

|
Jesien, przez gorskie idac przelecze, Miast serca - lisc mi szkarlatny wklada - Miast oczu - wtula dwie drobne tecze I spiewa: "Ziemia kona juz - blada, Lisc bez zieleni, kwiat bez motyli Krew tysiacbarwna wysacza z siebie, Jakby chcial w jednej odtworzyc chwili Kolory wiosny - po jej pogrzebie!... Tys moim lisciem, tys moim kwiatem, Bez zalu z calym zegnaj sie swiatem! Pij czar wspomnienia z jesiennej mgly! - Konam! po calej konam przestrzeni Od pol kobierca - do chmur kobierca! Lecz pomnij - smiercia piekna jesieni: Czlowiek jest kwiatem innego serca!... Odkwitna kwiaty z sniegow powicia, Gdy sie odzloci slonce na nowo! Wyrwiesz je ze snu zlotym klem zycia I dawnych szeptow napelnisz mowa! Ale po mojej wiosny pogrzebie Juz nie odtworzysz blaskow na niebie I bezwladnego - w glebokim snie - Nie zbudzisz mnie!... Przeglad Tygodniowy, 1898 nr 11 |

![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() | ||||