JESIENIA





BOLESLAW LESMIAN






Jesien, przez gorskie idac przelecze,
Miast serca - lisc mi szkarlatny wklada -
Miast oczu - wtula dwie drobne tecze
I spiewa: "Ziemia kona juz - blada,
Lisc bez zieleni, kwiat bez motyli
Krew tysiacbarwna wysacza z siebie,
Jakby chcial w jednej odtworzyc chwili
Kolory wiosny - po jej pogrzebie!...
Tys moim lisciem, tys moim kwiatem,
Bez zalu z calym zegnaj sie swiatem!
Pij czar wspomnienia z jesiennej mgly!
Konaj i ty!"


- Konam! po calej konam przestrzeni
Od pol kobierca - do chmur kobierca!
Lecz pomnij - smiercia piekna jesieni:
Czlowiek jest kwiatem innego serca!...
Odkwitna kwiaty z sniegow powicia,
Gdy sie odzloci slonce na nowo!
Wyrwiesz je ze snu zlotym klem zycia
I dawnych szeptow napelnisz mowa!
Ale po mojej wiosny pogrzebie
Juz nie odtworzysz blaskow na niebie
I bezwladnego - w glebokim snie -
Nie zbudzisz mnie!...


Przeglad Tygodniowy, 1898 nr 11








Copyright © 1997-1999 Zwoje