
The upcoming millenium is not just about computers; it is also about religion and religious extremism. If we obsess about the digit bug and allow the mainstream media to pretend that the religious aspect is confined to the fringes and the tele-evangelical circus, we will be blindsided by the dangerous beliefs and plans of religious millennialism. Some evangelists are already turning up the heat. The "Concerned Christians" recently expelled from Israel were planning "millennial violence" in an attempt to speed up the Last Days: shades of Waco.
The Rev. Jerry Falwell has recently made a reference to the Antichrist that should strike terror into the hearts of all Americans and Jews in particular. On February 14, 1999, Falwell told an audience in Kingsport, Tenn., that the Antichrist was probably already alive and living among us: "[...] when he appears during the Tribulation period he will be a full-grown counterfeit of Christ. Of course he'll be Jewish. Of course he'll pretend to be Christ."
The AP report of the event explained that "according to the Bible, the Antichrist will spread universal evil before the end of the world but will finally be conquered at the second coming of Christ. Falwell said later in Williamsburg, Tenn. that he did not intend his statement to be anti-Jewish. He said he only meant that the Antichrist must be Jewish because Jesus was a Jew."
The New Testament says no such thing. Early Christian and medieval theologians tossed together a large number of often-enigmatic references in the Book of Revelation to "the Beast" and in other books of the New Testament to "antichrists." This lengthy process produced a completely non-Biblical figure, "_the_ Antichrist". He was formed out of a mixture of legend, misquotation, and a crude "logic of salvation". According to this logic, if Jews are awaiting a Messiah, and Christians are awaiting a Beast or an enemy of Christ, then the two must be the same guy; and he must be Jewish.
It is no surprise that Falwell has repeated this myth, since many Christian thinkers, without clear Scriptural proof, have believed that "the Antichrist" would be a Jew. It was widely circulated at the end of the Middle Ages after the invention of the printing press. One of the first books ever printed (around 1450) was The Book of Antichrist, a collection of crude wood-cuts with hand-written captions. The "Antichrist Blockbook" drew on a popular story that had already been circulating widely in manuscript for some time.

For centuries, Christian authorities cited the Antichrist myth as a reason not to tolerate Jews "in our midst," because Jews were often believed to be an apocalyptic "fifth column," probable traitors to the Christian commonwealth. Influential theologians, dozens of plays and treatises, and early books foretold a Jewish Antichrist whose followers would be Jews. Ideas, especially religious ideas, do have consequences--as Waco finally proved to secular America. The danger in this case is that large number of Christians will believe this hateful myth because Falwell has repeated it.
Falwell might not be entirely aware of it, but the main feature of the "Jewish Antichrist" myth was that he would be a sinful, lascivious, wicked Jew, conceived in sin by a wicked Jewish prostitute and the Devil (some versions say by her father). All the Jews of the world would follow Antichrist to Jerusalem. There they would rebuild the Jewish Temple and rule over the world. They would persecute Christians until Christ returned in glory.
The Jewish Antichrist legend is a prelude to persecution--of Jews. The most infamous piece of antisemitic propaganda, the so-called Protocols of the Elders of Zion, also repeats the medieval fable. The 'Protocols', together with the Antichrist myth, sow the seeds of anti-Judaism and antisemitism and endanger religious liberty.
If Christians truly believe Jews are about to welcome Antichrist, imagine the consequences for American society and civil rights. However, most respectable and moderate Christian thinkers have rejected and still reject the Antichrist legend. This path is open to all Christians concerned about the appalling history of Christian-Jewish relations, and who would like to put into practice the actual Biblical commandment to "love thy neighbor."
The mainstream media continue to portray doomsayers according to the conventions of editorial cartoonists: loonies with long white beards, standing on mountaintops with placards proclaiming "the End." When influential figures like Falwell fuel the already potent millennial atmosphere with the Antichrist myth, democratic societies ought to take note--and to worry.


Nadchodzące millenium nie dotyczy wyłącznie komputerów, dotyczy ono również religii i religijnego ekstremizmu. Jeżeli poddamy się obsesji insekta cyfrowego i pozwolimy najważniejszym mediom uznać, że ów religijny aspekt ograniczony jest do marginesów i tele-ewangelicznego cyrku, pozostaniemy zaślepieni niebezpiecznymi wierzeniami i planami religijnego milenizmu. Niektórzy ewangeliści już podsycają gorąco. "Zaangażowani Chrześcijanie" niedawno usunięci z Izraela, planowali "milenijną przemoc" w próbie przyspieszenia Ostatecznych Dni: cienie Waco [Texas].
Ostatnio, Rev. Jerry Falwell wspomniał Antychrysta, który wprowadzi strach do serc wszystkich Amerykanów, a Żydów w szczególności. 14 lutego 1999, Falwell powiedział zgromadzeniu w Kingsport, Tennessee, że Antychryst już prawdopodobnie żyje i mieszka wśród nas: "[...] kiedy pojawi się w okresie Męki, będzie on pełnym fałszerstwem Chrystusa. Oczywiście będzie on Żydem. Oczywiście będzie udawał, że jest Chrystusem."
Raport Assosiated Press o tym wystąpieniu wyjaśniało, że "według Biblii, Antychryst rozniesie uniwersalne zło przed końcem świata, ale że ostatecznie zostanie pokonany w momencie drugiego przyjścia Chrystusa. Falwell powiedział później w Williamsburg, Tennessee, że miał miał takiej intencji, aby jego oświadczenie było antyżydowskie. Powiedział, że miał na myśli tylko to, iż Antychryst musi być Żydem, ponieważ Jezus był Żydem."
Nowy Testament nie mówi nic takiego. Wcześni Chrześcijanie i średniowieczni teolodzy grupowali razem liczne, często enigmatyczne odnośniki do "Bestii" w Księdze Apokalipsy oraz do "antychrysta" w innych księgach Nowego Testamentu. Ten długotrwały proces wyprodukował zupełnie nie-biblijną postać, "Antychryst." Został on sformowany z mieszaniny legendy, przekręconych cytatów oraz surowej "logiki zbawienia." Według tej logiki, jeżeli Żydzi oczekują jakiegoś Mesjasza, a Chrześcijanie oczekują jakiejś Bestii albo jakiegoś wroga Chrystusa, to tychże dwoje musi być tym samym facetem; i ten musi być Żydem.
Nie jest żadną niespodzianką, że Falwell powtórzył ten mit, ponieważ wielu chrześcijańskich myślicieli, bez jasnego dowodu z Pisma, wierzyło, że Antychryst będzie Żydem. Zostało to szeroko rozpowszechnione pod koniec Średniowiecza, po wynalezieniu druku. Jedną z pierwszych książek, jaka została kiedykolwiek wydrukowana (około 1450) była Księga Antychrysta, zbiór topornych drzeworytów z ręcznie wpisanymi podpisami. Ta "Antychrystowa Księga Klocków" czerpała z popularnej opowieści, która już przez pewien czas wcześniej krążyła szeroko w rękopisach.
Przez wieki, chrześcijańskie władze cytowały mit Antychrysta jako powód dla którego nie należy tolerować Żydów "wśród nas", ponieważ Żydzi często uchodzili za apokaliptyczną "piątą kolumnę," prawdopodobnych zdrajców wspólnoty chrześcijańskiej. Wpływowi teolodzy, dziesiątki sztuk i traktatów oraz wczesne książki przepowiadały żydowskiego Antychrysta, którego wyznawcami będą Żydzi. Idee, szczególnie idee religijne, mają konsekwencje - jak to świeckiej Ameryce ostatecznie dowiodło Waco. Niebezpieczeństwo w tym przypadku leży w tym, iż duża liczba Chrześcijan uwierzy temu pełnemu nienawiści mitowi, ponieważ powtórzył go Falwell.
Falwell może nie zdawać sobie z tego sprawy, ale główną cechą "żydowskiego Anrtychrysta" jest to, że będzie on pełnym grzechu, lubieżnym, nikczemnym Żydem, poczętym w grzechu przez niegodziwą żydowską prostytutkę i Diabła (w niektórych wersjach jej ojca). Wszyscy Żydzi świata podążą za Antychrystem do Jerozolimy. Tam odbudują żydowską Świątynię i stamtąd będą rządzić światem. Będą prześladować Chrześcijan dopóki Chrystus nie powróci w chwale.
Legenda żydowskiego Antychrysta jest preludium do do prześladowań - Żydów. Najbardziej niesławny kawałek antysemickiej propagandy, tzw. Protokoły Mędrców Syjonu, również powtarzają tę średniowieczną baśń. "Protokoły," wraz z mitem Antychrysta, zasiewają ziarna antyjudaizmu i antysemityzmu oraz zagrażają wolności religijnej.
Jeżeli Chrześcijanie prawdziwie uwierzą, że Żydzi niedługo już powitają Antychrysta, należy wyobrazić sobie tefo konsekwencje dla amerykańskiego społeczeństwa i dla praw obywatelskich. Jednakże, większość uznanych i umiarkowanych myślicieli chrześcijańskich odrzuciło i nadal odrzuca legendę Antychrysta. Ta droga jest otwarta dla wszystkich Chrześcijan zaniepokojonych odrażającą historią stosunków chrześcijańsko-żydowskich, i którzy chcieliby wcielać w praktyce rzeczywiście biblijne przykazanie żeby "miłować swojego sąsiada [bliźniego]."
Główne media ciągle przedstawiają głosicieli Końca w konwencji redakcyjnych karykaturzystów: pomyleńcy o długich białych brodach, stojący na szczytach gór z plakatami obwieszczającymi "Koniec." Kiedy wpływowe osobistości jak Falwell podsycają mitem Antychrysta i tak już nabrzmiałą atmosferę milenijną, demokratyczne społeczeństwa muszą to dostrzec - i zaniepokoić się.

![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() | ||||