Most of the material in this article, in particular all the translated quotations of the climbers, come from the reports by MountainZone.com http://www.mountainzone.com .

The written permission to use this material in translation in "Zwoje" ("The Scrolls") obtained from Ms. Meredith Goldstein, Public Relations MountainZone.com is gratefully appreciated.

It was not, however, possible to obtain the permission to reproduce the photo of the body of George Mallory. All the original material can be found in the Internet at the URL: http://www.mountainzone.com .

* * *

Wiekszosc materialu zawartego w tym artykule, a w szczegolnosci cytaty wypowiedzi wspinaczy pochodza z doniesien MountainZone.com http://www.mountainzone.com .

Jestem wdzieczny Ms. Meredith Goldstein, Public Relations MountainZone.com za uprzejme pisemne zezwolenie na cytowanie w "Zwojach" (w tlumaczeniu) doniesien MountainZone.com.

Nie zdolalem, jednakze, uzyskac zezwolenia na reprodukowanie fotografii odnalezionego ciala George'a Mallory'ego. Pelny oryginalny material mozna znalezc w Internecie pod adresem URL: http://www.mountainzone.com .

Andrew (Andrzej) Kobos





CZLOWIEK GORY
THE MAN OF THE MOUNTAIN
George Leigh Mallory





ANDRZEJ M. KOBOS

(based on the reports of MountainZone.com)


W roku 1919 w Anglii, rozbudzilo sie na nowo zainteresowanie Himalajami, a w szczegolnosci Mount Everestem (Czomolugma), najwyzsza gora swiata (29,028 stop; 8842 m) oznaczona topograficznie w roku 1852. Dostepne wowczas dojscie bylo tylko od strony polnocnej, od Tybetu. (Sciana polnocna jest trudniejsza do pokonania oraz do szybkiego zejscia niz poludniowa oraz bardzo oddalona od zamieszkalych okolic.)

W roku 1921 wyruszyla pod Mount Everest od polnocnej, tybetanskiej strony wyprawa rekonesansowa w ktorej wzial udzial znakomity wspinacz, znany ze swych wejsc w Andach, George Leigh Mallory (ur. 1886). Mallory Wheeler i Bullock weszli wtedy najwyzej, na gran North Col na wysokosci 25,000 stop, skad zawrocili zmuszeni wichura.



W 1922 roku wyruszyla tam ponownie regularna wyprawa angielska. Na stoku North Col grupa tragarzy Szerpow zostala zmieciona przez lawine, w ktorej zginelo 7 ludzi. Wyprawe przerwano.


Rok 1923 poswiecono na gromadzenie funduszow na nowa wyprawe. Wtedy to w Nowym Jorku na pytanie "Why climb Everest?" Mallory odpowiedzial "Because it's there". Odpowiedz ta przeszla do historii.



Z wiosna 1924 wyruszyla na polnocna sciane Mount Everestu nastepna wyprawa angielska pod kierownictwem F.E. Nortona. 6 czerwca 1924 Mallory i Irvine opuscili baze w obozie IV na North Vol. Wczesnym rankiem 8 czerwca 1924, George Mallory i Andrew Irvine wyruszyli do ataku szczytowego z Obozu VI. Noel Odell, ktory pozniej tego dnia dotarl do Obozu VI na (wysokosci 26,700 stop), ujrzal ich o 12:50 wspinajacych sie wg niego na Drugi Uskok grani na wysokosci 28,230 stop. O 2:00 przyszla sniezyca. George Mallory i Andrew Irvine nigdy nie powrocili z grani.




* * *


Tajemnica losu Mallory'ego i Irvine'a pasjonowala wielu (nie tylko wspinaczy) przez 75 lat. Stali sie oni symbolem uporu i determinacji, symbolem Mount Everestu. Zagadka pozostaje czy przed smiercia weszli oni na szczyt Mount Everestu, czy nie. Wysunieto wiele teorii i spekulacji na ten temat. W roku 1933 Wager, Harris i Smythe znalezli czekan Mallory'ego albo Irvine'a niedaleko Pierwszego Uskoku grani. W roku 1978, chinski wspinacz Wang Hong Bao wyjawil pewnemu japonskiemu wspinaczowi na wspolnej chinsko-japonskiej wyprawie, ze podczas pierwszej chinskiej wyprawy na polnocna sciane Mount Everestu w roku 1975 natknal sie byl na cialo, ktore okreslil jako "Old English Dead." Wang Hong Bao w kilka dni po ujawnieniu tego zginal w lawinie, zanim dokladnie opisal polozenie ciala. W roku 1986 miala miejsce specjalna ekspedycja poszukiwawcza, ktora jednak nie odnalazla niczego.




Z wiosna 1999 wyruszyla na polnocna sciane Mount Everestu "Mallory&Irvine Research Expedition," kierowana przez weterana wypraw himalajskich Erica Simonsona, Amerykanina. W sklad ekspedycji wchodzili wspinacze, historycy, filmowcy i glacjolodzy. Glownym celem ekspedycji bylo wyjasnienie tajemnicy losow George'a Mallory'ego i Andrew Irvine'a, ktorzy zagineli na tej scianie przed 75 laty.

Simonson traktowal wyprawe nie tylko jako poszukiwawcza ale jako "lekcje historii."


Eric Simonson :

Osiagniecia wspinaczy takich jak George Mallory i Andrew Irvine nie sa w pelni doceniane. Dotarcie w roku 1924 na 900 stop od wierzcholka, w ubiorze z tweedu, uzywajac bardzo ciezkich i prymitywnych aparatow tlenowych bylo czyms niewiarygodnym. Nasza ekspedycja na Everest przeprowadzi wazne poszukiwania historyczne w sposob, ktory odda tym hold ludziom i wszystkim innym wspinaczom, ktorzy tam przed nami zostali.

1 maja 1999 o 5 rano rano grupa pieciu wspinaczy, Conrad Anker, Andy Pollitz, Dave Hahn, Tap Richards i Jake Norton opuscila Oboz V na wysokosci 25,700 stop i wspiela sie na wysokosc ponad 27,000 stop w rejon tzw. Obozu VI, we wklesnieciu Polnocnej Sciany Mt. Everestu, nad dolina East Rongbuk. Byl to rejon gdzie w roku 1975 chinski wspinacz mial dostrzec stare cialo Anglika: "Old English Dead", w odleglosci 20 minut od Obozu VI wyprawy chinskiej. Wspinacz ow w roku 1978 zginal pod lawina na krotko po przekazaniu tej lakonicznej informacji innemu, japonskiemu wspinaczowi. Przyjmowano ogolnie, ze bylo to cialo Andrew Irvine'a.

Wspinacze amerykanscy zauwazyli niebieskie butle tlenowe, ktore uzywala ekspedycja chinska w 1975 roku. Upewnili sie wiec, ze byli we wlasciwym rejonie. Tam rozwineli sie w tyraliere i rozpoczeli systematyczne poszukiwanie, posuwajac sie na ksztalt sieci. Planowali przeszukanie obszaru wielkosci "dziesieciu boisk futbolowych." Zaczeli znajdowac inne martwe ciala. Mogly to byc ciala tylko z 1924 roku albo po roku 1975. Czesc, to byli wspinacze, ktorzy usiedli z wyczerpania by umrzec, inni najwyrazniej odpadli z polnocno-wschodniej grani.


Jake Norton :

Bylem wyzej niz kiedykolwiek dotad. Chodzac wokol szukajac cial jest strasznym zajeciem, szczegolnie jesli jestes na stoku, gdzie drobne potkniecie moze zamienic cie w nastepna ofiare do poszukiwania.

Po prawie dwoch godzinach poszukiwan Conrad Anker, ktory, probujac wyobrazic sobie jak dziala na spadajacych ludzi grawitacja, odszedl najdalej, schodzac najnizej po dosyc stromym stoku, nieomal do lewego skraju planowanego obszaru poszukiwan, przywolal swoich partnerow przez radio. Znalazl cialo, ktore nie bylo cialem wspolczesnego wspinacza. Znalazl "igle w stogu siana."


Conrad Anker :

Dotarlismy do Obozu VI okolo 10 rano i rozdzielismy sie, rozpoczynajac poszukiwania. Zaczalem od dojscia do niewyraznego zebra gdzie w roku 1975 znajdowal sie oboz wyprawy chinskiej. Tam dostrzeglem cialo, ktore obejrzalem, ale po odziezy i ekwipunku upewnilem sie, ze bylo to cialo wspinacza z niedawnego okresu. Intuicyjnie, zaczalem isc na zachod i w dol. Zszedlem najnizej jak moglem do urwiska skalnego i na najnizszej polce znalazlem nastepne cialo. Bylo wybielone, pomyslalem, ze moze to byc jeden z ludzi, ktorych szukalismy. Podszedlem i znowu stwierdzilem, ze ekwipunek na nim byl nowoczesny. Wracalem stamtad zygzakiem w gore, w strone Obozu VI po zachodniej stronie zeberka. Po okolo 15 minutach zatrzymalem sie, zdjalem raki, aby wspiac sie na skale, szedlem dalej az zauwazylem stary powiewajacy namiot, do ktorego postanowilem dojsc i obejrzec. I wtedy patrzac na zachod, zauwazylem biala plame, ktora byla bielsza niz skala wokol a takze bielsza niz snieg, ktory tam lezal. Poszedlem tam. I po kilku minutach zdalem sobie sprawe, ze nie bylo to cialo z niedawnych czasow; ze bylo ono tam juz przez bardzo dlugo.

Przywolalem przez radio czlonkow zespolu i rozpoczelismy identyfikacje ciala. [...]

Moje osobiste wrazenie z natkniecia na cialo Mallory'ego nie bylo wrazeniem zjawy. Widzialem tu juz inne ciala. On wydawal sie byc calkiem spokojny i nie bylo to dla mnie przerazajace. Wydawal sie w spokoju sam z soba. Byl tutaj juz bardzo dlugo i bylo w tym jego byciu tutaj cos bardzo subtelnego, nie przerazajacego ani gwaltownego.


Andy Pollitz :

Obraz, ktory na zawsze zostanie w mojej pamieci, jest obrazem czlowieka, ktory do samego konca walczyl o zycie. Nie poddal sie, az sie zatrzymal i wtedy pewnie stalo sie dla niego jasne, ze nie mial zadnej nadziei. Moge sobie tylko wyobrazic jak zdal sobie sprawe, ze nie mial zadnej szansy ocalenia. [...] Nigdy nie zapomne ani tego czlowieka, ani jego reki. Mysle, ze ta reka zawiera w sobie jego sile, jego kocia zwinnosc i upor w nie poddawaniu sie.

Cialo bylo wmarzniete w lod ze zwirem. Na wysokosci ponad 27,000 (8,200 m) stop przy wietrze 40-50 km/godz. w 20 stopniowym mrozie, wspinacze rozpoczeli archeologiczne odgrzebywanie. Musieli zdjac z siebie maski i butle tlenowe, zeby miec swobode ruchow i porozumiewac sie z soba. Zachowali cisze radiowa.


Dave Hahn :

Gdy dotarlem do moich partnerow, nie bylo watpliwosci, ze patrzylismy na czlowieka, ktory przylgnal do Mount Everestu przez 75 lat. Nie mial ubrania na wiekszosci ciala, a jego skora byla wybielona w zaskakujacym stopniu. Mialem uczucie, jakbym ogladal grecka lub rzymska marmurowa rzezbe. Inni natychmiast zauwazyli doskonale zachowany podkuty but na jednej nodze i rozdarcie buta przez zlamane kosci goleniowe i strzalkowe. Wokol ciala byla lina wspinaczkowa, spleciona i biala, bardziej jak dekoracja, niz narzedzie konieczne dla utrzymania sie przy zyciu w pionowym swiecie. [...] Uszkodzenia byly widoczne, ale nie wszechobecne, wiec najprawdopodbniej nie bylo to odpadniecie z grani polnocno-wschodniej, gdzie w 1933 roku znaleziono legendarny czekan; to byloby dla ciala zbyt wiele. Jednak czlowiek ten odpadl od skal i musial zsunac sie dosc daleko po snieznym stoku, ale przezyl to wszystko. Wyciagnietymi rekami i chwytajacym dlonmi zatrzymal swoje spadanie. Ulozyl sie, zeby umrzec, skrzyzowal zlamana noge z druga dla pewnej ulgi.

Patrzac na jego cienkie, warstwowe odzienie (siedem, moze dziewiec warstw bawelny, welny i tweedu) bylo oczywiste, ze dla czlowieka w szoku na 27,000 stop koniec nadszedl szybko. Lina oznaczala, ze ci najslynniejsi partnerzy nie rozdzielili sie. Zostali przecieci przez gore, a nie przez chec jednego zdobycia gory bez obciazania sie drugim. Ten czlowiek byl w pokoju z soba. [...]

Watpie, zeby ktokolwiek z nas w calej naszej wspinaczkowej i gorskiej karierze mial zludzenie, ze obszukiwanie martwego ciala bedzie latwe, ale zaskoczylo nas, jak trudno nam to przyszlo.

Nie chcielismy zaklocac jego spokoju. Lezal tam przez 75 lat, ale rownoczesnie pomyslelismy sobie, jak lepiej moglibysmy oddac mu hold, niz probujac ustalic, czy wszedl on byl na szczyt Mount Everestu w roku 1924. Przeszukalismy wiec wszystko w poszukiwaniu dowodow.

Glowa i rece wyprostowanego, zorientowanego ku gorze wspinacza byly wmarzniete w kamienie, ktore przez lata nagromadzily sie wokol ciala. [Lezal twarza w dol.] Nie przewracalismy go. Sieganie pod niego wymagalo godzin cierpliwego odgrzebywania czekanem i scyzorykami. Rozciawszy czesc jego ubrania, Jake [Norton] znalazl naszywke wytworcy, a pod nia druga, starannie przyszyta: "G. Mallory." Przerwalismy prace i popatrzylismy po sobie: Wykrztusilismy z siebie: "Dlaczego Andrew Irvine mialby nosic koszule George'a Mallory'ego?" Wtedy uswiadomilismy sobie, ze nie znalezlismy Irvine'a. Nie odkrylismy po raz drugi owego "Old English Dead", ktorego znalazl Wang Hong Bao. Bylismy przy samym George Leigh Mallory'm. Czlowiek Gory. Igla w stogu siana. Mallory byl czlowiekiem, z ktorego smialoscia i uporem wzroslismy zazdrosnie... i teraz dotykalismy go. Zauwazylismy muskularne ramie wspinacza, nadal jeszcze po tych wszystkich latach.

Potem znalezlismy wiecej naszywek [na swetrze, szaliku i chusteczkach], kazda wzmacniala jak uderzenie mlotem powage tego co robilismy. [...] Byla potrzeba zaklocenia Georga Mallory'ego tylko ten jeden raz, probujac udowodnic to, co moglo byc jego ostatnim i najwiekszym szczytem. Nie znalezlismy aparatu fotograficznego, ktory bylby najszybsza droga do udowodnienia tego. Nie bylo czekana, ani maski tlenowej. Ale znalezlismy inne istotne rzeczy. Wysokosciomierz do 30,000 stop (polamany najwyrazniej w upadku) i przede wszystkim doskonale zachowany list od jego zony [Ruth], w kieszeni, w poblizu serca. [...] Jake znalazl okulary lodowcowe w kieszeni koszuli. To wskazywalo, ze swiatlo dzienne bylo liche lub go nie bylo, gdy nastapil wypadek. Moze to wskazywac, ze Mallory i Irvine schodzili. Jezeli schodzili po ciemku, to byc moze zaryzykowali byli caly dzien az do szczytu. Patrzac w gore, doszlismy do wniosku, ze nie odpadli oni od najtrudniejszego miejsca obecnej drogi, Drugiego Uskoku. Ich upadek nastapil gdzies pomiedzy Pierwszym Uskokiem a dolnym krancem zlebu, ktorego wspinacze uzywaja obecnie powyzej Obozu VI aby przejsc przez Yellow Band. [...]

Po zebraniu wiekszych kamieni dla pochowku (nie latwe zadanie w miejscu, gdzie kamienie przelatuja z szybkoscia 60 mil na godzine) pochowalismy go. Zostawilismy go gorze, odbylismy ceremonie, ktora zostala nam zalecona przez jego rodzine w Anglii. Andy odczytal modlitwe polecona nam przez kosciol w Bristolu. Zakrylismy go i zaraz potem zaskoczylo nas, ze jeden krok w bok, i juz nie interesuje cie zycie George'a Mallory'ego, ze jeden krok od niego i juz martwisz sie o swoje zycie i o to, ze mozesz spasc teraz ty z Polnocnej Sciany. To sie nie stalo. Nasza piatka wrocila pod koniec [13-godzinnego] dnia do Obozu V.


Tap Richards :

Pochowalismy cialo pod kamieniami, zostawilismy Mallory'ego w bardzo spokojnym miejscu, w wielkim otoczeniu, ktore wydaje sie byc prawdziwie wlasciwe dla niego.

Eric Simonson, Leader of the Mallory&Irvine Research Expedition, ujawnil, ze pobrano probki z ramienia Malloryego dla identyfikacji DNA w laboratorium w Anglii. Znaleziono kilka roznych listow adresowanych do Mallory'ego od czlonkow jego rodziny, niektore trudne do odczytania, szcyzoryk i chusteczki do nosa z monogramami "G.L.M."

Mallory lezal twarza w dol. Glowy jego nie odgrzebano. Wspinacze sa przekonani, ze nie jest to cialo znalezione w 1975 roku przez chinskiego wspinacza, ze nigdy dotad nie zostalo ono ruszone. Nie ujawniono dokladnego miejsca znalezienia i pochowania ciala Mallory'ego, aby nie stalo sie ono w przyszlosci miejscem turystycznym.

Andy Pollitz i Thom Pollard wrocili jeszcze raz do miejsca odnalezienia i pochowania Mallory'ego. Przeszukali dokladnie najblizszy teren przy pomocy detektorow metalu. Znalezli jeszcze tylko zegarek Mallory'ego. Nie natrafili jednak na slad aparatu fotograficznego. Doszli do przekonania, ze nic juz nie pozostalo tam do odnalezienia.

Conrad Anker and Dave Hahn weszli na szczyt Mount Everestu od strony polnocnej, droga jaka musieliby wspiac sie Mallory i Irvine. Pokonali w klasycznej wspinaczce Drugi Uskok. Anker twierdzi, ze jego zdaniem jest nieprawdopodobne, aby Mallory i Irvine mogli w swoim ekwipunku wejsc na szczyt w 1924 roku, nie tylko z powodu technicznych problemow Drugiego Uskoku, ale i innych trudnosci w koncowej czesci drogi.

25 maja 1999 we wspaniale zdobionej sali Hotelu Yak and Yeti w Katmandu (Nepal) Eric Simonson i czlonkowie ekspedycji odbyli konferencje prasowa. Simonson zaprezentowal cztery z przedmiotow znalezionych przez ekspedycje: szalik z monogramem Mallory'ego, okulary lodowcowe kieszeni, kawalek potrojnie splecionej liny wspinaczkowej oraz uzywana w ekspedycji w 1924 roku butle tlenowa, ktorej zawor wciaz dziala. [Ciekawe, ze nie znaleziono przy Mallory'm zdjecia jego zony Ruth ani miniaturowego wydania Othello, ktore zamierzal on pozostawic na szczycie.]

Znalezione przy Mallorym przedmioty beda poddane mikroskopowemu badaniu naukowemu w probie rozwiazania zagadki, czy Mallory i Irvine weszli na szczyt Mount Everestu. Byc moze zdola sie odczytac maksymalna wysokosc zanotowana przez wysokosciomierz, albo znalezc slady przeciecia liny na scyzoryku Mallory'ego.

Znalezione przedmioty zostana oddane w opieke American Foundation for International Mountaineering Exploration and Research. Chwilowo przechowywane sa w State History Museum w Tacoma, WA. Dochod ze sprzedazy zdjec ciala Mallory'ego zostanie przekazany organizacji charytatywnej dzialajacej wsrod mieszkancow rejonu Himalajow.

Simonson powiedzial rowniez, ze pomiedzy wysokoscia 27,000 stop a szczytem Mount Everestu czlokowie ekspedycji naliczyli 17 cial wspinaczy, ktore tkwia na tej drodze.

Simonson planuje nastepna ekspedycje poszukiwawcza w roku 2000 dla odnalezienia ciala Andrew Irvine'a oraz byc moze dalszych przedmiotow, w tym ich aparatu fotograficznego. Wierzy, ze aparat ten gdzies tam musi byc, a film z niego, zachowany przez zimny suchy klimat moglby rozstrzygnac definitywnie, czy Mallory i Irvine weszli na szczyt Mount Everestu, 29 lat przed Hillarym i Tensingiem.


Eric Simonson :

"Poniewaz chodzi o pierwsze wejscie na najwyzszy szczyt na Ziemi, ma to olbrzymie znaczenie historyczne oraz znaczenie z punktu widzenia ludzkiego przedsiewziecia i wyzwania. Jest to niezwykla historia i sadzimy, ze nie jest nierealistyczny nasz powrot tam, aby napisac jej koncowy rozdzial."

Dziekuje Andrzejowi Skupinskiemu za poprawke i uzupelnienie do napisanego juz tekstu.  (AMK)







Copyright © 1997-1999 Zwoje