Wiktor Weintraub, znakomity polski literaturoznawca, przez wiele lat profesor literatury polskiej w Harvard University, zrecenzował książkę Mariana Pankowskiego Leśmian, czyli bunt poety przeciwko granicom ( Wiadomości 29/1164, Londyn 21 lipca 1968). Oto krótkie fragmenty tej recenzji.  (AMK)




O LEŚMIANIE
I FRANCUSKIEJ KSIĄŻCE O NIM





WIKTOR WEINTRAUB


(fragmenty)



Leśmian jest chyba największym w poezji polskiej piewcą zmysłowej ekstazy miłosnej. Erotyki jego, te z Łąki, tętnią żywą, jakże gorącą krwią i są urzekająco piękne. Drugi aspekt to opisy przyrody. Ich zachwycająca naoczność, precyzją obserwacji, sprawiają, iż odznaczają się one wielką siłą ewokacyjną. Uwaga poety w tych opisach najchętniej koncentruje się na jakimś drobiazgu; źdźble trawy, badylu, ważce, bąku. Oto pierwszy lepszy przychodzący na pamięć przykład:

Wkosmacona w kwiat płytki
Łeb ująwszy w dwie chwytki,
Pszczoła, nim ją porwie lot,
W słońcu myje się jak kot
I do naga z rozwianych skrzydeł się rozbiera.

Poza erotyką i naturą wszystko inne w tej poezji to świat fantazji. Świat bardzo osobliwy, najcharakterystyczniejszym bowiem wyznacznikiem jest jego nieistnienie. O tym nieistnieniu, Leśmian nigdy nie pozwala nam zapomnieć.

Obok ekstazy miłosnej i przyrody, język to trzecia z głównych dramatis personae poezji Leśmiana. To śmiałe eksperymentowanie materią poezji stwarza wokół niej aurę czegoś bardzo nowoczesnego i czyni z lektury jej tak ekscytujące przeżycie. I dlatego najbardziej udane wiersze Leśmiana, to nie tylko wiersze ładne czy piękne, ale olśniewające odkrycia nowych możliwości, nowych sposobów wyrazu. Cena jednak tak zuchwałego eksperymentatorstwa była niemała. Leśmian operował na granicy komunikatywności języka i nić porozumienia z czytelnikami w poezji jego nieraz się urywa. [...]



* * *

Dziś, kiedy Leśmian jest powszechnie uznanym wielkim poetą, rozróżnienie między tym, co w poezji jego było olśniewającym odkryciem, a tym, co tylko nieudanym eksperymentem, często się w krytyce zatraca. I jest wielka zasługą francuskiej książki Mariana Pankowskiego (*), że entuzjazm jej autora dla poezji Leśmiana nigdy nie przygłusza czujnego zmysłu krytycznego, że autor nie korzysta z "naukowego" alibi dla uchylenia się przed wartościowaniem. Książka ta powstała jako praca doktorska, napisana pod kierunkiem znakomitego belgijskiego polonisty Claude'a Backvis'a. [...]

Szczególnie ostro wyeksponowaną tezą książki jest twierdzenie o barokowości poezji Leśmiana. Jest w tym pewna doza prawdy: odrealnienie życia, motywy "życia snem" i metamorfoz, upodobnianie w leksyce bogatej i niezwykłej - wszystko to w jakiś sposób spokrewnia poezje Leśmiana z poezją baroku. Ale w swoich usiłowaniach wywiedzenia Leśmiana z tradycji baroku autor przeholował. [...] Tak jak rzeczy w tej chwili wyglądają, wywodzenia Leśmiana z tradycji barokowej wisi w powietrzu. [...]

Jest w tej książce sporo spornych kwestii. Ale jest tak i dlatego, że autor jej nie ma w sobie nic z konwencjonalnego krytyka, powtarzającego utarte sądy. Dlatego jest to książka świeża i żywa. I są w niej bardzo cenne analizy krytyczne. Jak subtelnie i wnikliwie zanalizował autor eschatologię Leśmiana, jego problematykę religijną, motyw Boga w jego poezji, sprawy trudne i skomplikowane, na których temat szczególnie dużo jest w literaturze krytycznej o Leśmianie bałamutnych sądów. Jak znakomita jest jego analiza ballad Leśmiana, tłumacząca dzięki czemu Leśmian potrafił stworzyć ze swoich ballad nie, jak jemu współcześni, mniej lub bardzo wdzięczne stylizacje, ale wiersze o potężnym rezonansie metafizycznym, w pełni angażujące emocjonalnie czytelnika, cykl będący jednym z największych osiągnięć poezji polskiej.

Nierówna to książka, miejscami irytująca, ale przy tym wszystkim najlepsze dziś ujęcie poezji Leśmiana.

Wiadomości 29/1164, Londyn 21 lipca 1968





(*) Marian Pankowski: Leśmian. La révolte d'un poète contre les limites. Bruxelles, Presses Universitaires, 1967. 273pp.








Copyright © 1997-2007 Zwoje