"KLEE WYCK" - EMILY CARR
SAMOTNA DAMA NA KRAWEDZI NIGDZIE





ANDRZEJ M. KOBOS



It is wonderful to feel the grandness of Canada in the raw...
because she's something sublime that you were born into,
some great rugged power that you are a part of.


Emily Carr



W roku 1939, na szesc lat przed smiercia, Emily Carr namalowala swoj autoportret.



Emily Carr: Self-Portrait, 1938.
National Gallery of Canada, Ottawa, ON.

Krytycy uznaja, iz odzwierciedla on jej wewnetrzne wartosci: szczerosc, uczciwosc, determinacje i sile charakteru. Prostota, wrecz surowosc tego autoportetu sa tym bardziej uderzajace, ze wowczas, po latach walki z przeciwnosciami przez wiekszosc zycia, Emily Carr byla w koncu uznana za jednego z najwiekszych malarzy w historii Kanady. Nie bylo to trywialne osiagniecie (z uwagi na krotkosc historii malarstwa kanadyjskiego), gdyz akurat w latach 1910-1940 malarstwo kanadyjskie przyzywalo gwaltowny, wspanialy rozwoj, dzieki Tomowi Thomsonowi i Grupie Siedmiu (Group of Seven).

Emily Carr urodzila sie w roku 1871 w Victorii, stolicy Brytyjskiej Kolumbii (British Columbia, BC), miescie oddalonym na wyspie Vancouver, wowczas mlodym, angielskim z konstrukcji i zwyczajow. Angielska kultura bialych wmieszana byla w dzikosc przyrody, aboriginalna kulture Indian - First Nations - oraz w obyczaje duzej liczby chinskich robotnikow. Emily Carr napisala pozniej, ze "Anglicy wybaczyli Zachodowi [Kanady] jego dzika rozleglosc, a Zachod wybaczyl Anglikom ich waska malosc." To pojecie bycia "nigdzie" towarzyszylo Emily Carr przez calej jej zycie; w polowie lat 30. okreslila sie jako "samotna dama na krawedzi nigdzie." Bylo to podsumowanie jej geograficznej, artystycznej i emocjonalnej izolacji, w ktorej przyszlo jej zyc i tworzyc. Ta izolacja byla w duzym stopniu wynikiem jej swiadomego wyboru. Przez cale zycie, wytrwale, z uporem i odwaga szla swoja droga, zdecydowana realizowac wlasna wizje tworczosci artystycznej i jej ekspresji, nawet pewna misje, szczegolnie w odniesieniu do First Nations.





Emily Carr pochodzila z dosyc zamoznej rodziny. Jej ojciec, Richard Carr, Anglik, od mlodosci wedrowal za praca po obu Amerykach, od Peru do Québecu, Meksyku i Kalifornii. W Kalifornii dorobil sie na "goraczce zlota," ozenil sie w San Francisco, po czym wrocil do Anglii. W roku 1863 cala rodzina przeniosla sie do przezywajacej prosperity Victorii w Brytyjskiej Kolumbii, gdzie Carr otworzyl sklad towarow i zbudowal dom, ktory prowadzony byl w angielskim stylu. 13 grudnia 1871 urodzila sie Emily, najmlodsza z pieciu corek.





Bedac juz szescdziesiecioletnia, w rekopisie Growing Pains, Emily Carr opisala swoje dziecinstwo i mlodosc. Od dziecinstwa byla niezalezna, najpierw w sprawach religijnych, potem zyciowych i artystycznych. Osmioletnia narysowala psa swojego ojca. Pod wrazeniem tegoz, ojciec poslal ja na lekcje rysunku. W roku 1886 umarla jej matka, a w 1888 ojciec. Rodzinna fortuna zarzadzana byla przez egzekutora i najstarsza siostre. Ta nie chciala nawet slyszec o wyjezdzie Emily na studia artystyczne do Francji, lecz w 1891 roku Emily przekonala egzekutora, zeby sfinansowal jej wyjazd na nauke sztuki do California School of Design w San Francisco. Tam, Emily nauczyla sie podstaw malarstwa, chociaz wolala szkice przyrody niz szkice z modeli w studio. Po dwoch latach, ze wzgledow finansowych musiala przerwac nauke i wrocic do Victorii. Na strychu rodzinnej stodoly stworzyla swoje studio, w ktorym udzielala dzieciom lekcji rysunku.

W roku 1899 z misjonarzem, przyjacielem swojej siostry, odbyla podroz do wioski Ucluelet w rezerwacie Indian Nuu-Chat-Nulth (Nootka) na zachodnim wybrzezu Vancouver Island. Otworzyl sie dla niej nowy swiat. Nie malowala, co prawda jeszcze totemow i drzew, ale domki i lodzie indianskie. Zawsze poza konwencjami swojej spolecznosci, Emily nawiazala szczera wiez z Nuu-Chah-Nulth, ludzmi z First Nations, ktora przetrwala przez cale jej zycie. Nootka nazwali ja "Klee Wyck" "Usmiechnieta." Ten jej przydomek rowniez przetrwal; po wielu latach opublikowala wspomnienia ze swoich kontaktow z First Nations, zatytulowane wlasnie Klee Wyck.





Emily postanowila poswiecic sie sztuce, kosztem zalozenia rodziny. Za zaoszczedzone pieniadze wyjechala w roku 1900 na studia do Anglii. Anglia jednakze rozczarowala ja, nauczyla sie tam niewiele. W roku 1902 wrocila do Victorii. Przez krotko byla rysownikiem w tygodniku The Week, potem przeniosla sie do Vancouver, gdzie uczyla rysunku w klubie pan. Nie wytrzymala dlugo atmosfery tego klubu.

W Stanley Park w Vancouver narodzil sie (choc przez lata nie kultywowany) nowy temat jej malarstwa: majestatyczne drzewa, jak sie pozniej okazalo, jeden z dwoch glownych. Wood Interior (1909) w tonacji brazowej, konserwatywnie-angielski w kompozycji, ale ze smugami swiatla "unoszacymi" sie w powietrzu, miedzy poteznymi pniami, byl zapowiedzia jej niezwyklego malarstwa.



Emily Carr: Wood Interior, 1909.
Vancouver Art Gallery, Vancouver, BC.

W tym samym okresie narodzil sie i drugi glowny jej temat: totemy indianskie. W roku 1907 odbyla podroz statkiem na Alaske, gdzie w Sitka, na Baranoff Island, odkryla w lesie "Sciezke totemow", a w wiosce Tlingit stare indianskie rzezby. We wspomnieniach napisala pozniej: "Indianie i ich sztuka wywarli na mnie glebokie wrazenie. Zanim wrocilam do domu postanowilam, ze bede malowac totemy ustawione w wioskach, ze stworze tak kompletna kolekcje, jak tylko bedzie to mozliwe." Czynila to wowczas w akwarelach, ale zdala sobie sprawe, ze technika akwarelowa (ktorej nauczyla sie w Anglii) nie oddaje wielkosci i nieugietosci totemow. Dowiedziawszy sie o nowej sztuce w Paryzu, ktora miala "umozliwiac wieksze i szersze spojrzenie", postanowila tam pojechac.



Emily Carr: Totem Walk at Sitka, 1907.
Art Gallery of Greater Victoria, Victoria, BC.

W 1910 roku z siostra Alicja wyjechala do Paryza. Nie rozumiejac po francusku, uczyla sie od malarza Anglika, Harry Gibb'a, z ktorym jezdzila do podparyskich miasteczek i do Bretanii. Oczarowaly ja poletka zbozowe, wzgorza i domki, tak rozne od tych w Brytyjskiej Kolumbii. Jej Autumn in France, namalowane w jasnych kolorach, krotkimi ruchami pedzla i gruba warstwa farby, urokliwie oddaje cieplo i zywotnosc przedzniwnych pol.



Emily Carr: Autumn in France, 1911.
National Gallery of Canada, Ottawa, ON.

W roku 1912 w Vancouver Emily Carr wystawila swoje prace z Francji. Jej obrazy byly wowczas najnowoczesniejszym malarstwem w Kanadzie, nowoczesniejszym niz obrazy torontonskich artystow, ktorzy pozniej (w roku 1920) utworzyli Group of Seven, a od roku 1928 inspirowali sama Emily. Przyjecie tej wystawy bylo mieszane, jedni krytycy wychwalali "wspaniale zycie jasnych kolorow", efekt swiatla i zywotnosci; inni krytykowali odejscie malarki od wiernego przedstawiania natury.

W lecie 1912, w towarzystwie owczarka Billie, Emily wyruszyla do polnocnej Brytyjskiej Kolumbii, zaczynajac od Vancouver Island. Zatrzymala sie w ponad 15 wioskach indianskich na wybrzezach BC. Szkicowala domki, totemy, rzezby, lodzie. Dotarla nawet do Queen Charlotte Islands na Pacyfiku, gdzie odwiedzila wioski Indian Haida, znanych ze swojej odrebnej kultury i imponujacych totemow - "skedans". Kolory Emily staly sie intensywne. "Nie moglam wrocic do dawnego, martwego sposobu malowania, gdy odkrylam juz nowy" - napisala pozniej. Po powrocie wyglosila odczyt pt. "Wyklad o Totemach", w ktorym wyrazila obawe o los totemow, gdyz ubywalo ich czy to z przyczyn naturalnych (pogodowych), czy skupowania i wywozenia do muzeow. Po dwumiesiecznej podrozy Emily Carr namalowala prawie 200 obrazow olejnych i akwarel. Cykl ten stal sie dokumentalna kolekcja, ktora jednak nikt sie nie zainteresowal. Rzadowy rzeczoznawca odrzucil ja jako zbyt artystyczna. Emily stanela wobec kryzysu finansowego, zlikwidowala studio w Vancouver i powrocila do Victorii.



Emily Carr: Tanoo, Queen Charlotte Islands, 1913.
British Columbia Archives and Records Service.

W Victorii, na odziedziczonej po ojcu dzialce, wybudowala dom o czterech mieszkaniach. W jednym zamieszkala z psem, kotami i malpka, a trzy wynajela. Planowala dzielic swoj czas miedzy obowiazki gospodyni tego domu a malarstwo. Wkrotce jednak wybuch Pierwszej Wojny Swiatowej zmiejszyl zapotrzebowanie na mieszkania, Emily zaczela wiec hodowac rasowe psy, kury, kroliki i owoce, wypalala gliniane naczynia dekorujac je motywami indianskimi. W latach 1913-1927 namalowala tylko 20 malych obrazow oraz narysowala weglem szereg szkicow. Trudnosci finansowe i zyciowe w jej "The House of All Sorts" przytlumily u niej ambicje i tworczosc malarska.

Decydujacy punkt zwrotny w zyciu i karierze artystycznej Emily Carr nastapil w grudniu roku 1927, kiedy Eric Brown, dyrektor kanadyjskiej National Gallery w Ottawie zaprosil ja do uczestniczenia w wystawie sztuki zachodniego wybrzeza "Exhibition of Canadian West Coast Art - Native and Modern." Emily Carr wystawila najwieksza liczbe prac: 26 obrazow, cztery kilimy, dekoracyjna ceramike, a najwazniejsze, ze nastapilo to w otoczeniu prac uznanych artystow z Group of Seven. Emily zaprojektowala okladke katalogu wystawy, wykorzystujac motywy totemow, ktora podpisala "Klee Wyck."


Wystawa ta stala sie decydujaca nie tylko dla szerokiego uznania sztuki Emily Carr, ale rowniez dla samej tej sztuki. Emily poznala malarzy z Group of Seven. W malarstwie A.Y. Jacksona dostrzegla "rytm i poezje", ktorych wedlug niej brakowalo w jej obrazach; w obrazach Arthura Lismera podziwiala "zamach i rytm linii, mocne kolory i proste formy", Najwieksze wrazenie wywarly na niej obrazy Lawrena Harrisa: "O, Boze, co ja zobaczylam, gdzie jestem? Gdzie bylam? Cos przemowilo do samej mojej duszy, cudowne, potezne, nie z tego swiata... Te obrazy czynia moje zycie i mysli lepszymi". Harris z kolei powiedzial jej: "jestes jedna z nas" (ale nie przyjal jej formalnie do Group of Seven!). Emily wrocila do Victorii z postanowieniem "szukania rzeczy, o ktorych dotad nie wiedzialam". Obrazy Harrisa rozbudzily w niej nowa duchowosc. Emily napisala wowczas w dzienniku : "I think perhaps I shall find God here, the God I've longed for and failed to find." (Mysle, ze moze odnajde tu Boga, Boga, za ktorym tesknilam, a ktorego nie udalo mi sie znalezc.")

W mlodosci Emily odrzucila zorganizowana religie, ale mimo tego szukala glebszego sensu zycia i swiata. Podejscie Harrisa - transformacja przyrody (smugi swiatla z nieba, nieziemskie chmury, surowe, nagie ksztalty drzew i wzgorz) dla znalezienia duchowej ekspresji - wydala sie jej droga do zaspokojenia tej jej tesknoty. W zimie 1928, zaniedbujac lokatorow, ze swoich szkicow z roku 1912 namalowala w konwencji Harrisa wioske indianska z ogromnym totemem, Skidegate.



Emily Carr: Skidegate, 1928.
Vancouver Art Gallery, Vancouver, BC.

W lecie 1928 wyruszyla znowu na polnocne wybrzeza Brytyjskiej Kolumbii nad Pacyfikiem. Jej entuzjazm dla kultury Indian ozywil sie pod wplywem duchowych wizji malarskich Harrisa. Wydalo sie jej, ze tworzac nadnaturalne totemy, artysci indianscy, jak Harris, siegaja do swiatow poza naszym. W jesieni 1928 amerykanski malarz Mark Tobey wprowadzil Emily w kubizm. W kanciastych, kubicznych ksztaltach Emily dostrzegla nowy zwiazek z artystami indianskimi, ktorzy "upraszczaja ksztalty natury, aby ujawnic rzeczy ukryte, ktore bardziej czuje sie niz widzi; rzeczywistosc, ktora za wszystkim sie kryje." Kitwancool Totems staly sie jej slynnym, uduchowionym obrazem, zawierajacym zarowno moc, jak i smutek.



Emily Carr: Kitwancool Totems, 1928.
Hart House Collection, University of Toronto.




Emily Carr: Blunden Harbour, 1930.
Vancouver Art Gallery, Vancouver, BC.

Rok 1930 byl dla Emily Carr bardzo pomyslny. Wystawiala swoje prace od Victorii po Toronto, w Seatlle, WA, i w Waszyngtonie, DC. Piec jej obrazow zostalo wlaczonych w wystawe Group of Seven w Toronto. W malarstwie upraszczala ksztalty, wprowadzajac motyw spustoszenia, zagrozenia, osamotnienia (np. Vanquished, "Pokonani": pokonana przez grozna przyrode, opuszczona wioska z szeregiem walacych sie totemow, skedans).



Emily Carr: Vanquished, 1930.
Vancouver Art Gallery, Vancouver, BC.

Powrocila znowu do swoich szkicow z roku 1912. Wynikiem byl majestatyczny, samotny Big Raven ("Wielki kruk"; 1931), olejna wersja szkicu totemu z wioski Cumshewa na Queen Charlotte Islands. Wielki, samotny, ciemny, drewniany ptak dominuje przyrode o podobnie "wyrzezbionych" ksztaltach, na tle slupow swiatla padajacego z ciemnych chmur. Emily napisala: "Chce przeniesc na plotno wielka samotnosc i uporczywe zamyslenie, spokojne i potezne".



Emily Carr: Big Raven, 1931.
Vancouver Art Gallery, Vancouver, BC.

Jednakze w tym samym 1931 roku, 60-letnia Emily Carr, byc moze za namowa Harrisa, porzucila totemy w swoim malarstwie. Doszla do przekonania, ze w malowaniu totemow jest zbyt duzo kopiowania, a za malo jej samej. Po 20 latach powrocila do malarstwa drzew, jako uzewnetrznienie swoich duchowych odczuc i nastrojow. Nie jezdzila juz do odleglych wiosek indianskich, ale chodzila gleboko w prastary las, niedaleko od domu. "Siedzialam wytrzeszczajac oczy, gapiac sie i gapiac, pol-zagubiona, uczac sie nowego jezyka, albo raczej tego samego jezyka w innym dialekcie." Skoncentrowala sie na malowaniu drzew, jednak w stylu, ktory wyrobila sobie byla dla totemow. Rzezbione jakby strugi swiatla wplywaly miedzy potezne, nieruchome drzewa, uskrzydlone szerokimi, zwartymi, wstegami lisci. Napisala, ze bylo to jej widzenie Boga w zyciu roslinosci. Wypracowala sobie swoja technike: rozrzedzona benzyna, wolno schnaca farba na grubym papierze umozliwiala takie "wstegowe" malowanie.



Emily Carr: Forest, British Columbia, 1931-32.
Vancouver Art Gallery, Vancouver, BC.

Drzewa Emily Carr przestaly byc statyczne, staly sie spiralne, pojawil sie w nich ruch galezi, wiatr. Ten ruch jest wyraznym motywem obrazu, widac wirowanie zaliscionych galezi, ktore zdaje sie unosic autorke obrazu i jego widza do gory.



Emily Carr: Spiralling Tree, 1932-33.
Vancouver Art Gallery, Vancouver, BC.

Emily tak pokochala las, iz sprzedala swoj dom i zamieszkala w przyczepie nazwanej "The Elephant" ("Slon"), ktora holowano z miejsca na miejsce w lasach w poblizu Victorii. Drzewa staly sie dla niej symbolem ducha zycia przyrody.



Emily Carr: Blue Sky, 1936.
The Art Gallery of Greater Victoria, Victoria, BC.

W roku 1935 namalowala jeden z najslynniejszych swoich obrazow: Scorned as Timber, Beloved of the Sky ("Pogardzona jako drewno, Ukochana nieba."). Cienka, wysoka sosna, ocalala z wyrebu, wyrasta do nieba wsrod pniakow i malych drzew, siega niebios, jak symbol nadziei, emitujac wokolo wielka jasnosc.



Emily Carr: Scorned as Timber, Beloved of the Sky, 1935.
Vancouver Art Gallery, Vancouver, BC.

Emily Carr czesto wyrazala swoje przerazenie wyrebem drzew, jakby identyfikujac sie z drzewami, z krzykiem pozostalych po nich pniakow. Niektorzy uwazaja ten obraz za symboliczny portret samej Emily Carr. Okreslala siebie jako "samotne, stare drzewo, bez zadnego innego obok dla wsparcia." Mimo tego utorowala sobie sama droge do sztuki, wbrew krytycyzmowi i izolacji zarowno geograficznej od glownych osrodkow kulturalnych kraju, jak i emocjonalnej. Ubolewala nad swoim osamotnieniem, chociaz sama odrzucala ludzi, jako nieszczerych, z uporem stawiajac sprawy swojego zycia na swoim. W wieku 64 lat obraz Scorned as Timber, Beloved of the Sky przypieczetowal jej slawe, jako jednego z najwiekszych kanadyjskich artystow. Ale i tak celem jej pozostalo, jak zawsze dotad, "wspinanie sie i dazenie do czegos, co zawsze jest poza zasiegiem."



Emily Carr: Above the Grave Pit, 1936.
Vancouver Art Gallery, Vancouver, BC.

W roku 1934 zaczela malowac morze i otwarte niebo, mieszkajac w przyczepie nad plaza Esquimalt Lagoon na zachod od Victorii. Powietrze, niebo, chmury, woda spokojnie poruszaja sie na jej obrazach. W ich przejsciach jedno w drugie, Emily chciala wyrazic "atrybuty Boga - moc, pokoj, sile, spokojnosc, radosc".



Emily Carr: Strait of Juan de Fuca, 1936.
McMichael Canadian Art Collection, Kleinburg, ON.

W 1937 roku Emily Carr doznala ciezkiego ataku serca, ktory zmusil ja do dluzszej przerwy nie tylko w szkicowaniu plenerze, ale i w malowaniu w studio. Zaczela porzadkowac swoje notatki. W roku 1938 opublikowane zostaly jej autobiograficzne opowiesci oparte na motywach First Nations, pt. Klee Wyck, ktore spotkaly sie z entuzjastycznym przyjeciem i recenzjami oraz przyniosly jej w roku 1941, na siedemdziesiate urodziny, nagrode literacka Gubernatora Generalnego Kanady. W opublikowanych posmiertnie (1946) wspomnieniach i notatkach Growing Pains (dedykowanych Lawren'owi Harris'owi) Emily Carr okreslila to literackie uznanie, jako "piekny pogrzeb za zycia." W roku 1942 wydano jej zbior opowiadan dla dzieci The Book of Small, a w 1944 jej nastepna ksiazke autobiograficzna The House of All Sorts. Posmiertnie wydano dalsze jej ksiazki: Pause: A Sketch Book (1953); The Heart of e Peacock (1953); An Address (wyklad z roku 1930; 1955); Hundreds and Thousands (Dzienniki; 1966).



Emily Carr: Red Tree, 1938.
Art Gallery of Ontario, Toronto, ON.

W roku 1938 Emily Carr namalowala obraz Sombreness Sunlit ("Mrocznosc oswietlona sloncem"), na ktorym promieniujace swiatlo przebija sie przez mroczne pnie drzew z widoczna wrecz ogromna energia. Prawdziwym tematem tego obrazu jest swiatlo, symbol nadziei i dazen, ktorymi wypelnione bylo cale zycie Emily.



Emily Carr: Sombreness Sunlit, 1938.
British Columbia Archives and Records Service.

Z wiosna 1939 roku, Emily przezyla drugi ciezki atak serca. Juz po wybuchu Drugiej Wojny Swiatowej, na przekor jej okropnosciom, namalowala obraz Happiness ("Szczescie"). Mlode drzewo, rozciaga galezie w delikatnym objeciu unoszacym widza w gore do niebieskiego nieba, objeciu zsynchronizowanym z wibrujacym rytmem i delikatnoscia jesiennego poszycia lesnego. Obraz mial, wg autorki, ukazac, ze "dobra, piekna i inspirujaca wola natury jest silniejsza niz zlo i okrucienstwo, a zycie jest silniejsze niz wojna."



Emily Carr: Happiness, 1939.
Maltwood Art Museum and Gallery, University of Victoria.




Emily Carr: Forest Landscape, 1939.
Vancouver Art Gallery, Vancouver, BC.

Jakby zegnajac sie z dawnym zyciem, w roku 1942, po jedenastu latach, powrocila do tematyki totemow. Z swoich szkicow z roku 1912 namalowala totem A Skidegate Pole. Totem Haida z Queen Charlotte Islands o twarzy rekina na tle rozswietlonego nieba jest zintegrowany z zielona przyroda, oddajac poczucie jednosci wszelkiego stworzenia.



Emily Carr: A Skidegate Pole, 1942.
Vancouver Art Gallery, Vancouver, BC.

W sierpniu 1942 odbyla ostatnia malarska wyprawe do lasu. Uradowana pobytem w spokojnym lesie, namalowala obraz Cedar ("Cedr"). Galezie drzewa plyna spokojnie poprzez plotno, "zaczarowane jak paprocie, ciezkie jak bol serca."



Emily Carr: Cedar, 1942.
Vancouver Art Gallery, Vancouver, BC.

W lutym 1945 w Victorii schorowana Emily Carr zaczela przygotowywac swoja wystawe, ktora miala odbyc sie w maju owego roku w Vancouver, w polaczeniu z nadaniem jej honorowego doktoratu przez University of British Columbia. 24 lutego wyczerpana przewieziono ja do domu opieki, gdzie zmarla 2 marca 1945 roku. Na trzy dni przed smiercia napisala do przyjaciela Ira Dilworth: "Jestem na koncu korytarza, gdzie nikt nigdy nie przychodzi i nic sie nigdy nie dzieje".

Umarla jak zyla: samotnie, pracujac. Pozostala po Emily Carr jej sztuka, milosc przyrody, milosc kultury Canada's First Nations, jej odwaga, determinacja i sila ducha, ktore staly sie inspiracja dla wielu, przez dwa pokolenia. Inspiracja trwajaca.




Bibliografia:
  1. Maria Tippett: Emily Carr. A Biography. Stoddart, Toronto, 1994.
  2. Anne Newlands: Emily Carr. An Introduction to Her Life and Art. Firefly Books, Willowdale, 1996.







Copyright © 1997-1999 Zwoje