl wiekiem koszmarow przekraczajacych ludzka zdolnosc ich pojmowania. Byl wiekiem nienawisci oraz terroru i ludobojstwa, dokonanych przede wszystkim przez niemiecki nazizm i sowiecki komunizm. Wiek dwudziesty byl wiekiem wojen na nie spotykana wczesniej skale, dwoch swiatowych i wielu lokalnych, niezwykle krwawych i to zarowno na polach walk jak i dla ludnosci cywilnej. Konczy sie ten wiek przerwanymi zewnetrzna sila serbskimi okrucienstwami w Kosowie i trwajacymi okrucienstwami rosyjskimi w Czeczeni. Nie byl wiec wiek dwudziesty wiekiem triumfu szeroko pojetej cywilizacji.

Nie jest bynajmniej oczywiste, ze przyszedl juz koniec na porazajace ogromem ludobojstwa zbiorowe ludzkie szalenstwa. Na pewno nie nadszedl kres na straszliwe kataklizmy "z reki sily wyzszej" i katastrofy, ktorych wiek dwudziesty przyniosl calkiem sporo.

W kontekscie polskim, prawie poczatek dwudziestego stulecia przyniosl Polsce niepodleglosc po 123 latach rozbiorow, prawie srodek stulecia przyniosl Polsce katastrofe, a prawie koniec stulecia przyniosl Polsce znowu niepodleglosc i wejscie do Europy Zachodniej.

Stanalem przed zadaniem trudnym, probujac wybrac kilka charakterystycznych tekstow do ostatnich Zwojow przed rokiem 2000, przed umownym koncem XX wieku i drugiego tysiaclecia. Kazdy z aspektow tego wieku, ktore, choc przeciez nie wszystkie, nakreslilem powyzej, winien znalezc odbicie w Zwojach. Rzecz prosta, nie jest to mozliwe. Podziwiam postep naukowo-technologiczny - korzystam z niego na co dzien, ciesze sie z demokracji i z coraz powszechniejszego upominania sie o skrzywdzonych, ale tragiczne strony XX wieku przytlaczaja mnie. Wybralem wiec symbolicznie do tych Zwojow cztery straszliwe wydarzenia tego wieku:

Stad ponizej w tych Zwojach konspiracyjny raport z obozu Auschwitz/Oswiecim, teksty Anny Swirszczynskiej i wiersze Krzysztofa Kamila Baczynskiego, Henryka Grynberga i Beaty Obertynskiej oraz wspomnienia Michala i Anny Jagodzinskich. I jakby klamra - powracajace tragiczne obrazy sprzed ponad pol wieku - wiersz Iwony Opoczynskiej.

Tak przedstawiony najkrotszy zarys dwudziestego wieku jest oczywiscie jednostronny, jest moim subiektywnem wyborem. Oby za sto lat, ktos redagujacy byc moze inne "Zwoje" nie mial mozliwosci scharakteryzowania mijajacego wowczas XXI wieku wyborem wydarzen podobnie porazajacych swoim powszechnym tragizmem.








Copyright © 1997-2000 Zwoje